Gość: Maciek
IP: *.ssss.gouv.qc.ca
25.02.03, 18:19
Pieniadze, i tu wszyscy sie ze mna zgodza, stanowia nieodlaczny element
naszego zyciowego krajobrazu. Podchodzimy do nich w sposob bardzo rozny;
jedni sa oszczedni, wrecz skapi; inni zas nadzwyczaj rozrzutni; jeszcze inni
w stosunku do pieniedzy nie maja zdecydowanego profilu. K'woli ulatwienia
polemiki na ten temat, nawiaze do mojego wlasnego podejscia do sprawy kasy.
Otoz mam tendencje do oszczedzania na drobiazgach; i tak np bedac w sklepie z
banalnym zamiarem kupna butelki whisky ( okolo $20 ), widzac promocje ze przy
kupnie 3 butelek czwarta jest gratis, oczywiscie konczy sie na tym, ze wracam
do domu z czterema butelkami ( wydajac $60 zamiast $80 ), bo pozwolilo mi to
zaoszczedzic smieszna kwote $5 na butelce, sic ! I tego typu przyklady
moglbym mnozyc.
Dla odmiany natomiast, zupelnie lekka reka wydaje $2-3 tysiace za samo
wynajecie samochodu na okres wakacji w Europie. I tego typu przykladow tez
moglbym podac cala liste.
Postepowanie, wydawaloby sie, paradoksalne !!
Ciekawe jak inni forumowicze definiuja swoje podejscie do pieniedzy ????