Dodaj do ulubionych

Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić

17.09.07, 01:23
Co się dziwić. Mi też by było szkoda straconego czasu skoro można zarobić. Jak
to powiedział (wymoderowano): ".. dobrze że są stażyści, jest komu kawę robić...".
Obserwuj wątek
    • Gość: zorro Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 07:40
      jaki ten PUP biedny. ola boga, co te poniusie tam zrobią jak nie bedzie chętnych
      na staż :))

      powinni zamknąć ta jednostkę budżetową, która nie ułatwia znalezienia pracy i
      tworzy tylko problemy. miałem kiedyś nieprzyjemność starać się o taki staż -
      kumoterstwo, brak kompetencji, zwodzenie, niedoinformowanie, butność i
      bezradność po stronie petenta. tak można krótko scharakteryzować PUP.
      • Gość: pracodawca do Zorro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 08:24
        Nie pomawiaj. Jeśli zachowywałeś się jak Zorro (pojawiałeś się i
        znikałeś), to się nie dziw, że nie byłeś usatysfakcjonowany obsługą.

        W mojej firmie, od kiedy są stażyści, czyli od 6 lat, jeszcze się
        nie zdarzyło, aby parzyli kawę lub biegali do sklepu. Przychodzą
        młodzi, chętni do pracy ludzie i się nawzajem uzupełniamy i przy
        okazji uczymy. Inna sprawa, że ich wynagrodzenie jest żenujące.

        Jeśli zaś chodzi o obsługę ze strony PUP - też bez problemów.
        Składamy kompletny wniosek. Po posiedzeniu jakiegoś gremium
        (Kolegium?) PUP decyduje, ile osób skieruje na staż, a my wybieramy.
        Za kilka dni podpisanie umowy i ewentualnie kontrola ze strony
        Urzędu w trakcie trwania stażu.

        Pozdrawiam miłe panie, gdzie podpisuję umowy.
        • Gość: 123 DO Pracodawcy IP: *.plock.msk.pl 17.09.07, 08:29
          Człowieku, zatrudniłbys kogos na normalnych warynkach na umowe o
          prace, a nie idziesz na łatwizne i tanim kosztem zatrudniasz
          stażystów!
          • Gość: lolo Re: DO Pracodawcy IP: *.plock.msk.pl 17.09.07, 09:53
            święte słowa....z co fachowości PUP - POPIERAM W 100 PROC. BRAK
            PROFESJONALIZMU I KUMOTERSTWO.....
        • Gość: zorro Re: do Zorro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 07:41
          nie pomawiam, tylko stwierdzam fakty. po skończeniu studiów wydeptałem tam
          niezłą ścieżkę i nie po to aby prosić o cokolwiek, tylko o to, żeby PUP ułatwił
          mi odbycie stażu, który sam sobie chciałem zorganizować u pracodawcy. niestety
          zwodzony i niedoinformowany przez niekompetentne pracownice straciłem mnóstwo
          czasu. teksty typu: albo bierze Pan ten staż albo chętnych jest wielu były na
          porządku dziennym.

          jako pracodawca możesz sobie wychwalać PUP, bo rzeczywiście w drugą stronę to
          działa. ale jest też drugie dno - wiele razy pracodawcy wystawiał swoją listę
          kandydatów na staż, inni nie mieli szans. to było zwykłe kumoterstwo, a PUP
          tylko kłamał i zwodził.

          patrząc teraz z perspektywy czasu i w pewnym sensie też jako pracodawca dla
          takich stażystów, mogę stwierdzić że PUP nie działa dobrze. stażowe jest tak
          niskie, a staże na tyle długie, że stażysta często zamiast pracą, zajmuje się
          szukaniem normalnego angażu w innej firmie.
        • Gość: prawdziwypracodawc Gdzie jak gdzie ale w urzędzie pracy IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.09.07, 19:57
          to pracowników nie ma sensu szukać. Tak jak zorro twięrdzę że w
          urzędach pracy przydałby się na tę ogólną niekompetencję trochę
          bezrobocia wsród urzędników. Zresztą co się dziwić wsyatrczy dobrze
          popytać i wiadomo urzędnicy biorą się tam z kalnych układów i to
          bynejmniej nie z tch z którymi walczy kaczorlandia.
          • olias Re: Gdzie jak gdzie ale w urzędzie pracy 21.09.07, 07:14
            coś ci się popaprało. Złote czasy PUP to nie czasy Kaczyńskiego,
            jeno obecnych PiDów i Platform.
            • olias Liów oczywiście, nie PiDów 21.09.07, 07:15
        • Gość: Godsdog Re: do Zorro IP: *.centertel.pl 21.09.07, 00:03
          Niestety popieram Zorro. Opis świetnie obrazuje sytuacje :/
        • olias Re: do Zorro 21.09.07, 07:11
          dopisz, PROSZĘ tylko jedno. Czy potem zatrudniacie tych stażystów,
          czy tylko traktujecie ich jako darmową pomoc, by potem wyp...?
          Bo wasza wygoda nie usprawiedliwia chamstwa okłamywania młodego
          człowieka. Znam ludzi którzy tak się bujali nawet 1 - 1,5 roku.
          Jeszcze za jakieś 170 zł. miesięcznie.
          stary wróbel.
      • Gość: lol Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.studioa2.pl 20.09.07, 23:04
        Używaj słów które znasz petencie z brakiem kompetencji... lol
      • olias Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić 21.09.07, 07:08
        a druga strona medalu wygląda tak: musiałem częśto stażystów uczyć,
        przygotowywać, prowadzić wiedząc że biorą psie pieniądze a po stażu
        dostaną wilczy bilet. A firma bierze kolejnego jelenia który za
        grosze przez jakiś czas będzie żył złudzeniami i obciążął mnei
        niepotrzebnie. Ile razy można "przygotowywać" nową siłę? I po co?!
        Z moich podatków szła kasa by stażysta miał na śniadanie chodząc do
        oszukańczej pracy zaś firma miała darmowego pracownika. Gdyby
        skasować te panienki wraz z urzędem firma MUSIAŁABY ZATRUDNIĆ KOGOŚ
        NA STAŁE.
    • Gość: Płocczanka Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 10:06
      I maja racje ludzie moja siotrzenica studiuje i poszła na staż -
      poszukuje pracy, w lato więcej zarobiła na zbiorze owoców.Dostaje
      470 - około 80 na dojazd (jest z miasta więc nie ma zwrotu zo
      bilety) mieszka na podolszycach za daleko by doiść na pieszo. Ile
      zostaje na co starcza a do pracy musi się ubrać (garsonka ładne
      buty) nie starcza nawet na strój bo w dżinsach nie może przychodzić.
      To śmieszne pracownik za dramo.
    • Gość: bezrobotny leń Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 10:53
      Staż? Ok, ale nie w byle jakiej firmie, która bierze stażystę tylko po to żeby
      po zakończeniu stażu podziękować mu za współpracę i wziąć następnego(bo to
      darmowa siła robocza).

      Jak chciałem żeby mnie posłali do firmy związanej z informatyką to się
      dowiedziałem że jako student ostatniego semestru informatyki nie mam kwalifikacji.
      • Gość: *** Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.plock.msk.pl 17.09.07, 11:41
        No właśnie! To może i miałoby sens gdyby po starzu zatrudniali
        parcownika, ale niestety...
        • Gość: Okiem Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.104.c65.petrotel.pl 17.09.07, 14:22
          Nie jest tak do końca. Na firmie, która stara się o stażystę poprzez PUP ciąży
          obowiązek zatrudnienia stażysty na minimum 3 miesiące. Nie dotyczy to chyba
          Urzędów i ogólnie w pewnym sensie sfery budżetowej. Tak czy inaczej, Pani w
          PUPie powiedziała mi, że jeśli ktoś po zakończonym półrocznym stażu mnie na 3
          miesiące nie zatrudni, to już więcej stażysty od PUPu nie otrzyma.
          • Gość: araya Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.09.07, 21:11
            Nie do końca jest tak, bo np. jak bierze jednocześnie 10 stażystów, to nie musi
            wszystkich 10 zatrudniać na te 3 miesiące, tylko bodajże połowę albo nawet 1/4.
    • Gość: stażystka Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: 80.55.10.* 17.09.07, 14:38
      I stąd tak wysokie bezrobocie w naszym kraju.

      Od czegoś trzeba zacząć, ale jak ktoś liczy, że na dzień dobry dostanie 1500 to
      dołącza do szacownego grona bezrobotnych.
      • Gość: georginia Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.plock.mm.pl 17.09.07, 16:32
        nie dołącza do bezrobotnych tylko za 8 godzin pracy dostaje 8,5Ł w UK :)
        wszyscy młodzi bezrobotni juz dawno sa w Anglii :)
      • Gość: e Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: 62.87.244.* 20.09.07, 10:04
        czy dla ciebie 1500 to szczyt marzen? Sorry 1500 to strasznie kiepska pensja,
        utrzymaj sie za nia w duzym miescie nie mieszkajac u mamusi - powodzenia. Samo
        mieszkanie (kawalerka) to ok 1000, a zarcie, ubrania, jakies oszczednosci na
        czarna godzine? No i chodz z 3-4 razy w miesiacu pojsc na piwo aby czlowiek nie
        zwariowal?
        Doskonale rozumiem frustracje ludzi ktorzy nie chca pracowac za 1000pln, bo to
        jest ponizej poziomu wegetacji.
    • Gość: stokrotka Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 21:26
      Prawda lezy po obu stronach. fakt ze ci stazysci marnie zarabiaja,
      ale z drugiej strony co oni potrafia. Przez pierwszy miesiac trzeba
      wszystko pokaza i jeszcze pilnowa i sprawdza każdy dokument. Więcej
      z tym roboty niż samemu by sie to zrobiło. ja też po szkole bylam na
      stazu i pracowalam nawet po godzinach, kazdy sie starał aby zostac
      zatrudnionym. A teraz to łaske robia ze w ogole przyjda do pracy.
      • Gość: zorro Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 07:46
        no właśnie - prawda leży po środku. ale trochę inaczej niż Ty sobie to
        tłumaczysz. pracodawca zatrudniając pracownika musi w niego zainwestować, aby
        ten mógł się wykazać. jeżeli pracodawca szuka kogoś kto od pierwszego dnia
        będzie robił dla niego kasę, to musi się długo naszukać.

        łaskę nikt nikomu nie robi - dzięki otwartym rynkom pracy w unii w Polsce tworzy
        się normalny rynek pracy, na którym nie tylko konkurują pracownicy ale i pracodawcy.
        • kobieta_1979 Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić 18.09.07, 10:54
          Jak skończyłam szkolę staż mi się należał!!! CIĄGLE SŁYSZAŁAM PROSZĘ
          SIĘ ZGŁOSIĆ W PRZYSZŁYM MIESIĄCU ...rok minął, pracy nie mogłąm
          znaleźć jeszcze kilka dobrych miesiecy a dlaczego? bo zaocznie się
          uczyłam ... pracodawcy chcą osoby w pełni dyspozycyjnych...Trele
          morele pierdzielone chamy... lata mi uciekają a ja nadal tylko na
          gó..anym czarnym rynku, bez świadczeń bez jakichkolwiek składek a
          mam już 28 lat!!! Pracodawca zawsze coś znajdzie bo młoda mama, bo
          brak stażu... mam dość tych śmiesznych pracodawców!!!
          • Gość: & do Kobiety_1979 IP: *.plock.msk.pl 18.09.07, 11:37
            W pełni Cie popieram! Świeta racja. pieprzeni pracodawcy!
            • Gość: agatka Re: do Kobiety_1979 IP: *.plock.msk.pl 18.09.07, 21:46
              Jak się szuka to praca się zawsze znajdzie. Nie chce wam się robić,
              dlatego szukać śmiesznych powodów przez które rzekomo nikt was nie
              chce zatrudnić.
              Chcieć znaczy móc. Sama zaczęłam od stażu. Wolałam zarobić nędzne
              450 zł niż nie mieć nic. Teraz, nadal pracując w tej samej firmie
              zarabiam godziwe pieniądze, bo sobie na nie zapracowałam.
              Wnioski wyciągnijcie sami, o ile oczywiście będzie wam się chciało :)
              • kobieta_1979 Re: do Kobiety_1979 19.09.07, 08:27
                Do agatki: Umiesz czytać tekst ze zrozumieniem?? Chyba nie bardzo...
                no ale zgadzam się kto szuka ten znajdzie... napisałam, że nie
                chciałam stażu??? Nie chce mi się ?? to zapewne jako jasnowidz
                pracujesz?? To kiepski z Ciebie jasnowidz bo tak na serio życie nie
                dało Ci jeszcze klapsa po pupie..
                Pracujesz w tej samej firmie to super i ciesz się z tego i nie
                wypowiadaj się w imieniu innych...
                • Gość: SITAEL Re: do Kobiety_1979 IP: 88.220.32.* 19.09.07, 19:24
                  tak, jak się szuka to się znajdzie... ale czy za to da sie utrzymać?
                  Staż na obecnych warunkach to kpina ze stażysty. Dla pracodawcy niższe koszty. I
                  czemu się dziwić, skoro niestety większość pracodawców jeszcze myśli kategoriami
                  jak najwięcej zarobić nie wazne czyim kosztem. Troche trudniej jest zrozumieć,
                  ze jesli w firmie jest duża rotacja pracowników, to trudno o znalezienie w niej
                  prawdziwego fachowca. Trudno zrozumieć ludziom także,że jak firma cieszy się
                  uznaniem to więcej zarabia, a żeby cieszyć się uznaniem trzeba mieć
                  wykfalifikowanych i zadowolonych z pensji pracowników, bo tacy chętniej i
                  efektywniej pracują. Ja byłam i na stażu i na "przekwalifikowaniu zawodowym" i
                  jako pracownik biurowy myłam okna, sprzatałam, odwalałam najbardziej
                  niewdzięczną robotę biurową za stałych pracowników, pracowałam w recepji,
                  sporzadzałam i podpisywałam umowy, musiałam umieć dobrze władać angielskim, bo
                  klienci byli z reguły obcokrajowcami, byłam odpowiedzialna za kasę w której
                  bywało kilkanaście tysięcy złotych i nie była odpowiednio zabezpieczona w razie
                  kradzieży... a wystarczyłoby żeby mnie ktos wezwał z klientów i wszystko
                  pozostawało bez nadzoru... nie nauczyłam się niczego nowego. i to wszystko za
                  całe 450 zł miesięcznie. A jeśli się nie podobało to "nowe miotły lepiej
                  zamiatają". Naprawdę odechciewa się przychodzić do pracy.
                  • Gość: mężczyzna '79 Re: do Kobiety_1979 IP: *.pete.cable.ntl.com 20.09.07, 22:36
                    oj ludzie kiedy wy zrozumiecie że nikt wam nic za darmo nie da,
                    przecież to normalne że kazdy (bez wyjątku) będzie chciał sie
                    dorobić na kimś innym, w końcu dookoła kapitalizm. Prawda jest taka
                    zarobić możesz tyle ile możesz zaoferować pracodawcy . Jak jestes
                    poczatkujący to nikt ci nie da dużej pensji bo co bedzie z tego
                    miał. Menager sam sie rozlicza przed kimś wyżej. Jak nie zarobi to
                    sam niedostanie prowizji i tak jest w każdej prywatnej firmie. Więc
                    jakie ma gwarancje że przyjmując absolwenta po studiach (bez
                    doswiadczenia) nie zmniejszy przychodów. Zatrudni więc kogoś z
                    wynikami, z doświadczeniem, kogoś co cos oferuje. I właśnie w
                    stażach jest szansa dla początkujących. Oczywiscie nie musisz
                    pracować za darmo dla dużej firmy możesz zacząć w małej firmie która
                    ci nawet zapłaci regularną mała pensje tyle że nie daje ona takich
                    perspektyw jak firmy duże. Ja zaryzykowałem mając 19 lat w duzym
                    koncernie i po prawie 10 latach uważam że to był strzał w dziesiątke
                • Gość: jaaa Re: do Kobiety_1979 IP: *.lublin.enterpol.pl 20.09.07, 13:46
                  godziwe pieniądze tzn.ile zarabiasz?Moja znajoma po stażu w szpitalu 450zł
                  pracuje tam na etacie za zawrotną sumę 650zł.
              • Gość: jaaa Re: do Kobiety_1979 IP: *.lublin.enterpol.pl 20.09.07, 13:43
                godziwe tzn.jakie ?
              • Gość: Krychaj Re: do Kobiety_1979 IP: 62.242.2.* 21.09.07, 07:30
                Lala nie irytuj sie tak. Jak mieszkasz z rodzicami to mozesz sobie
                pozwolic na staz za 470 pln. Jakbys natomiast miala sie z tego
                utrzymac: wynajac mieszkanie, oplacic dojazdy itp to juz tak wesolo
                nie jest co? Na stazu nie bylem (kuzynka byla - porazka), ale za 470
                bym nie poszedl (no chyba ze w EUR), za bardzo zajezdzalem sie na
                studiach i za duzo pracy w to wszytsko wlozylem zeby potem calowac
                komus rece za taka jalmuzna. Jak w danym miescie nie chca dac
                uczciwego wynagrodzenia za odpowiednie kwalifikacje to znajdzie sie
                inne miasto, jak nie inne miasto inny kraj - teraz mamy ten plus ze
                granice sie otworzyly. Pozdrawiam wszystkich - nie dajcie sie
                wyzyskiwac.
            • Gość: były stażysta glosujcie na LiD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 09:57
              To głosujcie na Lewicę i Demokratów. LiD jest po stronie ludzi
              pracy, a nie pieprzonych pracodawców.
              • Gość: orient Re: glosujcie na LiD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 22:11
                A możesz podać jakiś przykład w którym LiD/SLD/SDRP była po stronie pracowników?
    • Gość: gosc Stuknijcie się w głowy urzędasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 09:10
      Możecie sobie włożyć w buty takie pieniądze, przybędzie Wam centymetrów
    • Gość: staż.diver 470 zł :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 09:11
      kur.a by się wstydzili coś takiego proponować ludziom wogle...
      a ci debile/kretyni z rządu wszędzie samolotami latają...
    • Gość: Jątek Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.tpnet.pl 20.09.07, 09:40
      Staż to wielka lipa,zdobywa się zawód magazyniera w firmie gdzie nie ma magazynu
      brak planu szkolenia i kontroli zdobytych umiejętności staż 6 -mc. płaci
      urząd,pracodawca zadowolony(a urząd i pracownik zastraszony ma gwarancje
      zatrudnienia po stażu na papierze np. 1-mc,a w rzeczywistości to i tego niema
      1/4etatu fikcyjnego lub urlop bezpłatny,to przecież kpina a to wszystko z
      naszych podatków,a co robią urzędasy dają takiemu panu nowych roboli (stażystów
      i tak się kręci)czwarta Rzeczpospolita
      • Gość: *** Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 09:58
        Zawsze możesz sam zostać pracodawcą.
        • Gość: xyz Mi zaraz po maturze zaproponowali w UP... IP: *.puck.net.pl 20.09.07, 10:48
          ... staż jako murarz, stolarz lub sprzedawca w hurtowni z materiałami budowlanymi.
          Staże w biurach , urzędach itp. były tylko dla wybranych -
          ciekawe czy jeszcze tak jest ?
          • Gość: xx Re: Mi zaraz po maturze zaproponowali w UP... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 11:06
            Staż -Franek lec przynieś wiadro prądu
    • Gość: jazon Jaki staż? Białego niewolnika potrzebują! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 11:10
      Śmieszą mnie te niby staże. Firmy biorą ludzi na "staże", które są
      niczym innym jak: przynieś, zanieść, pozamiataj za 400-500 zł na
      miesiąc. Poprostu potrzebują białego niewolnika, który i tak po
      tym "stażu" nie ma żadnych szans na pracę bez znajomości lub pleców.
      Tania siła robocza, albo zapchaj dziury za psie pieniądze - ot co.
    • Gość: londyn Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: 217.197.79.* 20.09.07, 11:52
      Urzędy pracy to darmozjady, nic nie pomoga tylko kase biora za picie kawki.Powywieszaja ulotki i o reszte martw sie sam,żadnej propozycji żadnej pomocy,po co oni tam wogóle są?My płacimy na ich utrzymanie a oni udaja głupa i robia z łaska.Zlikwidowac te puste przebiegi bo ludzie i tak musza sobie sami szukac pracy albo po prostu wyjeżdżaja z tego pieprzonego kraju.
    • Gość: magda Bo to FIKCJA jest! Ok. ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 12:20
      Bo to FIKCJA jest! Ok. mogę iść na staż ale pod warunkiem, że będzie szansa na
      zatrudnienie sie w danej firmie na stale. A takiej nie ma. Bo Firmy a w
      większości URZĘDY GMINY itp. biorą sobie stażystów a po zakończeniu mówią im do
      widzenia, nie dlatego, że się nie sprawdzili, ale wymigując się, że nie mogą ich
      zatrudnić bo maja za dużo swoich pracowników i nowych im nie potrzeba, a za
      chwilę (w następnym miesiącu) znowu biorą sobie kolejnego niewolnika vel
      pracownika z biura na staż czy przygotowanie zawodowe no bo niby brakuje im
      kadry. Musi nastąpić ZMIANA w przyznawaniu firmom kasy na staże itp. np.:
      powinno być tak,że jak ktoś (FIRMA vel GMINA vel INNE URZĘDY) dostały raz kasę
      na zorganizowanie stanowiska pracy i po tym jak skończył się czas refundacji
      oraz przymusowe zatrudnienie przez nich pracownika (pół roku lub rok) a
      pracownik ten DALEJ POZOSTAJE BEZ PRACY to FIRMY TE NIE MOGĄ DOSTAWAĆ KOLEJNEJ
      KASY NA TAKIE ZADANIA. Znam ten temat z autopsji - na koniec usłyszałam, że co
      prawda się sprawdziłam, ale nie mogą mi przedłużyć dalej umowy bo "pracodawca -
      Burmistrz jest taki dobry, że ludziom wszystkim pomaga" a to GÓWNO PRAWDA. Bo
      jak przyjdzie nowy to też go będą zwodzić i na koniec powiedzą to samo a on też
      znowu zasili szeregi bezrobotnych i raczej nie będzie uważał , że mu ktoś
      pomógł. Staże to PORONIONY POMYSŁ - który wcale nie zmniejsza bezrobocia młodych
      ludzi, a przeciwnie ZWIĘKSZA BEZROBOCIE. Nie dziwię się ludziom , że się
      wymigują od tego jak mogą, i np. jadą do Anglii czy Irlandii.
    • mikrobyznesmen Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić 20.09.07, 12:28
      drwlodson napisał:

      > Jak
      > to powiedział (wymoderowano): ".. dobrze że są stażyści, jest komu kawę robić..

      Znaczy - to stażyści kawę parzą, czy to stażystów kawą częstują? ;)
    • adwach Za 470 zł - czyli za darmo..... 20.09.07, 12:38
      to sobie można kupić dobre buty i spodnie....
      • Gość: kłapouchy Re: Za 470 zł - czyli za darmo..... IP: 212.244.180.* 20.09.07, 12:48
        adwach napisał:

        > to sobie można kupić dobre buty i spodnie....

        eeee...tam jeansy Dolce&Gabbana około 400 baksów
        jak nic nie starczy z pensji stażysty
    • Gość: Jonek Ale bzdura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 12:56
      Bezrobotny siedzi w domu i nie ma kasy, stażysta zapie.. i nie ma kasy. Więc
      co to za oferta?
    • Gość: lolek Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 13:40
      Byłem zdecydowany podjąć staż, ale taki który mnie przekwalifikuje. Co się okazało? Zaproponowano mi "pracę" jako staż u "beznesmena" na stanowisku fizycznym za nieco ponad 400zł. Doświadczenie w takim zawodzie i jako fizol już mam więc ten staż to było tylko wygodnictwo dla pracodawcy, który oczekuje za pare groszy pracownika (lub inaczej - robola). Od tamtej pory za staże dziękuję!
    • Gość: wkur a dlaczego nie pisza o tym że po stażu znikoma IP: *.tvgawex.pl 20.09.07, 14:06
      ilośc osób zostaje w danej firmie!!! stażysci sa jak pracownicy
      tymczasowi tylko ze sa darmowi!!! a takie doświadczenie 3-6 m-cy to
      mozna sobie... więc jest to rodzaj hipokryzji ze stronu pup i
      pracodawców
      ps.ost rozmawialem z pania z PUP od staży i powiedziała mi ze osoby
      zatrudniane po stazu w danej firmie sa wynagradzane w granicach
      najnizszej krajowej wiec pracodawca ma frajera za friko przez 6 m-cy
      a pozniej jesli go zatrudni to za 900 pln!!
    • Gość: kuballa Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: 163.244.62.* 20.09.07, 14:22
      HA HA gratuluje sam tez bylem na 3 programach dla absolwentow. Niestety nie
      potrzebowano mlodych informatykow, po studiach z dwoma jezykami. No coz nikogo
      tam nie znalem, najgorsza obsluga swiata. A Irlandia stala otworem.

      Pozdrawiam,
      Kuballa
      • Gość: kłapouchy Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: 212.244.180.* 20.09.07, 14:44
        Gość portalu: kuballa napisał(a):

        > HA HA gratuluje sam tez bylem na 3 programach dla absolwentow.
        Niestety nie
        > potrzebowano mlodych informatykow, po studiach z dwoma jezykami.
        No coz nikogo
        > tam nie znalem, najgorsza obsluga swiata. A Irlandia stala
        otworem.
        >
        > Pozdrawiam,
        > Kuballa

        bo widzisz z 2 językami to jesteś dziwolągiem biologicznym
        dlatego Cię nie chcieli

        i gdzie się w tym dellu zrealizowałeś na call center dla Polaków ?

    • Gość: ja Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: 88.156.63.* 20.09.07, 16:07
      coz, staz to bardzo fajna rzecz. pod warunkiem, ze nie stoi sie przy ksero, ale
      naprawde robi sie to, z czego w przyszlosci chce sie utrzymywac. mozna zdobyc
      kwalifikacje i doswiadczenie niczym nie ryzykujac. utrzymac sie z tego
      oczywiscie nie mozna, ale jest to juz jakas inwestycja w siebie. problemem jest
      to, ze pracodawcy tak sie przyzwyczaili do stazystow, ze praktycznie
      oswiadczenie o mozliwosci zatrudnienia jest najczesciej tylko wabikiem.
    • Gość: mlx co sie dziwić IP: *.as.kn.pl 20.09.07, 17:20
      staż to zwykły wyzysk bez gwarancji zatrudnienia w przyszłości. dziękujemy i na staże lejemy.
      • Gość: bolszewik Re: co sie dziwić IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.07, 18:31
        To wszystko wina bandyckich kapitalistów i ich popleczników w rzadzie, gdyż chca
        mieć niewolników.Po trzech miesiącach opinia o nieprzydatności, lub sam się
        zwalnia i następny stażysta.
    • Gość: Obrońca Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 20:18
      Odbyłam półroczny staż za 470 PLN. Pieniądze niewielkie ale pokazałam pracodawcy
      że się nadaję do pracy. Od razu po zakończeniu stażu zostałam zatrudniona na
      etat, po okresie 3 miesięcznym próbnym dostałam 2000 netto. ( mam 24 lata i
      jestem świeżo po studiach, jestem bardzo zadowolona)
      Dla mnie najważniejsze jest że pracuje w zawodzie i sukcesywnie buduję ścieżkę
      kariery. Ostatnią rzeczą o jakiej myślę jest emigracja

      Pozdrawiam
      • Gość: xyz Grasz o staż IP: 89.19.95.* 20.09.07, 21:44
        A kto napędzał darmowej siły roboczej pracodawcom ? Przeciez to byl pomysł GW !
        Ludzie się bili, kilkunastu chetnych na każdy etat stażysty, firmy zacieraly
        ręce z radosci: Darmowe robole, a GW zwiększała zyski ze sprzedaży. Po paru
        miesiącach taki "absolwent" miał papier z pieczątką, że jest już "doświadczonym"
        pracownikiem. Nie wiem, czy ludzie tak naprawde wierzą w kawałek papierka ?
        Przecież takie coś można samemu wydrukować a nie poniżać się pół roku za
        400zl/mies...
      • Gość: EdgaroPèron Jeszcze pomyślisz o emigracji. IP: 87.105.187.* 21.09.07, 13:25
        Jeszcze pomyślisz o emigracji, jak zdasz sobie sprawę, że tak naprawdę zarabiasz 1200 na rękę (odlicz koszty życia), a metr mieszkania średnio to 7200 w takim Wrocławiu. Więc za wypłatę możesz mieć 0,16 metra.
      • Gość: OLO Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.07, 13:33
        Zapomniałaś dodać, że wujek jest prezesem zarządu.
    • Gość: ola Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 20.09.07, 21:49
      hahaha! a co sobie kupi za 470zl? jedne buty??
      • Gość: m Re: Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 22:21
        Ola, nie jedne buty, tylko parę butów;)
    • Gość: Samaa Staż z PUP IP: 82.160.118.* 21.09.07, 08:54
      Odbywałam staż w PUP. Tragedia. Układy, układziki, plotkarstwo.
      Żałuję do dzisiaj tej decyzji. Szkoda się wysilać. A PUP to dno.
    • raveness1 Staż? Nie, dziękuję. Wolę zarobić 21.09.07, 12:09
      Tak jest. Dorabiajcie cwaniaczkow i przekretow. Naiwni mlodzi
      ludzie. Te pasozyty tylko czekaja na wasza krew.
    • Gość: Kooba Trzeba być nieudacznikiem, IP: 212.160.172.* 21.09.07, 13:19
      aby będąc zdrowym i młodym iść do pracy za taką kasę, za tyle to
      nawet o chlebie i wodzie nie przeżyjesz. Min płaca powinna wynosić
      1tys euro czyli ok. 4 tys zł na rękę, za mniej to niech sobie sami
      pracują. Ciekawi mnie co za poziom prezentuje taki przeciętny
      stażysta czyli jak wygląda przeciętny FRAJER ? Ludzie szanujcie się
      a będą i was szanować. Jak nie chca dać tyle ile chcecie to pora się
      rozejrzeć poza granicami kraju, przecież to poniżej godności
      pracować za 500 zł, już chyba lepiej pożebrać pod Supermarketem -
      przynajmniej nie będziesz mieć głupiego szefa co to szuka frajera.
      Stażyści nie bieżcie mojej wypowiedzi do siebie, nie chcę nikomu
      ubliżać bardziej zależało mi na pokazaniu jak to wygląda z zewnątrz !
      POzdrawiam wszystkich poza pracodawcami wyzyskiwaczami sami sobie
      róbcie za takie śmieszne pieniądze, których nawet wy nie dajecie
      tylko Urząd Bezrobocia (Urząd Pracy to na pewno nie jest, bo nie
      słyszałem aby Ktoś dostał z tamtąd normalną pracę)
      • Gość: mitsurugi Re: Trzeba być nieudacznikiem, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.07, 18:56
        Myślę że trochę przesadziłeś, zarobki które proponujesz dostają
        ludzie którzy przynoszą firmie co najmniej 100tyś zysku rocznie, a
        tego osoba zaraz po szkole niestety najczęściej nie potrafi.
        Zgadzam się że staże to chory pomysł i promują najczęściej nepotyzm
        i kumoterswo. Uczciwego pracodawcę, jeśli już decyduje się na
        zatrudnianie stażystów, można poznać po pierwszym miesiącu stażu -
        potencjalny pracownik poza pieniędzmi z Urzędu dostaje dodatkową
        premię która wynika z faktycznie wypracowanego przez niego zysku -
        jest to wyraźny sygnał że można liczyć na dalszy rozwój w ramach
        firmy. Pracodawca nieuczciwy lub niezadowolony z pracy stażysty (bo
        kto powiedział że stażysta zawsze pracuje tak jak chciałby
        pracodawca) minimalizuje koszty czyli nie daje nic, nawet
        doświadnczenia wiele się nie zdobędzie bo nie zostaniesz człowieku
        włączony do odpowiedzialnych prac.
        Po co więc te staże??? Moim zdaniem długoterminowymi beneficjentami
        najczęściej zostają ludzie życiowo nieporadni, którzy nie potrafią
        sięgnąć lub nie chce im się sięgnąć po całoetatową, odpowiedzialną
        pracę.
        • Gość: birkut Re: Trzeba być nieudacznikiem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 18:30
          za staz dziekuje serdecznie...

          wiadoma rzecz, ze polowa pracodawcow pod stolem doplaca drugie 470,
          zeby tylko chetni sie znalezli, im sie tez to opłaca...

          ale sama idea stazu nie jest zla, najgorszy jest fakt, ze nasze
          kochane "opiekuncze" panstwo skazuje mlodych i wyksztalconych na
          wegetacje za 470 zł, poniewaz bedac na stazu nie mozna sobie
          dorabaic nawet na umowe o dzielo lub zlecenie. DNO!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka