Gość: młody z PO
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.01.06, 22:42
Ktoś kto był w SLD nie powinien być przyjęty do PO, a już nie mówię o tym, że
ma zasiadać w zarządzie partii. Jakiekolwiek podziały wprowadził sam Sydleś,
który potajemnie spotykał się na Kwiatka ze swoją tzw. "paczką". Autorytarny
i niesprawiedliwy styl rządzenia przez tego jegomościa doprowadziły do
kryzysu w partii, polegającego na braku jakiegokolwiek zaufania, nie mówiąc
już o współpracy.
Z uporem maniaka zadaję jedno, zasadnicze dla całej sprawy pytanie: kto
przyjął do Platformy Obywatelskiej człowieka (ludzi) z SLD-owską
przeszłością, partii skrajnie przeciwnej do ideałów PO???