Gość: kevra
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.10.05, 23:10
"studniówka bez osób towarzyszących??!!niemożliwe!!"- taka właśnie była
reakcja moich rodziców i znajomych na tą wiadomość.fakt, to
nieprawdopodobne.od zawsze studniówka była pierwszym ważnym balem,
zapamiętanym na całe życie. od zawsze też bawiła się na niej cała szkoła,
wszyscy razem- nie na 2 lub 3 tury. i przede wszystkim od zawsze chodziło się
na nią z osobą towarzyszącą. i miałam nadzieję, że ja też właśnie taką ją
zapamiętam. ale.... wyszło tak, że chodzę do IIIgo i jestem tegoroczną
maturzystką. i w momencie kiedy wszyscy moi znajomi z innych szkół zaczynali
planować ubiór, muzykę itp, ja martwiłam się o to czy i jeśli już to jaka
będzie ta studniówka??
co do osób towarzyszących- dyrekcja stwierdziła, że najlepiej byłoby bez (co
pozostawiam bez komentarza). na płacze i prośby usłyszeliśmy: "poszukajcie
sobie kogoś ze szkoły, poznajcie nowych kolegów/koleżanki.
tak,bo ogólnie tak sobie to wymarzyłam!!iść na studniówkę z kolesiem, którego
nie znam, a swojemu chłopakowi pokazać zdjęcia ze studniówki. no po prostu to
było genialne. gratulacje na całej linii.
bo tak swoją drogą: jeśli się chce, to można zorganizować studniówkę nawet i
bez sali PWSZ. przecież wiadomo, że w trakcie imprezy jedni będą tańczyć,
inni siedzieć przy stole, a jeszcze inni stać i rozmawiać. tak więc obawy o
to czy się pomieścimy nie ma. nawet z osobami towarzyszącymi.
jednak dla dyrekcji widocznie to jest za trudne.albo może nie chcą......??