Dodaj do ulubionych

Plan Płocka wg Gazety Wyborczej

15.11.05, 14:04
Problem był opisywany na forum w lutym
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=66&w=20215809&v=2&s=0
i jakby powiedzieć, wiecznie żywy.

Co myślicie na temat wydania przez Gazete Wyborczą planu miasta Płocka.
Wiem że każdy może iść do kiosku i sklepu i kupic za sume ok 3-6 zł.
W swoich zbiorach posiadam kilka. Jednak miasto cały czas sie rozbudowuje,
rozrasta. Powstaja nowe ulice, nowe kompleksy zabudowań. Nasze miasto żyje.

Co myślicie na temat mapy Płocka wg Gazety Wyborczej??
Kto jest za??
Obserwuj wątek
    • Gość: Rade.k Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej IP: 80.51.246.* 16.11.05, 09:15
      Ona jest bardzo dobra ta koncepcja!!!
      Popieram!
      - ale ważne żeby sam plan był dobrze wykonany, bo widzę b. dużo takich
      sponsorowanych wydawnictw na marnym papierze i z tragicznym drukiem.
    • g.dziwota Turystyczny Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 18.11.05, 08:44

      Może się coś ruszy w tyrystyce i Gazeta Wyborcza nabierze wiatru w żagle ??
      • Gość: pysio Re: Turystyczny Plan Płocka wg Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 23:20
        nie zapomnijcie o cmentarzach
        szczególnie o jednym
    • Gość: ziom Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 13:32
      I żeby nie było za nudno, odległosci zamiast w km będą liczone w "rzutach beretem" :P
      • Gość: ciekawy Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 14:48
        a nie jarmułką ?
        • g.dziwota Czy Gazeta Wyborcza czyta forum ?? 24.11.05, 09:34

          Zastanawiam sie czy ktos z GW czyta wpisy na forum i analizuje pomysły
          forumowiczów?
    • roman_j Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 24.11.05, 12:35
      Pomysł z Gazetą wydającą plan miasta jest poroniony. Nie rozumiem, dlaczego
      dziennikarze mieliby wyręczać kartografów i zajmować się wydawaniem planu
      miasta? Czy plan miasta to obecnie w Płocku towar deficytowy? Nie wydaje mi się.
      Poza tym gazeta jest od informowania, a nie od wydawania planów miast. Jeśli
      ktoś już miałby się tym zająć, to chyba jednak Ratusz, bo takie wydawnictwa ma
      już na swoim koncie. W końcu to jego zadaniem jest promocja miasta. Gazeta
      mogłaby się ewentualnie zająć dystrybucją takiego planu dołączając go do każdego
      egzemplarza, tak jak dołącza inne reklamowe śmieci, których nieraz jest w
      Wyborczej zatrzęsienie. :-))
      A skoro ustaliliśmy już, kto się tym powinien zając, to teraz niech szanowny pan
      radny osiedlowy ruszy swój tyłek do Ratusza i spotka się z panem Rogowieckim z
      Oddziału Promocji, zamiast zakładać, że ktoś za niego ten pomysł wprowadzi w
      życie. Od kogoś, kto jest radnym osiedlowym oczekiwałbym więcej inicjatywy i
      aktywności niż tylko płodzenie na forum wątków. Do tego mogą się ograniczać
      zwykli śmiertelnicy, tacy jak ja. :-))
      Czekamy na forum na informację, czy udało się to załatwić. A jeśli nie, to
      dlaczego? I nie ukrywam, że liczę na to, że długo czekać nie będziemy. Niech pan
      się bierze do roboty, panie radny, bo inaczej następnym razem wyborcy mogą
      wybrać kogoś mniej pomysłowego, ale za to bardziej sprawnego w działaniu. A
      szkoda byłoby nie wejść do Rady Osiedla w kolejnych wyborach, prawda? :-))
      • Gość: map-men Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej IP: *.class144.petrotel.pl 25.11.05, 17:20
        wiadomo już coś?
      • g.dziwota Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 26.11.05, 01:10
        No proszę, a jednak Romuś_Jot się odezwał :-))))
        A w innych postach tak obiecywał że g...a nie ruszy.
        Romek, instytucji których mogłyby wydac taki plan jest wiele, np.:
        Gazeta Wyborcza
        Urząd Miasta
        PTTK
        Urząd Marszałkowski
        Życie Płocka (tudzież inna prasa)
        Informacja Turystyczna
        Agencja Rewitalizacji Starówki
        itp.
        itd.
        Jak widzisz.
        Ja podsuwam pomysł, od realizacji jest kto inny.
        Ot tyle.
        Życzę optymizmu
        Romusiowi_Jot i sobie równierz
        • roman_j Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 26.11.05, 11:51
          g.dziwota napisał:

          > No proszę, a jednak Romuś_Jot się odezwał :-))))
          > A w innych postach tak obiecywał że g...a nie ruszy.

          O przepraszam, ale o gó..e, to pisał pan radny osiedlowy i to na dodatek
          określając w ten niewybredny sposób mnie. Mam podać linka? :-))
          To też kamyczek do ogródka pana radnego osiedlowego. Czy w polityce jest miejsce
          dla ludzi, którzy innych ludzi uważają za gó..? Niech każdy sam sobie odpowie
          na to pytanie. Ja bym takiego człowieka trzymał z dala od narzędzi władzy. :-))

          > Romek, instytucji których mogłyby wydac taki plan jest wiele, np.:
          > Gazeta Wyborcza

          Z jakiej racji????

          > Urząd Miasta

          Jak najbardziej.

          > PTTK

          Też może być.

          > Urząd Marszałkowski

          Z jakiej racji????

          > Życie Płocka (tudzież inna prasa)

          Z jakiej racji????

          > Informacja Turystyczna

          Nie widzę przeszkód.

          > Agencja Rewitalizacji Starówki

          Z jakiej racji????

          > Jak widzisz.
          > Ja podsuwam pomysł, od realizacji jest kto inny.

          Panie radny osiedlowy. Ja nie znam takiego mechanizmu i takiej procedury,
          zgodnie z którą którakolwiek z wymienionych wyżej instytucji miałaby podjąć ten
          pomysł tylko dlatego, że pan radny osiedlowy byl łaskaw rzucić temat na forum.
          Rusz pan dupę i odwiedź przynajmniej te wymienione przez siebie instytucje (to,
          co się kryje pod "itp." i "itd." możesz pan sobie darować). A potem zdaj nam pan
          tu na forum raport ze swoich działań. I nie wykręcaj się pan sianem, panie radny
          osedlowy, że pan będziesz rzucał pomysły, a inni będą je realizować, bo tak, to
          będziesz pan mógł działać, jak pan będziesz na jakimś stanowisku i będziesz pan
          miał podwładnych. Na razie, to masz pan od swojego elektoratu zadanie, żeby
          podreptać od drzwi do drzwi wymienionych wyżej instytucji i przedstawić swój
          pomysł ich przedstwicielom. Możesz pan ewentualnie użyć telefonu, jeśli pan
          umiesz z niego korzystać. I nie wracaj pan do tego wątku bez konkretów. Chyba,
          że się pan, panie radny osiedlowy, po prostu krępujesz albo wstydzisz, co? To
          trzeba się przełamać. Ludzie na pana postawili i oczekują działania, a nie
          pierdzenia w stołek i pisania dyrdymałów na forum. Na to to ja mogę sobie
          pozwolić, bo ja nie jestem żadnym wybranym przez ludzi działaczem samorządowym.
          Polityka to nie bajka, tu się liczą konkretne efekty, a nie liczba pomysłów.
          "Mam pomysła", to może sobie krzyknąć Ferdek Kiepski, a nie Grzegorz Dziwota,
          radny osiedlowy z ambicjami prezydenckimi. :-))
          • g.dziwota Plan Płocka wg Grzegorza Dziwoty 26.11.05, 13:45
            roman_j napisał:

            > g.dziwota napisał:
            >
            > > No proszę, a jednak Romuś_Jot się odezwał :-))))
            > > A w innych postach tak obiecywał że g...a nie ruszy.
            >
            > O przepraszam, ale o gó..e, to pisał pan radny osiedlowy i to na dodatek
            > określając w ten niewybredny sposób mnie. Mam podać linka? :-))

            :-)))
            Racja to ja pierwszy użyłem takiego określenia.
            Ale ty Romku (Liderze Płockiej Grupy Obywatelskiej) też użyłeś potem
            takiego "podobnego" sformułowania. Mozna linka poszukać.

            > To też kamyczek do ogródka pana radnego osiedlowego. Czy w polityce jest
            > miejsce
            > dla ludzi, którzy innych ludzi uważają za gó..? Niech każdy sam sobie odpowie
            > na to pytanie. Ja bym takiego człowieka trzymał z dala od narzędzi władzy.
            >:-))

            Oj Roman Roman. Wpierw sam żartujesz, potem żatrujemy na forum (stąd te
            uśmieszki). A potem przywalasz z grubej rury. Nieładnie. Do władzy mnie nie
            ciągnie (na razie). ;-)))))

            >
            > > Romek, instytucji których mogłyby wydac taki plan jest wiele, np.:
            > > Gazeta Wyborcza
            >
            > Z jakiej racji????
            >
            > > Urząd Miasta
            >
            > Jak najbardziej.
            >
            > > PTTK
            >
            > Też może być.
            >
            > > Urząd Marszałkowski
            >
            > Z jakiej racji????

            Miałem zostawić to bez komentarza,
            ale warto polecić Dz.U. Nr 223 z 2004r. poz. 2268
            oraz
            bip.mazowieckie.pl/statut
            moze co niektórym się oczy otworzą
            >
            > > Życie Płocka (tudzież inna prasa)
            >
            > Z jakiej racji????
            >
            > > Informacja Turystyczna
            >
            > Nie widzę przeszkód.
            >
            > > Agencja Rewitalizacji Starówki
            >
            > Z jakiej racji????
            >
            > > Jak widzisz.
            > > Ja podsuwam pomysł, od realizacji jest kto inny.
            >
            > Panie radny osiedlowy. Ja nie znam takiego mechanizmu i takiej procedury,
            > zgodnie z którą którakolwiek z wymienionych wyżej instytucji miałaby podjąć
            > ten
            > pomysł tylko dlatego, że pan radny osiedlowy byl łaskaw rzucić temat na forum.
            > Rusz pan dupę

            Uwaga forumowicze. Romek rzuca delikatnie mięskiem.

            >i odwiedź przynajmniej te wymienione przez siebie instytucje (to,
            > co się kryje pod "itp." i "itd." możesz pan sobie darować). A potem zdaj nam
            > pan
            > tu na forum raport ze swoich działań. I nie wykręcaj się pan sianem, panie
            > radny
            > osedlowy, że pan będziesz rzucał pomysły, a inni będą je realizować, bo tak,
            > to
            > będziesz pan mógł działać, jak pan będziesz na jakimś stanowisku i będziesz
            > pan
            > miał podwładnych. Na razie, to masz pan od swojego elektoratu zadanie, żeby
            > podreptać od drzwi do drzwi wymienionych wyżej instytucji i przedstawić swój
            > pomysł ich przedstwicielom. Możesz pan ewentualnie użyć telefonu, jeśli pan
            > umiesz z niego korzystać. I nie wracaj pan do tego wątku bez konkretów. Chyba,
            > że się pan, panie radny osiedlowy, po prostu krępujesz albo wstydzisz, co?

            Wstyd to kraść. Ja się nie mam czego ani kogo wsydzić.

            > To
            > trzeba się przełamać. Ludzie na pana postawili i oczekują działania, a nie
            > pierdzenia w stołek i pisania dyrdymałów na forum. Na to to ja mogę sobie
            > pozwolić, bo ja nie jestem żadnym wybranym przez ludzi działaczem
            > samorządowym.
            > Polityka to nie bajka, tu się liczą konkretne efekty, a nie liczba pomysłów.
            > "Mam pomysła", to może sobie krzyknąć Ferdek Kiepski, a nie Grzegorz Dziwota,
            > radny osiedlowy z ambicjami prezydenckimi. :-))
            >

            Oj cos Romuś pijesz do tego mego radnowania.
            Oświadczam Ci że w stołek nie pierdzę a to co pisze nie uważam za dyrdymały (do
            czego się ty przyznałeś, kurde znowu dokonałem nadinterpetaci, przeciez Ty
            tylko napisałeś że możesz sobie pozwolić). W przeciwieństwie do Ciebie nie
            piszę po próżnicy na każdy temat. I nie znam się na wielu sprawach jak Ty (bo w
            wielu tematach się wypowiadasz - często bez sensownie.

            Piszesz że "Polityka to nie bajka", to ja się pytam o jaką politykę chodzi??
            Bo jeśli uważasz że działanie w Radzie Osiedla ma coś wspólnego z polityką to
            ja tego nie komentuje.
            • roman_j Re: Plan Płocka wg Grzegorza Dziwoty 27.11.05, 14:26
              g.dziwota napisał:

              > Racja to ja pierwszy użyłem takiego określenia.
              > Ale ty Romku (Liderze Płockiej Grupy Obywatelskiej) też użyłeś potem
              > takiego "podobnego" sformułowania. Mozna linka poszukać.

              Poszukajmy więc. :-))

              > Oj Roman Roman. Wpierw sam żartujesz, potem żatrujemy na forum (stąd te
              > uśmieszki). A potem przywalasz z grubej rury. Nieładnie.

              Prawie nigdy nie żartuje, kiedy mowa o pryncypiach. A to, że pewne prawdy
              przekazuję z uśmiechem, nie oznacza wcale, ze niepoważnie trakyuję to, co piszę.
              Wręcz przeciwnie. Ale może pan radny osiedlowy ma inaczej. :-))

              > Do władzy mnie nie ciągnie (na razie). ;-)))))

              Na razie nie, bo do wyborów daleko? :-))

              > > > Romek, instytucji których mogłyby wydac taki plan jest wiele, np.:
              [ciach]
              > > > Urząd Marszałkowski
              > >
              > > Z jakiej racji????
              >
              > Miałem zostawić to bez komentarza,

              Tu nie komentarz jest potrzebny, ale odpowiedzi. Chyba pan radny osiedlowy miał
              jakies podstawy do przytoczenia listy różnych instytucji? A może nie? :-))

              > ale warto polecić Dz.U. Nr 223 z 2004r. poz. 2268
              > oraz
              > <a href="bip.mazowieckie.pl/statut"
              > target="_blank">bip.mazowieckie.pl/statut</a>
              > moze co niektórym się oczy otworzą

              A można pana radnego poprosić o zacytowanie konkretnego przepisu, żebym całego
              statutu nie musiał przekopywać w celu dowiedzenia się, co szanowny pan radny
              miał na myśli podając ten link? :-))

              > > > Jak widzisz.
              > > > Ja podsuwam pomysł, od realizacji jest kto inny.
              > >
              > > Panie radny osiedlowy. Ja nie znam takiego mechanizmu i takiej procedury,
              > > zgodnie z którą którakolwiek z wymienionych wyżej instytucji miałaby podjąć
              > > ten pomysł tylko dlatego, że pan radny osiedlowy byl łaskaw rzucić temat na
              > > forum. Rusz pan dupę
              >
              > Uwaga forumowicze. Romek rzuca delikatnie mięskiem.

              Widzę, że pan radny uważa czytelników forum za idiotów, którym trzeba pewne
              rzeczy łopatologicznie wyłożyć. To ryzykowne, bo niektórzy spośród czytelników
              są pewnie także jego wyborcami. No proszę, taki niski szczebel władzy, a już
              taka arogancja wobec elektoratu. No tak, ale przykład idzie z samej góry. :-))

              > > i odwiedź przynajmniej te wymienione przez siebie instytucje (to,
              > > co się kryje pod "itp." i "itd." możesz pan sobie darować). A potem zdaj
              > > nam pan tu na forum raport ze swoich działań. I nie wykręcaj się pan sianem,
              > > panie radny osedlowy, że pan będziesz rzucał pomysły, a inni będą je
              > > realizować, bo tak, to będziesz pan mógł działać, jak pan będziesz na jakimś
              > > stanowisku i będziesz pan miał podwładnych. Na razie, to masz pan od swojego
              > > elektoratu zadanie, żeby podreptać od drzwi do drzwi wymienionych wyżej
              > > instytucji i przedstawić swój pomysł ich przedstwicielom. Możesz pan
              > > ewentualnie użyć telefonu, jeśli pan umiesz z niego korzystać. I nie wracaj
              > > pan do tego wątku bez konkretów. Chyba, że się pan, panie radny osiedlowy,
              > > po prostu krępujesz albo wstydzisz, co?
              >
              > Wstyd to kraść. Ja się nie mam czego ani kogo wsydzić.

              No to do dzieła, panie radny. Wyborcy czekają na dowód efektywności pańskich
              działań, panie radny osiedlowy. :-))

              > > To trzeba się przełamać. Ludzie na pana postawili i oczekują działania, a
              > > nie pierdzenia w stołek i pisania dyrdymałów na forum. Na to to ja mogę
              > > sobie pozwolić, bo ja nie jestem żadnym wybranym przez ludzi działaczem
              > > samorządowym.
              > > Polityka to nie bajka, tu się liczą konkretne efekty, a nie liczba pomysłów.
              > > "Mam pomysła", to może sobie krzyknąć Ferdek Kiepski, a nie Grzegorz
              > > Dziwota, radny osiedlowy z ambicjami prezydenckimi. :-))
              >
              > Oj cos Romuś pijesz do tego mego radnowania.

              Piję rzadko i tylko w dobrym towarzystwie, panie radny osiedlowy, więc razem się
              pewnie nie napijemy. :-))

              > Oświadczam Ci że w stołek nie pierdzę

              Wierzę na słowo. :-))))

              > a to co pisze nie uważam za dyrdymały

              Ale ja uważam i to mi wystarczy. :-))

              > (do czego się ty przyznałeś, kurde znowu dokonałem nadinterpetaci, przeciez Ty
              > tylko napisałeś że możesz sobie pozwolić).

              Szybko się pan uczy, panie radny. :-))

              > W przeciwieństwie do Ciebie nie piszę po próżnicy na każdy temat.

              "Na każdy temat", to chyba był/jest taki program?
              Obaj dobrze wiemy, panie radny osiedlowy, że teza, jakobym pisał na każdy temat,
              jest fałszywa. I nie ma potrzeby tego nawet udowadniać. :-))

              > I nie znam się na wielu sprawach jak Ty (bo w wielu tematach się wypowiadasz -
              > często bez sensownie.

              Szkoda, że się pan radny nie zna i nawet nie próbuje poznać. Wyborcy potrzebuja
              kompetentnych przedstawicieli, a nie takich, co się do wlasnej ignorancji bez
              oporów publicznie przyznają. :-))

              > Piszesz że "Polityka to nie bajka", to ja się pytam o jaką politykę chodzi??
              > Bo jeśli uważasz że działanie w Radzie Osiedla ma coś wspólnego z polityką to
              > ja tego nie komentuje.

              Jeśli pan radny uważa, że na tym szczeblu nie ma polityki, to pan radny
              osiedlowy, grzeszy naiwnością. Nie wyszedł pan jeszcze, panie radny, z
              politycznego przedszkola, co zresztą potwierdzają inne wypowiedzi pana radnego
              na tym forum. :-))
              • g.dziwota Polemika z Romkiem_Jot 27.11.05, 15:10
                roman_j napisał:

                > g.dziwota napisał:
                >
                > > Racja to ja pierwszy użyłem takiego określenia.
                > > Ale ty Romku (Liderze Płockiej Grupy Obywatelskiej) też użyłeś potem
                > > takiego "podobnego" sformułowania. Mozna linka poszukać.
                >
                > Poszukajmy więc. :-))

                OK
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=66&w=29912225&a=30288463
                W Oststanim akapicie Romek_Jot pisze tak:
                "W jednym ze swoich wpisów
                skierowanych do mnie pisałeś coś o gó..e, którego lepiej nie ruszać. Zastosuję
                się teraz do tej zacytowanej przez Ciebie mądrości ludowej i po tym jednym
                wyjątku od reguły powrócę do zasady omijania Twoich wpisów z daleka."

                Wnioskuję wieć (w swej maluczkiej mądrości) że to g...o to ja.
                No i prosze jak złamałes zasadę omijania moich wpisów.
                od 12 pazdziernika to i tak długo wytrzymałeś!! :-))))))

                >
                > > Oj Roman Roman. Wpierw sam żartujesz, potem żatrujemy na forum (stąd te
                > > uśmieszki). A potem przywalasz z grubej rury. Nieładnie.
                >
                > Prawie nigdy nie żartuje, kiedy mowa o pryncypiach. A to, że pewne prawdy
                > przekazuję z uśmiechem, nie oznacza wcale, ze niepoważnie trakyuję to, co
                piszę.
                > Wręcz przeciwnie. Ale może pan radny osiedlowy ma inaczej. :-))
                >
                > > Do władzy mnie nie ciągnie (na razie). ;-)))))
                >
                > Na razie nie, bo do wyborów daleko? :-))
                >
                > > > > Romek, instytucji których mogłyby wydac taki plan jest wiele,
                > np.:
                > [ciach]
                > > > > Urząd Marszałkowski
                > > >
                > > > Z jakiej racji????
                > >
                > > Miałem zostawić to bez komentarza,
                >
                > Tu nie komentarz jest potrzebny, ale odpowiedzi. Chyba pan radny osiedlowy
                miał
                > jakies podstawy do przytoczenia listy różnych instytucji? A może nie? :-))
                >
                > > ale warto polecić Dz.U. Nr 223 z 2004r. poz. 2268
                > > oraz
                > > <a href="<a href="<a href="bip.mazowieckie.pl/statut""" target="_blank">bip.mazowieckie.pl/statut""</a>
                target="_blank">bip.mazowieckie.pl/statut"</a>
                > > target="_blank">bip.mazowieckie.pl/statut</a>
                > > moze co niektórym się oczy otworzą
                >
                > A można pana radnego poprosić o zacytowanie konkretnego przepisu, żebym całego
                > statutu nie musiał przekopywać w celu dowiedzenia się, co szanowny pan radny
                > miał na myśli podając ten link? :-))

                Oj Roman Roman. Zaczytałbyś się na śmierć chyba.
                Jak widzisz wolę płockich forumowiczów odesłać do aktu prawnego i niech sami
                doczytają niż pokazywać konkretne punkty czy paragrafy (coby sobie nie
                pomyślęli że tłumacze jak przeczkolakom).
                Mogę to dorzucić linka do stron BIPu ze Statutami Rad Osiedli
                i poczytaj Romku (i forumowicze) jakie są zadania Rad Osiedlowych
                www.bip.ump.pl/index.php?show_cat=dYHeX45a

                >
                > > > > Jak widzisz.
                > > > > Ja podsuwam pomysł, od realizacji jest kto inny.
                > > >
                > > > Panie radny osiedlowy. Ja nie znam takiego mechanizmu i takiej
                > procedury,
                > > > zgodnie z którą którakolwiek z wymienionych wyżej instytucji
                > miałaby podjąć
                > > > ten pomysł tylko dlatego, że pan radny osiedlowy byl łaskaw rzucić
                > temat na
                > > > forum. Rusz pan dupę
                > >
                > > Uwaga forumowicze. Romek rzuca delikatnie mięskiem.
                >
                > Widzę, że pan radny uważa czytelników forum za idiotów, którym trzeba pewne
                > rzeczy łopatologicznie wyłożyć. To ryzykowne, bo niektórzy spośród czytelników
                > są pewnie także jego wyborcami. No proszę, taki niski szczebel władzy, a już
                > taka arogancja wobec elektoratu. No tak, ale przykład idzie z samej góry. :-))
                >
                > > > i odwiedź przynajmniej te wymienione przez siebie instytucje (to,
                > > > co się kryje pod "itp." i "itd." możesz pan sobie darować). A potem
                > zdaj
                > > > nam pan tu na forum raport ze swoich działań. I nie wykręcaj się
                > pan sianem,
                > > > panie radny osedlowy, że pan będziesz rzucał pomysły, a inni będą
                > je
                > > > realizować, bo tak, to będziesz pan mógł działać, jak pan będziesz
                > na jakimś
                > > > stanowisku i będziesz pan miał podwładnych. Na razie, to masz pan
                > od swojego
                > > > elektoratu zadanie, żeby podreptać od drzwi do drzwi wymienionych
                > wyżej
                > > > instytucji i przedstawić swój pomysł ich przedstwicielom. Możesz
                > pan
                > > > ewentualnie użyć telefonu, jeśli pan umiesz z niego korzystać. I
                > nie wracaj
                > > > pan do tego wątku bez konkretów. Chyba, że się pan, panie radny
                > osiedlowy,
                > > > po prostu krępujesz albo wstydzisz, co?
                > >
                > > Wstyd to kraść. Ja się nie mam czego ani kogo wsydzić.

                No i zapraszam do przeczytania statusu

                >
                > No to do dzieła, panie radny. Wyborcy czekają na dowód efektywności pańskich
                > działań, panie radny osiedlowy. :-))
                >
                > > > To trzeba się przełamać. Ludzie na pana postawili i oczekują działa
                > nia, a
                > > > nie pierdzenia w stołek i pisania dyrdymałów na forum. Na to to ja
                > mogę
                > > > sobie pozwolić, bo ja nie jestem żadnym wybranym przez ludzi działa
                > czem
                > > > samorządowym.
                > > > Polityka to nie bajka, tu się liczą konkretne efekty, a nie liczba
                > pomysłów.
                > > > "Mam pomysła", to może sobie krzyknąć Ferdek Kiepski, a nie Grzegor
                > z
                > > > Dziwota, radny osiedlowy z ambicjami prezydenckimi. :-))


                Z ambicjami prezydenckimi !!!
                No toś mnie rozbawił, aż mi zajady popenkały.

                > >
                > > Oj cos Romuś pijesz do tego mego radnowania.
                >
                > Piję rzadko i tylko w dobrym towarzystwie, panie radny osiedlowy, więc razem
                > się
                > pewnie nie napijemy. :-))
                >
                > > Oświadczam Ci że w stołek nie pierdzę
                >
                > Wierzę na słowo. :-))))
                >
                > > a to co pisze nie uważam za dyrdymały
                >
                > Ale ja uważam i to mi wystarczy. :-))
                >
                > > (do czego się ty przyznałeś, kurde znowu dokonałem nadinterpetaci,
                > przeciez Ty
                > > tylko napisałeś że możesz sobie pozwolić).
                >
                > Szybko się pan uczy, panie radny. :-))

                Nie wytłumaczyłes czemu piszesz do mnie per panie radny?
                Przecież ja to nie występuje w imieniu Rady Osiedla, tylko jako mieszkaniec.
                Pisałem juz o tym w tym wątku (26.11.05, 14:28 i 14:51) których jeszcze nie
                skomentowałeś.
                To może trzeba by Ciebie zacząć tytułować per
                Panie Liderze Płockiej Grupy Obywatelskiej (PLPGO)????

                >
                > > W przeciwieństwie do Ciebie nie piszę po próżnicy na każdy temat.
                >
                > "Na każdy temat", to chyba był/jest taki program?
                > Obaj dobrze wiemy, panie radny osiedlowy, że teza, jakobym pisał na każdy
                > temat,
                > jest fałszywa. I nie ma potrzeby tego nawet udowadniać. :-))

                Oj postarałbym się, ale rence mi opadajom po Twoich wpisach.
                I nie pisz teraz że tak się odnosze do swego elektoratu bo na TWOIM głose mi
                nie zależy.


                >
                > > I nie znam się na wielu sprawach jak Ty (bo w wielu tematach się wypowiad
                > asz - często bez sensownie.
                >
                > Szkoda, że się pan radny nie zna i nawet nie próbuje poznać. Wyborcy
                > potrzebuja
                > kompetentnych przedstawicieli, a nie takich, co się do wlasnej ignorancji bez
                > oporów publicznie przyznają. :-))

                Czujesz się ignorowany?? No proszę. Uraziłem do żywego.
                A wcale nie miałem takiego planu.
                • g.dziwota Polemika z Romkiem_Jot 2nd part 27.11.05, 15:16

                  Czujesz się ignorowany?? No proszę. Uraziłem do żywego.
                  A wcale nie miałem takiego planu.

                  >
                  > > Piszesz że "Polityka to nie bajka", to ja się pytam o jaką politykę
                  > chodzi??
                  > > Bo jeśli uważasz że działanie w Radzie Osiedla ma coś wspólnego z
                  > polityką to
                  > > ja tego nie komentuje.
                  >
                  > Jeśli pan radny uważa, że na tym szczeblu nie ma polityki, to pan radny
                  > osiedlowy, grzeszy naiwnością. Nie wyszedł pan jeszcze, panie radny, z
                  > politycznego przedszkola, co zresztą potwierdzają inne wypowiedzi pana radnego
                  > na tym forum. :-))
                  >
                  Masz rację. Powiedziałbym nawet że nawed do politycznego żłobka nie chcieli
                  mnie przyjąć. A wiesz co podali za powód?? "Za uczciwy!!!"
                  • roman_j Re: Polemika z Romkiem_Jot 2nd part 02.12.05, 14:38
                    g.dziwota napisał:

                    > > > W przeciwieństwie do Ciebie nie piszę po próżnicy na każdy temat.
                    >
                    > > "Na każdy temat", to chyba był/jest taki program?
                    > > Obaj dobrze wiemy, panie radny osiedlowy, że teza, jakobym pisał na każdy
                    > > temat, jest fałszywa. I nie ma potrzeby tego nawet udowadniać. :-))
                    >
                    > Oj postarałbym się, ale rence mi opadajom po Twoich wpisach.

                    Nie radzę próbować, bo to działanie bez szans powodzenia. Wsytarczy wskazać
                    jeden temat, w którym się nie wypowiedziałem i teza pana radnego ląduje w koszu.
                    :-))

                    > I nie pisz teraz że tak się odnosze do swego elektoratu bo na TWOIM głose mi
                    > nie zależy.

                    Cieszę się, że padły te słowa. Naprawdę bardzo sie cieszę, kiedy pan radny sam
                    sobie strzela samobójcze bramki i dowodzi, że na polityce zna się jak świnia na
                    gwiazdach. :-))
                    Pan radny dzieli wyborców na tych, na których głosach mu zależy (to pewnie Ci,
                    którzy są dla niego życzliwi) i na tych, na których głosach mu nie zależy.
                    Paradne. A co będzie, panie radny, jak na wybory pójdą tylko ci drudzy? :-)))))

                    > > > I nie znam się na wielu sprawach jak Ty (bo w wielu tematach się
                    > > > wypowiadasz - często bez sensownie.
                    > >
                    > > Szkoda, że się pan radny nie zna i nawet nie próbuje poznać. Wyborcy
                    > > potrzebuja kompetentnych przedstawicieli, a nie takich, co się do wlasnej
                    > > ignorancji bez oporów publicznie przyznają. :-))

                    > Czujesz się ignorowany?? No proszę. Uraziłem do żywego. A wcale nie miałem
                    > takiego planu.

                    Sto pociech mam z panem, panie radny. :-)))))
                    Zapraszam do słownika (definicja słowa "ignorancja"):
                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=19600
                    > > > Piszesz że "Polityka to nie bajka", to ja się pytam o jaką politykę
                    > > > chodzi?? Bo jeśli uważasz że działanie w Radzie Osiedla ma coś wspólnego
                    > > > z polityką to ja tego nie komentuje.
                    > >
                    > > Jeśli pan radny uważa, że na tym szczeblu nie ma polityki, to pan radny
                    > > osiedlowy, grzeszy naiwnością. Nie wyszedł pan jeszcze, panie radny, z
                    > > politycznego przedszkola, co zresztą potwierdzają inne wypowiedzi pana
                    > > radnego na tym forum. :-))
                    > >
                    > Masz rację. Powiedziałbym nawet że nawed do politycznego żłobka nie chcieli
                    > mnie przyjąć. A wiesz co podali za powód?? "Za uczciwy!!!"

                    Ta wypowiedź jest kolejnym dowodem braku politycznych kwalifikacji. Ale młody
                    pan jeszcze jesteś i może się jeszcze nauczysz, co polityk powinien, a czego nie
                    powinien pisać, mówić, robić. Na razie w mojej ocenie masz pan kwalifikacje
                    dobre na działacza Samoobrony. Może od tej partii powinien pan zacząć swoją
                    karierę. Przykład pana posła Wiśniewskiego dowodzi, że wciąż jeszcze jest
                    zapotrzebowanie na takich jak pan, panie radny. Ale spiesz się pan, bo nie
                    wiadomo, jak długo jeszcze. :-))
                • roman_j Re: Polemika z Romkiem_Jot 02.12.05, 14:22
                  g.dziwota napisał:

                  > OK [...]
                  > W Oststanim akapicie Romek_Jot pisze tak:
                  > "W jednym ze swoich wpisów skierowanych do mnie pisałeś coś o gó..e, którego
                  > lepiej nie ruszać. Zastosuję się teraz do tej zacytowanej przez Ciebie
                  > mądrości ludowej i po tym jednym wyjątku od reguły powrócę do zasady omijania
                  > Twoich wpisów z daleka."
                  >
                  > Wnioskuję wieć (w swej maluczkiej mądrości) że to g...o to ja.

                  Jeśli sam siebie tak nazywasz, to nie będę zaprzeczał, bo trudno żebym stawał w
                  takiej sytuacji w obronie Twojej czci. :-)) Zauważ jednak, że ja o żadnych
                  gównach nie pisałem, a jedynie o omijaniu Twoich wpisów. Resztę sobie
                  dośpiewałeś sam. :-))

                  > No i prosze jak złamałes zasadę omijania moich wpisów.
                  > od 12 pazdziernika to i tak długo wytrzymałeś!! :-))))))

                  To po prostu tragedia. Sam się dziwię, że koniec świata z tego powodu jeszcze
                  nie nastąpił. Ale może są jakieś opóźnienia. :-))

                  > > A można pana radnego poprosić o zacytowanie konkretnego przepisu, żebym
                  > > całego statutu nie musiał przekopywać w celu dowiedzenia się, co szanowny
                  > > pan radny miał na myśli podając ten link? :-))
                  >
                  > Oj Roman Roman. Zaczytałbyś się na śmierć chyba.

                  Mam ciekawsze lektury. :-))

                  > Jak widzisz wolę płockich forumowiczów odesłać do aktu prawnego i niech sami
                  > doczytają niż pokazywać konkretne punkty czy paragrafy (coby sobie nie
                  > pomyślęli że tłumacze jak przeczkolakom).

                  Piszę się "przedszkolakom", panie radny. :-))
                  Wracając do tematu, to wykręca się pan radny sianem. Nie pierwszy raz zresztą.
                  Wytłumaczę więc jak przedszkolakowi. Kiedy się z kimś dyskutuje i w dyskusji
                  dowodzi się jakiejś tezy, wtedy na dowodzącym ciąży obowiązek dostarczenia
                  argumentów wspierających tę tezę. Naiwnością jest zakładanie, że oponent sam
                  sobie tych argumentów poszuka we wskazanym źródle. Ja w takiej sytuacji
                  zakładam, że argumentów nie ma i przyjmuję, że spór w tym zakresie został
                  jednoznacznie rozstrzygnięty na moją korzyść. :-))

                  > Mogę to dorzucić linka do stron BIPu ze Statutami Rad Osiedli
                  > i poczytaj Romku (i forumowicze) jakie są zadania Rad Osiedlowych

                  Panie radny, rzuciłeś pan pomysł, to teraz pan za nim chodź i nie wykręcaj się
                  pan statutem swojej Rady Osiedla. Nie masz pan tego łatwić jako radny osiedlowy,
                  ale jako radny osiedlowy daj pan przykład aktywności obywatelskiej. Może ten
                  przykład natchnie innych. Władza jest dla społeczeństwa wzorem. Zarówno postaw
                  pozytywnych, jak i negatywnych. Tego nie znajdziesz pan pewnie w żadnym statucie
                  (a może jednak), ale obowiązkiem władzy jest dawać dobry przykład. No więc dawaj
                  go pan i nie wykręcaj się pan. :-))

                  > No i zapraszam do przeczytania statusu

                  Dziękuję za zaproszenie. Nie skorzystam. Wyjaśniłem kilka linijek wcześniej, że
                  statut RO nie ma tu nic do rzeczy, bo zobowiązania, na które się powołuję, nie
                  są natury prawnej. :-))

                  > > No to do dzieła, panie radny. Wyborcy czekają na dowód efektywności
                  > > pańskich działań, panie radny osiedlowy. :-))
                  >
                  > Z ambicjami prezydenckimi !!!
                  > No toś mnie rozbawił, aż mi zajady popenkały.

                  A to nie pan radny osiedlowy pisał (na forum albo na priva), jako Swingers77, że
                  boi sie wystartować w wyborach prezydenckich ze względu na moją krytykę posunięć
                  obecnych władz? Może to była chwila słabości pana radnego, kiedy napisał
                  szczerze o swoich ambicjach, do których obecnie się nie przyznaje? Zresztą
                  mniejsza o to. Nie będę w tej sprawie pana radnego rozliczał ze złożonych
                  deklaracji, bo nie mam nic przeciwko temu, żeby ta akurat deklaracja okazała się
                  niepoważna. :-))

                  > Nie wytłumaczyłes czemu piszesz do mnie per panie radny?

                  Na tej samej zasadzie, jak o panu Mirosławie Milewskim piszę na tym forum zwykle
                  per "pan prezydent".:-))

                  > Przecież ja to nie występuje w imieniu Rady Osiedla, tylko jako mieszkaniec.
                  > Pisałem juz o tym w tym wątku (26.11.05, 14:28 i 14:51) których jeszcze nie
                  > skomentowałeś.

                  O ile mnie pamięć nie myli. Już to skomentowałem. :-))

                  > To może trzeba by Ciebie zacząć tytułować per Panie Liderze Płockiej Grupy
                  > Obywatelskiej (PLPGO)????

                  Na ten temat też się już wypowiedziałem, o ile mnie pamięć nie myli. :-))
              • Gość: Grom Re: Plan Płocka wg Grzegorza Dziwoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 06:15
                Dokopałem się do tego wątku z opóźnieniem dwumiesięcznym i co widzę?
                Z zaskoczeniem stwierdzam, że Roman_j to kawał zawistnika i demagoga.
                A miałem takie dobre zdanie o nim. Dziwiłem się, że współforumowicze tak często
                się go czepiają. Ale coś jest na rzeczy.
                Najlepiej się zna na wszystkim i lepiej się nie wychylać.
                1. Roman_j ma zawsze rację.
                2. Jeśli Roman_j nie ma racji patrz punkt 1.
                Czyli zapętlenie.

                Nie jestem Jagiellończykiem
                • g.dziwota Roman_Jot ! 23.01.06, 12:57
                  Nie często czytam wpisy różnych osób, ale najczęsciej zwracam uwage na te które
                  sa podpisane wytłuszczonym drukiem (czyli maja kotno e-mailowe na GW).
                  Z wieloma kwestiami Romana_jot sie zgadzam(zgadzałem) - czyli stosowałem punkt
                  1.
                  Ale także na wiele innych spraw miałem inne poglądy - wtedy stosowałem punkt 2.
      • g.dziwota Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 26.11.05, 09:36
        roman_j napisał:

        > Pomysł z Gazetą wydającą plan miasta jest poroniony.

        Dlaczego ??

        > Nie rozumiem, dlaczego
        > dziennikarze mieliby wyręczać kartografów i zajmować się wydawaniem planu
        > miasta?

        To już Twój problem (że nie rozumiesz).

        > Czy plan miasta to obecnie w Płocku towar deficytowy? Nie wydaje mi się.

        Poczytałbyś artykuły w GW
        serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2528386.html
        i zobaczyłbyś (bo nie jestem pewien czy zrozumiał) że dzienikarze też się mylą
        (lub nie wiedzą gdzie są niektóre ulice). I to dlatego pomysł żeby własnie GW
        wydała taka mapę.

        > Poza tym gazeta jest od informowania, a nie od wydawania planów miast.

        Plan miasta może być (a nawet jestem pewien że jest) informacją.

        > Jeśli
        > ktoś już miałby się tym zająć, to chyba jednak Ratusz, bo takie wydawnictwa ma
        > już na swoim koncie. W końcu to jego zadaniem jest promocja miasta. Gazeta
        > mogłaby się ewentualnie zająć dystrybucją takiego planu dołączając go do
        każdeg
        > o
        > egzemplarza, tak jak dołącza inne reklamowe śmieci, których nieraz jest w
        > Wyborczej zatrzęsienie. :-))

        Juz widze jak Ratusz wydaje publiczne pieniądze na cos takiego, a
        Romusiowi_Jotusiowi byłaby to włoda na młyn jego narzekań i malkontenctwa.

        > A skoro ustaliliśmy już, kto się tym powinien zając, to teraz niech szanowny
        > pan
        > radny osiedlowy ruszy swój tyłek do Ratusza i spotka się z panem Rogowieckim z
        > Oddziału Promocji, zamiast zakładać, że ktoś za niego ten pomysł wprowadzi w
        > życie.

        N nie ustaliliśmy. To ty ustaliłeś. Taka mapa mogłaby być przedsięwzięciem
        komercyjnym z reklamami. gazeta mogłaby jeszcze na tym zarobić

        > Od kogoś, kto jest radnym osiedlowym oczekiwałbym więcej inicjatywy i
        > aktywności niż tylko płodzenie na forum wątków. Do tego mogą się ograniczać
        > zwykli śmiertelnicy, tacy jak ja. :-))

        No i znowu wychodzi zaściankowość i widzenie rzeczywistości w krzywym
        zwierciadle (coby nie przesadzic i nie napisać że wogole tej rzeczywistości nie
        widzi). Jak wyżej widzicie Romej_Jot wsprost sugeruje że "tylko płodzę wątki na
        forum" zamiast być bardziej inicjatywnym i aktywniejszym. A skąd wysuwasz takie
        wnioski?? Czy wiesz jak działa Rada Osiedla której jestem członkiem?? Skąd
        wiesz co w niej robie?? Skąd możesz sugerować forumowiczom (bo przecież tego
        wprost nie piszesz a tylko sugerujesz) że wykazuję mało inicjatywy i że
        powinienem być aktywniejszy?? Umiesz tylko obrzucac błotem i nic więcej.

        > Czekamy na forum na informację, czy udało się to załatwić.
        > A jeśli nie, to
        > dlaczego? I nie ukrywam, że liczę na to, że długo czekać nie będziemy. Niech
        > pan
        > się bierze do roboty, panie radny, bo inaczej następnym razem wyborcy mogą
        > wybrać kogoś mniej pomysłowego, ale za to bardziej sprawnego w działaniu. A
        > szkoda byłoby nie wejść do Rady Osiedla w kolejnych wyborach, prawda? :-))

        :-))
        Widać tutaj Twój żal i smutek, że mieszkańcy Twojego Osiedla nie wybrali Cie do
        Rady swojego Osiedla. Widać jak Cię to boli. Rozumiem. Tylko nie pisz proszę że
        nie jestem pomysłowy i sprawny w działaniu bo możesz się baaaardzo pomylić
        wydając sądy bez żadnych podstaw.

        Szczerze Ci współczuję w twoim bólu i żalu.
        I prosze Cię zastanów sie wcześnej 5 albo 10 razy zanim kogos bezpodstawnie
        obrzucisz błotem lub oskarżysz za nieróbstwo (tego też nie napisałeś, ale
        chciałeś chyba zasugerować)
        ;-))))))
        • roman_j Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 26.11.05, 12:23
          g.dziwota napisał:

          > roman_j napisał:
          >
          > > Pomysł z Gazetą wydającą plan miasta jest poroniony.
          >
          > Dlaczego ??

          Niżej wyjasniłem, dlaczego. Proponuję czytać ze zrozumieniem, panie radny
          osiedlowy. :-))

          > > Nie rozumiem, dlaczego dziennikarze mieliby wyręczać kartografów i zajmować
          > > się wydawaniem planu miasta?
          >
          > To już Twój problem (że nie rozumiesz).

          Swoim wyborcom też pan tak będzie odpowiadał, panie radny osiedlowy, kiedy
          poprosza o wyjasnienia? To i tak dobrze, że nie "spieprzaj dziadu". ;-)))

          > > Czy plan miasta to obecnie w Płocku towar deficytowy? Nie wydaje mi się.
          >
          > Poczytałbyś artykuły w GW
          > serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2528386.html
          > i zobaczyłbyś (bo nie jestem pewien czy zrozumiał) że dzienikarze też się
          > mylą (lub nie wiedzą gdzie są niektóre ulice). I to dlatego pomysł żeby
          > własnie GW wydała taka mapę.

          Uważasz pan, że jak Gazeta wyda plan miasta, to przestanie popełniać błędy w
          swoich artykułach? Tzkie uzadnienie, to mogłoby napisać 5-letnie dziecko, a nie
          dorosły, poważny (chyba) człowiek. I do tego radny osiedlowy. :-)))

          > > Poza tym gazeta jest od informowania, a nie od wydawania planów miast.
          >
          > Plan miasta może być (a nawet jestem pewien że jest) informacją.

          Spróbuję inaczej. Kup pan sobie jakąkolwiek gazetę i poczytaj. Może wtedy
          zrozumiesz pan, jaka jest rola prasy. A jeśli nie, to trudno. :-))

          > > Jeśli ktoś już miałby się tym zająć, to chyba jednak Ratusz, bo takie
          > > wydawnictwa ma już na swoim koncie. W końcu to jego zadaniem jest promocja
          > > miasta. Gazeta mogłaby się ewentualnie zająć dystrybucją takiego planu
          > > dołączając go do każdego egzemplarza, tak jak dołącza inne reklamowe
          > > śmieci, których nieraz jest w Wyborczej zatrzęsienie. :-))
          >
          > Juz widze jak Ratusz wydaje publiczne pieniądze na cos takiego, a
          > Romusiowi_Jotusiowi byłaby to włoda na młyn jego narzekań i malkontenctwa.

          Mam panu szanownemu pokazać co najmniej dwa takie plany wydane na zlecenie i
          (prawdopodobnie) za pieniądze Ratusza? Wydała je Agencja Regraf na zlecenie UM w
          Płocku w roku 1997 i 2001 (może były też inne wydania). Jeśli szanowny pan radny
          osiedlowy znajdzie na tym forum choć jedno słowo krytyki Ratusza za to, że wydał
          te plany, to wyręczę pana radnego osiedlowego i pójde za niego do tych
          wszystkich instytucji, które był łaskaw wymienić, żeby zapytać, czy zechcą wydać
          plan miasta. :-))
          A tak na marginesie, to widzę, że pan radny osiedlowy wdaje się ze mną tutaj w
          polemikę, a jest kiepściutko zorientowany w sprawie. Wstyd, panie radny
          osiedlowy, wtyd. :-)))

          > > A skoro ustaliliśmy już, kto się tym powinien zając, to teraz niech
          > > szanowny pan radny osiedlowy ruszy swój tyłek do Ratusza i spotka się z
          > > panem Rogowieckim z Oddziału Promocji, zamiast zakładać, że ktoś za niego
          > > ten pomysł wprowadz i w życie.
          >
          > N nie ustaliliśmy. To ty ustaliłeś. Taka mapa mogłaby być przedsięwzięciem
          > komercyjnym z reklamami. gazeta mogłaby jeszcze na tym zarobić

          Zaczynamy się wykręcać sianem? Rozumiem. Łatwo się rzuca pomysłami, ale już coś
          zrobić, to dla pana radnego za dużo fatygi. No cóż, taki od rzucania pomysłami
          to mamy w tym mieście na pęczki, mniej jest takich od roboty. Ja spodziewałem
          się, że jak ktoś zostaje radnym osiedlowym, to ma właśnie głód działania, bo
          rzucać pomysłami, to można tak, jak ja, z pozycji zwykłego mieszkańca. :-))

          > > Od kogoś, kto jest radnym osiedlowym oczekiwałbym więcej inicjatywy i
          > > aktywności niż tylko płodzenie na forum wątków. Do tego mogą się ograniczać
          > > zwykli śmiertelnicy, tacy jak ja. :-))
          >
          > No i znowu wychodzi zaściankowość i widzenie rzeczywistości w krzywym
          > zwierciadle (coby nie przesadzic i nie napisać że wogole tej rzeczywistości
          > nie widzi). Jak wyżej widzicie Romej_Jot wsprost sugeruje że "tylko płodzę
          > wątki na forum" zamiast być bardziej inicjatywnym i aktywniejszym. A skąd
          > wysuwasz takie wnioski?? Czy wiesz jak działa Rada Osiedla której jestem
          > członkiem?? Skąd wiesz co w niej robie?? Skąd możesz sugerować forumowiczom
          > (bo przecież tego wprost nie piszesz a tylko sugerujesz) że wykazuję mało
          > inicjatywy i że powinienem być aktywniejszy?? Umiesz tylko obrzucac błotem i
          > nic więcej.

          Zrób pan coś w sprawie tego planu miasta, a udowodnisz pan, żeś jest aktywny. I
          nie wycieraj pan sobie gęby Radą Osiedla, bo to ciało kolegialne i nie wiadomo,
          w jakiej części efekty działań tej rady są zasługą pana pracy, panie radny.
          Widząc, jak pan podchodzisz do propozycji realizacji własnego pomysłu mogę
          zakładać, że w RO ograniczasz się pan również do rzucania pomysłami. :-))

          > > Czekamy na forum na informację, czy udało się to załatwić.
          > > A jeśli nie, to dlaczego? I nie ukrywam, że liczę na to, że długo czekać
          > > nie będziemy. Niech pan się bierze do roboty, panie radny, bo inaczej
          > > następnym razem wyborcy mogą wybrać kogoś mniej pomysłowego, ale za to
          > > bardziej sprawnego w działaniu. A szkoda byłoby nie wejść do Rady Osiedla w
          > > kolejnych wyborach, prawda? :-))
          >
          > :-))
          > Widać tutaj Twój żal i smutek, że mieszkańcy Twojego Osiedla nie wybrali Cie
          > do Rady swojego Osiedla. Widać jak Cię to boli. Rozumiem.

          Pan konfabuluje, panie radny osiedlowy. Wyborcy mojego osiedla nie wybrali mnie
          do Rady Osiedla, bo nie dałem im takiej możliwości. I dawać nie planuję. :-)))

          > Tylko nie pisz proszę że nie jestem pomysłowy i sprawny w działaniu bo możesz
          > się baaaardzo pomylić wydając sądy bez żadnych podstaw.

          Panie radny osiedlowy, pomysłowy pan jak widać jesteś. Gorzej ze sprawnością w
          realizacji swoich pomysłów. A co do sądów wygłaszanych bezpodstawnie, to jeden
          mamy kilka linijek wyżej, wygłoszony przez szanownego pana radnego. O drugim,
          którym próbowałeś mnie pan oczernić przy okazji OWRO, tylko napomknę, żeby się
          już nad panem radnym osiedlowym nie pastwić. :-)))

          > I prosze Cię zastanów sie wcześnej 5 albo 10 razy zanim kogos bezpodstawnie
          > obrzucisz błotem

          Złośliwie napiszę: i vice versa, panie radny osiedlowy! ;-)))))

          > lub oskarżysz za nieróbstwo

          Znów kłania się polszczyzna. Oskarża się "o", a nie "za". "Za" coś to można
          kogoś np. skazać. ;-))

          > (tego też nie napisałeś, ale chciałeś chyba zasugerować)

          Panie radny. Cieszę się, że próbuje pan czytać między wierszami. Szkoda tylko,
          że się to panu nie udaje i znajduje pan tam to, czego się boi, a nie to, co tam
          ewentualnie może być. ;-))
          • g.dziwota Plan Płocka wg Grzegorza Dziwoty 26.11.05, 14:28
            roman_j napisał:

            > g.dziwota napisał:
            >
            > > roman_j napisał:
            > >
            > > > Pomysł z Gazetą wydającą plan miasta jest poroniony.
            > >
            > > Dlaczego ??
            >
            > Niżej wyjasniłem, dlaczego. Proponuję czytać ze zrozumieniem, panie radny
            > osiedlowy. :-))

            Chciałbym zauważyć że w tym wątku na forum występuje jako Grzegorz Dziwota -
            mieszkaniec miasta a nie Radny Osiedlowy, więć Romuś daruj sobie z takimi
            określeniami. Ale dzielnie podejmuję rękawicę i rozjaśnie Ci troszku widzenia
            na Rady Osiedlowe (wszystkie).

            >
            > > > Nie rozumiem, dlaczego dziennikarze mieliby wyręczać kartografów i
            > zajmować
            > > > się wydawaniem planu miasta?
            > >
            > > To już Twój problem (że nie rozumiesz).
            >
            > Swoim wyborcom też pan tak będzie odpowiadał, panie radny osiedlowy, kiedy
            > poprosza o wyjasnienia? To i tak dobrze, że nie "spieprzaj dziadu". ;-)))

            Ząscianek, jak bony dydy. Co do "spieprzaj dziadu" się nie wypowiem.
            Ale jak już chcesz cobym Ci łopatologicznie wytłumaczył (bo do tej pory nie
            zrozumiałeś) to podam Ci przykład takich wydawnictw Łódzkiej Gazety Wyborczej.
            Wydali mapę miasta Łodzi - to normalka. Ale wydali także mapy jak Beskid Śląski
            i Żywiecki czy Jura Krakowski-Częstochowska na których z drugiej strony były
            plakaty z Adamem Małyszem czy z filmu "W pustyni i w puszczy".
            I pewnie Roman_Jot dziwiłby się wtedy po co GW w Łodzi wydaje takie mapy?

            >
            > > > Czy plan miasta to obecnie w Płocku towar deficytowy? Nie wydaje mi
            > się.
            > >
            > > Poczytałbyś artykuły w GW
            > > serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2528386.html
            > > i zobaczyłbyś (bo nie jestem pewien czy zrozumiał) że dzienikarze też się
            > > mylą (lub nie wiedzą gdzie są niektóre ulice). I to dlatego pomysł żeby
            > > własnie GW wydała taka mapę.
            >
            > Uważasz pan, że jak Gazeta wyda plan miasta, to przestanie popełniać błędy w
            > swoich artykułach?

            No jakby taki dziennikarz przed napisanie artykułu spojrzał w mapę to raczej
            błedu by nie popełnił. Fakt że nazwa ulicy Targowej od Kolejowej nie wiele się
            różni, ale zato sa położone w całkiem innych miejscach.

            > Tzkie uzadnienie, to mogłoby napisać 5-letnie dziecko,
            > a nie
            > dorosły, poważny (chyba) człowiek. I do tego radny osiedlowy. :-)))

            Jak nie zaczniemy myśleć jak dzieci (ty też Roman) to nie zobaczymy sami co żle
            robimy. I ciągle pijesz do tego radnego osiedlowego. Jednak szczypie w oczy mój
            ty Liderze Płockiej Grupy Obywatelskiej.


            >
            > > > Poza tym gazeta jest od informowania, a nie od wydawania planów miast.
            > >
            > > Plan miasta może być (a nawet jestem pewien że jest) informacją.
            >
            > Spróbuję inaczej. Kup pan sobie jakąkolwiek gazetę i poczytaj. Może wtedy
            > zrozumiesz pan, jaka jest rola prasy. A jeśli nie, to trudno. :-))

            Przykład planów z Łódzkiej Gazety wyborczej wskazywałem powyżej.
            Jaki był ich cel?? Pewnie przekazanie informacji??
            Jeśli tego nie zrozumiałeś (albo nie przyjołeś do informacji, a co gorsza nie
            uwierzyłeś) to Twój problem. Jeśli nie wierzysz chętni Ci skseruję taka mapę i
            podeślę.

            >
            > > > Jeśli ktoś już miałby się tym zająć, to chyba jednak Ratusz, bo takie
            > > > wydawnictwa ma już na swoim koncie. W końcu to jego zadaniem jest
            > promocja
            > > > miasta. Gazeta mogłaby się ewentualnie zająć dystrybucją takiego
            > planu
            > > > dołączając go do każdego egzemplarza, tak jak dołącza inne
            > reklamowe
            > > > śmieci, których nieraz jest w Wyborczej zatrzęsienie. :-))
            > >
            > > Juz widze jak Ratusz wydaje publiczne pieniądze na cos takiego, a
            > > Romusiowi_Jotusiowi byłaby to włoda na młyn jego narzekań i malkontenctwa
            > .
            >
            > Mam panu szanownemu pokazać co najmniej dwa takie plany wydane na zlecenie i
            > (prawdopodobnie) za pieniądze Ratusza? Wydała je Agencja Regraf na zlecenie .
            > UM w Płocku w roku 1997 i 2001 (może były też inne wydania).

            Nie musisz mi ich pokazywac bo mam takie w posuadaniu.

            > Jeśli szanowny pan radny
            > osiedlowy znajdzie na tym forum choć jedno słowo krytyki Ratusza za to,
            > że wydał
            > te plany, to wyręczę pana radnego osiedlowego i pójde za niego do tych
            > wszystkich instytucji, które był łaskaw wymienić, żeby zapytać, czy zechcą
            > wydać
            > plan miasta. :-))
            > A tak na marginesie, to widzę, że pan radny osiedlowy wdaje się ze mną tutaj w
            > polemikę, a jest kiepściutko zorientowany w sprawie. Wstyd, panie radny
            > osiedlowy, wtyd. :-)))

            Nie chodzi mi o to że miałes pretensje do ratusza o wydanie tamtych planów, a
            wogóle o Twoje podejście do ratusza jako instytucji, pracujących tam ludzi,
            prezydenta(ów) radnych itp. (linków nie bedę podawał)

            >
            > > > A skoro ustaliliśmy już, kto się tym powinien zając, to teraz niech
            > > > szanowny pan radny osiedlowy ruszy swój tyłek do Ratusza i spotka
            > się z
            > > > panem Rogowieckim z Oddziału Promocji, zamiast zakładać, że ktoś za
            > niego
            > > > ten pomysł wprowadz i w życie.
            > >
            > > N nie ustaliliśmy. To ty ustaliłeś. Taka mapa mogłaby być
            > przedsięwzięciem
            > > komercyjnym z reklamami. gazeta mogłaby jeszcze na tym zarobić
            >
            > Zaczynamy się wykręcać sianem? Rozumiem. Łatwo się rzuca pomysłami, ale już
            coś
            > zrobić, to dla pana radnego za dużo fatygi. No cóż, taki od rzucania pomysłami
            > to mamy w tym mieście na pęczki, mniej jest takich od roboty. Ja spodziewałem
            > się, że jak ktoś zostaje radnym osiedlowym, to ma właśnie głód działania, bo
            > rzucać pomysłami, to można tak, jak ja, z pozycji zwykłego mieszkańca. :-))

            Wiesz Roman.
            Chyba zrobię sobie te satysfakcję i pochodze za tym planem miasta.
            I nie czepiaj sie już wiecej tej Rady Osiedla. I możesz przyjść i sprawdzić na
            ile jestem skuteczny w działaniach.


            >
            > > > Od kogoś, kto jest radnym osiedlowym oczekiwałbym więcej inicjatywy
            > i
            > > > aktywności niż tylko płodzenie na forum wątków. Do tego mogą się og
            > raniczać
            > > > zwykli śmiertelnicy, tacy jak ja. :-))
            > >
            > > No i znowu wychodzi zaściankowość i widzenie rzeczywistości w krzywym
            > > zwierciadle (coby nie przesadzic i nie napisać że wogole tej
            > rzeczywistości
            > > nie widzi). Jak wyżej widzicie Romej_Jot wsprost sugeruje że "tylko
            > płodzę
            > > wątki na forum" zamiast być bardziej inicjatywnym i aktywniejszym. A skąd
            > > wysuwasz takie wnioski?? Czy wiesz jak działa Rada Osiedla której jestem
            > > członkiem?? Skąd wiesz co w niej robie?? Skąd możesz sugerować
            > forumowiczom
            > > (bo przecież tego wprost nie piszesz a tylko sugerujesz) że wykazuję mało
            > > inicjatywy i że powinienem być aktywniejszy?? Umiesz tylko obrzucac
            > błotem i
            > > nic więcej.
            >
            > Zrób pan coś w sprawie tego planu miasta, a udowodnisz pan, żeś jest aktywny.
            > I
            > nie wycieraj pan sobie gęby Radą Osiedla, bo to ciało kolegialne i
            > nie wiadomo,
            > w jakiej części efekty działań tej rady są zasługą pana pracy, panie radny.
            > Widząc, jak pan podchodzisz do propozycji realizacji własnego pomysłu mogę
            > zakładać, że w RO ograniczasz się pan również do rzucania pomysłami. :-))

            No i znowu jesteś w błedzie i nie masz na swoje powyższe zdania żadnych dowodów.
            Racja, Rada Osiedla jest ciałem kolegialnym do podejmowania Uchwał, a potem
            ktos tą całą robotę musi odwalić (pójść, pojechać, pobrać, kupic, przynieść,
            zanieść, przygotować, po
            • roman_j Re: Plan Płocka wg Grzegorza Dziwoty 29.11.05, 16:41
              g.dziwota napisał:

              > Chciałbym zauważyć że w tym wątku na forum występuje jako Grzegorz Dziwota -
              > mieszkaniec miasta a nie Radny Osiedlowy,

              Panie radny osiedlowy, polityk to zajęcie na 24h na dobę, więc nie pisz pan
              farmozonów, że jesteś pan radnym tylko raz na tydzień przez kilka godzin, czy w
              innych interwałach czasowych. :-))

              > więć Romuś daruj sobie z takimi określeniami.

              Panie radny osiedlowy, daruj pan sobie formułowanie takich życzeń, jako i ja nie
              mam oczekiwań wobec pana, jeśli chodzi o to, jak się pan masz się do mnie
              zwracać. Możesz pan nawet per "gó..", jak byłeś pan już łaskaw się o mnie
              wyrazić. :-))

              > Ale dzielnie podejmuję rękawicę i rozjaśnie Ci troszku widzenia na Rady
              > Osiedlowe (wszystkie).

              A rozjaśniaj pan sobie, co chcesz. Nawet włosy pod pachami. Pański punkt
              widzenia na Rady Osiedlowe mnie nie interesuje. :-))


              > > Swoim wyborcom też pan tak będzie odpowiadał, panie radny osiedlowy, kiedy
              > > poprosza o wyjasnienia? To i tak dobrze, że nie "spieprzaj dziadu". ;-)))
              >
              > Ząscianek, jak bony dydy.

              Nie podoba się panu radnemu w naszym mieście? Trudno. Zawsze można się gdzieś
              przeprowadzić panie radny osiedlowy. :-))

              > Co do "spieprzaj dziadu" się nie wypowiem.

              To może odniesie się pan radny osiedlowy do naszego podwórka? Tu też mamy taki
              przykład: pan prezydent Milewski był łaskaw na jednej z sesji rady miasta
              publicznie dać do zrozumienia, jak bardzo zajmują go sprawy jego wyborców i w
              jakim poważaniu ich ma. To takie nasze lokalne "spieprzaj dziadu". Może stąd pan
              radny czerpał inspirację? :-))

              > Ale jak już chcesz cobym Ci łopatologicznie wytłumaczył (bo do tej pory nie
              > zrozumiałeś) to podam Ci przykład takich wydawnictw Łódzkiej Gazety Wyborczej.
              > Wydali mapę miasta Łodzi - to normalka. Ale wydali także mapy jak Beskid
              > Śląski i Żywiecki czy Jura Krakowski-Częstochowska na których z drugiej strony
              > były plakaty z Adamem Małyszem czy z filmu "W pustyni i w puszczy".



              > I pewnie Roman_Jot dziwiłby się wtedy po co GW w Łodzi wydaje takie mapy?

              Nie tylko zdziwiłby się, ale się dziwi. I ma do tego pełne prawo. :-))
              > > Uważasz pan, że jak Gazeta wyda plan miasta, to przestanie popełniać błędy w
              > > swoich artykułach?
              >
              > No jakby taki dziennikarz przed napisanie artykułu spojrzał w mapę to raczej
              > błedu by nie popełnił. Fakt że nazwa ulicy Targowej od Kolejowej nie wiele się
              > różni, ale zato sa położone w całkiem innych miejscach.

              A co stoi na przeszkodzie, żeby dziennikarz GW sięgnął przed napisaniem artykułu
              po mapę wydaną przez wydawnictwo specjalizujące się w mapach? Uważasz pan, panie
              radny, że po mapę wydaną przez GW dziennikarze będą chętniej sięgać? :-))
              A tak na marginesie, to jeśli nazwy "Kolejowa" i "Targowa" według pana radnego
              niewiele różni, to bardzo wiele wyjaśnia... :-))

              > > Tzkie uzadnienie, to mogłoby napisać 5-letnie dziecko,
              > > a nie dorosły, poważny (chyba) człowiek. I do tego radny osiedlowy. :-)))
              >
              > Jak nie zaczniemy myśleć jak dzieci (ty też Roman) to nie zobaczymy sami co
              > żle robimy.

              Mnie się zawsze wydawało, że infantylność w polityce to wada, ale może się mylę.
              Zastanawiam się tylko, czy inspiracją pana radnego jest Ewangelia, czy "Król
              Maciuś Pierwszy" i przedstawiona w nim pajdokracja jako ustrój państwa? Jak na
              ewangelizatora, to za bardzo jest pan radny zawzięty, więc to chyba jednak
              Janusz Korczak. :-))

              > I ciągle pijesz do tego radnego osiedlowego.

              Mam pan radny z tym jakiś problem? Chyba nie wstydzi się pan radny piastowanej
              funkcji? :-))

              > Jednak szczypie w oczy mój ty Liderze Płockiej Grupy Obywatelskiej.

              Oczy, owszem, czasem mnie szczypią, jak za długo przesiaduję przy komputerze.
              Natomiast nie wiem, co mam rozumieć przez zwrot "mój ty"? Jeśli wyraża w ten
              sposób pan radny jakieś nadzieje wiązane z moją osobą, to zmuszony jestem te
              nadzieje zdusić w zarodku. Proponuję natomiast zgłosić się do pomocy przy
              organizacji Parady Równości, gdyby takowa miała mieć miejsce w Płocku. :-))

              > > > > Poza tym gazeta jest od informowania, a nie od wydawania planów miast.
              > > >
              > > > Plan miasta może być (a nawet jestem pewien że jest) informacją.
              > >
              > > Spróbuję inaczej. Kup pan sobie jakąkolwiek gazetę i poczytaj. Może wtedy
              > > zrozumiesz pan, jaka jest rola prasy. A jeśli nie, to trudno. :-))
              >
              > Przykład planów z Łódzkiej Gazety wyborczej wskazywałem powyżej.
              > Jaki był ich cel?? Pewnie przekazanie informacji??

              Ależ pan naiwny, panie radny. Ja stawiam na to, że celem wydania tych planów
              było zwiększenie sprzedaży Gazety Wyborczej w Łodzi. I pewnie jestem bliższy
              prawdy niż pan, panie radny. :-))

              > Jeśli tego nie zrozumiałeś (albo nie przyjołeś do informacji, a co gorsza nie
              > uwierzyłeś) to Twój problem. Jeśli nie wierzysz chętni Ci skseruję taka mapę i
              > podeślę.

              Moja wiara w pana prawdomównośc nie ma tu nic do rzeczy. Ale oszczędzę panu
              wydatków, panie radny, i napiszę, że wierzę, że te mapy zostały wydane. :-))

              > > > Juz widze jak Ratusz wydaje publiczne pieniądze na cos takiego, a
              > > > Romusiowi_Jotusiowi byłaby to włoda na młyn jego narzekań i malkontenctwa.
              > >
              > > Mam panu szanownemu pokazać co najmniej dwa takie plany wydane na zlecenie i
              > > (prawdopodobnie) za pieniądze Ratusza? Wydała je Agencja Regraf na zlecenie.
              > > UM w Płocku w roku 1997 i 2001 (może były też inne wydania).
              >
              > Nie musisz mi ich pokazywac bo mam takie w posuadaniu.

              Tym bardziej dziwię się nieprzymyślanej wypowiedzi pana radnego zacytowanej
              kilka linijek wyżej. :-)))

              > > Jeśli szanowny pan radny osiedlowy znajdzie na tym forum choć jedno słowo
              > > krytyki Ratusza za to, że wydał te plany, to wyręczę pana radnego
              > > osiedlowego i pójde za niego do tych wszystkich instytucji, które był łaskaw
              > > wymienić, żeby zapytać, czy zechcą wydać plan miasta. :-))
              > > A tak na marginesie, to widzę, że pan radny osiedlowy wdaje się ze mną tutaj
              > > w polemikę, a jest kiepściutko zorientowany w sprawie. Wstyd, panie radny
              > > osiedlowy, wtyd. :-)))
              >
              > Nie chodzi mi o to że miałes pretensje do ratusza o wydanie tamtych planów, a
              > wogóle o Twoje podejście do ratusza jako instytucji, pracujących tam ludzi,
              > prezydenta(ów) radnych itp. (linków nie bedę podawał)

              Każdą sprawę traktuję indywidualnie, panie radny osiedlowy, i nie ma czegoś
              takiego, jako "moje ogólne podejście do Ratusza". Patrzę władzy na ręce i
              krytykuję to, co uznaje za warte krytyki. Ma pan coś przeciwko temu, panie radny
              osiedlowy? :-))

              > > Zaczynamy się wykręcać sianem? Rozumiem. Łatwo się rzuca pomysłami, ale już
              > > coś zrobić, to dla pana radnego za dużo fatygi. No cóż, taki od rzucania
              > > pomysłami to mamy w tym mieście na pęczki, mniej jest takich od roboty. Ja
              > > spodziewałem się, że jak ktoś zostaje radnym osiedlowym, to ma właśnie głód
              > > działania, bo rzucać pomysłami, to można tak, jak ja, z pozycji zwykłego
              > > mieszkańca. :-))
              >
              > Wiesz Roman.
              > Chyba zrobię sobie te satysfakcję i pochodze za tym planem miasta.

              Oczom swym nie wierzę. Ale niech mnie pan nie łudzi, że robi to pan dla mojej
              satysfakcji, panie radny osiedlowy. Myślę, że tobi to pan dla swojej
              wiarygodności i paru innych korzyści (niematerialnych i niewymiernych). :-))

              > I nie czepiaj sie już wiecej tej Rady Osiedla. I możesz przyjść i sprawdzić na
              > ile jestem skuteczny w działaniach.

              Panie radny, o co mnie pan posądza??? Czy ja czepiałem się gdzieś Rady
              Osiedla??? Czy napisałem, że ona źle działa albo coś o podobnej wymowie???
              Prosz
              • g.dziwota Plan Płocka cz. 1 30.11.05, 08:31
                roman_j napisał:

                > g.dziwota napisał:
                >
                > > Chciałbym zauważyć że w tym wątku na forum występuje jako
                > Grzegorz Dziwota - mieszkaniec miasta a nie Radny Osiedlowy,
                >
                > Panie radny osiedlowy, polityk to zajęcie na 24h na dobę, więc nie pisz pan
                > farmozonów, że jesteś pan radnym tylko raz na tydzień przez kilka godzin,
                > czy w innych interwałach czasowych. :-))

                Juz chciałem spolemizować ze sformułowaniem, że jestem politykiem.
                Zajrzałem do przepastnych archiwów www ( pl.wikipedia.org/wiki/Polityk )
                i muszę stwierdzić na podstawie ujętych tam definicji że niestety jestem
                politykiem. A jak jeszcze przeczytałem o politykach okazjonalnych to domysłam
                się (żeby nie pisac że jestem pewien) że Ty tez nim jesteś. Jak i wiele
                obywateli którzy wyraząją swoja opinię.
                >
                > > więć Romuś daruj sobie z takimi określeniami.
                >
                > Panie radny osiedlowy, daruj pan sobie formułowanie takich życzeń,
                > jako i ja nie
                > mam oczekiwań wobec pana, jeśli chodzi o to, jak się pan masz się do mnie
                > zwracać. Możesz pan nawet per "gó..", jak byłeś pan już łaskaw się o mnie
                > wyrazić. :-))

                I vice versa (tzn. że tez tak sie do mnie wyraziłeś).
                Zresztą do elektoratu tak nie wypada ;-))))
                >
                > > Ale dzielnie podejmuję rękawicę i rozjaśnie Ci troszku widzenia na Rady
                > > Osiedlowe (wszystkie).
                >
                > A rozjaśniaj pan sobie, co chcesz. Nawet włosy pod pachami. Pański punkt
                > widzenia na Rady Osiedlowe mnie nie interesuje. :-))

                Ostatnio rozjasniałem włosy gdzie indziej (ups, tu takie niedomówienie).
                >
                >
                > > > Swoim wyborcom też pan tak będzie odpowiadał, panie radny osiedlowy
                > , kiedy
                > > > poprosza o wyjasnienia? To i tak dobrze, że nie "spieprzaj dziadu"
                > . ;-)))
                > >
                > > Ząscianek, jak bony dydy.
                >
                > Nie podoba się panu radnemu w naszym mieście? Trudno. Zawsze można się gdzieś
                > przeprowadzić panie radny osiedlowy. :-))

                Ten "zaścianek" to nie był do "Płocka".
                >
                > > Co do "spieprzaj dziadu" się nie wypowiem.
                >
                > To może odniesie się pan radny osiedlowy do naszego podwórka? Tu też mamy taki
                > przykład: pan prezydent Milewski był łaskaw na jednej z sesji rady miasta
                > publicznie dać do zrozumienia, jak bardzo zajmują go sprawy jego wyborców i w
                > jakim poważaniu ich ma. To takie nasze lokalne "spieprzaj dziadu".
                > Może stąd pan
                > radny czerpał inspirację? :-))

                Na której to było sesji ??
                >
                > > Ale jak już chcesz cobym Ci łopatologicznie wytłumaczył
                > (bo do tej pory nie
                > > zrozumiałeś) to podam Ci przykład takich wydawnictw
                > Łódzkiej Gazety Wyborczej.
                > > Wydali mapę miasta Łodzi - to normalka. Ale wydali także mapy jak Beskid
                > > Śląski i Żywiecki czy Jura Krakowski-Częstochowska na których z drugiej
                > strony były plakaty z Adamem Małyszem czy z filmu "W pustyni i w puszczy".
                >
                >
                >
                > > I pewnie Roman_Jot dziwiłby się wtedy po co GW w Łodzi wydaje takie mapy?
                >
                > Nie tylko zdziwiłby się, ale się dziwi. I ma do tego pełne prawo. :-))
                > > > Uważasz pan, że jak Gazeta wyda plan miasta, to przestanie
                > popełniać błędy w swoich artykułach?

                No to tak jakby autor słownika ortograficznego robił błędy ortograficzne.
                Może?? Moze. Ma prawo ?? Ma prawo. Wypada?? Raczej nie.
                >
                > > No jakby taki dziennikarz przed napisanie artykułu spojrzał w mapę
                < to raczej
                > > błedu by nie popełnił. Fakt że nazwa ulicy Targowej od Kolejowej nie
                > wiele się
                > > różni, ale zato sa położone w całkiem innych miejscach.
                >
                > A co stoi na przeszkodzie, żeby dziennikarz GW sięgnął przed napisaniem
                > artykułu
                > po mapę wydaną przez wydawnictwo specjalizujące się w mapach? Uważasz pan,
                > panie
                > radny, że po mapę wydaną przez GW dziennikarze będą chętniej sięgać? :-))
                > A tak na marginesie, to jeśli nazwy "Kolejowa" i "Targowa" według pana radnego
                > niewiele różni, to bardzo wiele wyjaśnia... :-))

                Otóz znam miasto na tyle że wiem gdzie jest Targowa a gdzie Kolejowa. W mej
                wypowiedzi sugerowałem (bo tego nie jestem pewien) że dziennikaż miał z tym
                kłopot (a nie ja). Co do samej mapy to pisanie że Gazeta Wyborcza ja wyda jest
                skrótem myślowym. Dla Romka_Jot wytłumaczę że takie mapy "robi"
                wyspecjalizowane w mapach wydawnictwo na zlecenie Gazety Wyborczej.
                (nie dziwię się że kraj wygląda jak wygląda i że politycy - ci zawodowi - są
                tacy jacy są, skoro mamy tak ciężko jażący elektorat, a od prawnika wydawałoby
                się można by wymagać bardziej ambitnego myślenia, ale niestety sie omyliłem).
                >
                > > > Tzkie uzadnienie, to mogłoby napisać 5-letnie dziecko,
                > > > a nie dorosły, poważny (chyba) człowiek. I do tego radny osiedlowy.
                > :-)))
                > >
                > > Jak nie zaczniemy myśleć jak dzieci (ty też Roman) to nie zobaczymy sami
                > co żle robimy.
                >
                > Mnie się zawsze wydawało, że infantylność w polityce to wada,
                > ale może się mylę.
                > Zastanawiam się tylko, czy inspiracją pana radnego jest Ewangelia, czy "Król
                > Maciuś Pierwszy" i przedstawiona w nim pajdokracja jako ustrój państwa? Jak na
                > ewangelizatora, to za bardzo jest pan radny zawzięty, więc to chyba jednak
                > Janusz Korczak. :-))

                Inspiracją jest zarówno Ewangelia i Król Macius Pierwszy i wiele eiele innych
                pozycji literatury. No i oczywiście prawodawstwo też (do którego ciężko Ci
                spojrzeć, co juz dawałeś dowód w tym wątku).
                >
                > > I ciągle pijesz do tego radnego osiedlowego.
                >
                > Mam pan radny z tym jakiś problem? Chyba nie wstydzi się pan radny piastowanej
                > funkcji? :-))

                Nie nie wstydzę się. I juz pisałem że wstyd to kraść.
                Wyborcy mi zaufali i na mnie zagłosowali. I wydaje mi się że są w pewien sposób
                zadowoleni. Czemu pisze "w pewien sposób"? Bo pochwał za dużo to nie ma, ale
                krytyki do tej pory nie było. Jesteś pierwszy Romku_jot - Liderze Płockiej
                Grupy Obywatelskiej.
                >
                > > Jednak szczypie w oczy mój ty Liderze Płockiej Grupy Obywatelskiej.
                >
                > Oczy, owszem, czasem mnie szczypią, jak za długo przesiaduję przy komputerze.
                > Natomiast nie wiem, co mam rozumieć przez zwrot "mój ty"? Jeśli wyraża w ten
                > sposób pan radny jakieś nadzieje wiązane z moją osobą, to zmuszony jestem te
                > nadzieje zdusić w zarodku. Proponuję natomiast zgłosić się do pomocy przy
                > organizacji Parady Równości, gdyby takowa miała mieć miejsce w Płocku. :-))

                Kompleksy, kompleksy. Ja Roman zostanę przy obecnej orientacji sexualnej.
                Stwierdzenie "mój ty" miało pokażać mój braterski stosunek do Ciebie (tak za
                Ewangelią)
                >
                > Poza tym gazeta jest od informowania, a nie od wydawani
                > a planów miast.
                > > > >
                > Plan miasta może być (a nawet jestem pewien że jest) informacją.
                > > >
                > > > Spróbuję inaczej. Kup pan sobie jakąkolwiek gazetę i poczytaj. Może
                > wtedy
                > > > zrozumiesz pan, jaka jest rola prasy. A jeśli nie, to trudno. :-))
                > >
                > > Przykład planów z Łódzkiej Gazety wyborczej wskazywałem powyżej.
                > > Jaki był ich cel?? Pewnie przekazanie informacji??
                >
                > Ależ pan naiwny, panie radny. Ja stawiam na to, że celem wydania tych planów
                > było zwiększenie sprzedaży Gazety Wyborczej w Łodzi. I pewnie jestem bliższy
                > prawdy niż pan, panie radny. :-))

                Cel to jedno (jak sugerujesz - zwiększenie sprzedaży). Efekt to drugie (że
                czytelnik ma gratis mapę którą sobie zatrzyma bo gazetę to raczej wyrzuci do
                kosza).
                >
                > > Jeśli tego nie zrozumiałeś (albo nie przyjołeś do informacji, a co gorsza
                > nie
                &
                • g.dziwota Plan Płocka cz. 2 30.11.05, 08:32
                  Cel to jedno (jak sugerujesz - zwiększenie sprzedaży). Efekt to drugie (że
                  czytelnik ma gratis mapę którą sobie zatrzyma bo gazetę to raczej wyrzuci do
                  kosza).
                  >
                  > > Jeśli tego nie zrozumiałeś (albo nie przyjołeś do informacji, a co gorsza
                  > nie uwierzyłeś) to Twój problem. Jeśli nie wierzysz chętni Ci skseruję taka
                  > mapę i podeślę.
                  >
                  > Moja wiara w pana prawdomównośc nie ma tu nic do rzeczy. Ale oszczędzę panu
                  > wydatków, panie radny, i napiszę, że wierzę, że te mapy zostały wydane. :-))
                  >
                  > > > > Juz widze jak Ratusz wydaje publiczne pieniądze na cos takiego, a
                  > > > > Romusiowi_Jotusiowi byłaby to włoda na młyn jego narzekań i m
                  > alkontenctwa.
                  > > >
                  > > > Mam panu szanownemu pokazać co najmniej dwa takie plany wydane na z
                  > lecenie i
                  > > > (prawdopodobnie) za pieniądze Ratusza? Wydała je Agencja Regraf na
                  > zlecenie.
                  > > > UM w Płocku w roku 1997 i 2001 (może były też inne wydania).
                  > >
                  > > Nie musisz mi ich pokazywac bo mam takie w posuadaniu.
                  >
                  > Tym bardziej dziwię się nieprzymyślanej wypowiedzi pana radnego zacytowanej
                  > kilka linijek wyżej. :-)))
                  >
                  > > > Jeśli szanowny pan radny osiedlowy znajdzie na tym forum choć jedno
                  > słowo
                  > > > krytyki Ratusza za to, że wydał te plany, to wyręczę pana radnego
                  > > > osiedlowego i pójde za niego do tych wszystkich instytucji, które
                  > był łaskaw>
                  > > > wymienić, żeby zapytać, czy zechcą wydać plan miasta. :-))
                  > > > A tak na marginesie, to widzę, że pan radny osiedlowy wdaje się ze
                  > mną tutaj
                  > > > w polemikę, a jest kiepściutko zorientowany w sprawie. Wstyd, panie
                  > radny osiedlowy, wtyd. :-)))
                  > >
                  > > Nie chodzi mi o to że miałes pretensje do ratusza o wydanie tamtych
                  > planów, a
                  > > wogóle o Twoje podejście do ratusza jako instytucji, pracujących tam ludz
                  > i, prezydenta(ów) radnych itp. (linków nie bedę podawał)
                  >
                  > Każdą sprawę traktuję indywidualnie, panie radny osiedlowy, i nie ma czegoś
                  > takiego, jako "moje ogólne podejście do Ratusza". Patrzę władzy na ręce i
                  > krytykuję to, co uznaje za warte krytyki. Ma pan coś przeciwko temu,
                  > panie radny osiedlowy? :-))

                  Nie, nie mam. Pod jednym warunkiem! Że jest to obiektywne.
                  I krytyka może być krzywdząca (lub nawet kłamliwa) jeśli nie jest obiektywna.
                  >
                  > > Zaczynamy się wykręcać sianem? Rozumiem. Łatwo się rzuca pomysłami, ale już
                  > > coś zrobić, to dla pana radnego za dużo fatygi. No cóż, taki od rzucania
                  > > pomysłami to mamy w tym mieście na pęczki, mniej jest takich od roboty. Ja
                  > > spodziewałem się, że jak ktoś zostaje radnym osiedlowym, to ma właśnie głód
                  > > działania, bo rzucać pomysłami, to można tak, jak ja, z pozycji zwykłego
                  > > mieszkańca. :-))
                  >
                  > Wiesz Roman.
                  > Chyba zrobię sobie te satysfakcję i pochodze za tym planem miasta.

                  >Oczom swym nie wierzę. Ale niech mnie pan nie łudzi, że robi to pan dla mojej
                  >satysfakcji, panie radny osiedlowy. Myślę, że tobi to pan dla swojej
                  >wiarygodności i paru innych korzyści (niematerialnych i niewymiernych). :-))

                  Swej wiarygodności nie musze nikomu udowadniać. Tym bardziej Tobie

                  > I nie czepiaj sie już wiecej tej Rady Osiedla. I możesz przyjść i sprawdzić
                  na
                  > ile jestem skuteczny w działaniach.

                  >Panie radny, o co mnie pan posądza??? Czy ja czepiałem się gdzieś Rady
                  >Osiedla??? Czy napisałem, że ona źle działa albo coś o podobnej wymowie???
                  >Prosz

                  No, aź tak to nie. Ale jak to już napisałeś że rada Osiedla jest ciałem
                  kolegialnym, to rozumiem że atakując mnie i moja działalność działalność Radzie
                  Osiedla to tak jakbyś atakował tę Radę.

                  Pozdrawiam.
                  Grzegorz Dziwota

                  P.S. Popełniam błędy ortograficzne.
          • g.dziwota Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 26.11.05, 14:51
            (Upssss, znowu cenzura Gazety Wybiórczej??
            Skasowała mi część wypowiedzi
            przemilczam)


            > Zrób pan coś w sprawie tego planu miasta, a udowodnisz pan, żeś jest aktywny.
            > I
            > nie wycieraj pan sobie gęby Radą Osiedla, bo to ciało kolegialne i nie
            > wiadomo,
            > w jakiej części efekty działań tej rady są zasługą pana pracy, panie radny.
            > Widząc, jak pan podchodzisz do propozycji realizacji własnego pomysłu mogę
            > zakładać, że w RO ograniczasz się pan również do rzucania pomysłami. :-))

            No i znowu jesteś w błedzie i nie masz na swoje powyższe zdania żadnych dowodów.
            Racja, Rada Osiedla jest ciałem kolegialnym do podejmowania Uchwał, a potem
            ktos tą całą robotę musi odwalić (pójść, pojechać, pobrać, kupic, przynieść,
            zanieść, przygotować, posprzątać) itp, itd.
            Własnie dlatego piszę się sprawozdania z pracy Rady (czy Zarządu) coby potem
            mógł przyjśc taki Lider Płockiej Grupy Obywatelskiej i mógł sprawdzic kto w
            takiej radzie pracuje a kto sie opieprza i jest figurką. Ale oczywiście
            Romusiowi nie chce się przyjśc i sprawdzić dokumenty, tylko łatwiej na forum
            obrzucic kogos botkiem że nierób i sieskuteczny.



            >
            > > > Czekamy na forum na informację, czy udało się to załatwić.
            > > > A jeśli nie, to dlaczego? I nie ukrywam, że liczę na to, że długo
            > czekać
            > > > nie będziemy. Niech pan się bierze do roboty, panie radny, bo
            > inaczej
            > > > następnym razem wyborcy mogą wybrać kogoś mniej pomysłowego, ale za
            > to
            > > > bardziej sprawnego w działaniu. A szkoda byłoby nie wejść do Rady O
            > siedla w
            > > > kolejnych wyborach, prawda? :-))
            > >

            No to widzę że chyba muszę zacząć działaś w sprawie tej mapy.


            > > :-))
            > > Widać tutaj Twój żal i smutek, że mieszkańcy Twojego Osiedla nie wybrali
            > Cie
            > > do Rady swojego Osiedla. Widać jak Cię to boli. Rozumiem.
            >
            > Pan konfabuluje, panie radny osiedlowy. Wyborcy mojego osiedla nie wybrali
            > mnie
            > do Rady Osiedla, bo nie dałem im takiej możliwości. I dawać nie planuję. :-)))

            Pewnie boisz się goryczy przegranej. Trudno to niektórym przychodzi (vide:
            Donald Tusk po ostatnich wyborach prezydencich)

            >
            > > Tylko nie pisz proszę że nie jestem pomysłowy i sprawny w działaniu bo
            > możesz
            > > się baaaardzo pomylić wydając sądy bez żadnych podstaw.
            >
            > Panie radny osiedlowy, pomysłowy pan jak widać jesteś. Gorzej ze sprawnością w
            > realizacji swoich pomysłów. A co do sądów wygłaszanych bezpodstawnie, to jeden
            > mamy kilka linijek wyżej, wygłoszony przez szanownego pana radnego. O drugim,
            > którym próbowałeś mnie pan oczernić przy okazji OWRO, tylko napomknę, żeby się
            > już nad panem radnym osiedlowym nie pastwić. :-)))

            Co co OWRO to powinno byc OWRP.
            Hehehe. Prosze WAS forumowicze nie pastwijcie się nade mną. Hehehe

            >
            > > I prosze Cię zastanów sie wcześnej 5 albo 10 razy zanim kogos
            > bezpodstawnie
            > > obrzucisz błotem
            >
            > Złośliwie napiszę: i vice versa, panie radny osiedlowy! ;-)))))

            Nie rozumiem tego Twojego vice versa.
            Ja Cię przeprosiłem w innym wątku za to że dokonałem nadinterpretacji Twojej
            wypowiedzi. Czy ty również byłbyś do tego zdolny ?? Wątpię!!
            >
            > > lub oskarżysz za nieróbstwo
            >
            > Znów kłania się polszczyzna. Oskarża się "o", a nie "za". "Za" coś to można
            > kogoś np. skazać. ;-))

            Mam problemy z polszczyzną jak każdy. Do pisowni się odniosłeś a do tego co
            napisane już nie.

            >
            > > (tego też nie napisałeś, ale chciałeś chyba zasugerować)
            >
            > Panie radny. Cieszę się, że próbuje pan czytać między wierszami. Szkoda tylko,
            > że się to panu nie udaje i znajduje pan tam to, czego się boi, a nie to,
            > co tam ewentualnie może być. ;-))
            >
            Aż chce mi się napisać jak Prezydent RP, że boję sie tylko Boga.
            Ale Ciebie Romku, ani tego co piszesz, ani tego co jest napisane, ani tego co
            nie jest sie nie boję.
            • g.dziwota Czyżby strach?? Może wstyd?? Albo bezradność?? 28.11.05, 08:19
              Czyżby strach?? Może wstyd?? Albo bezradność??
              No prosze jak Roman_Jot ładnie mój wpis z 26.11.05, 13:45 skomentował swoim z
              27.11.05, 14:26.
              Ale na problemy zawarte w moich wpisach z 26.11.05, 14:28 i 14:51 juz się nie
              wypowiada.

              Czyżby strach?? Może wstyd?? Albo bezradność??


              Mam propozycje dla Ciebie Romku Liderze Płockiej Grupy Obywatelskiej.
              W powyżych postach piszesz jakim ja to jestem nierobem w tej Radzie Osiedla i
              że potrafie piredzieć w stołek. Ze powinienem tu opisać czego ja tu wielkiego
              dla miasta (a powinno być raczej Osiedla) nie zrobiłem.
              A ja mam taka propozycję. Zapraszam Pana Romka Jaskulskiego Lidera Płockiej
              Grupy Obywatelskiej do odwiedzenia siedziby Rady i sprawdzenie działalności
              Rady (w tym mojej) i przedstawienia potem koleżeństwu na forum takiego
              sprawozdanka.
              Co Ty na to Romku Liderze Płockiej Grupy Obywatelskiej??
              A co na to forumowicze??
              • maciek.zwany.jajem Re: Czyżby strach?? Może wstyd?? Albo bezradność? 28.11.05, 08:32
                g.dziwota napisał:

                > A co na to forumowicze??

                Nie ufam STRAŻNIKOWI MAZOWSZA.
                Dokonania radnego są tak tajne że nie można ich ujawnić?
                • g.dziwota Do Maćka zwanego jajem 28.11.05, 08:59
                  maciek.zwany.jajem napisał:

                  > g.dziwota napisał:
                  >
                  > > A co na to forumowicze??
                  >
                  > Nie ufam STRAŻNIKOWI MAZOWSZA.
                  > Dokonania radnego są tak tajne że nie można ich ujawnić?
                  >
                  Drogi Maćku.
                  Dokonania nie są niczym tajnym. Poprostu nie wypada sie przechwalać (bo może i
                  tak nic wielkiego się nie zrobiło - nie wiadomo czego forumowicze oczekują, ale
                  jak czytam wpisy Romeczka_Jot to w jego mniemaniu Radny Osiedlowy może o ho ho).
                  Ciebie Maćku tez zapraszam do odwiedzin Rady Osiedla.
                  Tylko wcześniej proponuję zapoznać się ze statutem (
                  bip.ump.pl/index.php?show_cat=dYHeX45a ) aby zapoznac się z
                  kompetencjami i zadaniami Rady. Oraz ze środkami jakimi Rada dysponuje na te
                  cele.
              • roman_j Re: Czyżby strach?? Może wstyd?? Albo bezradność? 29.11.05, 14:40
                g.dziwota napisał:

                > Czyżby strach?? Może wstyd?? Albo bezradność??
                > No prosze jak Roman_Jot ładnie mój wpis z 26.11.05, 13:45 skomentował swoim z
                > 27.11.05, 14:26.
                > Ale na problemy zawarte w moich wpisach z 26.11.05, 14:28 i 14:51 juz się nie
                > wypowiada.

                Więcej cierpliwości panie radny osiedlowy. Jak znajdę chwilę czasu to przeczytam
                pana radosną twórczość i odpowiem na nią, o ile będzie tego warta. Musi się pan
                pogodzić z tym, że nie jest pan centrum mojego świata. Znajduje się pan raczej
                na jego dalekich peryferiach, stąd opóźnienia w reakcji. :-))

                > Czyżby strach?? Może wstyd?? Albo bezradność??

                Niech pan sobie, panie radny osiedlowy, nie pochlebia. Żadnego z powyższych
                uczuć nie jest pan w stanie we mnie wywołać. :-)))
                • roman_j Re: Czyżby strach?? Może wstyd?? Albo bezradność? 29.11.05, 14:44
                  Wzorem pana radnego odpiszę sobie dwa razy na jeden wpis. ;-)))

                  > > Czyżby strach?? Może wstyd?? Albo bezradność??
                  >
                  > Niech pan sobie, panie radny osiedlowy, nie pochlebia. Żadnego z powyższych
                  > uczuć nie jest pan w stanie we mnie wywołać. :-)))

                  Dodam jeszcze, że jedyne uczucie, jakie wywołuje we mnie lektura pana wpisów,
                  panie radny, to zażenowanie... (tym razem, bez uśmiechu, bo to smutne jest)
                  • g.dziwota UPS 29.11.05, 15:47
                    roman_j napisał:

                    > Wzorem pana radnego odpiszę sobie dwa razy na jeden wpis. ;-)))
                    >
                    > > > Czyżby strach?? Może wstyd?? Albo bezradność??
                    > >
                    > > Niech pan sobie, panie radny osiedlowy, nie pochlebia. Żadnego z powyższy
                    > ch
                    > > uczuć nie jest pan w stanie we mnie wywołać. :-)))
                    >
                    > Dodam jeszcze, że jedyne uczucie, jakie wywołuje we mnie lektura pana wpisów,
                    > panie radny, to zażenowanie... (tym razem, bez uśmiechu, bo to smutne jest)
                    >

                    Romek, uważam że jesteś w tym momencie niesprawiedkiwy (UWAGA, to tylko moja
                    opinia, UWAGA).
                    W którym miejscu na forum pisałem 2 razy (w znaczeniu pisząc to samo) na jeden
                    wpis??
                    Moje 2 wpisy pod Twoim pojawiają się tylko wtedy gdy Gazeta Wyborcza (w
                    zroumieniu ich system komputerowy - tak sie domyślam i oby tak było) przycina
                    moje wypowiedzi (gdyz jak wszyscy czytaja to widza że sa odpisywaniem wpisem na
                    wpis i tworza sie długie wpisy).
                    Więc pisanie że "wzorem pana radnego odpiszę sobie dwa razy na jeden wpis. ;-
                    )))" uważam za lekuchną niesprawiedliwość ;-))) (ale nie mniej żalu do mnie za
                    ostatnie zdanie - to jest tylko moja opinia).

                    I na sam koniec proszę Cię (nie czytaj "nakazuję") drogi Romku daruj już sobie
                    z tym panem radnym. Bo zacznę odpisywać jest to żenujace (lib wzbudza we mnie
                    uczucie zażenowania).
            • roman_j Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 29.11.05, 17:05
              g.dziwota napisał:

              > (Upssss, znowu cenzura Gazety Wybiórczej??
              > Skasowała mi część wypowiedzi przemilczam)

              Zdradza pan objawy paranoi, panie radny osiedlowy. :-)) Nie cenzura GW, ale
              ograniczenie długości wpisów urwało kawał pana wypowiedzi. :-))))

              > > Zrób pan coś w sprawie tego planu miasta, a udowodnisz pan, żeś jest
              > > aktywny. I nie wycieraj pan sobie gęby Radą Osiedla, bo to ciało kolegialne
              > > i nie wiadomo, w jakiej części efekty działań tej rady są zasługą pana
              > > pracy, panie radny. Widząc, jak pan podchodzisz do propozycji realizacji
              > > własnego pomysłu mogę zakładać, że w RO ograniczasz się pan również do
              > > rzucania pomysłami. :-))
              >
              > No i znowu jesteś w błedzie i nie masz na swoje powyższe zdania żadnych
              > dowodów.

              Nie potrzebuję dowodów, bo też nie zamierzam niczego dowodzić. Wygłaszam po
              prostu swoją opinię, panie radny osiedlowy. :-))

              > Racja, Rada Osiedla jest ciałem kolegialnym do podejmowania Uchwał, a potem
              > ktos tą całą robotę musi odwalić (pójść, pojechać, pobrać, kupic, przynieść,
              > zanieść, przygotować, posprzątać) itp, itd.
              > Własnie dlatego piszę się sprawozdania z pracy Rady (czy Zarządu) coby potem
              > mógł przyjśc taki Lider Płockiej Grupy Obywatelskiej i mógł sprawdzic kto w
              > takiej radzie pracuje a kto sie opieprza i jest figurką. Ale oczywiście
              > Romusiowi nie chce się przyjśc i sprawdzić dokumenty, tylko łatwiej na forum
              > obrzucic kogos botkiem że nierób i sieskuteczny.

              Botkami nie rzucam. Przynajmniej nie w ludzi (w zwierzęta donmowe też nie). :-))
              A najlepiej dowiedziesz pan swojej skuteczności i pracowitości, jeśli zamiast
              płodzenia kilometrowych odpowiedzi na forum, zrobisz pan kilka kilometrów
              przechodząc się po wymienionych wcześniej instytucjach proponując im wydanie
              planu Płocka. :-))

              > No to widzę że chyba muszę zacząć działaś w sprawie tej mapy.

              Cieszę się, że doszedł pan w końcu do tego wniosku. Życzę sukcesów. Szczerze. I
              proszę się nie zniechęcać. :-))

              > > Pan konfabuluje, panie radny osiedlowy. Wyborcy mojego osiedla nie wybrali
              > > mnie do Rady Osiedla, bo nie dałem im takiej możliwości. I dawać nie
              > > planuję. :-)))
              >
              > Pewnie boisz się goryczy przegranej. Trudno to niektórym przychodzi (vide:
              > Donald Tusk po ostatnich wyborach prezydencich)

              To pana opinia, panie radny osiedlowy. Nie będę jej prostował. Nie warto. :-))

              > > Panie radny osiedlowy, pomysłowy pan jak widać jesteś. Gorzej ze sprawnością
              > > w realizacji swoich pomysłów. A co do sądów wygłaszanych bezpodstawnie, to
              > > jeden mamy kilka linijek wyżej, wygłoszony przez szanownego pana radnego. O
              > > drugim, którym próbowałeś mnie pan oczernić przy okazji OWRO, tylko
              > > napomknę, żeby się już nad panem radnym osiedlowym nie pastwić. :-)))
              >
              > Co co OWRO to powinno byc OWRP.

              A dziekuję, panie radny, za sprostowanie. Mam nadzieję, że doceni pan radny
              osiedlowy fakt, że skomentowałem kilku błędów ortograficznych, które zrobił pan
              radny w swojej wypowiedzi. Uznałem, że i tak wiadomo, o co chodzi, a nie
              chciałem panu takich przytyków robić, bo to nieelegancko. :-))

              > > Złośliwie napiszę: i vice versa, panie radny osiedlowy! ;-)))))
              >
              > Nie rozumiem tego Twojego vice versa.

              To jest tak oczywiste, że zakładam, że nie chcę pan radny zrozumieć lub dać do
              zrozumienia, że rozumie, więc nie będę nic tłumaczył. Inteligentni czytelnicy
              forum na pewno zrozumieją i to jest dla mnie najważniejsze. :-))

              > Ja Cię przeprosiłem w innym wątku za to że dokonałem nadinterpretacji Twojej
              > wypowiedzi. Czy ty również byłbyś do tego zdolny ?? Wątpię!!

              Ja to się w naszym kraju pięknie przyjęło, że się nawzajem przepraszamy i
              uznajemy, że wszystko jest w porządku. Panie radny, mogę pana przeprosić za
              każdy FAKT niezgodny z prawdą dotyczący pana osoby, ale na pewno nie za moje
              OPINIE. Mam nadzieję, że rozróżnia pan te dwie rzeczy. Jeśli gdzieś powołałem
              się na taki fakt, proszę mi go wskazać, panie radny osiedlowy, a niewykluczone,
              że publicznie pana za to przeproszę. :-))

              > > > lub oskarżysz za nieróbstwo
              > >
              > > Znów kłania się polszczyzna. Oskarża się "o", a nie "za". "Za" coś to można
              > > kogoś np. skazać. ;-))
              >
              > Mam problemy z polszczyzną jak każdy.

              Tak, to rzeczywiście usprawiedliwia pana radnego. Serdecznie przepraszam. Nie
              wpadłem na to, że w Polsce pewnie każdy ma problemy z polszczyzną. :-))

              > Do pisowni się odniosłeś a do tego co napisane już nie.

              Widocznie nie było do czego. :-))

              > > > (tego też nie napisałeś, ale chciałeś chyba zasugerować)
              > >
              > > Panie radny. Cieszę się, że próbuje pan czytać między wierszami. Szkoda
              > > tylko, że się to panu nie udaje i znajduje pan tam to, czego się boi, a nie
              > > to, co tam ewentualnie może być. ;-))
              > >
              > Aż chce mi się napisać jak Prezydent RP, że boję sie tylko Boga.

              Proszę w to mocno wierzyć, a może kiedyś stanie się to prawdą, panie radny. ;-))

              > Ale Ciebie Romku, ani tego co piszesz, ani tego co jest napisane, ani tego co
              > nie jest sie nie boję.

              Bardzo mnie to cieszy. Jeszcze by tego brakowało, żebym budził w ludziach
              strach. :-))
    • Gość: szpenio Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 10:58
      plan plocka wg gazety wyborczej popieram. im wiecej szczegolow sie na nim
      znajdzie tym lepiej. podoba mi sie ze w plocku zaczyna sie cos dziac - remonty
      budynkow i ulic no i oczywiscie imprezy latem. mam jednak dwie krytyczne uwagi
      co do tego co sie dzieje i w plocku i we wszystkich innych miastach. po
      pierwsze - budynki z wielkiej plyty sa od jakiegos czasu docieplane, maja zatem
      szanse wygladac o wiele lepiej. jednak chyba z 90% z nich wyglada po prostu
      szpetnie - kolory i wrozy ktore pojawiaja sie na tych budynkach sa po prostu
      nie do przyjecia!!! ja wiem ze o gustach sie nie dyskutuje ale moznaby uzywac
      nieco bardziej stonowanych kolorow i wtedy tez bedzie wystarczajaco kolorowo i
      wesolo. a jesli chodzi o wzory to sa bardzo chaotyczne i sprawiaja ze wrok sie
      meczy. troche wiecej symetrii!! a jesli nie symetria to moze juz cos bardziej
      artystycznego - w trojmiescie widzialem blokowiska pomalowane w bardzo ciekawe
      wzory (a nie zieloniutkie fale....) osobiscie chcialbym i mysle ze sasiedzi
      tez, miec prawo do decydowania w jakim kolorze bedzie moj blok. mialem jeszcze
      o jednej sprawi wspomniec ale nie chce przedluzac nadmiernie mojej wypowiedzi.
    • maciek.zwany.jajem Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 26.11.05, 18:23
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=66&w=32152180&a=32591260
    • Gość: marcin z łodzi Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej IP: 217.153.156.* 29.11.05, 14:30
      nie rozumiem obiekcji oczywiście że wydawać plan i to w paru wariantach
      oczywiście można nie wydawać wszak jest tyle potrzeb ale zastanówmy się od
      strony ekonomiczno-biznesowej miasto jest takim samym towarem jak skarpetki czy
      też guma do żucia lub nakładania i żeby je "sprzedać" (ściągnąć turystów,
      dotacje, inwestorów etc.)należy je wypromować koszt promocji to ok 30-40 %
      przychodu (dotacje etc.) tak więc ta kłótnia jest trochę śmieszna - przykład
      praktyczny umł wydaje plan masta darmowy (historyczno - turystyczny) i robi to
      od ok 12 lat niezależnie od zmian politycznych - a przecież Łódź się raczej nie
      zalicza do bogatych miast i zdaje się Płock pod względem wskażników zamożności
      ma się lepiej to tyle a tak na marginesie gdzie jest ta katedra w Płocku
      • g.dziwota Plan Płocka - UMP 13.12.05, 22:27
        Informuję koleżeństwo z forum, że Urząd Miasta Płocka wydał nową mapę Płocka w
        formie plakatu (ma oblistwowane krawędzie).

        Niebawem ukarze się (zamówiiona przez CIT) mapka centrum miasta (po jednej
        stronie kartki) i samej starówki wraz z krótkimi informacjami o zabytkach ze
        zdjęciami (po drugiej stronie kartki). Mapki te będą dostępne (za jakis czas) w
        standardowej (w takich instytucjach) formie wydzieranej z pliku.
        • g.dziwota ROMAN_JOT 10.01.06, 00:36
          Wracam do tego wątku w którym pisałem m. in.:

          "P.S. Zapraszam kolegę Romka_Jot Lidera Płockiej Grupy Obywatelskiej do
          nieformalnego "skontrolowania" moich działań w Radzie Mieszkańców Osiedla."

          Do tej pory żadnej rekacji. Zastanawiam sie dlaczego?
          Czyżby strach () Romka_Jot przed zderzeniem z rzeczywstością?
          Czy może swoistego rodzaju (Romusiowa_Jotusiowa) olewka: ponarzekać, pojątrzyć,
          poopluwać i tak zostawić. Bo po co się postarać i "ruszyć tyłek" by sprawdzić
          fakty??
          • Gość: Skromna Re: ROMAN_JOT IP: *.c158.petrotel.pl 10.01.06, 01:04
            Bardzo dobry pomysl panie Grzegorzu, a pan Romus no co jak zawsze duzo pisze
            malo tresci :)
          • Gość: Skromny Re: ROMAN_JOT IP: *.c241.petrotel.pl 10.01.06, 01:21
            Czy używasz drugiego loginu?
            • g.dziwota Czyżby niespełnione ambicje ?? 10.01.06, 19:48

              Czyżby niespełnione ambicje ??
        • felice Re: Plan Płocka - UMP 17.01.06, 17:57
          g.dziwota napisał:

          > Niebawem ukarze się (zamówiiona przez CIT) mapka centrum miasta (po jednej
          > stronie kartki) i samej starówki wraz z krótkimi informacjami o zabytkach ze
          > zdjęciami (po drugiej stronie kartki). Mapki te będą dostępne (za jakis czas)
          > w standardowej (w takich instytucjach) formie wydzieranej z pliku.

          Już mapki są dostepne w CIT :)
          • g.dziwota Plan Płocka w CIT 17.01.06, 18:08
            felice napisała:
            > Już mapki są dostepne w CIT :)

            Dziękuję
            Pozdrawiam
            Grzegorz

            P.S. Nawiązująz do wydań mapowych GW Łódź informuję, że tam były wydawane
            również inne rejony Polski jak Jura Krakowsko-Częstochowska, Beskidy,
            Bieszczady, Warmia i Mazury itp.
    • pawel_600 Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 10.01.06, 23:05
      Myślę, że zaglądając na www.interplan.pl wszyscy się ucieszą, a i wycieczek
      osobistych może być mniej. Pozdrawiam, życzę miłego dnia.
      • Gość: Buczer to pieniacze Pawle IP: *.c240.petrotel.pl 10.01.06, 23:22
        pawel_600 napisał:

        > Myślę, że zaglądając na www.interplan.pl wszyscy się ucieszą, a i wycieczek
        > osobistych może być mniej. Pozdrawiam, życzę miłego dnia.

        Pod jednym nickiem jest układny, pod drugim pokazuje alter ego.
    • Gość: Do panów J. i D. Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.06, 09:04
      W innych miastach Wybiórcza może jednak wydawać - oto przykład
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=34380979
      Dlaczego w Płocku nie ???
      Czyżby brak źródeł, czy brak chęci ???
      • g.dziwota Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 17.01.06, 16:45
        Podobno niebawem ma być wydawany plakat Gazety Wyborczej z maturzystami
        tańczącymi na pl. Stary Rynek poloneza.
        Może mapa z drugiej strony ??
        • g.dziwota Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 27.04.06, 21:28
          Czy mieszkańcy Płocka mają ochote na Mapę Płocka w Gazecie Wyborczej??
          Wzorem innych miast oczywiście!!
          • Gość: Dermo Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 21:34
            Nie rozumiem, czemu pytasz Internautow czy chca plan Płocka na papierze. Skoro to Internauci, to maja plany Płocka do wyboru do koloru w necie. Zapytaj tych co nie maja Internetu.

            Nie kumam.
            • g.dziwota Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 26.05.06, 17:00
              Gość portalu: Dermo napisał(a):

              > Nie rozumiem, czemu pytasz Internautow czy chca plan Płocka na papierze.
              > Skoro to Internauci, to maja plany Płocka do wyboru do koloru w necie.
              > Zapytaj tych co nie maja Internetu.
              >
              > Nie kumam.

              Skoro to internauci to czemu nie rozmawiają tylko o internecie??
              Sa wątki dotyczące urody, samochodów, ubrań, budowania, hobby, szydełkowania i
              wiele wiele innych tematów.
              Czy mają one mieć tylko wymiar związany z internetem ??
              • Gość: Dermo Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 20:28
                Drogi Grzegorzu,

                Chyba zesmy sie nie zrozumieli.

                Oczywiscie, ze internauci nie rozmawiaja na temat internetu. Rozmawiaja na kazdy
                temat.

                Zadajesz pytanie, czy chcemy mape w gazecie. Zapytaj ludzi, ktorzy nie maja
                internetu. Ci co maja internet, posiadaja dostep do wielu map Plocka. Po co im
                jeszcze mapa na papierze? Maja mozliwosc wydrukowania sobie interesujacego
                fragmentu mapy; do tego mapy sa interaktywne, zawieraja uaktualnione informacje.

                Z tego co zauwazylem, Gazeta nigdy nie wydaje wlasnych pozycji. Sa to zazwyczaj
                materialy promocyjne, sluzace reklamie. Jezeli chcesz mape, znajdz sponsora,
                niech opracuja fajna mape i zglosza sie do Wyborczej z pomyslem dodania jej do
                jakiegos z numerow GW.
                • g.dziwota do Dermo z 26.05.06, 20:28 27.05.06, 16:28
                  Gość portalu: Dermo napisał(a):

                  > Drogi Grzegorzu,
                  > Chyba zesmy sie nie zrozumieli.
                  > Oczywiscie, ze internauci nie rozmawiaja na temat internetu. Rozmawiaja na
                  > kazdy temat.
                  >
                  > Zadajesz pytanie, czy chcemy mape w gazecie. Zapytaj ludzi, ktorzy nie maja
                  > internetu. Ci co maja internet, posiadaja dostep do wielu map Plocka. Po co im
                  > jeszcze mapa na papierze? Maja mozliwosc wydrukowania sobie interesujacego
                  > fragmentu mapy; do tego mapy sa interaktywne, zawieraja uaktualnione
                  informacje.
                  >
                  > Z tego co zauwazylem, Gazeta nigdy nie wydaje wlasnych pozycji. Sa to
                  > zazwyczaj materialy promocyjne, sluzace reklamie. Jezeli chcesz mape, znajdz
                  > sponsora, niech opracuja fajna mape i zglosza sie do Wyborczej z pomyslem
                  > dodania jej do jakiegos z numerow GW.

                  Masz we wszystkim rację. Tylko dotrzeć do ludzi bez internetu z zapytaniem??

                  A o tym co teraz napiszę to już wcześniej wspominałem.
                  GW Łódzka wydawała fajne mapy róznych regionów turystycznych Polski jak i plan
                  m. Łodzi gszie z drugiej strony można było znaleźć pewne reklamy (np. Adam
                  Małysz w locie, czy poster z filmu Pustyni i w puszczy) ale także nie mające
                  niz wspólnego z relkamą (chyba) jak Żwirka i Wigurę, czy jakieś stare samochody.

                  W tym wątku chodziło mi aby Płocki oddział GW zrobił coś nowego, coś czego
                  jeszcze nie było a co mogłoby im podnieść np sprzedaż czy przychylnośc
                  czytelników.
              • ze.wsi Re: Plan Płocka wg Gazety Wyborczej 27.05.06, 00:50
                chłe,chłe > zasmioł siem Leperer. I ja tyz siem zasmiołech jak pzecytołech tom wielce ślachetnom dyskusyjum. Pon Romcio mo racyjum > ja tyz mom taky pienkny plon mniasta Płocka z Agencja REGRAF i jescem siem nikty nie zagubiłech w wasem pienknem mnieście. Se tyn plon kupiłech u paniusi na Tumsky, tamuj kdzie znocki i inna galanteryja, dołem za jego chyba cuś tak jak za 2 sirpecke duze.
                A Pon Gzegos ni mo racyjum > un kce mope. Mope kce, mope mniasta Płocka, a moze jesce globus kce, globus mniasta Płocka, tak jak straznik Teksasa kcioł mnieć globus Teksasa.
                I wieta co Wom powiym - mniasto ni moze mnieć mopy - moze mnieć plon.
                Kedyś śpiwalim > plon niesiewa plon w nos łojcysty dom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka