roman_j
03.06.02, 12:35
Nadeszła wiosna, a z nią wyroili się rowerzyści. Mam wrażenie, że z roku na rok ludzi poruszających się na rowerach jest coraz więcej, mimo że władze miasta nie nadążają za "społecznym zapotrzebowaniem" na ścieżki rowerowe. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest fakt, że przytłaczająca większość ruchu rowerowego odbywa się po chodnikach. Dla tych, którzy o tym nie wiedzą, przypominam, że jest to WYKROCZENIE (ewentualnych polemistów zapraszam do zapoznania się z wątkiem "Pytanie (drugie podejście)" na podforum poświęconym bezpieczeństwie).
Sam także lubię jeździć na dwóch kółkach i zdaję sobie sprawę, że płockie ulice nie są najbezpieczniejszym miejscem dla rowerzystów, a zanim powstanie system ścieżek rowerowych, minie jeszcze wiele lat. Dlatego nie jestem zwolennikiem twardego przestrzegania prawa i karania rowerzystów za jazdę po chodniku, ale mam za to do nich wielka prośbę. Jeżeli już drodzy rowerzyści korzystacie z gościnności pieszych, to zachowujcie się jak na gości przystało. Wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, kiedy młodzi ludzie (starsi w większości o dziwo jeżdżą po jezdniach) traktowali chodnik jako tor wyścigowy lub nie przejmując się pieszymi sunęli całą szerokością chodnika. Takie naganne zachowanie zdarza się niestety dość często i chciałbym, żeby w takich sytuacjach policja jednak nie przymykała oczu udzielając przynajmniej pouczenia. W ogóle zachęcam do korzystania z jezdni, a najlepszym dowodem na to, że można po nich bezpiecznie jeździć są liczni rowerzyści, których widuję na płockich ulicach. To nie sztuka siać postrach na chodnikach. Sztuką jest umiejętnie znaleźć się w ruchu drogowym, w którym wielu z rowerzystów prędzej czy później zaistnieje jako kierowcy samochodów. Takie doświadczenie na pewno zaprocentuje. Zresztą osobiście uważam, że jeżdżenie po chodniku to obciach dla prawdziwego rowerzysty. Po chodnikach powinny jeździć najwyżej dzieci. :-))))