Dodaj do ulubionych

JUWENALIA PŁOCK 2005

IP: *.68.66.11.kutno66.tnp.pl 16.05.05, 00:08
No i powiedzmy, że byłoby na tyle. Pojechałem na HEY. Zabawa jak zawsze
przednia. Niestety koncert był za krótki 1h + ok. 15 min na bis.
No i publika blada. Gdy zespół wyszedł żeby zagrać na bis, to dość niepewnie
(tak wszyscy zagrzewali ich do dalszego grania...). Ale cóż...
Czaja dla ciebie pozdrowienia i dla pogowiczów :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Orion Re: JUWENALIA PŁOCK 2005 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 00:35
      Publika reaguje tak jak zespół reaguje na publikę. Kasia Nosowska nie zagrzeje
      publiczności do dobrej zabawy nie mówiąc do niej ani słowa, stojąc cały czas z
      rękami w kieszeni i zachowując się tak jakby koncert był złem koniecznym. Z
      mojej strony wyglądało to tak jakby wszystko miała w dupie. Płocką publikę też.
      Co innego Hunter - dali popis naprawdę zawodowego grania, świetne show, super
      kontakt z publiką. Brawo !!
      • Gość: Nusia Re: JUWENALIA PŁOCK 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 01:02
        Nosowska rzeczywiście się nie wysiliła, prawie przez cały czs stała w jednym
        miejscu jak mumia... to wcale nie pobudza publiki. . .
        • Gość: turb Re: JUWENALIA PŁOCK 2005 IP: *.aster.pl 16.05.05, 01:18
          juz taki jej urok :)
        • Gość: joe Re: JUWENALIA PŁOCK 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 01:31
          To nie to, ze Kaska sie nie wysiliła. Ona po prostu jest taką skromniutką
          osobistością. Jednak koncert zagrali na bardzo wysokim poziomie, a jednak
          publika zamiast wywołac ich na bis, tak jak to się zwykle robi, zaczęła się
          rozchodzić.
          • Gość: joe Re: JUWENALIA PŁOCK 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 01:32
            I sorry za te dwa 'jednaki', bo zaraz się pewnie znajdzie zgraja purystów
            szukających w każdym możliwym miejscu punktu do kontrkrytyki.
      • Gość: M Re: JUWENALIA PŁOCK 2005 IP: *.68.66.132.kutno66.tnp.pl 16.05.05, 22:44
        Rozumiem, że twoja obecność na koncercie była wypadkową niedzielnej pogody i
        nudnego odcinaka na dobre i na złe. Bo nie wyglądasz mi na osobę, która bywa na
        koncertach Hey. Ja nie uważam się za starego wyjadacza, ale znam mentalność
        Nosowskiej i bardzo mi to leży. Niestety, koncerty "piknikowe" tak to nazwijmy,
        oprócz fanów, przyciągają rzeszę przypadkowych osób. To bardzo dobrze, nie powiem,
        ale ten klimat zanika. Ale może tak już musi być. ja nawet cieszę się, że
        przyszłio dużo osób ot tak :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka