Dodaj do ulubionych

Ślub prezydenta Płocka

01.10.07, 20:39
100 lat dla młodej pary od płockich forumowiczów
Obserwuj wątek
    • ainipoajom [...] 01.10.07, 20:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: adam Zdrowia i szczęścia od wszystkich kulturalnych for IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 21:14
        Zdrowia i szczęścia od wszystkich kulturalnych forumowiczów.
        • Gość: gąska Re: Zdrowia i szczęścia od wszystkich kulturalnyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 21:50
          typowo wiejsko dziołcho
          • Gość: nieznany Re: Zdrowia i szczęścia od wszystkich kulturalnyc IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.07, 21:54
            ale jak to, z PiSu i tylko cywilny?! Skandal, konkordat się w grobie przewraca!
          • Gość: *** Re: Zdrowia i szczęścia od wszystkich kulturalnyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 21:57
            Może i typowa, ale mąż jest Prezydentem :)
            • Gość: ad Re: Zdrowia i szczęścia od wszystkich kulturalnyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 21:58
              za to ty * nie jestes typowa, no nie ?
              • Gość: tur Re: Zdrowia i szczęścia od wszystkich kulturalnyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 22:31
                bezczelny jesteś niebywale wycinajac wpis do dudusia
                Kwaśniewski to przy tobie szczyt kultury
                • Gość: eeeeeeee Re: Zdrowia i szczęścia od wszystkich kulturalnyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 22:36
                  Przy Pani Jagodzie,pierwszej zonie i matce syna M.M to ta nowa
                  mlodsza zonka wyglada dosc marnie jak na swoje 30 lat....ja bym dal
                  tej nowej mniej wiecej tyle lat ile ma MM
                • Gość: KRLD Zdrowia i szczęścia od wszystkich kulturalnych for IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 22:45
                  wprowadzasz na forum nowe azjatyckie obyczaje
                  ksiega twoich wypowiedzi stanie sie poczytna
            • Gość: do dudusia [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 22:00
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • roman_j Ślub prezydenta Płocka 01.10.07, 22:42
      ag64 napisał:

      > 100 lat dla młodej pary od płockich forumowiczów

      Proponuję składać życzenia wyłącznie w swoim własnym imieniu, bo pod tymi
      powyżej wiele piszących tutaj osób się nie podpisze. Chyba, żeby chodziło o 100
      lat z dala od Ratusza i to od zaraz. ;-))
      • Gość: myslacy Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 22:53
        Romek to nie znaczy ze masz dr przed nazwiskiem to mozesz kazdego
        negowac i smiac sie z Mirka. ja nie jestem za pisem ale powiem ci ze
        mlodej parze zawsze sie zyczy szczescia nie wazne kto jest.. dobrze
        ze sie p. prezydent ozenił anie po cichu na sielską jeździl. kazdego
        sie czepiasz a powiedz mi co ty dobrego dla miasta zrobiles bo tu na
        forum to ciągle tylko negujesz wszystko i wszystkich ... załoze sie
        o 100 zł PLN ze bylbys gorszym preziem. pamietaj ze łatwo jest
        krzyczec a dzialac nie ma komu. dzialaj i rób cos dla płocka to
        zobacze ze jestes wart cos bo teraz to takie dr ja tez moge sobie
        kupic na stadionie ale mi nie potrzeba bo mam swoją wiedze jako
        lic. i to mi wystarczy zeby poznac rozne sprawy. Twoje wypowiedzi na
        forum są najwyzej na poziomie maturzysty a jak tak kochasz PO to sie
        zapisz do partii i rządz z komuchami bo to nas bedzie czekac po 21
        paz

        ps. nie glosuje na pis lecz na psl

        ps2 . jestem ciekawy jak dlugo ten post tu bedzie zanim go nie
        skasujesz

        ps3. czytajac twoje wypowiedzi naprawde sie nie dziwie ze płoccy
        wykładowcy to dno ( mniejsza czesc cale szczescie)

        Romek wyluzuj odpusc sobie jak sie nie znasz ....

        a jak sie znasz to sie wez w garsc i gadaj jak chlop a nie baba czesc
        • Gość: ROCCO Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.201.c79.petrotel.pl 02.10.07, 08:53
          Mimio że jestem sympatykiem PO, składam młodej parze wszelkiej
          pomyślności
        • roman_j Re: Ślub prezydenta Płocka 02.10.07, 19:25
          Gość portalu: myslacy napisał(a):

          > Romek to nie znaczy ze masz dr przed nazwiskiem to mozesz kazdego
          > negowac i smiac sie z Mirka.

          Jak na "myślącego", to za mało w Twojej wypowiedzi jest sensu i logiki, a za
          dużo emocji.
          Mam propozycję. Następnym razem zacznij od przeczytania ze zrozumieniem mojej
          wypowiedzi. No i lepiej maskuj swoje kompleksy na punkcie wykształcenia. ;-))

          > ja nie jestem za pisem ale powiem ci ze mlodej parze zawsze sie
          > zyczy szczescia nie wazne kto jest..

          Czytałeś te życzenia? Tam nie było słowa o szczęściu. Znów kłania się czytanie
          ze zrozumieniem. A skoro mnie tak edukujesz, to pozwól, że ja w rewanżu
          zaproponuję, żebyś Ty przyswoił sobie zasadę, że życzenia składa się zawsze w
          swoim imieniu. Chyba, że ktoś Cię upoważni do tego, byś go w tym zastąpił. Ja
          nie przypominam sobie, żebym komuś takiej delegacji udzielał w tym przypadku. :-))

          > dobrze ze sie p. prezydent ozenił anie po cichu na sielską jeździl.

          Może wyda Ci się to dziwne, ale jest mi to zupełnie ganz egal, czy jeździć tam
          będzie po cichu, czy z pompą, bo nie za moralność go oceniam. :-))

          > kazdego sie czepiasz a powiedz mi co ty dobrego dla miasta zrobiles
          > bo tu na forum to ciągle tylko negujesz wszystko i wszystkich ...

          Zauważyłeś, że nadużywasz słowa "wszystko" i "wszystkich"? A co dobrego zrobiłem
          dla miasta, to już jednemu takiemu jak Ty recenzentowi mojego dorobku odpisałem
          na forum. Poszukaj sobie tego, bo nie chce mi się po raz kolejny wysilać pamięci
          dla anonimowego krytyka. :-))

          > załoze sie o 100 zł PLN ze bylbys gorszym preziem.

          Ameryki nie odkryłeś, bo sam o tym kilka razy pisałem na forum. Ale wiesz, czym
          ja się różnie od obecnego prezydenta? Tym, że realnie oceniam swoje kompetencje
          i nie mam parcia na stołek. Zadowala mnie rola wyborcy. Głosuję i wymagam. To
          moje prawo. :-))

          > pamietaj ze łatwo jest krzyczec a dzialac nie ma komu.

          Ty zapewne działasz, skoro mnie z tej flanki atakujesz. Poproszę więc o listę
          dokonań, bym mógł pochylić z szacunkiem głowę przed Twoim publicznym dorobkiem. :-))

          > dzialaj i rób cos dla płocka to zobacze ze jestes wart cos bo teraz
          > to takie dr ja tez moge sobie kupic na stadionie

          Wybacz szczerość, ale na zyskiwaniu wartości w Twoich oczach jakoś mi nie
          zależy. A jeśli naprawdę masz kompleks na punkcie mojego doktoratu, to
          oczywiście kup go sobie. Nawet w większej ilości. Ja na pewno Ci nie będę tego
          wytykał. :-))

          > ale mi nie potrzeba bo mam swoją wiedze jako lic.

          Nie wiem, czy to, że masz licencjat ma koniecznie coś wspólnego z tym, że masz
          wiedzę. Jedno z drugim niekoniecznie i nie zawsze idzie w parze. Zwłaszcza, że
          wspominałeś coś wcześniej o kupowaniu sobie dokumentów poświadczających
          wykształcenie... ;-))

          > i to mi wystarczy zeby poznac rozne sprawy.

          Bardzo głęboka myśl. Licencjat pewnie masz z filozofii. ;-))

          > Twoje wypowiedzi na forum są najwyzej na poziomie maturzysty

          Nie wiem, jak inne Twoje wypowiedzi, ale tej, na którą odpowiadam, maturzysta z
          porządnej szkoły by się powstydził. ;-))

          > a jak tak kochasz PO to sie zapisz do partii i rządz z komuchami bo
          > to nas bedzie czekac po 21 paz

          Nie kocham PO, kocham PRZED, a PO zasypiam. :-))
          A na poważnie, to wybacz, ale sam będę decydował o formach swojej działalności
          publicznej. I na pewno nie będę się w swoich decyzjach kierował radami
          afektowanego anonimowego forumowicza. :-))

          > ps. nie glosuje na pis lecz na psl

          Naprawdę nie musisz się przede mną spowiadać ze swoich sympatii politycznych,
          jako i ja tego przed Tobą czynić nie będę. :-))

          > ps2 . jestem ciekawy jak dlugo ten post tu bedzie zanim go nie
          > skasujesz

          Obawiam się, że Twoja ciekawość dość długo pozostanie niezaspokojona. Zakładam,
          że ten wpis będzie tutaj dłużej, niż Ty będziesz o nim pamiętał. :-))

          > ps3. czytajac twoje wypowiedzi naprawde sie nie dziwie ze płoccy
          > wykładowcy to dno ( mniejsza czesc cale szczescie)

          Z tego zdania wynika, że moje wypowiedzi mają jakiś wpływ na poziom
          reprezentowany przez płockich wykładowców (cokolwiek rozumiesz pod tym
          pojęciem). Chłopie, co Ty miałeś z logiki? Warunek? ;-))

          > Romek wyluzuj odpusc sobie jak sie nie znasz ....

          I vice versa, drogi panie licencjacie i vice versa. Proponuję też następnym
          razem usiąść i policzyć do 100 przed napisaniem czegoś kolejnego wpisu pod moim
          adresem. Lepiej dać się emocjom wygotować, a dopiero potem na chłodno formułować
          myśli. :-))

          > a jak sie znasz to sie wez w garsc i gadaj jak chlop a nie baba

          Ani ze mnie chłop, ani baba. Dlatego będę nadal pisał (a nie gadał) jak
          inteligent. Opanowania tej trudnej sztuki i Tobie życzę, bo nie jestem zazdrosny
          o cudzą mądrość, gdyż jest to towar deficytowy. Zwłaszcza na tym forum. :-))
      • Gość: kaktus Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.112.c72.petrotel.pl 02.10.07, 21:02
        Śluby,chrzty....idą wybory...
      • Gość: anty_roman_j Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.plock.msk.pl 02.10.07, 23:11
        Wiesz romanie_j, po poziomie Twojego komentarza w tej sprawie można powiedzieć
        tylko jedno, że cham zawsze pozostanie chamem, nawet jeśli dr ma przed nazwiskiem.
        • roman_j Re: Ślub prezydenta Płocka 03.10.07, 09:02
          Jestem tego samego zdania. Jedno z drugim nie ma żadnego związku. ;-))
        • roman_j Zapomniałem dodać... 03.10.07, 09:06
          Następnym razem, kiedy czyjejś wypowiedzi nie zrozumiesz, bo będzie napisana
          zbyt skomplikowanym językiem, to nie wychodź od razu z założenia, że ktoś Cię w
          niej obraża i nie przypisuj mu na tej podstawie braku kultury. Lepiej poproś
          kogoś niech Ci to przetłumaczy z polskiego. ;-)))))
          • Gość: *** Re: Zapomniałem dodać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 09:13
            Lepiej poproś
            > kogoś niech Ci to przetłumaczy z polskiego. ;-)))))
            >

            ooo własnie:) mi by się przydało tłumaczenie.
            Czytam i czytam i..
            niby powinno a nie jest...
            • Gość: ### Re: Zapomniałem dodać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 09:21
              Gość portalu: *** napisał(a):

              > ooo własnie:) mi by się przydało tłumaczenie.
              > Czytam i czytam i..
              > niby powinno a nie jest...

              i to nie jest też dziwne
              • Gość: *** Re: Zapomniałem dodać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 09:32
                Hm...
                Chyba słyszę znajomy głos :).
                Mówi się trudno.
          • Gość: anty_roman_j Re: Zapomniałem dodać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 11:22
            >> 100 lat dla młodej pary od płockich forumowiczów

            >Proponuję składać życzenia wyłącznie w swoim własnym imieniu, bo pod >tymi
            >powyżej wiele piszących tutaj osób się nie podpisze. Chyba, żeby >chodziło o 100
            >lat z dala od Ratusza i to od zaraz. ;-))

            A co tu jest do rozumienia? Zacytowany komentarz świadczy wyłącznie o braku
            kultury komentującego. Zastanawiam sie tylko z czego to wynika? Ponieważ tak na
            poważnie, to nie wierzę, że brak Ci kultury. Wydaje mi się, że popadłeś po
            prostu w jakieś dzike zacietrzewienie polityczne. Jeśli nie chciałeś się
            dołączać do życzeń, to chyba lepiej było w ogóle przemilczeć ten wątek. A tak,
            to wyszedł brak kultury.

            Problem nie jest w tłumaczeniu. Twój komentarz jest czytelny. Chyba, że chciałeś
            wyrazić coś innego niż wyraziłeś, ale wtedy to już chyba oznacza, że to Ty masz
            problemy z wyrażaniem swoich myśli po polsku.

            Poza tym Twój "dodatek" szalenie mnie rozbawia, bo jako żywo przypomina
            zachowania "polskiego inteligenta nr 1" Adama Michnika. Jeśli powiedziało się
            coś niewygodnego, co ciężko wyprostować, to trzeba zarzucić odbiorcy, że jest na
            tak niskim poziomie intelektualnym, że po prostu nie zrozumiał, co jest
            napisane. Ale, gdzie Ty biedaku masz się nauczyć normalności skoro całe życie w
            "GW" siedzisz.

            Pozdrawiam
            • roman_j Re: Zapomniałem dodać... 03.10.07, 15:46
              Gość portalu: anty_roman_j napisał(a):

              > A co tu jest do rozumienia? Zacytowany komentarz świadczy wyłącznie
              > o braku kultury komentującego.

              Błąd. Zacytowany komentarz wyraża przede wszystkim moje wotum separatum wobec
              życzeń złożonych w imieniu "płockich forumowiczów". Ja też jestem płockim
              forumowiczem i nie życzę sobie, żeby jakaś gąska wyręczała mnie w składaniu
              życzeń, których być może komuś składać nie zamierzałem. Naprawdę tak trudno to
              pojąć i trzeba na siłę lansować jakieś mało przekonujące tezy? :-))

              > Zastanawiam sie tylko z czego to wynika?

              Z wysokiego poczucia autonomii i zdecydowanej niechęci do owczego pędu w każdej
              postaci. :-))

              > Ponieważ tak na poważnie, to nie wierzę, że brak Ci kultury.

              Łaskawco. Twoja wiara niezmiernie mnie podbudowuje. ;-))

              > Wydaje mi się, że popadłeś po prostu w jakieś dzike zacietrzewienie
              > polityczne.

              To ten ślub był polityczny? :-))

              > Jeśli nie chciałeś się dołączać do życzeń, to chyba lepiej było w
              > ogóle przemilczeć ten wątek.

              Dokładnie tak bym zrobił, gdyby ktoś nie wyręczył mnie wcześniej i nie pytając
              od zdanie nie wyręczył mnie w składaniu życzeń. :-))

              > A tak, to wyszedł brak kultury.

              Przeczysz sam sobie. Jak mogło wyjść coś, w czego istnienie nie wierzysz? A może
              jesteś jeszcze na etapie wątpienia? ;-))

              > Problem nie jest w tłumaczeniu. Twój komentarz jest czytelny.

              Jak widać, nie dla wszystkich, skoro trzeba niektórym to tak łopatologicznie
              wykładać. :-))

              > Chyba, że chciałeś wyrazić coś innego niż wyraziłeś, ale wtedy to
              > już chyba oznacza, że to Ty masz problemy z wyrażaniem swoich myśli
              > po polsku.

              Wyraziłem dokładnie to, co chciałem. I mam nadzieję, że i Ty w końcu zrozumiałeś
              przekaz. Ale jeśli nie, to trudno. Zawsze pozostaje jakiś odsetek, który nie
              zrozumie, bo nie potrafi lub nie chce. :-))

              > Poza tym Twój "dodatek" szalenie mnie rozbawia, bo jako żywo
              > przypomina zachowania "polskiego inteligenta nr 1" Adama Michnika.

              Nie wiedziałem, że Michnik jest "polskim inteligentem nr 1", ale za to Ty po tej
              deklaracji to już się chyba raczej nie wyprzesz pro PiS-owskich sympatii, co? I
              wszystko jasne. ;-))
              Oczywiście porównanie do Michnika mi pochlebia, żeby nie było wątpliwości, więc
              jeśli to miała być złośliwość, to nie wyszło. :-))

              > Jeśli powiedziało się coś niewygodnego, co ciężko wyprostować, to
              > trzeba zarzucić odbiorcy, że jest na tak niskim poziomie
              > intelektualnym, że po prostu nie zrozumiał, co jest napisane.

              Chyba mamy różne definicje tego, co jest niegodne. A Ty, jeśli nie chcesz, żeby
              Ci takie rzeczy zarzucano, po prostu czytaj cudze wypowiedzi ze zrozumieniem i
              nie szukaj w nich więcej niż tam napisano. Imputowanie rozmówcy, co miał na
              myśli pisząc to, co napisał też można uznać za brak kultury z racji arogancji
              takiego postępowania. :-))

              > Ale, gdzie Ty biedaku masz się nauczyć normalności skoro całe życie
              > w "GW" siedzisz.

              A to już jest jakaś Twoja spiskowa teoria dziejów. Rozumiem, że głowa w
              moherowym berecie grzeje się; zwłaszcza w ciepłe dni.
              Wybacz ten jaskrawy przejaw braku kultury, jaki ujawniłem w poprzednim zdaniu,
              ale nie chciałem, żebyś tak całkowicie poległ w tej wymianie poglądów. Miej choć
              tę satysfakcję, że możesz tym razem wskazać niewątpliwy przykład mojego braku
              kultury i masz na to nawet moje potwierdzenie na piśmie. ;-))
              • Gość: anty_roman_j Re: Zapomniałem dodać... IP: *.plock.msk.pl 03.10.07, 18:43
                Wymianie poglądów romanie_j? To nie jest wymiana poglądów. Ja stwierdzam fakty
                oczywiste, a Ty jak zwykle kręcisz i próbujesz manipulować. Na szczęście
                wszystko jest zapisane i nikt inteligentny nie uwierzy w Twoje odwracanie kota
                ogonem.

                Napisałeś, co myślałeś. Szkoda tylko, że teraz się ze wstydu tego wypierasz.
                Bądź choć raz mężczyzną do końca.

                >Nie wiedziałem, że Michnik jest "polskim inteligentem nr 1"

                Hmm...zawsze myślałem, że jednak Twoja wiedza jest trochę większa...a Ty nawet
                tego nie wiedziałeś...

                >Jak widać, nie dla wszystkich, skoro trzeba niektórym to tak >łopatologicznie
                wykładać.

                Ale Ty mi niczego nie wykładasz. Ty najzwyczajniej w świecie po prostu kręcisz...

                >Z wysokiego poczucia autonomii i zdecydowanej niechęci do owczego >pędu w
                każdej postaci.

                Jako stały czytelnik "GW" zapewne wiesz lepiej ode mnie, że statystycznie sporo
                większy procent społeczeństwa krytykuje rząd niż pochwala. Owczy pęd muszę Ci
                wyjaśnić, bo widzę że nie rozumiesz tego pojęcia, oznacza podążanie bezmyślne za
                postawą ogółu lub większośći. Ty jako znany forumowy krytyk znajdujesz się w tej
                statystycznej większości, czyli w owczym pędzie. Nie rozumiesz podstawowych
                pojęć romanie_j, a ich używasz.

                Myślę, że Twoja klęska intelektualna jest już na tyle widoczna nawet dla Ciebie
                samego, że oszczędzę Ci dalszych upokorzeń na polu intelektualnym.

                Następny komentarz napisz trochę bardziej logiczny proszę, bo nie wiem czy znów
                będę w stanie się zmusić do komentowania nierozumnych wypocin...nawet jeśli są
                Twoje.

                pozdrawiam
                • roman_j Re: Zapomniałem dodać... 03.10.07, 22:23
                  Gość portalu: anty_roman_j napisał(a):

                  > Wymianie poglądów romanie_j? To nie jest wymiana poglądów. Ja
                  > stwierdzam fakty oczywiste, a Ty jak zwykle kręcisz i próbujesz
                  > manipulować.

                  Rzeczywiście trudno o wymianę poglądów, gdy jedna ze stron wychodzi z założenia
                  o swojej nieomylności i zarzuca drugiej stronie, że "jak zwykle kręci". Zupełnie
                  jakbym czytał Jarosława Kaczyńskiego, którego nic nie przekona, że białe jest
                  białe, a czarne jest czarne i który najpierw wymyśla sobie jakąś tezę, potem w
                  nią wierzy, a wreszcie na wszelkie sposoby próbuje ją udowodnić nawet na przekór
                  rzeczywistości. :-))

                  > Na szczęście wszystko jest zapisane i nikt inteligentny nie uwierzy
                  > w Twoje odwracanie kota ogonem.

                  Myślę, że osoby inteligentne (i myślące) mogą dojść do diametralnie odmiennych
                  od Ciebie wniosków. :-))

                  > Napisałeś, co myślałeś. Szkoda tylko, że teraz się ze wstydu tego
                  > wypierasz.

                  Podpisuję się cały czas pod każdym swoim napisanym słowem, ale nie mogę się
                  podpisać pod Twoją moich słów interpretacją. To Twoje dzieło i to na dodatek
                  dzieło z założoną tezą i konkretnym celem. Myślę, że ludzie inteligentni, o
                  których wspominałeś, to także zauważą. :-))

                  > Bądź choć raz mężczyzną do końca.

                  O moją męskość się nie martw. Przynajmniej dopóki nie jesteś moją żoną. ;-))

                  > Hmm...zawsze myślałem, że jednak Twoja wiedza jest trochę
                  > większa...a Ty nawet tego nie wiedziałeś...

                  I znów muszę rozbroić wycelowany we mnie myślowy niewypał. To, co przytoczyłeś,
                  to nie jest wiedza, ale subiektywna opinia m.in. Twoja.
                  To bardzo istotne rozróżnienie. Szkoda, że potrafisz tych pojęć rozróżniać, bo
                  oszczędziłbyś sobie chybionych zarzutów. ;-))

                  > >Jak widać, nie dla wszystkich, skoro trzeba niektórym to tak
                  > >łopatologicznie wykładać.
                  >
                  > Ale Ty mi niczego nie wykładasz. Ty najzwyczajniej w świecie po
                  > prostu kręcisz.

                  Palcem w bucie. Przy okazji. I oczywiście świetnie się przy tym bawię. Mam
                  nadzieję, że Ty również. A prezydent i jego ślub już dawno poszły w diabły z tej
                  dysputy. ;-))

                  > >Z wysokiego poczucia autonomii i zdecydowanej niechęci do owczego
                  > >pędu w każdej postaci.
                  >
                  > Jako stały czytelnik "GW" zapewne wiesz lepiej ode mnie, że
                  > statystycznie sporo większy procent społeczeństwa krytykuje rząd
                  > niż pochwala.

                  A Ty pewnie jesteś w tej mniejszości, która rządowi zapewnia klakę? Niestety, to
                  nie oznacza wcale, że nie ulegasz owczemu pędowi. Masz co najwyżej innego
                  barana-przewodnika. ;-))

                  > Owczy pęd muszę Ci wyjaśnić, bo widzę że nie rozumiesz tego
                  > pojęcia, oznacza podążanie bezmyślne za postawą ogółu lub
                  > większośći. Ty jako znany forumowy krytyk znajdujesz się w tej
                  > statystycznej większości, czyli w owczym pędzie.

                  Z prawdziwą przyjemnością napiszę, że znów się potknąłeś o własne nogi. Samo
                  wyrażanie opinii takiej, jaką ma większość, na szczęście nie oznacza jeszcze
                  ulegania owczemu pędowi. Dlatego wniosek, że z mojej przynależności do
                  statystycznej większości krytyków rządu wynika, że ulegam owczemu pędowi, nie
                  daje się obronić. Musisz udowodnić, że czynię to bezmyślnie lub raczej
                  bezrefleksyjnie, a na to nie masz szans. Chyba, że przyjmiesz a priori jakieś
                  błędne aksjomaty, co, sądząc po dotychczasowej z Tobą rozmowie, jest wysoce
                  prawdopodobne. :-))

                  > Nie rozumiesz podstawowych pojęć romanie_j, a ich używasz.

                  Tak jak Ty poszerzasz pojęcie "wiedza" na swoje subiektywne opinie o świecie,
                  podobnie ja poszerzyłem pojęcie "owczego pędu" na myślenie stadne, a nie tylko
                  stadne zachowania. Przejawem myślenia stadnego jest zaś zakładanie, że wszyscy
                  myślą i czują tak samo, co dana jednostka. Odmawiasz mi prawa do takiej
                  ekstrapolacji? Jeśli tak, to bądź łaskaw nie poszerzać pojęcia "wiedzy" ponad
                  to, co jest pod nim powszechnie rozumiane. :-))

                  > Myślę, że Twoja klęska intelektualna jest już na tyle widoczna
                  > nawet dla Ciebie samego, że oszczędzę Ci dalszych upokorzeń na polu
                  > intelektualnym.

                  Widzę, że z fazy rzeczowej argumentacji przeszedłeś do fazy zaklinania
                  rzeczywistości. No cóż, tak też można maskować swoją rejteradę. :-))

                  > Następny komentarz napisz trochę bardziej logiczny proszę, bo nie
                  > wiem czy znów będę w stanie się zmusić do komentowania nierozumnych
                  > wypocin...nawet jeśli są Twoje.

                  Staram się pisać najprościej jak potrafię. I doceniam fakt, że publicznie
                  przyznałeś się, że mnie nie potrafisz zrozumieć. To wymagało odwagi, o którą Cię
                  nie podejrzewałem. Chylę czoła. :-))

                  > pozdrawiam

                  Ja również, bo przynajmniej to na pewno z mojej wypowiedzi zrozumiesz. ;-)))
                  • Gość: anty_roman_j Re: Zapomniałem dodać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 10:15
                    Wymyśla? Fakt ma to do siebie, że jest faktem, więc trudno tu cokolwiek
                    wymyślać. Fakty jakie sa każdy widzi. Oprócz Ciebie oczywiście. Ty jak zwykle
                    próbujesz przekręcać fakty, bagatelizować je lub ośmieszać. Zupełnie jakbym
                    czytał Adama Michnika. Każdy kto choć trochę myśli widzi to u Ciebie wyraźnie.

                    Wierzy? Wierzyć można np. w Boga. Fakty sa faktami. Nie potrzeba w nie wierzyć,
                    bo po prostu są jakie są. Ty bez wątpienia jednak musisz mocno pracować nad
                    swoją wiarą w to co wypisujesz na tym forum, ponieważ z rzeczywistością i
                    faktami Twoje stwierdzenia mają zazwyczaj mało wspólnego, żeby nie powiedziec nic.

                    >Myślę, że osoby inteligentne (i myślące) mogą dojść do diametralnie >odmiennych
                    od Ciebie wniosków.

                    No właśnie znowu myślisz. Gratuluję i mam nadzieję, że zbytnio Cię to nie
                    wyczerpuje. Poza tym, to że tak myślisz nie oznacza, że tak jest. Wiem, że jest
                    inaczej.

                    >Przynajmniej dopóki nie jesteś moją żoną.

                    Jest to całkowicie niemożliwe. Wolę kobiety i stanowczo odrzucam Twoje
                    zaowalowane sugestie związku z Tobą. Musisz niestety poszukać sobie innego
                    partnera. Aczkolwiek Twoje prywatne skłonności mnie w ogóle nie interesują. Żyj
                    tak, jak Ci dobrze.

                    >to nie jest wiedza, ale subiektywna opinia m.in. Twoja.

                    Znowu nie zrozumiałeś, co napisałem niestety. Poza tym masz problem z
                    prawidłowym odczytywanie polskiej składni językowej i znaków. Przecież wyraźnie
                    zamieściłem to w cudzysłowiu, więc nie jest to moje zdanie czy opinia, a Ty mi
                    ją przypisujesz zawzięcie. Żeby było jasne. Ja intelekt Adama Michnika cenie
                    nisko. Mam nadzieję, że teraz jest wystarczająco prosto i zrozumiale dla Ciebie.
                    A tak na marginesie, delektowałeś się już najnowszymi wypocinami swojego guru
                    Adama M. na temat "faszystowskiej" IV RP?

                    Jakbym się dobrze nie bawił to bym nie odpisywał :))

                    Tak jestem w tej mniejszości, która popiera rząd. Nie czuję się żadnym klakierem
                    czy też uczestnikiem owczego pędu, a jeśli nawet nim jestem, to bez wątpienia
                    nie bardziej niż Twoja szanowna osoba z drugiej strony.

                    >Dlatego wniosek, że z mojej przynależności do statystycznej >większości
                    krytyków rządu wynika, że ulegam owczemu pędowi, nie
                    >daje się obronić.

                    To jest fakt, więc nie musi się bronić, bo jak to z Tobą jest, to każdy
                    przeciętnie iteligentny gość tego forum widzi. Jesteś głównym krytykiem PiS-u na
                    tym forum. Dostałeś takie zadanie i je wypełniasz w sposób bezrefleksyjny,
                    subiektywny, a najgorsze jest to, że jak jakiś fakt Ci nie pasuję do Twojego
                    tragicznego obrazu rzeczywistości pod rządami PiS-u, to albo go zupełnie
                    pomijasz, albo bezczelnie przekręcasz i manipulujesz nim.

                    Ja nic nie poszerzam. Przedstawiam Ci oczywiste fakty, a Ty jak zwykle
                    kombinujesz jak tu odkręcić kota ogonem.

                    Doskonale Cię rozumię...i dlatego współczuję Ci, ponieważ bądź co bądź jesteś
                    moim bliźnim....a że błądzisz to już inna sprawa.

                    Na tym kończę, bo muszę się w końcu zająć pracą :)) To, że znowu odniosłem
                    intelektualne zwycięstwo nad Tobą jest oczywiste. Ale próbuj, może kiedyś Ci się
                    uda.

                    Pozdrawiam

                    • roman_j Re: Zapomniałem dodać... 05.10.07, 08:01
                      Gość portalu: anty_roman_j napisał(a):

                      > Wymyśla? Fakt ma to do siebie, że jest faktem, więc trudno tu
                      > cokolwiek wymyślać.

                      Można fakt zinterpretować, czyli wyciągnąć z niego wnioski. Niekoniecznie
                      prawdziwe. I Ty właśnie to robisz. Na dodatek mianem faktu określasz właśnie te
                      swoje interpretacje. Ot, co. :-))

                      > Fakty jakie sa każdy widzi. Oprócz Ciebie oczywiście. Ty jak zwykle
                      > próbujesz przekręcać fakty, bagatelizować je lub ośmieszać.

                      Skoro każdy to widzi, oprócz mnie, a przecież moje zdanie na pewno dla Ciebie
                      nie ma znaczenia, to czemu z uporem godnym lepszej sprawy w kółko to powtarzasz?
                      Zaklinasz rzeczywistość, czy może działasz z nadzieją, że kłamstwo powtórzone
                      wielokrotnie stanie się prawdą?

                      > Zupełnie jakbym czytał Adama Michnika.

                      To Ty czytujesz Adama Michnika???? Nie wierzę... ;-))))
                      Niestety, nie mogę się zrewanżować podobnym komplementem, bo ja dla odmiany mam
                      wrażenie, że czytam zdolnego ucznia dr. Goebbelsa. ;-))

                      > Każdy kto choć trochę myśli widzi to u Ciebie wyraźnie.

                      Powtarzasz to przy każdej okazji. Bardzo znamienne jest to zaklinanie
                      rzeczywistości. :-))

                      > Wierzy? Wierzyć można np. w Boga.

                      Przypomnę Ci, że sam gdzieś wcześniej stwierdziłeś, że nie wierzysz w mój brak
                      kultury, a to jest akurat sprawa nie mająca z Bogiem nic wspólnego. BTW: sam
                      napisałeś, że w Boga można wierzyć "np.", więc nie tylko. Podpowiem Ci, że
                      wierzyć można we wszystko, co nie daje się empirycznie sprawdzić lub udowodnić.
                      Czyli katalog obiektów wiary znakomicie się poszerzył. :-))

                      > Fakty sa faktami. Nie potrzeba w nie wierzyć, bo po prostu są jakie
                      > są.

                      I tu popełniasz błąd uogólnienia, który prowadzi Cię na manowce, co zaraz
                      wykażę. Skąd bierzesz wiedzę na temat tychże faktów, którymi tak chętnie tutaj
                      szastasz? Z pierwszej ręki? Obawiam się, że z tego źródła masz wyłącznie wiedzę
                      na temat tych faktów, których sam jesteś świadkiem. Resztę faktów poznajesz z
                      drugiej ręki głównie za pośrednictwem mediów. I tutaj dochodzimy do kwestii
                      wiarygodności. Albo WIERZYSZ w rzetelność konkretnych mediów albo NIE WIERZYSZ,
                      bo empirycznie zwykle sprawdzić każdej informacji nie możesz i pozostaje Ci
                      tylko subiektywne przekonanie, które nazywamy wiarą. Wiara nie jest wyłącznie
                      powiązana z religią, ale żeby na to wpaść, trzeba mieć nieco szerszy horyzont,
                      co u zwolenników PiS niestety jest przypadkiem bardzo rzadkim. ;-))

                      > Ty bez wątpienia jednak musisz mocno pracować nad swoją wiarą w to
                      > co wypisujesz na tym forum, ponieważ z rzeczywistością i faktami
                      > Twoje stwierdzenia mają zazwyczaj mało wspólnego, żeby nie
                      > powiedziec nic.

                      Być może Ty żyjesz w jakiejś innej rzeczywistości. To jest nawet bardzo
                      prawdopodobne. I tam być może faktycznie wszystko wygląda zupełnie inaczej. ;-))

                      > No właśnie znowu myślisz.

                      Rozumiem, że Ty nie, skoro mi to wypominasz publicznie. No tak. Domyślałem się
                      tego. ;-))

                      > Gratuluję i mam nadzieję, że zbytnio Cię to nie wyczerpuje.

                      Gdybyś spróbował, przekonałbyś się, że to nie tylko nie boli, ale też nie wymaga
                      wiele energii. Chyba, że próbujesz zrozumieć teorię względności Einsteina, ale
                      proponuję, żebyś zaczął od prostszych zagadnień, żebyś się do myślenia od razu
                      nie zniechęcił. ;-))

                      > Poza tym, to że tak myślisz nie oznacza, że tak jest. Wiem, że jest
                      > inaczej.

                      Wybacz, że się powtarzam, ale gdybyś "wiedział", to nie zaklinałbyś
                      rzeczywistości w każdym wpisie, ale spokojnie patrzyłbyś na to, jak błądzę, mój
                      Ty depozytariuszu jedynie słusznych prawd. :-))

                      > Jest to całkowicie niemożliwe. Wolę kobiety i stanowczo odrzucam
                      > Twoje zaowalowane sugestie związku z Tobą. Musisz niestety poszukać
                      > sobie innego partnera. Aczkolwiek Twoje prywatne skłonności mnie w
                      > ogóle nie interesują. Żyj tak, jak Ci dobrze.

                      Zaskakująco dużo miejsca poświęciłeś temu tematowi. Naprawdę nie musisz się
                      tłumaczyć z odmowy, bo to nie była propozycja, ale ironia. Ale to mój błąd.
                      Powinienem był przewidzieć, że zwolennik PiS zmysł ironii ma szczątkowy i
                      wszystko bierze na poważnie. :-))

                      > Znowu nie zrozumiałeś, co napisałem niestety.

                      Widocznie nie potrafisz wyrażać się zrozumiale. :-))

                      > Poza tym masz problem z prawidłowym odczytywanie polskiej składni
                      > językowej i znaków. Przecież wyraźnie zamieściłem to w cudzysłowiu,
                      > więc nie jest to moje zdanie czy opinia, a Ty mi ją przypisujesz
                      > zawzięcie. Żeby było jasne. Ja intelekt Adama Michnika cenie
                      > nisko. Mam nadzieję, że teraz jest wystarczająco prosto i
                      > zrozumiale dla Ciebie.

                      Cudzysłów służy do cytowania cudzych wypowiedzi. Natomiast swój stosunek do nich
                      wykształcony interlokutor powinien umieć wyrazić słowami, a nie znakami. Ale
                      rozumiem, że na tym etapie jeszcze nie jesteś. Dobrze, że nie ma tutaj
                      możliwości rysowania, bo dopiero wtedy Twoje wypowiedzi mogłyby wyglądać
                      ciekawie. ;-))

                      > A tak na marginesie, delektowałeś się już najnowszymi wypocinami
                      > swojego guru Adama M. na temat "faszystowskiej" IV RP?

                      Artykułów Adama M. nie czytuję. A do zdania na temat faszystowskiego charakteru
                      IV RP doszedłem sam na podstawie lektury źródłowej, czyli "Doktryny faszyzmu"
                      Benito Mussoliniego i nie muszę swojej opinii potwierdzać cudzymi analizami.
                      Jeśli chcesz, to pożyczę Ci ksero tego dziełka. Prawdopodobnie stanie się ono
                      wkrótce PiS-owską "biblią", więc będziesz miał czas, żeby się jej nauczyć na
                      pamięć. ;-))

                      > Jakbym się dobrze nie bawił to bym nie odpisywał :))

                      No to mnie pocieszyłeś, bo już myślałem, że pogryzłeś sobie wargi do krwi
                      wymyślając co dłuższe riposty. ;-))

                      > Tak jestem w tej mniejszości, która popiera rząd.

                      Tego nawet nie musiałeś PiSać. ;-))

                      > Nie czuję się żadnym klakierem czy też uczestnikiem owczego pędu, a
                      > jeśli nawet nim jestem, to bez wątpienia nie bardziej niż Twoja
                      > szanowna osoba z drugiej strony.

                      Tak się pocieszaj... :-))

                      > To jest fakt, więc nie musi się bronić, bo jak to z Tobą jest, to
                      > każdy przeciętnie iteligentny gość tego forum widzi.

                      Znowu się powtarzasz nadużywając słowa "fakt" i odwołując się do inteligencji
                      czytelników. :-))

                      > Jesteś głównym krytykiem PiS-u na tym forum.

                      A to jest fakt, czy opinia? ;-))

                      > Dostałeś takie zadanie

                      Znów spiskowa teoria dziejów. Możesz mi wyjaśnić, dlaczego zwolennicy
                      autorytarnych rządów zwykle cierpią na mniej lub bardziej zaawansowaną formę
                      paranoi? :-))

                      > i je wypełniasz w sposób bezrefleksyjny, subiektywny, a najgorsze
                      > jest to, że jak jakiś fakt Ci nie pasuję do Twojego tragicznego
                      > obrazu rzeczywistości pod rządami PiS-u, to albo go zupełnie
                      > pomijasz, albo bezczelnie przekręcasz i manipulujesz nim.

                      W ramach ćwiczeń z dyskusji politycznej rzeczywiście czasem sprawdzam metody
                      stosowane przez rządzących, które bardzo trafnie opisałeś powyżej i które
                      zresztą z mistrzostwem sam wykorzystujesz podobnie jak Twoi polityczni patroni.
                      Tym bardziej więc dziwi, że robisz mi z tego zarzut. Moralność Kalego? ;-))

                      > Ja nic nie poszerzam. Przedstawiam Ci oczywiste fakty, a Ty jak
                      > zwykle kombinujesz jak tu odkręcić kota ogonem.

                      Koty co najwyżej głaszczę, a czytanie słowa "fakt", odmienianego przez Ciebie
                      przez wszystkie przypadki zaczyna być już nużące. A może masz na myśli "Fakt",
                      który jak zapewne wiesz, często z faktami ma niewiele wspólnego? ;-))

                      > Doskonale Cię rozumię...i dlatego współczuję Ci, ponieważ bądź co
                      > bądź jesteś moim bliźnim....a że błądzisz to już inna sprawa.

                      Twoja miłość bliźniego wzrusza. Pozytywnie mnie zaskoczyłeś. Podejrzewałem Cię
                      jedynie o zdolność do miłości... bliźniaków. ;-)))

                      > Na tym kończę, bo muszę się w końcu zająć pracą :)) To, że znowu
                      > odniosłem intelektualne zwycięstwo nad Tobą jest oczywiste. Ale
                      > próbuj, może kiedyś Ci się uda.

                      Cieszy mnie Twoje dobre samopoczucie, bo nie wybac
                      • Gość: anty_roman_j Re: Zapomniałem dodać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 13:36
                        >Można fakt zinterpretować, czyli wyciągnąć z niego wnioski. >Niekoniecznie
                        >prawdziwe. I Ty właśnie to robisz. Na dodatek mianem faktu określasz >właśnie te
                        >swoje interpretacje.

                        Można oczywiście fakt zinterpretować, ale ja zazwyczaj podaję suche fakty,
                        których wymowa jest jasna i miażdżąca dla Ciebie i sił, które Tobą sterują.
                        Interpretacja faktów jest raczej Twoją domeną. Niestety zazwyczaj Twoje
                        interpretacje są czysto propagandowe i mijają się z rzeczywistością. Jeśli już
                        cokolwiek innego robię, to raczej nazwałbym to prostowaniem i odkłamywaniem
                        Twoich z gruntu fałszywych (niestety te fałszerstwa są zamierzone) tez.

                        >Zaklinasz rzeczywistość, czy może działasz z nadzieją, że kłamstwo >powtórzone
                        >wielokrotnie stanie się prawdą?

                        Gdyby to było kłamstwo, to byś tak w kółko temu nie zaprzeczał i nie tłumaczył
                        się z tego. Winny się tłumaczy. To, że starasz się ukryć prawdę jest dla
                        wszystkich wystarczająco widoczne. O prawdę trzeba walczyć i powtarzać ją do
                        znudzenia, aż przykryje Twoje kłamstwo.

                        >To Ty czytujesz Adama Michnika????

                        Czytuję. Człowiek inteligentny powinien dużo czytać. Szkoda, że tego nie wiesz,
                        ale w sumie podejrzewałem to po poziomie Twoich tekstów, których braki starasz
                        się okraszać wyrazami z encyklopedii lub słownika, a bywa czasem, że i łaciną.
                        Niestety braków słownictwa nie da się ukryć zajrzeniem do "mądrej" książki.

                        >Niestety, nie mogę się zrewanżować podobnym komplementem, bo ja dla >odmiany mam
                        >wrażenie, że czytam zdolnego ucznia dr. Goebbelsa.

                        W końcu nie wytrzymałęś i sięgnąłęś po ostateczny środek walki
                        michnikowszczyzny. Porównanie przeciwnika do faszysty, a nawet nazisty.
                        Obnażyłęś tym samym kompletnie to, co już dla wszystkich normalnych ludzi było
                        widoczne od bardzo dawna. Obnażyłęś swój bolszewicki tok rozumowania rodem z
                        moskiewskich szkół propagandy.

                        >Powtarzasz to przy każdej okazji. Bardzo znamienne jest to >zaklinanie
                        rzeczywistości.

                        Prawdę trzeba powtarzać jak najczęściej.

                        >Przypomnę Ci, że sam gdzieś wcześniej stwierdziłeś, że nie wierzysz >w mój brak
                        >kultury, a to jest akurat sprawa nie mająca z Bogiem nic wspólnego. >BTW: sam
                        >napisałeś, że w Boga można wierzyć "np.", więc nie tylko. Podpowiem >Ci, że
                        >wierzyć można we wszystko, co nie daje się empirycznie sprawdzić lub >udowodnić.
                        >Czyli katalog obiektów wiary znakomicie się poszerzył.

                        Znowu nie zrozumiałeś i piszesz cały akapit o tym, co ja wyraziłem jednym
                        zdaniem. Wiem, że trzeba było pomysleć. Przepraszam, że zapomniałem o tej Twojej
                        słabośći i użyłem zbyt trudnych sformułowań i składni. Postaram się pisać
                        prościej, ale przychodzi mi to z trudem, ponieważ raczej jestem przyzwyczajony
                        do dyskusji na wyższym poziomie językowym.

                        >I tu popełniasz błąd uogólnienia.......

                        Twoja logika jest błędna. Fakt ma tylko jedną prawdziwą interpretację. Fakt to
                        fakt. Tak samo jak prawda to prawda. Prawda jest tylko jedna. Tak samo też
                        prawdziwa interpretacja faktu jest tylko jedna. Niestety Ty z tą prawdą masz
                        zawsze kłopoty podczas interpretacji faktów. Właściwie to jestem pewny, że z
                        pełną świadomością przedstawiasz te swoje fałszywe interpretacje faktów, bo po
                        prostu takie masz zadanie.

                        >Być może Ty żyjesz w jakiejś innej rzeczywistości. To jest nawet >bardzo
                        >prawdopodobne. I tam być może faktycznie wszystko wygląda zupełnie >inaczej.

                        Obawiam się jednak drogi romanie_j, że to ja znam rzeczywistość, a Ty tylko jej
                        krzywe odbicie we własnym zwierciadle szkalowania prawdy.

                        >Chyba, że próbujesz zrozumieć teorię względności Einsteina

                        Doceniam to, że przyznajesz się do problemów z rozumieniem teorii Einsteina. Ale
                        to wynika tylko z tego, że w ogóle masz problemy ze zrozumieniem prawdy, faktów
                        i dowodów.

                        >Naprawdę nie musisz się
                        >tłumaczyć z odmowy, bo to nie była propozycja, ale ironia.

                        A ja nie życzę sobie nawet takich ironii. Teraz mówisz ironia, a jakbym się
                        zgodził (sic!), to pewnie byś zapraszał na kolację ze śniadaniem. Nie obchodzi
                        mnie kogo masz pod kołdrą, ale mi takich rzeczy nawet ironicznie nie sugeruj.

                        >Widocznie nie potrafisz wyrażać się zrozumiale.

                        Lub możliwość nr 2, człowiekowi inteligentnemu trudno się pisze po prostacku, a
                        Ty niestety domagasz się takiego poziomu, bo ciągle powtarzasz, że
                        średniozaawansowanego polskiego nie rozumiesz. Radzę dla Twojego dobra i
                        lepszego samopoczucia intelektualnego nie wchodzenie na forum i siedzenie w
                        knajpie. Tam wszystko zrozumiesz podejrzewam.

                        >Cudzysłów służy do cytowania cudzych wypowiedzi.

                        Tylko??? Twój nauczyciel od polskiego bez wątpienia się teraz mocno wstydzi
                        takiego ucznia.

                        Czytałem owszem i Mussoliniego i nawet Hitlera, a poza tym wiele rzeczy
                        Michnika, człowieka którego cenisz, jak sam mówiłeś. Po odrzuceniu takich
                        rzeczy, jak stosunek do Żydów itp., to niewiele ich różni. Różnica jest taka, że
                        ja ani Mussoliniego ani Hitlera nie cenie, a Ty Michnika tak. Zresztą wyżej już
                        udowodniłem Twoj bolszewicki tok rozumowania, a powszechnie wiadomo, że od
                        bolszewizmu najbliżej do faszyzmu. I pewnie dlatego czytasz Mussoliniego.

                        >Tak się pocieszaj...

                        Nie muszę. Czuję się szczęśliwy.

                        >A to jest fakt, czy opinia?

                        To jest fakt.

                        >Podejrzewałem Cię jedynie o zdolność do miłości... bliźniaków.

                        Powiedziałem już, że wolę kobiety, więc po co próbujesz?

                        3 do 0 dla mnie.

                        Pozdrawiam (szkoda, że nawet na tyle Cię nie stać, ale to jest właśnie ta
                        różnica między nami. Ja szanuję każdego człowieka, Ty tylko tych, co myślą tak
                        jak Ty).
                        • roman_j Re: Zapomniałem dodać... 05.10.07, 21:43
                          Na wstępie chciałbym uprzedzić, że nie czytałem Twojego ostatniego wpisu. Nie
                          spodziewałem się w nim znaleźć niczego nowego poza powtarzanymi przez Ciebie za
                          każdym razem westchnieniami do publiczności, myleniem faktów z opiniami i mniej
                          lub bardziej wyrafinowanymi złośliwościami. Pewnie gdybym to przeczytał, to znów
                          byś dostał baty i w odwecie znów spłodził wpis podobny do poprzednich i tak
                          moglibyśmy grać w tego ping-ponga do znudzenia.
                          Dlatego uznałem, że ktoś powinien okazać się mądrzejszy i przerwać ten dialog.
                          Wziąłem więc na siebie ten obowiązek. Ale zakończenie nie może się obyć bez
                          podsumowania, podsumuję więc pokrótce tę wymianę poglądów.
                          Otóż nie dało się nie zauważyć, że podstawowym punktem uniemożliwiającym
                          przynajmniej wzajemne zrozumienie jest to, że Ty z uporem godnym lepszej sprawy
                          lansujesz tezę, jakoby Twoje opinie miały rangę faktów. Tymczasem jedynym faktem
                          w głównym nurcie tej dyskusji jest to, że napisałem to, co napisałem. To się da
                          naocznie stwierdzić bez większego trudu. Natomiast interpretacje mojego tekstu,
                          opinie na temat moich intencji i wnioski na temat moich przymiotów bądź ich
                          braku są to wyłącznie Twoje subiektywne opinie, do których, co podkreślam, wciąż
                          jeszcze masz prawo (chyba, że Jarosław Kaczyński zarządzi inaczej). Tym bowiem
                          się fakt różni od opinii, że fakt nie może występować jednocześnie w wielu
                          wariantach, a opinia jak najbardziej. Opinia jest, wybacz kolokwializm, jak dupa
                          - każdy ma swoją. I ten nasz dialog mógłby się zakończyć na wymianie naszych
                          własnych, subiektywnych opinii, gdyby Tobie nie zależało na podniesieniu rangi
                          swoich opinii do poziomu faktów. Ten zabieg jest niewygodny i niebezpieczny.
                          Niewygodny, bo równając swoje opinie z faktami kreujesz własną wirtualną
                          przestrzeń dyskusji opartą na aksjomacie, który realnej przestrzeni dyskusji, w
                          której większość z nas funkcjonuje, jest nieprawdziwy. Teoretycznie możesz to
                          zrobić, tak jak Łobaczewski stworzył geometrię alternatywną wobec euklidesowej,
                          ale nie spodziewaj się, że dojdziesz z kimkolwiek do porozumienia nie
                          uprzedziwszy go przedtem, że Ty masz nieco inne definicje pewnych powszechnie
                          przyjętych pojęć. Natomiast zabieg ten jest niebezpieczny dlatego, że Twój
                          aksjomat z góry wyklucza możliwość dyskusji. Nie ma miejsca na dyskusję tam,
                          gdzie jedna ze stron zakłada, że jej opinie są faktami. Znamienne jest, że Ty
                          swoją wirtualną przestrzeń dyskusji dzielisz m.in. z wieloma działaczami PiS,
                          którzy uważają, że świat jest taki, za jaki go uważają. Oczywiście dzielisz go
                          tylko tak długo, jak Twoje własne opinie są identyczne z opiniami innych
                          podobnych Tobie zwolenników i działaczy PiS. W momencie, kiedy Twoja opinia
                          stanie się odmienna, zostaniesz automatycznie wykluczony z wirtualnej
                          przestrzeni dyskusji pod nazwą PiS i albo znajdziesz się samotnie we własnej
                          przestrzeni albo wrócisz do tej rzeczywistej. Taka jest własność tej klasy
                          wirtualnych przestrzeni, że są jednolite. Nie ma w nich miejsca na różnorodność.
                          Przekonały się o tym dużo większe tuzy od Ciebie: m.in. Sikorski, Marcinkiewicz,
                          Jurek, Borusewicz. :-))
                          Tak więc dopóki nie wrócisz do realności i przyjmiesz do wiadomości, że fakty i
                          Twoje opinie wyprowadzone na ich podstawie to nie to samo, dopóty ciężko będzie
                          Ci się z kimkolwiek porozumieć w tych sytuacjach, kiedy cudze opinie będą
                          odmienne od Twoich. :-))
                          Na tym kończę swój udział w tej dyskusji. Oczywiście pozostawiam Ci prawo do
                          ostatniego słowa, z czego na pewno skwapliwie skorzystasz, ale z góry uprzedzam,
                          że z jego treścią się już nie zapoznam, bo a nuż podkusiłoby mnie, żeby znowu
                          wdać się z Tobą w polemikę. :-))
                          Na koniec jeszcze mała refleksja dotycząca Twojego nicku (choć tymczasowego, to
                          jednak bardzo znamiennego). Podpisujesz się jako "anty_roman_j". Można z tego
                          wyciągnąć dwa wnioski. Po pierwsze taki, że jak każdy rasowy zwolennik PiS
                          jesteś nastawiony "anty", a nie "pro", czyli na burzenie i niszczenie czegoś, a
                          nie na budowanie. Widać to wyraźnie także w działaniach premiera i jego
                          zauszników. Oni też ciągle z czymś walczą (tylko patrzeć jak zaczną walczyć z
                          własnymi cieniami). Budować będą pewnie po Was, szkoda tylko, że na gruzach.
                          Druga refleksja jest taka, że świecisz światłem odbitym, bo definiujesz siebie
                          nie jako osobnika o jakichś konkretnych cechach, ale jako moje podobieństwo.
                          Socjologia zna dwa rodzaje samoidentyfikacji grupowej (być może mają one
                          analogie w saomidentyfikacji jednostkowej; nie wiem, socjologii liznąłem
                          niewiele): identyfikacja poprzez własne specyficzne cechy, zwykle jakieś walory
                          (czyli pozytywna) oraz identyfikacja przez wroga (czyli negatywna). Wybacz,
                          jeśli coś pokręciłem lub strywializowałem. W każdym razie niezbyt to dla Ciebie
                          pochlebny fakt, że samookreślasz się przez to wobec kogo jesteś nastawiony
                          "anty". Gdybym zniknął z forum, zniknąłbyś i Ty. W drugą zaś stronę to nie
                          zadziała. Rozważ to sobie w kontekście wcześniejszych swoich insynuacji o tym,
                          że ktoś ma na tym forum zadanie do wykonania... ;-)))
                          Życzę miłego dnia, wieczora, nocy lub poranka, bo nie wiem, kiedy przyjdzie Ci
                          to przeczytać. :-))
                          • Gość: anty_roman_j Re: Zapomniałem dodać... IP: *.plock.msk.pl 05.10.07, 23:48
                            Skoro nie zamierzasz czytać, to nie będę się bez sensu produkował. Powiem tylko,
                            że zarzucasz mi złośliwości, jakbyś sam ich nie czynił. Kto dostał baty każdy
                            widzi. To nie ja uciekam z podwiniętym ogonkiem i nie ja zapowiadam, że już nie
                            będę czytał i pisał.

                            Pozdrawiam i również życzę miłego dnia
              • Gość: mpek Re: Zapomniałem dodać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 18:34
                człowieku Ty sie powinienes do podstawówki cofnąć tam się
                wypracowania kleci a nie tu
                • hrabiapotocki Re: Zapomniałem dodać... 10.10.07, 12:26
                  A mnie żal pierwszej żony MM. Zostawił bez słowa. To jest ta
                  PiSowska lojalnośc.
    • Gość: płocczanin Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.07, 23:49
      kobieto, zostalas juz wlasciwie nazwana
      utrwal sobie ze nie szafuje sie zdaniem innych bez ich zgody
      • Gość: dfg] Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 00:36
        nagle ci sie zasday przypomniały?
        sam je stosuj
    • panmietek Ślub prezydenta Płocka 02.10.07, 07:42
      A ojciec dyrektor po błogosławił?
    • Gość: do Pani Woźniak Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 08:54
      Naucz się pani kochana, że to nie było sakramentalne "tak". Sakramentalne pada w
      kościele, a ten gość jest rozwodnikiem. Więc dlaczego piszesz w artykule -
      sakramentalne "tak". Znowu wychodzi Twoja ignorancja...
      • Gość: etyk Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 09:14
        Bardzo z tego rozglosu ciesza sie porzuceni dla mlodszej byla zona i
        synek jacus pana prezydenta to bardzo etyczne i moralne i zupelnie w
        stylu milosciwie nam panujacych Ale gratuluje i szczescia zycze
    • marek265 Ślub prezydenta Płocka 02.10.07, 12:46
      Gratulacje dla młodej pary. Stu lat życia w szczęściu i na osiedlu
      tarasowym (może...)!
    • zazwyczaj Ślub prezydenta Płocka 02.10.07, 13:31
      piekny wasik ma pan prezydent
    • Gość: płockier Ślub prezydenta Płocka IP: *.005.c94.petrotel.pl 02.10.07, 13:43
      O fujjj bleee....
    • Gość: Heniek Ślub prezydenta Płocka IP: 193.59.95.* 02.10.07, 13:48
      Wyrazy współczucia dla pierwszej (właściwie prawdziwej) żony.
      • Gość: renata Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 08:55
        Moim zdaniem - nie wyrazy współczucia, tylko gratulacje - przecież
        to nie jest prawdziwy facet ... a żona (ta pierwsza)- być może
        uwolniła się od Niego.
    • Gość: normal Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 14:43
      a kogo to obchodzi?
      • Gość: ciekawski Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 15:03
        No to teraz Panie Prezydencie czekamy na dzidziusia i chrzciny też w
        ładnej oprawie wśród "zaproszonych " dyrektorów,prezesów podległych
        spółek i zatrudnianych pracowników oraz co nie jest bez znaczenia
        szczelnie zapakowanych prezentów.
        Czy Milewski prezenty jakie dostał od podległych sobie i zależnych
        od siebie pracowników wpisze w rejestr korzyści materialnych i
        zgłosi do opodatkowania? Chyba powinien, bo przecież gdyby nie był
        prezydentem to ta wielka miejska feta nie zgromadziłaby pacowników
        podległych z tytułu sprawowanej funkcji Milewskiemu.Czy on zdaje
        sobie sprawę z tego, że goście byli i składali życzenia nie
        Mirosławowi Milewskiemu ale Przydentowi Milewskiemu?
        Ale na nową drogę życia Mirosławowi Milewskiemu i jego małżonce
        najlepsze życzenia i żeby nie powtórzyła się tragedia, gdy zostawił
        swoją pierwszą małżonkę z małym dzieckiem samych.
        • Gość: ragazzi Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 15:08
          Albo tragedia z sekretarka pana mirka z czasow delegatury urzedu woj
          ktora przyprawiala zakochanemu mirkowi ogromne rogi To dla niej pan
          kierownik zostawil zone z dzieckiem
    • Gość: Artur Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 17:54
      Mimo wszystko, to jak towar z "ciuchlandi" a w dodatku z
      niezmywalnymi plamami.
      • Gość: oslo Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 19:31
        mordo moja, masz temperature?
        żeby tak bredzic jak ty trzeba miec duzo złej woli i nic do
        powiedzenia r.
        pojecia: wstyd i ambicja są ci całkowicie obce, bez odbioru
        • Gość: do Prezydenta Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 21:44

          Po ślubie ludzie zmieniają się na lepsze, dajmy mu szansę.
          Ja życzę Prezydentowi, żeby zapomniał co złe, zaczął budować od nowa
          nie tylko życie osobiste ale i zawodowe, zakopał nienawiść, zobaczył
          co to miłość także do innych ludzi, uwierzył, że ludzie nie są źli i
          wszyscy popełniają błędy, które trzeba zarówno sobie jak i innym
          wybaczać.
          Życzę mu, żeby zjednał ludzi nie przez stołki, ale prawdziwy
          szacunek i zaufanie,
          przecież trzeba patrzeć w przyszłość, bo w przeszłości nie da się
          już nic zmienić, nawet gdyby się bardzo chciało. Można tylko
          wyciągnąć błędy i starać się ich więcej nie popełniać,
          Max Watt
    • Gość: radek Zdrowia, szczęścia od wszystkich uczciwych Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 08:06
      niech ta sie stanie, tam mówia ludzie na mieście
    • Gość: midship Ślub prezydenta Płocka IP: *.plock.msk.pl 03.10.07, 08:09
      Oooo! Szwagier w "RYNEX"-ie.
      Nie kumacie jeszcze nic?
      No, no, ciepło, cieplej, gorąco!!!
      Polimeni, Nowy Rynek... BINGO!!!!!!!!!!!
    • Gość: kolo Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 09:47
      Najsmutniejsze jest to , że w PISowskim państwie prawa i osczędnoości
      prezesi firm komunalnych bukiety dla swojego guru kupili na koszt
      firm. W płockich kwiaciarniach głośno o sumach wydanych na nie. Czy
      prezenty szczelnie zapakowane też z kasy spółek. Prosę radnych
      opozycji o interpelację w tej sprawie na najbliższej sesji (MZGM,
      KM, RYNEX, MTBS ).
      • Gość: Żonaty Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 10:23
        Masz wielką rację - bo na przykład pieniądze w kopercie to tylko w wypadku ślubu
        prezent. Ja tam nic nie sugeruje, i nikt nie chce pewnie przeglądać prezentów
        pary młodej, ale w tych czasach to aż strach się żenić, żeby na ślub nie wpadły
        służby z powodu wręczenia kontrolowanego !
    • Gość: Wieśniak A wiecie co mnie to obchodzi !? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 10:11
      Ja siedzę z jedną babą, muszę zarabiać, żeby nakarmić dzieciaki i wiem jedno, że
      mostu nie dało się otworzyć wcześniej, bo jak się jeszcze teraz okazuje, było
      trzeba jechać w 'podróż poślubną' no i również żebyście o tym sukcesie
      pamiętali przy urnach ! Może to zbyt wielkie uogólnienie, ale mam wrażenie, że
      jeżeli człowiek nie umie poradzić sobie z własnym życiem - to również nie
      powinien się brać za rządzenie sie życiem innych ! Ta teoria na pewno potwierdza
      się w co najmniej dwu przypadkach (a przykład płynie z samiutkiej góry !) i nie
      myślcie, że źle życzę Panu Prezydentowi, ale według mnie niech teraz zajmie się
      pielęgnowaniem swojego nowego związku, a miastem (i krajem !) niech po prostu
      zaczną zajmować się ludzie którzy mają lepsze pojęcie o życiu i rządzeniu !
      • Gość: j. Re: A wiecie co mnie to obchodzi !? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 03.10.07, 11:51
        Znaleźli sie obrońcy i strażnicy moralności. Swoje brudy i smrody
        najpierw posprzątać, potem brac się za umoralnianie innych. Ma
        człowiek prawo ułozyć sobie swoje zycie prywatne i to jego sprawa.
        • Gość: Wieśniak Re: A wiecie co mnie to obchodzi !? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 13:00
          Ale zauważ tą skromną różnicę, że ja swój smród i brud trzymam w swoim domu, a
          nie biegam przed stadem reporterów w otoczeniu gwiazd z całego miasta. Niech
          człowiek sobie układa życie jak chce, ale jeżeli jest się osobą publiczną trzeba
          się liczyć z tym, że ludzie komentują pewne nagłaśniane wydarzenia ! I jeszcze
          jedno - intencją mojej wypowiedzi nie było umoralnianie kogokolwiek, lecz
          chciałem zwrócić uwagę na to, że niektórym ludziom jakoś tak w życiu nie idzie i
          nie obchodziło by mnie to w ogóle, gdyby to były ich prywatne sprawy, ale
          niektórzy mają wyjątkowy talent pchając się do władzy psuć swoją nieudolnością
          również cudze życie !
          • Gość: agata1 Re: A wiecie co mnie to obchodzi !? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 16:09
            ciekawa ta historia w kwiatami za pieniądze służbowe. Nigdy w życiu
            nie wpadłabym na ten pomysł idąc do swojego szefa. Skoro to wyszło
            to musieli brać rachunki na firmę. To szczyt bezczelności, a może
            był taki zamiar. Popatrzcie na ich oświadczenia majątkowe, zarabiają
            lepiej jak posłowie, a nie stać ich na kwiaty,
            brak słów
    • plock_i_okolice Re: Ślub prezydenta Płocka 03.10.07, 17:47
      Życzę wszystkiego dobrego! :)
      • Gość: józio Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 17:46
        życze wszystkiego dobrego
        • Gość: nim Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 21:43
          trunki u Prezydenta
          www.wrzuta.pl/obraz/o2HbAwsY0H/lepper_i_tusk
    • Gość: 2for4 Ślub prezydenta Płocka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 09:11
      Wszystkiego najlepszeo na nowej drodze życia. :-)
    • Gość: plumber [...] IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.07, 18:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: patron Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:42
        dudus, chcesz trafić pod sąd za pomawianie , to bedzie szybciej niz
        myslisz
        • Gość: mitsurugi Re: Ślub prezydenta Płocka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 00:15
          Oj Ela, Ela... Zawsze takie zalotne spojrzenie miałaś i nic się nie
          zmieniło co widać na zdjęciu :)
          Jak zawsze śliczna i uśmiechnięta, przyjmij pozdrowienia i życzenia
          od dawnego kolegi jeszcze z WGP z czasów kiedy zaczynałaś przygodę z
          UM.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka