Gość: Bronek
IP: *.plocman.pl
03.02.05, 07:38
Oto tekst z dziśiejszego Życia Warszawy. A jak jest w Płocku?
Republika kolesi z PiS-u
Gdańsk rozdawał karty w stołecznych urzędach i placówkach
Prawo i Sprawiedliwość szło do władzy w Warszawie z hasłami odpolitycznienia
urzędów i rozpędzenia republiki kolesi. Tymczasem w stolicy trwa rozdawanie
stanowisk dla "zaufanych". Jak w soczewce proceder ten skupia Ośrodek Sportu
i Rekreacji przy ulicy Potockiej. Wszystkiemu przygląda się prezydent Lech
Kaczyński.
To jego zaufany współpracownik z Gdańska Andrzej Jaworski pośredniczył w
załatwianiu posad ludziom z Pomorza, byłego wyborczego okręgu Kaczyńskiego.
Zaczęło się od dyrektora
Wszystko zaczęło się 20 września 2004 r., gdy dyrektor miejskiego biura
sportu Andrzej Piłka mianował szefem OSiR Rafała Gorzkowskiego. Nie minął
nawet miesiąc, gdy nowy dyrektor rozpoczął obsadzanie stanowisk swoimi
ludźmi. Na początek jako p.o. zastępcy dyrektora został Cezary Karwowski,
bliski znajomy posła Prawa i Sprawiedliwości Mariusza Kamińskiego. Wkrótce w
OSiR pojawiły się osoby związane z gdańskim PiS, którego szefem był prezydent
Warszawy Lech Kaczyński.
Już w październiku doradcą Gorzkowskiego został Paweł Jaworski, który jest
bratem Andrzeja Jaworskiego. Znaleziono też pracę dla działaczki pomorskiego
PiS z Tczewa Anny Janowskiej. Przeniosła się do stolicy z małym dzieckiem i
została sekretarką. Do życiorysu dołączyła list polecający radnej Sejmiku
Województwa Pomorskiego Hanny Foltyn-Kubickiej.
Paweł Jaworski i Anna Janowska to nie jedyne osoby, które zawdzięczają posady
Andrzejowi Jaworskiemu. Dzięki jego wstawiennictwu w stołecznym Ratuszu
zatrudniony został na stanowisku dyrektora biura informacji i promocji miasta
gdański działacz LPR Adam R. Andrzej Jaworski, którego spytaliśmy, czy pomógł
Adamowi R. w karierze, nie zaprzeczył ani nie potwierdził. Tymczasem
stołeczna kariera R. zakończyła się, gdy oskarżono go o przyjęcie łapówki.
Został zwolniony.
Polecili za krajana
Wówczas rozpoczęła się pozorna czystka kadrowa. Z OSiR zwolniono Pawła
Jaworskiego i i Annę Janowską. - Proszę się zastanowić, jak silnie jest
umocowany politycznie Gorzkowski, skoro nikt nie może mu nic zrobić. Ja wiem,
że to było załatwiane u samego szefa (tak w PiS mówi się o prezydencie
Kaczyńskim - przyp. autora) - zdradza nam jeden z działaczy PiS.
- Anna Janowska została przyjęta na okres próbny na miesiąc, w celu
prowadzenia sekretariatu OSiR Żoliborz. Po tym okresie umowa nie została
przedłużona ze względu na negatywną ocenę pracy - tłumaczy pisemnie dyrektor.
Wtóruje mu Andrzej Piłka: - Nikt nie pracuje przy Potockiej dzięki koneksjom
politycznym - mówi. I dodaje, że w OSiR wszystko jest w porządku.
Innego zdania jest burmistrz Żoliborza Wojciech Dąbrowski. - Formalnie
ośrodek podlega urzędowi miasta. O sprawach personalnych nie chcę się
wypowiadać. Przyznam jedynie, że to, co się dzieje przy Potockiej, chwały
dzielnicy nie przynosi - stwierdza.
Inni na stołkach
W Warszawie schronienie znalazła też Małgorzata Bartyzel, członek rady
politycznej PiS. Była pełnomocnikiem prezydenta Łodzi do spraw kultury. Kiedy
straciła tę funkcję, pracę dostała w Wilanowie. Jest naczelnikiem wydziału
kultury.
To nie koniec. Jesienią 2004 roku dyrektorem Zarządu Domów Komunalnych w
Śródmieściu został Krzysztof Gerbszt. Jest on członkiem rady politycznej PiS,
tak samo jak Olga Johann, która jest szefową Specjalistycznej Poradni
Psychologiczno-Pedagogicznej podległej miastu.
Z powołania prezydenta miasta kierownikiem urzędu stanu cywilnego był przez
ostatnie pół roku członek PiS Jacek Sasin. Za jego kierownictwa zaniechano
udzielania ślubów w soboty. Od tygodnia Sasin nie jest już kierownikiem USC.
Teraz jest wiceburmistrzem Śródmieścia. Oskar Berezowski