Dodaj do ulubionych

Carl Craig wstrząsnął publiką

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.03, 17:12
gwizdkow uzywaja debile bezpojecia i wcale nie dodaje
wyjatkowosci atmosferze, poza tym muza carla craiga malo sie
nadaje do napiep***nia w gwizdek
Obserwuj wątek
    • Gość: Gronky Re: Carl Craig wstrząsnął publiką IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 02.08.03, 18:43
      Poczekajmy na JAZZANOVE....
    • Gość: Sesjusz Re: Carl Craig wstrząsnął publiką IP: *.commedia.pl 03.08.03, 19:10
      Ostro pogrywal sobie, fajnie, ale wiekszosc ludzi nie miala
      pojecia co, gdzie i jak. tak jak kolega wspomnial - GWIZDKI,
      straszna sprawa i przesada. NIe tylko na Carlu ale prawie na
      wszystkim co dobre. Moze tylko Wang zagral nie dla gwizdkow,
      beznadziejnie tlumaczony przez kolezanke ze sceny, by sie
      zaprzyjaznic z polakami zagral Chopina i zostal wygwizdany !
      Pewnie nawet nikt nie wiedzial co to jest, a gdy spytal "So, who
      is next" ironicznie i czekal az ludzie poprosza o bis spotkal
      sie z echem i wygwizdami. I to ma byc dobra publika ?! Wszedzie
      chwala ze super i ajj jak fajnie, muzyka OK ale jeszcze ludzie
      mogli by byc lepsi
      • santia Re: Carl Craig wstrząsnął publiką 03.08.03, 20:27
        Gość portalu: Sesjusz napisał(a):

        a gdy spytal "So, who
        > is next" ironicznie i czekal az ludzie poprosza o bis spotkal
        > sie z echem i wygwizdami. I to ma byc dobra publika ?! Wszedzie
        > chwala ze super i ajj jak fajnie, muzyka OK ale jeszcze ludzie
        > mogli by byc lepsi

        słuchałam większości występujących na astigmaticu i mi akurat wang się nie
        podobał, i wydawał mi się męczący, i tak pewnie postrzegała go większość
        publiczności, która ewidentnie inteligentnie reagowała na różne fajowe
        przejścia;
        gość ma duże poczucie humoru i dużą wrażliwość, ale może o tej porze ludzie
        oczekiwali czegoś innego?;
        za to craig był super;-))
        a gwizdki zupełnie przeszkadzały, bo niestety są ludzie z kiepskim poczuciem
        rytmu i nie czuli klimatu;
        co do publiczności to fajowo ludzie tańczyli, naprawdę bardzo, bardzo........
        • Gość: chemik gwizdki... IP: *.warszawa.tktelekom.pl 25.08.03, 11:00
          Ehh no na szczescie nie bylo ich tyle co na komercyjnym bardzo
          creamfields gdzie muzycznie tez wszystko bylo super .. ale
          ludzie masakra.. i do tego do kazdego kupionego napoju o
          nazwie 'bomba' byl dodawany gwizdek .. wiec zamiast tepic
          gwizdaczy ..z minuty na minute powiekszala sie ich rzesza ..
          dobrze ze wiekszosc ciagnela do namiotu trance .. bawiac sie
          ze swoimi kolegami gwizdaczami..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka