logo36
23.05.07, 17:47
Co prawda współpracowali, ale cóż to była za współpraca. No tak, brali jakieś
pieniądze, ale tylko trzy razy i to jakieś śmieszne sumy, wierzcie mi nie ma
o czym gadać. Donosili ale tylko na obcokrajowców z jednym tylko wyjątkiem.
Dusza ludzie, żeby nie powiedzieć bohaterzy i wzory do naśladowania.
Niektórym "bolkom" chodziło tylko, żeby ich nazwisko chodziło, dlatego
podpisywali.
Byli i owszem głupcy, którzy nie podpisywali, a nawet działali przeciwko
komunistycznej władzy, ale jak marnie skończyli. Czy postawa księdza
Popiełuszki, Niedzielaka, Suchowolca zasługuje na taki szacunek i
ogólnonarodowe uwielbienie? Czy analizuje się ich pobudki, ówczesne
uwarunkowania, wybory, których dokonywali? Nie. Dzisiaj jest era
usprawiedliwiania donosicieli, karierowiczów czy wręcz zdrajców.