roman_j Problem narkotyków na płockich uczelniach 20.03.03, 16:32 [pierwszy wpis poszedł bez treści, bo mi się ręką omsknęła...] Niedawno mieliśmy małą debatkę na forum Płock na temat dostępności narkotyków w płockich szkołach średnich. Naiwnością byłoby uważać, że poza tym szczeblem nauczania problem nie występuje. Niedawno "Polityka" poświęciła swój cotygodniowy raport zagadnieniu obecności narkotyków na wyższych uczelniach. Jego lektura była ciekawa i równie ciekawe były reakcje rektorów wyższych uczelni, którzy na pytanie, czy w ich uczelni wspomniany problem istnieje najcześciej udzielali odpowiedzi w duchu "u mnie nie, za to na pewno u kolegi". Takie podejście nie służy rozwiązaniu tego problemu, a jest niestety dość powszechne. Ja jestem ciekaw, co na ten temat sądzą szefowie płockich uczelni. Czy też nie dostrzegają problemu lub chowają głowę w piasek, czy może mają odwagę przyznać, że problem istnieje i co więcej może mają pomysł, jakie znaleźć dla niego rozwiązanai? A może warto, żeby władze płockich porozumiały się z policją i dały jej zielone światło np. do przeprowadzania rutynowych kontroli w akademikach? Warto chyba wziąść przykład z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którego rektor takowe porozumienie z policją zawarł. Ciekaw też jestem, co na ten temat sądzą sami studenci? Czy łatwo jest na terenie płockich uczelni i akademików zaopatrzyć się w narkotyki? Napiszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
pinch Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 25.03.03, 11:56 roman_j napisał: > Napiszcie. Osobiscie nie zetknalem sie z nacpanymi studentami. Ani na zajeciach, ani na korytarzu itp. Oczywiscie nie wyklucza to istnienia grupy konsumentow czy dealerow. Natomiast wystepuje chyba ze tak nazwe "problem mieszkaniowy". ;) Otoz niedawno zgorszona sprzataczka "skarzyla sie" ze nakryla parke w wc ;) Sceneria malo romantyczna itd, ale chyba tez wykazala zrozumienie mowiac: "... coz, mieszkania sa drogie ...". Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 26.03.03, 14:56 pinch napisał: > roman_j napisał: > > > Napiszcie. > > Osobiscie nie zetknalem sie z nacpanymi studentami. Ani na zajeciach, ani na > korytarzu itp. Oczywiscie nie wyklucza to istnienia grupy konsumentow czy > dealerow. Na pewno nie wyklucza. Może nawet spotkałeś takiego studenta tyle, że nie mogłeś stwierdzić, że jest "na haju". Węch Ci tu nic nie podpowie, podkrążone oczy i rozszerzone źrenice moga mieć swoje przyczyny w długim nocnym wkuwaniu (lub balowaniu). Studenta pijanego łatwo rozpoznać, studenta naćpanego, znacznie trudniej i może to właśnie tłumaczy postawę wielu rektrów, którzy uważają, że ich uczelni problem narkotyków nie dotyczy. Niektórzy niestety bardzo się mylą. > Natomiast wystepuje chyba ze tak nazwe "problem mieszkaniowy". ;) Otoz > niedawno zgorszona sprzataczka "skarzyla sie" ze nakryla parke w wc ;) > Sceneria malo romantyczna itd, ale chyba tez wykazala > zrozumienie ,owiac: "... coz, mieszkania sa drogie ...". ...a w akademiku ciągle ktoś się kręci. Ale znam takich, którzy nawet w akademiku parzą się bez skrępowania. Tyle że to już temat na zupełnie oddzielny wątek. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
pinch Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 26.03.03, 22:16 roman_j napisał: > Na pewno nie wyklucza. Może nawet spotkałeś takiego studenta tyle, że nie > mogłeś stwierdzić, że jest "na haju". Węch Ci tu nic nie podpowie, podkrążone > oczy i rozszerzone źrenice moga mieć swoje przyczyny w długim nocnym wkuwaniu > (lub balowaniu). Studenta pijanego łatwo rozpoznać, studenta naćpanego, > znacznie trudniej i może to właśnie tłumaczy postawę wielu rektrów, którzy > uważają, że ich uczelni problem narkotyków nie dotyczy. Niektórzy niestety > bardzo się mylą. Nie wiem jak Ty, ale ja np. jestem przeciwnikiem ingerencji uczelni w prywatność studentów. Trudno jest jednoznacznie określić taką granicę, bo są to ludzie dorośli. Zgadzam się z Tobą, że problem tkwi w tym jak takiego kolesia "namierzyć" w murach uczelni. Brak odpowiednich "narzędzi", sposobów itd. Bo jeśli chodzi o tryb podejścia po przyłapaniu to chyba nie ma problemu - "wykopsanie" ;) Zaczęto walczyć z plagą ściagania itp. (w W-wie Komisja Dyscyplinarna usunęła ze studiów kilkanaście osób), więc od strony "regulaminowej" problemu co do sposobu postępowania nie ma. Jest tylko jeden: jak wykryć. Może jestem naiwny, ale dla mnie problem narkotykowy na studiach wydaje się marginalny - w końcu było nie było - są to ludzie przynależący do pewnej elity intelektualnej. Tu jest większa świadomość tego, że każdy może sam kierować swym losem. A do takiego kierowania potrzebna jest wiedza, którą może dać wykształcenie. Co za tym idzie trudniej zboczyć w kierunku uzależnienia. Poza tym chyba jakkolwiek czasy się zmieniają to chyba nic nie wyprze tradycyjnych napojów żaków ;) > ...a w akademiku ciągle ktoś się kręci. Ale znam takich, którzy nawet w > akademiku parzą się bez skrępowania. Tyle że to już temat na zupełnie oddzielny > wątek. :-)) oj tak :) Tu nie odbiegamy od że tak nazwę tendencji europejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 27.03.03, 07:19 pinch napisał: > roman_j napisał: > > > Na pewno nie wyklucza. Może nawet spotkałeś takiego studenta tyle, że nie > > mogłeś stwierdzić, że jest "na haju". Węch Ci tu nic nie podpowie, > > podkrążone oczy i rozszerzone źrenice moga mieć swoje przyczyny w długim > > nocnym wkuwaniu (lub balowaniu). Studenta pijanego łatwo rozpoznać, > > studenta naćpanego, znacznie trudniej i może to właśnie tłumaczy postawę > > wielu rektrów, którzy uważają, że ich uczelni problem narkotyków nie > > dotyczy. Niektórzy niestety bardzo się mylą. > > Nie wiem jak Ty, ale ja np. jestem przeciwnikiem ingerencji uczelni w > prywatność studentów. Trudno jest jednoznacznie określić taką granicę, bo są > to ludzie dorośli. Ta granica przebiega tam, gdzie zaczyna się przestępstwo. I dorosłość nie ma tu nic do rzeczy. Kodeks karny obowiązuje także studentów i także na terenie uczelni. > Zgadzam się z Tobą, że problem tkwi w tym jak takiego kolesia "namierzyć" w > murach uczelni. Brak odpowiednich "narzędzi", sposobów itd. Bo jeśli chodzi o > tryb podejścia po przyłapaniu to chyba nie ma problemu - "wykopsanie" ;) Myślę, że skoro karalne jest już samo posiadanie narkotyków, to nie ma problemu z namierzaniem. Policja ma sympatycznego pieska, który potrafi wyniuchać wszystko, co trzeba. :-)) Ale policjanci muszą mieć pozwolenie od władz uczelni na wejście na jej teren i do tego taka inicjaywa powinna wyjść ze strony środowiska akademickiego. Obawiam się jednak, że z tym będzie problem, bo u nas wciąż pokutuje pogląd, że dobre imię uczelni jest wartością nadrzędną. To nic, że tajemnicą poliszynela jest, że w studenci biorą narkotyki i nimi handlują, ważne jest, że nie ma na ten temat oficjalnych doniesień. I nikomu nie zależy na tym, zeby coś takiego wykryć. Przecież to byłby dopiero wstyd... > Zaczęto walczyć z plagą ściagania itp. (w W-wie Komisja Dyscyplinarna usunęła > ze studiów kilkanaście osób), więc od strony "regulaminowej" problemu co do > sposobu postępowania nie ma. Jest tylko jeden: jak wykryć. Jak już napisałem wyżej, nie ma problemu wykrywania. Potrzebna jest tylko inicjatywa ze strony władz płockich uczelni. > Może jestem naiwny, ale dla mnie problem narkotykowy na studiach wydaje się > marginalny - w końcu było nie było - są to ludzie przynależący do pewnej > elity intelektualnej. Tu jest większa świadomość tego, że każdy może sam > kierować swym losem. A do takiego kierowania potrzebna jest wiedza, którą > może dać wykształcenie. Co za tym idzie trudniej zboczyć w kierunku > uzależnienia. Wybacz, że brutalnie napiszę, że jesteś jednak naiwny. Z tą elitą i z tą świadomością to są tylko pobożne życzenia. Wiem to z autopsji. Nie znam skali problemu, ale wiem, że istnieje, bo sam się z nim wielokrotnie spotkałem. I według mojej wiedzy nie jest to problem bynajmniej marginalny. Nie doceniasz stopnia demoralizacji niektórych ludzi przychodzących na studia. Wielu z nichj z narkotykami zetknęło się jeszcze w szkołach średnich (tam problem na pewno istnieje) i naiwnością byłoby sądzić, że na studiach nie będą kontynuowali tej "przygody". Tym bardziej, że wymagania są tu większe, a nadzór pedagogiczny praktycznie żaden. > Poza tym chyba jakkolwiek czasy się zmieniają to chyba nic nie wyprze > tradycyjnych napojów żaków ;) Niewątpliwie. Głównie dlatego, że piwo jest jednak tańsze. ;-)))) > > ...a w akademiku ciągle ktoś się kręci. Ale znam takich, którzy nawet w > > akademiku parzą się bez skrępowania. Tyle że to już temat na zupełnie > > oddzielny wątek. :-)) > > oj tak :) Tu nie odbiegamy od że tak nazwę tendencji europejskich. Tego nie wiem. Ale to niewykluczone. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
pinch Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 27.03.03, 08:10 roman_j napisał: > Ta granica przebiega tam, gdzie zaczyna się przestępstwo. I dorosłość nie ma tu nic do rzeczy. Kodeks karny obowiązuje także studentów i także na terenie > uczelni. Zgadzam się. Moja "wypowiedź" była troche zbyt ogólnikowa. > Obawiam się jednak, że z tym będzie problem, bo u nas > wciąż pokutuje pogląd, że dobre imię uczelni jest wartością nadrzędną. To nic, > że tajemnicą poliszynela jest, że w studenci biorą narkotyki i nimi handlują, > ważne jest, że nie ma na ten temat oficjalnych doniesień. I nikomu nie zależy > na tym, zeby coś takiego wykryć. Przecież to byłby dopiero wstyd... Z mojego punktu widzenia, same władze nic nie poradzą. Powinna funkcjonować jakaś "specgrupa" od wykrywania tego typu przestępstw. Jeśli pokutuje pogląd, żeby "przymykać" oczy to jest właśnie dopiero wstyd, ale ja nie znam zdania władz na ten temat. Nigdy się tym nie interesowałem. > Jak już napisałem wyżej, nie ma problemu wykrywania. Potrzebna jest tylko > inicjatywa ze strony władz płockich uczelni. No to "szepnij" słóweczko tu i tam :-) > Wybacz, że brutalnie napiszę, że jesteś jednak naiwny. Z tą elitą i z tą > świadomością to są tylko pobożne życzenia. Wiem to z autopsji. Nie znam skali > problemu, ale wiem, że istnieje, bo sam się z nim wielokrotnie spotkałem. I > według mojej wiedzy nie jest to problem bynajmniej marginalny. Nie doceniasz > stopnia demoralizacji niektórych ludzi przychodzących na studia. Wielu z nichj z narkotykami zetknęło się jeszcze w szkołach średnich (tam problem na pewno istnieje) i naiwnością byłoby sądzić, że na studiach nie będą kontynuowali > tej "przygody". Tym bardziej, że wymagania są tu większe, a nadzór pedagogiczny > praktycznie żaden. Oczywiście, że z każdym rokiem daje się zaobserwować,że na studia trafiają w coraz większym stopniu osoby, które nie powinny tu trafić. W wielu wątkach przewijał się tu ten temat. Z tego względu właśnie twierdzę, że ten tzw. "boom" edukacyjny to w znacznej mierze "lipa". > Niewątpliwie. Głównie dlatego, że piwo jest jednak tańsze. ;-)))) I niech tak zostanie ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 27.03.03, 12:21 pinch napisał: > roman_j napisał: > > > Obawiam się jednak, że z tym będzie problem, bo u > > nas wciąż pokutuje pogląd, że dobre imię uczelni > > jest wartością nadrzędną. To nic, że tajemnicą > > poliszynela jest, że w studenci biorą narkotyki i > > nimi handlują, ważne jest, że nie ma na ten temat > > oficjalnych doniesień. I nikomu nie zależy > > na tym, zeby coś takiego wykryć. Przecież to byłby > > dopiero wstyd. >.. > Z mojego punktu widzenia, same władze nic nie > poradzą. Powinna funkcjonować jakaś "specgrupa" od > wykrywania tego typu przestępstw. Jeśli pokutuje > pogląd, żeby "przymykać" oczy to jest właśnie dopiero > wstyd, ale ja nie znam zdania władz na ten temat. > Nigdy się tym nie interesowałem. Same władze nic nie poradzą, ale to od nich musi wyjśćinicjatywa. Policja jest jak najbardziej za współpracą. Wiem, bo rozmawiałem z Rzecznikiem. A co do podejścia władz uczelni (wszystkich w Płocku, a nie tylko PW), to ja też go nie znam. Ale czytałem o tym, jak zwykle podchodzą do tego szefowie uczelni, w raporcie "Polityki" sprzed około miesiąca. > > Jak już napisałem wyżej, nie ma problemu > > wykrywania. Potrzebna jest tylko inicjatywa ze > > strony władz płockich uczelni. > > No to "szepnij" słóweczko tu i tam :-) Nie kuś mnie. :-))) Nie mam dobrej prasy u władz uczelni, więc mam nadzieję, że zamiast tego "szeptu" wystarczy ta dyskusja na forum, a może i Gazeta podejmie temat? ;-)) > > Wybacz, że brutalnie napiszę, że jesteś jednak > > naiwny. Z tą elitą i z tą świadomością to są tylko > > pobożne życzenia. Wiem to z autopsji. Nie znam > > skali problemu, ale wiem, że istnieje, bo sam się z > > nim wielokrotnie spotkałem. I według mojej wiedzy > > nie jest to problem bynajmniej marginalny. Nie > > doceniasz stopnia demoralizacji niektórych ludzi > > przychodzących na studia. Wielu z nich z > > narkotykami zetknęło się jeszcze w szkołach > > średnich (tam problem na pewno istnieje) i > > naiwnością byłoby sądzić, że na studiach nie będą > > kontynuowali tej "przygody". Tym bardziej, że > > wymagania są tu większe, a nadzór pedagogiczny > > praktycznie żaden. > > Oczywiście, że z każdym rokiem daje się > zaobserwować,że na studia trafiają w > coraz większym stopniu osoby, które nie powinny tu > trafić. W wielu wątkach przewijał się tu ten temat. > Z tego względu właśnie twierdzę, że ten tzw. "boom" > edukacyjny to w znacznej mierze "lipa". Boom jest, tyle że jakość przeszła w ilość. Ale to my powinniśmy stać na straży tej jakości kształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pinch Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 27.03.03, 13:38 roman_j napisał: > Same władze nic nie poradzą, ale to od nich musi > wyjśćinicjatywa. Policja jest jak najbardziej za > współpracą. Wiem, bo rozmawiałem z Rzecznikiem. A co do > podejścia władz uczelni (wszystkich w Płocku, a nie > tylko PW), to ja też go nie znam. Ale czytałem o tym, > jak zwykle podchodzą do tego szefowie uczelni, w > raporcie "Polityki" sprzed około miesiąca. hmm, nie neguje doniesien prasowych, ale z opisem roznie bywa. W tejze "Polityce" wyczytalem kiedys jakie to wspaniale urlopy maja pracownicy uczelni - rzekomo 3 miesiace "wakacji". Autor owego artykulu wykazal sie kompletna niewiedza, a w zwykly sposob ponaciagal jakies dane. Jesli ktos pracuje jako pracownik naukowo-dydaktyczny to jak pierwszy czlon wskazuje nie jest tylko dydaktykiem. Tymczasem wiekszosc takiego pracownika jednoznacznie kojarzy ze studentami, zapominajac, ze ciazy na nim obowiazek prowadzenia dzialalnosci naukowej, publikowania itd itd. Odeszlem troche od tematu :) Ale w sumie przeciez możesz spełnić role "oficera łącznikowego" (wladze-policja) ;) > Nie kuś mnie. :-))) Nie mam dobrej prasy u władz > uczelni, O, nie znam szczegółów ... ;) > Boom jest, tyle że jakość przeszła w ilość. Ale to my > powinniśmy stać na straży tej jakości kształcenia. Tak krawiec kraje jak ... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 27.03.03, 16:09 pinch napisał: > Ale w sumie przeciez możesz spełnić role "oficera łącznikowego" (wladze- > policja) ;) Bardzo chętnie, ale najpierw musiałbym zostać wstąpić do policji, bo bez takiego "immunitetu" nie odważyłbym się kontaktować z rzeczonymi władzami. Niestety, w tej kwestii Rzecznik rozwiał moje nadzieje, a szkodza, bo do twarzy mi w niebieskim. ;-))))) > > Nie kuś mnie. :-))) Nie mam dobrej prasy u władz uczelni, > > O, nie znam szczegółów ... ;) O szcegóły mógłbyś zapytać koleżankę z Instytutu. Będziesz miał okazję porównać wersje, bo swoją przedstawię Ci prywatnie 8 kwietnia. > > Boom jest, tyle że jakość przeszła w ilość. Ale to my > > powinniśmy stać na straży tej jakości kształcenia. > > Tak krawiec kraje jak ... ;) ...jak mu zwierzchnictwo każe. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinch Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 28.03.03, 08:42 roman_j napisał: > O szcegóły mógłbyś zapytać koleżankę z Instytutu. Będziesz miał okazję porównać > wersje, bo swoją przedstawię Ci prywatnie 8 kwietnia. Którą? Renate? ;) (nie chce zbyt nachalnie rozpytywac, a poza tym moze jej nie znam) ;) "co ten Roman nawywijał?" ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 28.03.03, 10:20 pinch napisał: > roman_j napisał: > > > O szcegóły mógłbyś zapytać koleżankę z Instytutu. Będziesz miał okazję > > porównać wersje, bo swoją przedstawię Ci prywatnie 8 kwietnia. > > Którą? Renate? ;) > (nie chce zbyt nachalnie rozpytywac, a poza tym moze jej nie znam) ;) Strzał w "10"-tkę. :-))) > "co ten Roman nawywijał?" ;))) Jesli chcesz, to zapytaj pani doktor. Na pewno zmienisz zdanie. O mnie lub o niej. ;-)))) I proszę Cię, nie informuj mnie o tym, czego się dowiedziałeś. Nie jestem ciekaw jej wersji wydarzeń. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pinch Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 28.03.03, 11:02 roman_j napisał: > Strzał w "10"-tkę. :-))) Nie znam jej na tyle, poza tym mam swe zdanie na temat pewnych osob ;) > > "co ten Roman nawywijał?" ;))) > Jesli chcesz, to zapytaj pani doktor. Na pewno zmienisz zdanie. O mnie lub o > niej. ;-)))) Nie będe pytał, to sprawa między Wami, osobie trzeciej nic do tego. > I proszę Cię, nie informuj mnie o tym, czego się dowiedziałeś. > Nie jestem ciekaw jej wersji wydarzeń. :-) Za kogo mnie uwazasz? Nie tworze opowieści dziwnej treści ...;) Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 28.03.03, 13:15 pinch napisał: > > > "co ten Roman nawywijał?" ;))) > > Jesli chcesz, to zapytaj pani doktor. Na pewno zmienisz zdanie. O mnie lub > > o niej. ;-)))) > > Nie będe pytał, to sprawa między Wami, osobie trzeciej nic do tego. Gdyby to była sprawa tylko między nami, to nie byłoby problemu, ale ta sprawa zatoczyła znacznie szersze kręgi i do dziś odbija mi się czkawką. Ale tutaj już nic więcej na ten temat nie napiszę. > > I proszę Cię, nie informuj mnie o tym, czego się dowiedziałeś. > > Nie jestem ciekaw jej wersji wydarzeń. :-) > > Za kogo mnie uwazasz? Nie tworze opowieści dziwnej treści ...;) Nie podejrzewam Cię o to. Napisałem to tak na wszelki wypadek. Przepraszam (też na wszelki wypadek). ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinch Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 28.03.03, 18:21 roman_j napisał: > Gdyby to była sprawa tylko między nami, to nie byłoby problemu, ale ta sprawa > zatoczyła znacznie szersze kręgi i do dziś odbija mi się czkawką. Ale tutaj już > nic więcej na ten temat nie napiszę. Wy młodzi Kolego, gniewni, buntowniczy ... hłe hłe. Swiata od razu nie naprawisz. ;))) > Nie podejrzewam Cię o to. Napisałem to tak na wszelki wypadek. Przepraszam (też na wszelki wypadek). ;-))) Ufff, a już się bałem, że po pobycie w Klubie 12 odniosłeś niewłaściwe wrażenie ;))) Odeszliśmy od tematu. A jakoś nikt nie ma ochoty dorzucić swych 3 groszy. Czas na weekend. :) Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Problem narkotyków na płockich uczelniach 29.03.03, 07:53 pinch napisał: > roman_j napisał: > > Wy młodzi Kolego, gniewni, buntowniczy ... hłe hłe. Swiata od razu nie > naprawisz. ;))) A kto mówi, że od razu. Trzeba przede wszystkim zacząć, a potem działać powoli, sumiennie, konsekwentnie. Pracy jest dużo i dla wielu. (zaczynam wyrażać się jak sekretarz POP, więc czas na przerwę w pisaniu) ;-))) > Odeszliśmy od tematu. A jakoś nikt nie ma ochoty dorzucić swych 3 groszy. Masz rację. Tez miałem o tym napisać. Ale może jeszcze ktos się odezwie na temat?. A nawet jeśli nie, to i tak warto było wymienić poglądy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś