Gość: Paweł
IP: 80.48.4.*
09.11.02, 09:59
Trzeci objazd "Filmostrady"-"filmowa uczta", "uczta kinomanów", "filmy, które
normalnie w Płocku by się nie zagościły"(A.C.). "Winszuję" znawstwa tematu.
Była, ale w kwietniu tego roku, a przede wszystkim w grudniu 2001(ahhhh...to
były czasy). Obecna "Filmostrada" to trzy filmy, których faktycznie w Płocku
nie było i te z pewnością obejrze. Trzy już dawno(ach ta
pamięć "dziennikarska") wyświetlano("Kroniki portowe", "On, ona i
on", "Człowiek, który płakał"). "Czas pijanych koni", jak również
wspomniany "Człowiek, który płakał" od dawna są już na kasetach video, do
wyporzyczenia w "Ksiąznicy". Kocham kino, jestem świadom tego, że nic nie
odda jego atmosfery. Wiem również, że w naszym mieście są(tacy prawdziwi,
choć nieliczni) kinomani, z którymi muszę składać się na jeszcze jednego
widza, aby móc obejrzeć film, ale obcna "Filmostrada" to kpina, którą
potęgują nieprawdziwe, przereklamowane, (przekopiowane! streszczenia filmów)
artykuliki Pani A.C. Odrobinę żetelności, i choć odrobimę pokory! Na Boga,
błagam!