Gość: frost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 22:52 Za wczesnie i nie widzialem :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: haha Re: Lato z Jedynką w Płocku IP: *.c151.petrotel.pl 01.07.05, 09:14 OOO! I Farben Lehre się tu załapało :-) Słyszałem że miało być Lao Che, ale odmówiło! Mają u mnie za to piwo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Re: Lato z Jedynką w Płocku IP: 193.109.244.* 01.07.05, 09:50 >Czwartek, godz. 6.30. Cała Polska włącza telewizor cala polska wstala badz wstaje do pracy kretynko >Na Starym Rynku w czwartek o świcie w srode juz byly niedoinformowana istoto >dziennikarze TVP rozmawiają z prezydentem Płocka Mirosławem Milewskim. >Opowiada o moście, parku technologicznym, nowych miejscach pracy... o czym opowiada ten ...... tfu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lesiu Re: Lato z Jedynką w Płocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 09:53 Ale obciach. Milewski mówił o sukcesach. Powiedział, że jest nim profesjonalnie przygotowany wniosek o dofinansowanie mostu i dróg dojazdowych do niego. Ale ku.. sukces. A o tym, że go nie ma nie powiedział. Zaczął też mówić pierdoły o tym, że dofinansowanie dostał też na park technologiczny, w którym już od przyszłego roku powstanie wiele nowych miejsc pracy. Ale ściema i dziennikarz się na to nabrał. I ludzie w Polsce pewnie też. Plock to miast mlekiem i miodem płynące - kompetentni urzędnicy i bez bezrobocia. Nóż sie otwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e. Re: Lato z Jedynką w Płocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 11:04 boli was kazdy sukces Plocka ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egon godz. 6.30. Cała Polska włącza telewizor IP: 193.59.95.* 01.07.05, 10:00 Godz. 6.30. Cała Polska włącza telewizor No nieeee. O godz. 6.30 w wakacje? Cała Polska śpi ewentualnie spieszy się do pracy. Sukces medialny? Nie zauważyłem zaspałem. Musiała być rewelacyjna oglądalność. Odpowiedz Link Zgłoś
atrus1024 Re: Lato z Jedynką w Płocku 01.07.05, 10:52 Zanim zrobią z Płocka atrakcję turystyczną, niech zrobią coś wreszcie, aby poprawić bezpieczeństwo. Był już artykuł jak to jeden turysta został potraktowany przez naszych dresiarzy. Wróciłem kilka dni temu z Warszawy do Płocka po zakończeniu sesji. Muszę przyznać że w Warszawie czułem się znacznie bezpieczniej. Okazało się że dresiarze i Romowie całkowicie przejęli kontrolę nad ulicami Płocka. Wystarczy wyjść po 22 i przejść się Królewiecką, Tumską czy Grodzką (pomijam ulice "strefy zagrożenia" - Skarpa, Wielka Płyta, gdzie pojawienie się po zmroku jest oznaką głupoty, BTW powinni w Płocku kręcić Ryzykantów, gdzie jednym z zadań byłoby przejście po zmroku przez jedną z "ciekawych" ulic pisząc jednocześnie smsa - ciekawie komu się uda wyjść z tego calo). Grupki z psami pałętające się już nie tylko w weekendy, można spotkać już praktycznie wszędzie). Byłem bardzo zdziwiony gdy okazało się, że wcześniej jedno z bezpieczniejszych osiedli (moim zdaniem) ul. 3maja, koło banku PKO BP, już takim nie jest, a to ze względu na powstały niedaleko "Monopolik". Nie mam zielonego pojęcia czym kierowała się spółdzielnia wydając pozwolenie na taką działalność. Po zmroku grupki dresiarzy i amatorów taniego wina przesiadują nieopodal sklepiku pokazując wszystkim kto tutaj rządzi. Prawie zawsze zajęte są południowe schody budynku banku, gdzie jest ciemno i nikt ich nie widzi. Policja przyjeżdża sporadycznie, wiadomo nie ma pieniędzy na patrole. Ostatnio w parku między Kolegialną a pomnikiem Broniewskiego nie można spokojnie posiedzieć nawet w biały dzień - grupki młodych Romów szukają zwady. Naprawdę mnie smuci co się dzieje w Płocku. Uważam że jest to piękne miasto, do którego chciałbym powrócić po studiach, jednakże już teraz widzę że wychodzenie po zmroku bez choćby gazu jest lekkomyślnością. Nie można spokojnie pospacerować z dziewczyną bo grupki dresiarzy terroryzują praktycznie już wszystkie ulice. Gdy idę na spacer wieczorem, zostawiam komórkę w domu - przecież to jakaś paranoja. Teraz, gdy skończył się rok szkolny, dresiarzy jest coraz więcej, nie mają co ze sobą zrobić i wychodzą na ulicę szukać zwady. Jeszcze jedna sprawa o której miałem napisać już wcześniej ale nie było okazji: w zimie strażnicy miejscy zamiast patrolować Grodzką, siedzą w cieple w Pasażu Grodzkim i to nie od strony Grodzikej, gdzie dzieje się najwięcej, tylko od Małachowianki, żeby ich nikt nie widział i przypadkiem nie wezwał na pomoc. No i standardowe pytanie: po co w Płocku Straż Miejska? - chyba tylko żeby wystawiała mandaty za złe parkowanie, a kasa z tego jest, w Płocku przecież nie ma wystarczającej ilości parkingów. Nie zrozumcie mnie źle. Płock to naprawdę ładne i ciekawe miasto. Bardzo chciałbym związać z nim swoją przyszłość. Jednak nikłe szanse na znalezienie pracy (niestety nie mam układów - jak wiadomo w Płocku to najważniejsze) i brak poczucia bezpieczeństwa sprawiają, że coraz bardziej zastanawiam się nad pozostaniem w Warszawie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś