enaka
16.03.05, 13:59
czytam sobie artykuly zamieszczane na lamach gazety na mazowszu i mniej
wiecej co drugi wrecz powala mnie na kolana, chocby te najnowsze i niedawne:
plock - miast roz
"dziennikarz" rozmawia z kobieta, ktora dziwi sie, ze w plocku juz nie ma
tylu kwiatow - artykul napisany w polowie marca, dodam, ze jednego z
najcimniejszych w ostatcnich latach
ostrzezenie przed drogowka
"dziennikarz" ostrzega lamiacych prawo przed normalnymi dzialaniami policji
astigmatic
z komentarzy forumowiczow mozna dowiedziec sie wiecej na ten temat, niz z
samej gazety; czyzby nie znalazla sie tam ani jedna osoba, ktora bylaby w
stanie znalezc jak najwiecj informacji z ROZNYCH zrodel? chyba ze informacja,
jaki wynik uzyskam korzystajac z google jest tak trudno dostepna, ze nalezy
ja wykorzystac w artykule
przypomina mi sie przy tym jeszcze slynny artykul o plockim yuppies - co
wiecej, nastepnego dnia w papierowym wydaniu gazety znalazly sie komentarze
forumowe, mozna wiec wywnoskowac, ze ci ludzie czytaja krytyke swojej prace,
ale po prostu do nich to nie dociera:-(
gdybym ja tak odwalala swoja prace, juz dawno zostalabym z niej wyrzucona,
nie rozumiem wiec, jak ci ludzie ciagle sie tam utrzymuja