Dodaj do ulubionych

W Bajce bili kapciem

01.07.08, 19:47
Skoro rodzice nie nauczyć swoich dzieci dyscypliny, to niech sie
teraz nie dziwią, że wychowawczynie musiały posunąć się aż do takich
metod, aby je uspokoić.

Jeśli oskarżenie wysunęło tylko troje rodziców, oznacza, że tylko te
dzieci sprawiały trudności wychowawcze i że czas zastanowić się nad
tym, czy nie warto wprowadzić nowych metod wychowawczych, które będą
sprawdzały sie nie tylko w domu, ale i w przedszkolu czy szkole.
Obserwuj wątek
    • Gość: pedagog Re: W Bajce bili kapciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 20:01
      dyscyplina w wychowaniu jest bardzo (super) ważna.
      • Gość: joaska Re: W Bajce bili kapciem IP: *.plock.mm.pl 01.07.08, 20:21
        wobec mnie nie stosowano zadnej dyscypliny,nikt mnie nie bil, nikt
        nie przywiazywal,nikt na mnie nie krzyczal,nikt wobec mnie nie
        stosowal takich dziwnych metod,rozumialam co sie do mnie mowi,bez
        krzykow i bicia wiedzialam co mi wolno a czego nie, slaby jest
        czlowiek ktory musi stosowac sile by osiagnac swoj cel. agresja
        rodzi agresje, jesli rodzice sa spokojni,jak dziecko jest od
        urodzenia przyzwyczajone ze wszystko da sie zalatwic bez nerwow, bez
        stresow to samo tez nie stosuje agresji wobec innych, dzieci
        wychowane w milosci i spokoju sa spokojne.
        • Gość: amelka Re: W Bajce bili kapciem IP: 80.48.4.* 01.07.08, 20:39
          Mieszkam w tym samym bloku co rodzina jednego z "poszkodowanych dzieci". Nie
          wiem, jak ci państwo się nazywają, ale to portret tego właśnie tatusia ( z
          siekierą w ręku) widziałam podczas emisji programu w TVN.Chciałabym opisać
          zdarzenie, którego byłam świadkiem. Kilka tygodni temu (dwa-trzy) w niedzielę
          raną (przed godziną siódmą) wyszłam na balkon. Patrzę, a cała wspomniana -
          czteroosobowa rodzina plus piesek -zmierza do swojego auta VW Passata. Nie wiem
          co zrobił chłopiec, nic bowiem nie zauważyłam niepokojącego - ale ojciec tłukł
          go po tyłku swoją wielką łapą i wpychał do auta. Nawet się odezwałam z zapytanie
          " to i pan kapciuje"????? Rodzice udali, że mnie nie widzą i nie słyszą.
          Odjechali. Konkluzja jest taka- wymagania rodziców wobec innych są ogromne, a
          sami niestety stosują przemoc fizyczną i to wobec (ponoć) swojego
          niepełnosprawnego dziecka.SZOK. Szanowni rodzice- czas zacząć proces naprawczy
          od siebie. Na zachodzie za takie zachowanie rodzice byliby pozbawieni praw
          rodzicielskich. A u nas szuka się winny wszędzie tylko nie u siebie.Czas na
          własnych rachunek sumienia drogi ojcze !!!!
          • Gość: amelka Re: W Bajce bili kapciem IP: 80.48.4.* 01.07.08, 20:43
            I jeszcze jedno do przemyslenia przez rodziców:

            wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=11254
            • mark.parker Re: W Bajce bili kapciem/anielka 02.07.08, 09:52
              Niestety, to od rodziców należałoby zacząć reedukację. Przede wszystkim od tych,
              którzy nie widzą w incydencie z Bajki niczego zdrożnego. Są tackie matki, które
              mordują swoje dzieci, np. kisząc je w beczce kapusty. Są też takie, które
              zabijają w dziecku ducha, katując je. Są jeszcze takie, najbardziej wyrodne,
              które pozwalają na to obcym. Jakie to szczęście, że nie mogę ich dorwać we
              własne ręce! Nienawidzę przemocy, a zwłaszcza przemocy wobec dzieci. Tacy
              rodzice są po prostu pozbawieni autorytetu, a więc bezradni i powielają wzorce z
              własnego dzieciństwa, hodując potencjalnych morderców. Amelko, zgadzam się z
              Tobą w stu procentach, ale Twój głos rozsądku zostanie i tak zignorowany przez
              niektórych mieszkańców tego ciemnogrodu, bo nic tak nie boli, jak spojrzeć na
              siebie samego/samą uczciwie i odkryć w sobie sadystę.

              Gość portalu: amelka napisał(a):

              > I jeszcze jedno do przemyslenia przez rodziców:
              >
              > wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=11254
              • mark.parker Re: W Bajce bili kapciem/amelka (oczywiście) 02.07.08, 09:54
                mark.parker napisał:

                > Niestety, to od rodziców należałoby zacząć reedukację. Przede wszystkim od
                tych[itd.]
                • Gość: maciek slusznie , dzieci nalezy czasem zdzielic IP: *.multicon.pl 02.07.08, 12:09
                  szczegolnie te tepe , chowane bezstresowo .
                  • Gość: mockturtle Re: slusznie , dzieci nalezy czasem zdzielic IP: *.king.ac.uk 02.07.08, 12:30
                    > slusznie , dzieci nalezy czasem zdzielic

                    Zdzielił to bym autora powyższych słów. Mało wam okrucieństwa wobec
                    dzieci???
              • rikol to ojcowie zabijaja swoje dzieci 02.07.08, 13:24
                To mezczyzni w 95% sa sprawcami przemocy w rodzinie, wiec nie pisz o matkach,
                prosze. 90% wiezniow to mezczyzni. Kobiety dopuszczajace sie przemocy czy
                morderstw to wyjatki na tle masy agresywnych mezczyzn. A co do reakcji matki na
                bicie dziecka przez ojca/konkubenta, to jaka masz rade? Telefon na policje? I
                jaki bedzie efekt? Przeciez nie eksmisja agresora - bo to nad nim wszyscy sie
                lituja, ze nie bedzie mial gdzie mieszkac. Co najwyzej matka z dziecmi moze
                uciec na bruk lub do jakiegos domu samotnej matki, ktory bardziej przypomina
                wiezienie niz dom. Dopoki mezczyzni znecajacy sie nad rodzina nie beda wyrzucani
                z domu, nie ma wiekszego sensu interweniowac - ilu agresorow skazano na
                wiezienie bez zawieszenia?
                • Gość: Eldricht Veto IP: 80.51.132.* 02.07.08, 14:07
                  Panie, te tkz. "matki" wcale nie są lepsze. Dziecko to dla nich sposób na
                  zatrzymanie faceta, bądź zrobienie sobie lepiej przez dostosowanie się do normy
                  społecnej nakazującej kobiecie rodzenie. Dawniej kobieta najlepsze lata oddawała
                  dziecku i męzowi, a teraz? Co najlepsze to dla siebie i fajnych badboy'sów, a
                  potem (koło 30) łapanie frajera.
          • Gość: opakowanie na geny Re: W Bajce bili kapciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 20:50
            to jak w tej anegdocie:
            Ojciec tłucze syna w piaskownicy jednocześnie mówiąc "Ile razy ci
            mówiłem że nie wolno bić młodszych i słabszych"

            polecam wszystkim rodzicom a zwłaszcza ojcom tekst amerykańskiej,
            kultowej piosenki "cats in the cradle", full artystów ją wykonywało
        • Gość: opakowanie na geny Re: W Bajce bili kapciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 20:43
          Gość portalu: joaska napisał(a):

          > dzieci wychowane w milosci i spokoju sa spokojne.

          Teoria o wpływie wychowania na to kim jest dana osoba została już
          dawno obalona i to przez jej zwolenników.
          Pewne amerykańskie małżeństwo psychologów, zaadoptowało chłopca
          (jako małe dziecko) był wychowywany razem z ich biologiczną córką. W
          wieku kilkunastu lat chłopak popełnił morderstwo. Szok, jak to się
          stało !!?? Przecież wychowywali go tak samo jak biologiczną córkę a
          do tego mieli jeszcze przygotowanie naukowe. Z tego szoku zaczęli
          szukać kim byli jego ancestorzy okazało się, że w kilku pokoleniach
          wstecz byli to mordercy.
          • Gość: Camparis Re: W Bajce bili kapciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 11:58
            Nóż się w kieszeni otwiera jak się takie bajki czyta ;/
            Płacą Ci za wypisywanie takich kretynizmów? Czy robisz to dla
            własnej przyjemności?
        • Gość: AntyPolityk Joasiu to wspaniale IP: 195.205.192.* 02.07.08, 08:55
          Joasiu to wspaniale, że byłaś takim mądrym i grzecznym dzieckiem. Super, że
          sprawdzały się względem Ciebie mądre metody wychowawcze.
          Zastanów się tylko czy wszystkie dzieci były(a raczej są) takie jak ty?
      • Gość: mockturtle Dyscypina to bicie? Żałosne! IP: *.king.ac.uk 02.07.08, 12:27
        Jeśli ktoś utożsamia dyscyplinę z biciem, to jest to żałosne, i w
        zasadzie powinno być karalne. Podobnie, jeśli alternatywą do tzw.
        bezstresowego wychowania (które, przyznaję, jako metoda zawierała
        sporo błędów i wypaczeń) uznaje się bezinteresowne wytwarzanie
        stresu u dzieci - to jest to albo cyniczne okrucieństwo, albo, co
        bardziej (mimo wszystko) prawdopodobne - całkowita bezmyślność i
        ignorancja. O ile można dyskutować i się zastanawiać
        nad "rodzicielskim klapsem" - to bicie dzieci w szkole jest
        absolutnie niedopuszczalne i powinno być karalne. W przedszkolu -
        oczywiście tym bardziej!
    • roman_j Re: W Bajce bili kapciem 01.07.08, 20:20
      pchelka_81 napisała:

      > Skoro rodzice nie nauczyć swoich dzieci dyscypliny, to niech sie
      > teraz nie dziwią, że wychowawczynie musiały posunąć się aż do
      > takich metod, aby je uspokoić.

      Mnie się słowo "dyscyplina" kojarzy z wojskiem, a nie z przedszkolem. A
      nauczycielki, które stosują takie metody wychowawcze są albo źle przygotowane do
      swojego zawodu albo nie mają do jego wykonywania odpowiednich predyspozycji.
      Proponuję, żebyś przeczytała uważnie opinię prokurator prowadzącej tę sprawę.
      Żeby ułatwić Ci to, zacytuję odpowiedni fragment artykułu: "(...) Zachowanie
      opiekunek godziło w dobro dzieci. Nauczycielki źle wykonywały swoje obowiązki i
      powinny odpowiadać (...) przed swoim przełożonym, w drodze odpowiedzialności
      służbowej."
      • plotczak Re: W Bajce bili kapciem 01.07.08, 22:13
        Nie myślałem że to kiedyś napiszę ale w pełni zgadzam się z Romkiem.
        Zachowanie nauczycielek było karygodne a reakcja rodziców całkiem
        uzasadniona. Prokuratura potwierdziła fakty, zostały one tylko
        troche łagodniej zakwalifikowane. Jeżeli rodzic czasami da klapsa
        dziecku - można mieć na ten temat różne zdanie. Ale napewno nie może
        sobie na to pozwolić nauczycielka..... Dziwię się pozostałym
        rodzicom którzy na takie zachowanie pozawalają....
        • Gość: do plotczaka Re: W Bajce bili kapciem IP: *.138.c87.petrotel.pl 01.07.08, 22:29
          A jak byś zareagował gdyby twojemu dziecku inne pluło w twarz?
          • Gość: costa9lo plotczak widzi jedna strone medalu IP: 78.8.137.* 02.07.08, 07:06
            to co robily nauczycielki, to ich desperacja - wina braku dobrego wychowania w
            domu, glupich rodzicow. ja doskonale pamietam, jak bylem maly, to najbardziej
            sie balem, ze nauczycielka pogada z ojcem/matka. dopiero byloby prze..... w
            domu. a teraz gowniarze tego sie nie boja, a wy sie czepiacie Bogu ducha winnych
            nauczycieli, ktorzy kombinuja jak slon pod gorke, aby miec troche bezpieczenstwa
            i kultury w GRUPIE (ze 20, 30 osob?) dzieci
        • Gość: MAMA Re: W Bajce bili kapciem IP: 80.48.4.* 02.07.08, 17:52
          A ja się dziwię dlaczego rodzic będąc z jednym dzieckiem moze sobie
          pozwolic na klapsa a nauczycielka bedąc z całą grupą / okolo 28
          dzieci/ nie ma prawa nawet podnieść głosu. Ma byc zawsze spokojna,
          uśmiechnięta nawet wtedy, gdy dziecko nie rozumie co się do niego
          mowi. A nie rozumie bo w domu jest bite.... więc broi i nie słucha w
          przedszkolu czy szkole ,,,, bo nikt nie moze mu nic zrobić.
          • Gość: kaś Re: W Bajce bili kapciem IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.08, 18:54
            "laczego rodzic będąc z jednym dzieckiem moze sobie
            > pozwolic na klapsa"
            moim zdaniem nie może. nieważne, rodzic, nauczyciel, woźny, bibliotekarz,
            ochroniarz. nie wolno bić dzieci.

            "A nie rozumie bo w domu jest bite.... więc broi i nie słucha w
            > przedszkolu czy szkole ,,,, bo nikt nie moze mu nic zrobić."

            ale to nie jemu należy "coś" zrobić, tylko rodzicom/opiekunom, którzy je biją.
            bo z tego co piszesz wniosek płynie prosty - jeśli rodzice przestaną bić dzieci,
            to będzie lepiej (z czym się zasadniczo zgadzam:) ). więc należy tak edukować,
            informować, wychowywać rodziców, aż wreszcie to zrozumieją. obyyyyy.

            a przedszkolanka _ma_ być zawsze spokojna, bo tego od niej wymaga jej zawód. tak
            jak policjant, lekarz, strażak, człowiek pracujący w ruchu lotniczym ( no jak to
            się nazywa?:) ) i tak dalej. jeśli ktoś nie ma w sobie na tyle cierpliwości i
            wiedzy na temat pracy z dziećmi (i to nie tylko pracy z dziećmi miłymi i
            nieśmiałymi), to co za problem, niech się spełnia w innej pracy, gdzie może
            krzyczeć, rzucać i się złościć do woli :-)
          • Gość: m. Re: W Bajce bili kapciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 20:25
            A ja się dziwię dlaczego rodzic będąc z jednym dzieckiem moze sobie
            > pozwolic na klapsa a nauczycielka bedąc z całą grupą / okolo 28
            > dzieci/ nie ma prawa nawet podnieść głosu.
            1)Rodzic nie może sobie pozwolić na klapsa, a nauczycielka tym
            bardziej, bo ile klaps jest dozwolony JESZCZE e domu, to w
            placówkach publicznych nie.
            2)Nauczycielka ma wykształcenie PEDAGOGICZNE, powinna wiedzieć jak
            zapanować nad dzieckiem, powinna mieć powołanie.
            . Ma byc zawsze spokojna,
            > uśmiechnięta nawet wtedy, gdy dziecko nie rozumie co się do niego
            > mowi.
            Bo to tylko dziecko!
      • Gość: pchelka_81 Re: W Bajce bili kapciem IP: 80.48.4.* 01.07.08, 22:56
        roman_j napisał:
        > Mnie się słowo "dyscyplina" kojarzy z wojskiem, a nie z
        przedszkolem. A
        > nauczycielki, które stosują takie metody wychowawcze są albo źle
        przygotowane d
        > o
        > swojego zawodu albo nie mają do jego wykonywania odpowiednich
        predyspozycji.
        > Proponuję, żebyś przeczytała uważnie opinię prokurator prowadzącej
        tę sprawę.
        > Żeby ułatwić Ci to, zacytuję odpowiedni fragment artykułu: "(...)
        Zachowanie
        > opiekunek godziło w dobro dzieci. Nauczycielki źle wykonywały
        swoje obowiązki i
        > powinny odpowiadać (...) przed swoim przełożonym, w drodze
        odpowiedzialności
        > służbowej."

        Doskonale rozumiem słowa autora artykuł :)

        Jednak ...

        Przypomnij sobie Romanie czasy przedszkola, a a moze wczesnej szkoły
        kiedy to nauczyciele "klepali" uczniów linijką po łapkach.
        Napewno było to bardziej bolesne niż klepnięcie kapciem w ...., a
        mimo to nikt nie robił wokół tego szumu. Dlaczego?
        • Gość: nie roman Re: W Bajce bili kapciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 23:11
          Gość portalu: pchelka_81 napisał(a):


          > Jednak ...
          >
          > Przypomnij sobie Romanie czasy przedszkola, a a moze wczesnej
          szkoły
          > kiedy to nauczyciele "klepali" uczniów linijką po łapkach.
          > Napewno było to bardziej bolesne niż klepnięcie kapciem w ...., a
          > mimo to nikt nie robił wokół tego szumu. Dlaczego

          bo żyliśmy w państwie totalitarnym, gdzie państwo miało monopol na
          przemoc a urzędas taki jak nauczyciel (większość partyjniacy) był
          nie do ruszenia, chyba że czyiś rodzice stali wyżej w hierarchi
          partyjnej, pamiętam takiego pana od wfu co wyżywał się na
          chłopakach, w końcu dostał taki wpier... od tych co skończyli już
          szkołę, że zakończył karierę wuefisty
          i jakbyś jeszcze nie zauważyła, to nie było w prlu wolnych mediów, a
          wszelkie patologie były ukrywane żeby przypadkiem nie okazało się że
          nie żyjemy w raju
          • Gość: bolo Re: W Bajce bili kapciem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.08, 10:32
            ty człowieku chory jesteś. Co ma totalitaryzm(którego nawiasem mówiąc nie było)
            do metod wychowawczych?? Pamiętaj, że w Anglii w wielu szkołach są dopuszczone
            kary cielesne. Jakieś 4-5 lat temu chciano je zlikwidować ale rodzice się
            sprzeciwili. Czy w Anglii wg ciebie kmiocie durny też jest totalitaryzm?


            Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
            Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
            • eleonora.wadliwa Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 11:59
              Gość portalu: bolo napisał(a):

              > ty człowieku chory jesteś. Co ma totalitaryzm(którego nawiasem
              mówiąc nie było)
              > do metod wychowawczych?? Pamiętaj, że w Anglii w wielu szkołach są
              dopuszczone
              > kary cielesne. Jakieś 4-5 lat temu chciano je zlikwidować ale
              rodzice się
              > sprzeciwili. Czy w Anglii wg ciebie kmiocie durny też jest
              totalitaryzm?


              Bardzo mnie Pan zaciekawił, bardzo proszę o podanie przykładów tych
              szkół w Anglii gdzie są kary cielesne.
              Gratuluję również szybkiego zdiagnozowania choroby kolegi, jest Pan
              prawie jak Kaszpirowski, jestem pod wrażeniem, prawie się
              zakochałam.
              • jukka2006 Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 12:47
                ;D
            • Gość: Chlopka W Anglii kary cielesne? IP: 164.36.38.* 02.07.08, 16:21
              GDZIE? W ktorej Anglii? W Anglii, rodaku, to dzieciom w tej chwili
              nie mozna zwrocic uwagi na NIC, nawet slabej oceny zostawic, nie
              mowiac juz o pozostawieniu na drugi rok w tej samej klasie!
        • Gość: yacho a w średniowieczu czarownice palili na stosie IP: *.acn.waw.pl 01.07.08, 23:15
          i nikogo to nie dziwiło. Dlaczego?
          sporo lat temu pani pedagog z wyższym wykształceniem zatłukła
          dziecko na śmierc bo gó..arz (3 lata) miał wyznaczoną taryfe za
          każde przewinienie. no i pani była konsekwentna. ze względu na
          możliwośc nadużyć i płynna granice między biciem a znęcaniem nie
          wolno bić dzieci w szkołach i przedszkolach. to bardzo proste.
        • Gość: costa9lo prosta odpowiedz na twoje pytanie :) IP: 78.8.137.* 02.07.08, 07:07
          bo dzieciak jakby sie w domu przyznal ze oberwal linijka po lapach, to jeszcze
          od ojca by solidnie dostal - za to, ze ktos musial rodzica wyreczac w wychowaniu
          • Gość: brum Re: prosta odpowiedz na twoje pytanie :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.08, 14:47
            > bo dzieciak jakby sie w domu przyznal ze oberwal linijka po lapach, to jeszcze
            > od ojca by solidnie dostal - za to, ze ktos musial rodzica wyreczac w wychowani
            > u

            A teraz rodzic od razu pobieglby z krzykiem do dyrektora ze jego biedne,
            najgrzeczniejsze pod sloncem dziecie, zly nauczyciel psychopata maltretuje.
            Jeden ze znanych mi nauczycieli powiedzial ze z dziecmi to nie ma problemow,
            nawet w gimnazjach (nienajlepiej przeciez ocenianych) ale za to z ich rodzicami
            wielkie.
        • Gość: danny Re: W Bajce bili kapciem IP: *.nat.tvk.wroc.pl 02.07.08, 07:09
          jak rozumiem wedlug ciebie bicie czterolatkow to powinna byc normalna praktyka w
          przedszkolu? przeciez te dzieci takie niesforne i w dodatku zachowuja sie
          zupelnie inaczej niz dorosli. sprac g...rzy. przykro czytac ten twoj belkot o
          dyscyplinie. te panie po to studiowaly pedagogike aby takich wlasnie metod nie
          stosowac. a moze je teraz przywiazac do krzesla i sprac kapciem? w koncu byly
          niegrzeczne. jezeli przedszkolanka ma problem z bardzo niegrzecznym dzieckie, to
          najpierw rozmowa z rodzicami potem psycholog.
        • Gość: waltersobtchack Re: W Bajce bili kapciem IP: *.acn.waw.pl 02.07.08, 12:26
          > Napewno było to bardziej bolesne niż klepnięcie kapciem w ...., a
          > mimo to nikt nie robił wokół tego szumu. Dlaczego?

          Inne czasy, inne metody wychowawcze?
          Świat się zmienia.

          Jeżeli jakaś przedkszkolanka zrobiłaby z moim dzieckiem, którego
          jeszcze nie mam, to co działo się w moim przedszkolu, dopilnowałbym
          aby musiała zmnienić zawód.

          Moi rodzice nie robili szumu. Z prostego powodu. O niczym nie
          wiedzieli - przedszkolanki tłumaczyły nam, że to normalne, tak być
          musi i po sprawie. A co było normalne dla nich?

          Pozdro dla kolegi Waldusia... ktoś wolno jadł zupę - sru... i mamy
          pomidorową z naleśnikami z serem... albo owocową z krokietami i
          rozbełtanym szpinakiem. Jak się menu szczęśliwie ułożyło, można było
          trafić na jarzynową z wkładką z kopytek i bitek... Osobliwe i
          urocze, wrzucać drugie do zupy. Moje wspomnienie - wszyscy leżakują,
          Walduś wcina ogórkową z sałatą w śmietanie. Można jeszcze było
          wylądować w młodszej grupie i jeść na stojąco wśród śmiechów i kpin.
          Leżakowanie - ktoś leżał w innej niż na wznak pozycji, awantura, bo
          tylko tak można leżeć. Przeskrobałeś coś - latasz po przedszkolu bez
          majtek. O pomocach dydaktycznych w postaci kijka z plastikową kulką
          na końcu nie będę się rozpisywać.

          Przypuszczam, że w dalszym ciągu jest trochę takich miejsc.
          Dzieciaki nie zawsze się skarżą bo nyślą, że to norma.
          • indywidualismus Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 13:05
            Uprzejmie proszę cię waltersobtchack oraz ew. innych, nie mających dzieci o
            opuszczenie tego forum, bo można się nieźle zbłaźnić. Jak nie masz dziecka to
            jesteś jak niewidomy przewodnik po Tatrach.
            • Gość: waltersobtchack Re: W Bajce bili kapciem IP: *.acn.waw.pl 02.07.08, 15:38
              > Uprzejmie proszę cię waltersobtchack oraz ew. innych, nie mających
              dzieci o
              > opuszczenie tego forum, bo można się nieźle zbłaźnić.

              Co to za wycieczki osobiste? To twoje forum?

              Co posiadanie potomstwa ma wspólnego z zabieraniem głosu w tej
              dyskusji?
      • indywidualismus Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 13:50
        roman_j napisał:

        >
        > Mnie się słowo "dyscyplina" kojarzy z wojskiem, a nie z przedszkolem.

        Od razu widać, że nie byłeś w wojsku. A dyscyplina powinna kojarzyć się z
        wychowaniem. Bez niej wychowanie po prostu nie istnieje. Piszą o tym nawet
        podręczniki pedagogiki. Ale wychowanie jest dużo trudniejsze i mie można nauczyć
        się go z książki.
    • Gość: matka Re: W Bajce bili kapciem IP: *.088.c68.petrotel.pl 01.07.08, 20:51
      Jeżeli dziecko stwarzało problemy wychowawcze,to chyba nie wina
      przedszkola,a rodziców.Wychowanie dzieci to rola rodziców.Nie dziwmy
      się po tem,że nastolatkowie,czy młodzież zachowuje się tak,jak
      zachowuje.Strach wyjść nawet w dzień.Chociażby ostatni "wyczyn
      młodzieńca"z wyciądnięciem dziecka z wózka.Może to drastyczny
      przykład,ale jest wiele podobnych"akcji" w wykonaniu młodzieży.
      Dzieci trzeba od małego uczyć posłuszeństwa i grzeczności.
      "Bezstresowe" wychowanie nie zawsze daje rezultaty.
      Jeżeli w grupie znajduje się dwoje,czy troje dzieci,które biją
      inne,są niegrzeczne,nie słuchają poleceń,to chyba coś z rodzicami
      jest nie tak,jeśli nie potrafią wpoić swoim pociechom prostych zasad.
      Nie bij mamusi,bo.....się spocisz?
      • Gość: Mama Re: W Bajce bili kapciem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.08, 21:10
        Uczęszczałam z synkiem do miniprzedszkola w Chotomku
        i tam niektóre dzieci w wieku 2-3 latka robiły co chciały - zero dyscypliny i
        wychowania. Najgorsze jest to że mama zawsze była tak zajęta rozmową ze nic nie
        widziała i nic nie słyszała.
        Skoro takie dziecko 2 - 3 latka terroryzuje inne dzieci, nie słucha poleceń to
        jak może współdziałać w grupie przedszkolaków.
        Bicie to jest złe rozwiązanie ale 3 rozmowy z rodzicem (3 żółte kartki ) i
        dzieciak powinien wylecieć z przedszkola bezapelacyjnie.
        • jukka2006 Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 12:51
          Jesli jedno dziecko jest w stanie sterroryzowac cala grupe to chyba
          przedszkolanka jest na kawie.
          • Gość: matka Re: W Bajce bili kapciem IP: *.205.c79.petrotel.pl 02.07.08, 13:41

            > Jesli jedno dziecko jest w stanie sterroryzowac cala grupe to
            chyba
            > przedszkolanka jest na kawie.

            Nie koniecznie,a może całuje "biedne dzieciątko"po pupie i prosi aby
            było grzeczne,nie może przecież ani krzyknąć,ani postawić do kąta,bo
            się "dziudziuś"na przemoc w przedszkolu poskarży
    • Gość: arahat1 do pchelki: ciebie to bardzo mocno bili bo masz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 22:37
      zlasowane zwoje mozgowe..oto pchelka jako statystyczny polak wierzacy w cuda
      bajek z azji srdokowej z przed 2000 lat i jeszcze moze popierajaca pijanych
      bandytow za kierowniaca?
      • Gość: pchelka_81 Re: do pchelki: ciebie to bardzo mocno bili bo ma IP: 80.48.4.* 01.07.08, 23:00
        Gość portalu: arahat1 napisał(a):

        > zlasowane zwoje mozgowe..oto pchelka jako statystyczny polak
        wierzacy w cuda
        > bajek z azji srdokowej z przed 2000 lat i jeszcze moze popierajaca
        pijanych
        > bandytow za kierowniaca?

        chyba sie nie zrozumieliśmy ...
        Moja wypowiedź jest swego rodzaju morałem do całej historii.
        Słowo "morał" sprawdź na wszelki wypadek w słowniku, zanim znowu
        palniesz coś głupiego.
    • Gość: opowiem bajkę bajka dla bezstresowych wychowawców IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.08, 22:42
      Małe dziecko jadące z swoją mamą kopie, pluje i zaczepia innych
      pasażerów jadących w autobusie, a jego opiekunka na uwagi
      poszkodowanych odpowiada niezmiennie: "Wychowuję moje dziecko
      bezstresowo... a cóż takiego wielkiego się stało". Po pewnym czasie
      tuż przed wyjściem z autobusu młody człowiek, może student, wyjmuje
      gumę do żucia ze swoich ust i przykleja ją niesfornemu dziecku do
      czoła. Na to mama z wielkim nieudawanym oburzeniem: "Co pan robi to
      huligaństwo, jak tak można". A na to ów młody człowiek: "Proszę
      panią ja również byłem wychowany bezstresowo".
      • Gość: agent bolek Re: bajka dla bezstresowych wychowawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 22:58
        Pomyliłeś bezstresowe wychowanie z bezmyślnym wychowaniem.
        Tak jak większość w tym wątku myli bicie z dyscypliną.
        Proponuję tym wszystkim matką co popierają bicie dzieci żeby
        pozwoliły swoim mężom lać siebie za każdym razem jak popełnią jakiś
        błąd np. będą rano za długo siedzieć w łazience, przecież człowiek
        uczy się przez całe życie, więc dlaczego w stosunku do dorosłych nie
        używać tych samych metod wychowaczych, których dorośli używają w
        stosunku do dzieci. Panie z przedszkola nie powinny być ciągane po
        sądach czy kuratoriach, tylko przy całej grupie przedszkolaków pani
        dyrektor powinna je "skapciować" najlepiej trepem - myślę, że same
        by zrezygnowały z pracy po kilku kapciowaniach.
        • Gość: danny Re: bajka dla bezstresowych wychowawców IP: *.nat.tvk.wroc.pl 02.07.08, 07:16
          popieram w calej rozciaglosci. a dodalbym jeszcze niech matki leja ojcow za
          wszystko, co zrobia zle. przeciez odrobina dyscypliny jeszcze nikomu nie
          zaszkodzila. bicie to skrajna bezradnosc bijacego, ktory nie potrafi inaczej
          rozwiazac problemow. nie trzeba dziecka lac, aby mu wpoic podstawowe zasady. a
          brak zasad u dziecka to po prostu ich brak u jego rodzicow i to im przydaloby
          sie lanie i przywiazywanie sznurkiem.
    • Gość: tomasz_78_t W Bajce bili kapciem IP: *.plock.mm.pl 01.07.08, 22:52
      Dziwią mnie wypowiedzi kilku osób na tym forum, jak możecie dawać
      prawo bicia (przepraszam: uczenia dyscypliny) dzieci w przedszkolu!
      Panie wychowawczynie nie mają prawa podniesienia ręki na żadne
      dziecko. Co w takim razie sądzicie o takim zdarzeniu: w kolejce w
      sklepie Wasza żona/mąż wszczyna kłótnię (pomijam o co i z kim)
      ekspedientka/właścicielka sklepu wychodzi z za lady i wali was swoim
      butem nakazując spokój i ciszę - już widzę jak potulnie wracacie do
      kolejki:((((.
      Wnioski: 1.Bronicie tak wychowawczyń bo nie biły waszych dzieci.
      2.W tym przedszkolu funkcjonują mniejsze i większe układy - pewnie
      dobrze o tym wiecie tylko po co o tym mówić - w końcu kapciowanie
      dostała tylko trójka niesfornych dzieciaków im się należało...
    • guru133 Duch bezstresowego wychowania dalej kołacze wśrod 01.07.08, 23:30
      niektórych rodziców. Tylko ciekaw jestem do kogo będą mieć pretensję, kiedy
      tak "wychowywane" dzieciaki wyrosną na egoistów.
      • lambert77 Re: Duch bezstresowego wychowania dalej kołacze w 02.07.08, 07:24
        nie wiem nie zauważasz różnicy pomiędzy dyscypliną a biciem dziecka
        przez przedszkolankę?? Ile te dzieciaki mają od 3 lat do 5 ??? To
        się mówi rodzicom jak wygląda sprawa z dzieckiem daje się
        odpowiednie narzędzia wychowawcą, żeby zmusić rodziców do spotkań z
        pedagogami a nie tłucze się dziecko kapciem i przywiązuje do
        krzesła. Powtarzam za moich czasów przedszkolanki nie podnosiły ręki
        na dzieci wystarczył kąt i przekazanie rodzicom, że dziecko
        zachowuje się nie właściwie.
      • Gość: PsssSs Re: Duch bezstresowego wychowania dalej kołacze w IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.08, 07:50
        Mam wrazenie, ze bito cie w dziecinstwie i masz jakis żal, ze ty to musiales
        przechodzic, a inni nie. Taka tendencja u ludzi jest znana od tysiecy lat, ze
        mocny bije slabego, potem ten slaby zrobi sie mocny, bije kolejnego slabego. A
        potem probuje swoje zachowanie usprawiedliwic tym, zetak jest lepiej, jesli tak
        nie bedzie, stanie sie cos zlego.
      • Gość: febus Re: Niestey Popieram !!! IP: *.simnet.is 02.07.08, 14:09
        Duch bezstresowego wychowania minie moze wtedy jak dzieciak powie kochanej
        mamusi lub kochanemu tatusiowi "Spadaj na drzewo stary pryku". No chyba ze
        wczesniej wywinie milusinski lepszy numer rodzicom.
        Obym tylko nie mial racjii. Ale zycie pokazuje jednak okrutna przyszlosc takich
        "kochanych rodzicow".
    • Gość: znany i lubiany bez jaj IP: *.138.c87.petrotel.pl 01.07.08, 23:36
      czyli co, te dzieciary były pobite? jest obdukacja??
      • Gość: danny Re: bez jaj IP: *.nat.tvk.wroc.pl 02.07.08, 07:19
        ktos cie zna, albo nie daj boze lubi? tabletki wziete?
    • claratrueba W Bajce bili kapciem 02.07.08, 06:35
      Jestem matką. Ponoć surowa i wymagającą. Nie biję dziecka nigdy. Bo w ogóle nie
      biję ludzi. Ani małych ani dużych. Bo jestem matka a więc wzorem postępowania,
      to od rodziców, wychowawców, nauczycieli dziecko uczy się jak postępować. Od
      bijących uczy się bicia. Nie przypadkiem dzieci agresywne w stosunku do
      rówieśników to dzieci bite w domu i nie tylko. Po prostu robią to, co jest dla
      nich normalne. A kar jest wiele, nie tylko tak prymitywne jak przemoc fizyczna.
    • rowan_bean W Bajce bili kapciem 02.07.08, 07:16
      Czy w tamtejszym ratuszu w wydziale edukacji pracują idioci, czy uważają
      przeciętnych ludzi za idiotów?! W prawie 100% przedszkoli w Polsce jest więcej
      chętnych niż wolnych miejsc! Właśnie dzięki takim debilowatym półmózgom z
      wydziałów edukacji w miastach i gminach, których należy zwolnić z pracy, bo
      nie orientują się w ogólnej sytuacji w edukacji. Za zaoszczędzone w ten sposób
      pieniądze można utworzyć kilka miejsc dla przedszkolaków, które potrzebują
      opieki, oczywiście nia takiej z dyscypliną wymuszaną biciem i zastraszaniem.
      Klika! Sitwa! Mówią, że za komuny było zakłamanie. Obłuda teraz przerasta
      wszelkie moje wyobrażenia.
    • lambert77 [...] 02.07.08, 07:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: skierka Re: W Bajce bili kapciem IP: *.acn.waw.pl 02.07.08, 07:28
        Cała dyskusja sprowadza się do tego, kto jest za wychowaniem z udziałem kar
        fizycznych, a kto przeciw.

        Nikt nie ma prawa uderzyć dziecka - zwłaszcza przedszkolanki powinny pamiętać,
        że jakiekolwiek klapsy SZKODZĄ dzieciom. Uderzenie dziecka to wyładadowanie
        własnej frustracji, a nie czynność wychowawcza.

        Brrrr... mam nadzieję, że nikt ich więcej do dzieci nie dopuści...
        • lambert77 Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 07:49
          wychowanie z karami również cielesnymi winno być zarezerwowane
          wyłącznie dla rodziców.
          A te przedszkolanki będą pracować z dwóch powodów... za te pieniadze
          nie znajdą wielu kandydatów na ich miejsce, jest mało przedszkoli
          więc zmniejszenie kadry o takie psychopatki nie wchodzi w grę.
          Przedszkolanki po to się uczą, żeby wiedzieć jak zająć się różnymi
          dziećmi a jak nie radzą sobie w tej pracy to co zrobić, przecież pod
          karabinem nikt ich tam nie trzyma.
          • jukka2006 Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 12:57
            > wychowanie z karami również cielesnymi winno być zarezerwowane
            > wyłącznie dla rodziców.

            Bredzisz. Nieraz widze rodzicow bez oporow lejacych dzieci na
            ulicach z byle powodu. Nikt nie wazy sie im zwrocic uwagi dlatego ze
            opinia spoleczna funkcjonuje jak zbior wielu jednostek podobnych
            tobie.
            • lambert77 Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 14:34
              ble ble ble ble :) w każdym społeczeństwie są ludzie i ludzie. Jedni
              dadzą klapsa którego zadaniem jest ostrzeżenie dziecka inni skatują
              dziecko bo są psycholami. W całym moim skasowanym poście ( zupełnie
              nie rozumiem dlaczego) chodziło o to że nikt ale to nikt nie ma
              prawa podnieść ręki na moje dziecko i tyle. Niestety to przedszkole
              bajka czy nie bajka najwyraźniej zapomniało kto tu jest dla kogo i
              stąd cały problem.
              Szkoda że usunięto akurat mój wpis bo ani on specjalnie obraźliwy
              nie był ani nikomu nie zagrażał. Przesłanie było jasne kto podniesie
              rękę na moje dziecko temu tę rękę się .... i tutaj wstawcie sobie co
              chcecie :) a co do psów i całej reszty. Ehhh ta cenzura obyczajowa i
              moralna.
              • Gość: matka Re: W Bajce bili kapciem IP: *.205.c79.petrotel.pl 02.07.08, 15:19
                > bajka czy nie bajka najwyraźniej zapomniało kto tu jest dla kogo i
                > stąd cały problem......

                Masz rację!!!Płacę i wymagam!!!!No i co takiego,że moje dziecko
                bije,wyzywa......przedszkolanka powinna złapać uciekające inne
                dziecko przed terrorystą,potrzymać,niech się biedaczek nie męczy
                ganianiem,poczekać,aż się wyżyje na innym!!!!A co!!!!Za co im
                płacimy!!!!

                • Gość: orety Re: W Bajce bili kapciem IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.08, 15:27
                  "niech się biedaczek nie męczy
                  > ganianiem,poczekać,aż się wyżyje na innym!!!"


                  to chyba o tej przedszkolance, co?
      • Gość: anka Jesli twoje dziecko jest jak ty to zasluzylo na te IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 02.07.08, 07:56
        kapcie.

        Jesli uwazasz ze zatluczenie psa jest moralnie mniejszym zlem niz czlowieka-
        to niestety twojego syna trzeba prac.
        • Gość: Matja Re: Jesli twoje dziecko jest jak ty to zasluzylo IP: 217.8.177.* 02.07.08, 08:32
          Jeśli uważasz tak, jak napisałaś, to jesteś idiotką.
          • rikol Re: Jesli twoje dziecko jest jak ty to zasluzylo 02.07.08, 13:39
            Czy zabicie psa jest chwalebne? W polskim prawie jest to przestepstwo.
            • lambert77 Re: Jesli twoje dziecko jest jak ty to zasluzylo 02.07.08, 14:40
              w polskim jak w polskim :) ale nie zapominaj że mamy też 10
              przykazań baaa jesteśmy katolikami my są chrześcijany przemoc winna
              być nam obca i mierzić nas. A tym czasem jest jak jest.
              Przedszkolanki biją dzieci, rodzice dzieci karzą, dzieci wychowują
              dzieci lub je zabijają i nikt ale to nikt nie widzi problemu aż do
              nagłośnienia. Wszyscy odwracamy oczy i mówimy nie mój problem to
              mnie nie dotyczy potem się oczywiście oburzamy jak oni mogli to
              potworne na stos z nimi na stos.
              Tym czasem przysłowiowego psa traktujecie lepiej niż człowieka. Ot
              takie parszywe czasy. Wyznacznikiem człowieczeństwa zaczął być
              stosunek człowieka do zwierzaka a nie człowieka do człowieka.
        • lambert77 Re: Jesli twoje dziecko jest jak ty to zasluzylo 02.07.08, 09:57
          ehhhh a gdzie ja tam napisałem że zabicie psa jest moralnie
          mniejszym złem. No ale żeby do tego dojść trzeba by przestać się
          pienić i trzeźwo spojrzeć na to co napisałem :)
      • Gość: hans hebron Re: W Bajce bili kapciem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.08, 08:24
        czy klaps miekkim kapciem w tylek to rzeczywiscie takie wielkie
        bicie przy tym, jak rodzice leją swoje "pociechy"?? pierwsze zdanie
        z twojego komentarza pokazuje, ze moze szkoda ze przedszkolanka cie
        nie bila...
      • Gość: Buczer Re: W Bajce bili kapciem IP: *.138.c87.petrotel.pl 02.07.08, 08:51
        lambert77 napisał:

        > Szkoda tylko, że człowiek zatłukłby jak psa a
        > siedziałby jak za człowieka.

        Czy patrząc w lustro nie widzisz faszysty?
        • lambert77 Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 14:52
          nie czuję się całkiem dobrze ze swoją twarzą w lustrze ... Wy się
          ludzie czasami zachowujecie jakbyście pewne powiedzenia słyszeli
          pierwszy raz w życiu. Czy ja gdzieś napisałem o tym że lubuję się w
          mordowaniu zwierząt??? Problem polega na tym że gdyby któreś z
          rodziców po takim postawieniu sprawy przez prokuraturę wzieło
          sprawiedliwość w swoje ręce to pewnie szybko wyladowałbym w areszcie
          i postawiono by mu zarzut pobicia.

          Oczywiście bicie dzieci w ogóle bicie kogokolwiek jest złe i
          moralnie naganne ale już podnoszenie przez przedszkolankę ręki na
          dziecko to jakieś nieporozumienie.
          • Gość: Buczer Re: W Bajce bili kapciem IP: *.138.c87.petrotel.pl 02.07.08, 18:37
            lambert77 napisał:

            > nie czuję się całkiem dobrze ze swoją twarzą w lustrze ...

            Nie dziwię się, że dobrze nie czujesz się. To co pisaleś o "zatłuczeniu jak psa" człowieka było wyjatkowo ohydne. To faszyzm.

            > Wy się
            > ludzie czasami zachowujecie

            Tak, jestem człowiekiem. A jak ty się zachowujesz to już inna sprawa.

            --
            lambert 77: Szkoda tylko, że człowiek zatłukłby jak psa a
            siedziałby jak za człowieka.
    • henrykkreuz Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 07:31
      "Troje rodziców zawiadomiło wtedy kuratorium, że dwie nauczycielki
      stosują wobec dzieci przemoc. Sprawa zbulwersowała całe miasto,"

      Manipulacja faktami. Ten kto czytał wpisy na forum wie, że nie całe
      miasto. Dalej czytamy:

      przed Bajką natychmiast ustawiły się wozy transmisyjne stacji TVN.
      Ale pozostali rodzice przedszkolaków murem stanęli za
      nauczycielkami."

      To się nazywa sprzeczność. Drugie zdanie przeczy pierwszemu.
      Zawiadomiło troje rodziców, całe miasto było zbulwersowane, ale
      reszta rodziców (ile? 50 czy 100) murem stanęło za nauczycielkami.
    • rix55 W Bajce bili kapciem 02.07.08, 07:33
      Obserwuję często dzieci sąsiadów i na ulicy, zachowanie ich jest
      różne i nie zawsze w porzadku odnosze wrazenie że niektóre są po
      prostu rozwydrzone i wredne. Uważaja że wszystko im wolno, ich matki
      to tolerują - może to skutki "bezstresowego" wychowania. W
      przedszkolu (w grupie) ktoś musi zapanować i nad tymi rozwydrzonymi.
      • lambert77 Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 07:51
        ale nie biciem... to po chusteczke łożymy na ich wykształcenie (
        mówię o przedszkolnkach) żeby po wszystkim sięgały po najprostszą
        metodę.
    • katkij_online W Bajce bili kapciem 02.07.08, 07:37
      Kuratorium, wydział oświaty zawsze bronią swoich a nie dzieci, i to jest
      symptomatyczne. dobro dzieci nie jest ważne, bo przecież one są małe, to taki
      niepełny człowiek.... Przedszkolanki dalej pracują, generalnie nie ma sprawy.
      Na pewno dostaną upomnienie, że tak się nie robi. To jest polska oświata -
      beznadzieja. Sama mam do czynienie z poznańskim kuratorium - poziom
      intelektualny, przygotowanie merytoryczne - niestety żenujące. Wszystko
      poprzednia epoka, głęboki komunizm. Nikt nie wie nawet co to dobro dzieci.
      • zbigniew1000 Uważam, że klaps wychowaczy nikomu nie zaszkodzi.. 02.07.08, 07:56
        Wielokrotnie widziałem w przedszkolu, w życiu dzieciaki, które
        zostały zepsute przez bezstresowe wychowanie...

        Dla przykladu...

        Znajoma ma bliźniaki... 5 lat

        Jeden 30 kg drugi 35... wychowuje je bezstresowe.

        Po jednej wizycie nie prędko tam wrócę... sajgon... Już odbiera
        swoją nagrodę za dobre wychowanie.
        Dziwi się też że dzieciaki mogą zostać tylko z którymś z rodziców.
        Nikt inny nie chce.

        Zastanawiali się nad Super Nianią... ale doszli do wniosku, że to
        byłby jej ostatni odcinek...

        A wystarczyło określić zasady. Nawet klaps by im nie zaszkodził na
        początku...


        Zb.

        (2 córy 4 latka i 1,5 r.)
        • Gość: Marcus Re: Uważam, że klaps wychowaczy nikomu nie zaszko IP: *.superkabel.de 02.07.08, 09:00
          a ile jest takich przykladow z dziecmi ktore byly bite :P
      • Gość: Buczer Re: W Bajce bili kapciem IP: *.138.c87.petrotel.pl 02.07.08, 08:47
        katkij_online napisała:

        > Sama mam do czynienie z poznańskim kuratorium - poziom
        > intelektualny, przygotowanie merytoryczne - niestety żenujące. Wszystko
        > poprzednia epoka, głęboki komunizm. Nikt nie wie nawet co to dobro dzieci.

        Mam nadzieję, że wyślesz ten tekst do kuratorium.
    • Gość: sandwich W Bajce bili kapciem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.08, 08:05
      Do tych wszystkich, którzy optują za bezstresowym wychowaniem
      dziecka.

      Proponuję wziąć rozwydrzonego 3-4 latka na kolana i najpierw
      zaapelować do jego sumienia i poczucia wstydu, później porozmawiać
      na tenat etyki i moralności, przedstawić wzorce - mogą być z
      literatury lub historii, a na koniec powiedzieć coś o nagrodzie w
      życiu przyszłym. Na pewno pójdzie się już grzecznie bawić z innymi
      dziećmi.


      P.S. To bardzo dobra metoda, gdy rozhisteryzowane dziecko wyrywa Ci
      się na ruchliwej ulicy.
      • Gość: elle Re: W Bajce bili kapciem IP: *.ostrog.net.pl 02.07.08, 08:19
        dobre:))
      • anka1 Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 08:23
        skoro biegly psycholog stwierdzil, ze dzieci nie konfabuluja to
        takie "nauczycielki" juz powinny z wilczym biletem wyladowac na
        bezrobociu. a w przedszkolu zalozyc monitoring, zeby sie wiecej
        takie sytuacje nie powtarzaly. gdyby ktos na moje dziecko podniosl
        reke to sprawe w sadzie mialby jak w banku.
      • Gość: yse Re: W Bajce bili kapciem IP: *.man.bydgoszcz.pl 02.07.08, 08:47
        Dzieci powinno się wychowywać konsekwentnie. Bicie nie jest
        potrzebne, jest tylko formą przemocy świadczącą o słabości opiekunów.

        Małe dziecko wyrywa się na ulicy?

        A czy wcześniej (i to kilkakrotnie) miało w jasny (przejrzysty,
        zwięzły) sposób podane, jak się powinno zachowywać? (np. na ulicy
        trzymasz mamę za rękę itd)

        Czy jest wypoczęte, czy może znudzone/zmęczone? a może głodne?

        Czy może opiekun powinin sobie odpuścić wędrówki po kolejnym
        butiku/urzędzie tego dnia?

        Jeśli jest znudzone, czemu opiekun nie zabawi dziecka rozmową (np.
        zabawą w liczenie żółtych samochodów, albo przeskakiwaniem nad
        krawędziami płyt chodnikowych)?

        Jeśli dziecko zaczyna marudzić, dlaczego opiekun nie próbuje dociec
        przyczyny i w porę zapobieć histerii?

        Ostatecznie, dziecko - jak to ujmujesz "rozhisteryzowane" - może
        dostać jasne ultimatum: "na ulicy nie krzyczymy i nie biegamy,
        mamie/tacie nie podoba się twoje zachowanie" - i to nie wygłoszone z
        góry, ale gdy rzeczona mama (lub tata) przykucnie, aby mieć oczy na
        wysokości oczu dziecka.

        Wreszcie, można chwycić dziecko pod pachę, przytrzymac itd - dlatego
        trzeba bić?

        Tylko drodzy rodacy, ww. sposoby, skuteczne bardzo - wymagają
        kultury i pewnej jednak inteligencji ze strony opiekuna. Czyli
        myslenia i szacunku dla drugiego człowieka. A tego w narodzie
        brakuje. Stąd albo "wychowuje" się dzieci biciem i szarpaniem, albo
        olewa w ogóle jakiekolwiek wychowywanie.

        p.s. Tak, jak coś sknocicie w pracy - niech na Was szef nawrzeszczy
        i jeszcze z kapcia! I z liścia!!! Bo bicie wychowuje przecież.
        • Gość: onkel TOM Re: W Bajce bili kapciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 10:14
          jedno proste pytanie: masz dzieci?
        • Gość: Krasnal Re: W Bajce bili kapciem IP: *.securities.com.pl 02.07.08, 11:25
          Nic dodać nic ująć

          Pozdrawiam yse - Głos Rozsądku w tej dyskusji
        • Gość: sandwich Re: W Bajce bili kapciem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.08, 14:04
          Oczywiście, tylko to co piszesz to czysta teoria.

          pzdrw


          praktyk
          ojciec trójki w miarę zrównoważonych dzieci 4-8 lat
          • Gość: yse a wyobraźcie sobie, że mam dzieci :) IP: *.man.bydgoszcz.pl 02.07.08, 17:54
            Dzieci obecnie nastoletnie - nie narzekam. Możecie wierzyć lub
            nie :))))

            I to o czym piszę, to nie jest czysta teoria.

            Proste pytanie - dlaczego "oczywiście" miałaby to być teoria? Czy
            tak trudno zapewnić dziecku dobre warunki rozwoju i traktować
            każdego człowieka (także tego słabszego i zależnego od nas) z
            szacunkiem?




            • sir.vimes Yse - pełna zgoda 03.07.08, 08:40
              a dyskutanci, którzy nie potrafią uwierzyć , ze to o czym piszesz (minmum
              zastanowienia i szacunku ) działa pewnie sami nie mają dzieci za to wbitą
              (kapciem?) pewność, że dziecko trzeba bić, upokarzać.

              widziałam ostatnio zmęczone , płaczące dziecko wlokące się za dziarskim ojcem,
              pot płynał dzieciakowi po czole, bez okularów, bez żadnego daszka. Ojciec
              odwrócił się przywołał dziecko, wlał mu , kazał się pospiezyć i ruszył dziarskim
              krokiem przed siebie.

              Po co myśleć jak można uderzyć?
      • mark.parker Re: W Bajce bili kapciem 02.07.08, 10:03
        Gość portalu: sandwich napisał(a):

        > Do tych wszystkich, którzy optują za bezstresowym wychowaniem
        > dziecka.
        >
        > Proponuję wziąć rozwydrzonego 3-4 latka na kolana i najpierw
        > zaapelować do jego sumienia i poczucia wstydu, później porozmawiać
        > na tenat etyki i moralności, przedstawić wzorce - mogą być z
        > literatury lub historii, a na koniec powiedzieć coś o nagrodzie w
        > życiu przyszłym. Na pewno pójdzie się już grzecznie bawić z innymi
        > dziećmi.

        Je]li jest rozwydrzony, to widać był chowany metodą "stresową" i teraz może być
        za późno, żeby to odkręcić. Zawsze mnie zastanawia, kto wypisuje takie
        dyrdymały, jak te poniżej. Z takich poglądów znane jest faszyzujące prawactwo -
        bezmyślne i głupie, nie mające pojęcia, co to jest bezstresowe wychowanie - że i
        ono uwzględnia stosowanie kar - ale nie fizycznych ani psychicznych, tylko np.
        pozbawianie przywilejów.
        >
        > P.S. To bardzo dobra metoda, gdy rozhisteryzowane dziecko wyrywa Ci
        > się na ruchliwej ulicy.

        Tak je chowasz, że dostaje histerii i chce uciec? I co, dalej twierdzisz, że
        Twoje metody skutkują? Chyba raczej nie.
    • altoviolistka Banda rozhisteryzowanych mamusiek i tyle. 02.07.08, 08:36
      j.w.
    • Gość: ox Re: W Bajce bili kapciem IP: *.paylane.park.gdynia.pl 02.07.08, 08:38
      a co by sad powiedzial gdyby zdjal buta i zdzielil nim te przedszkolanki? Albo
      moze lepiej tego sedziego potraktowac butem?
    • vilagxano W Bajce bili kapciem 02.07.08, 08:40
      od dawna istnieje sprawdzonw przyslowie że lapszy karany ziż
      blagany!.
    • Gość: Psi W Bajce bili kapciem IP: *.opera-mini.net 02.07.08, 08:42
      Ja bylem przedszkolakiem na poczatku lat 80tych. Taryfa kar za rozne przewinienia byla wtedy bardzo wyszukana - od calowania grubej kucharki, przez kleczenie na workach z grochem, az po bron ostateczna - obiad podany w kiblu, trzeba bylo jesc z talerza lezacego na desce klozetowej! Mimo wszystko wspominam te czasy z nostalgia.
      • Gość: dziadek Re: W Bajce bili kapciem IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.08, 09:06
        A z ktorego ZK się urwałeś?
    • Gość: dsd Re: W Bajce bili kapciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 08:48
      Zastanów się nad sobą - ciekawe jak ciebie uczyli rodzice dyscypliny - brak
      słów, tylko współczuć
      • Gość: mama Re: W Bajce bili kapciem IP: *.acn.waw.pl 02.07.08, 08:49
        nie wiem, co straszniejsze - czy te "przeszkolanki" czy niektóre komentarzy na
        forum...
    • Gość: deMonika Re: W Bajce bili kapciem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.08, 08:52
      pchelka_81 napisała:

      > Skoro rodzice nie nauczyć swoich dzieci dyscypliny, to niech sie
      > teraz nie dziwią, że wychowawczynie musiały posunąć się aż do takich
      > metod, aby je uspokoić.

      Kobieto, ja się nie zgadzam z metodami, jakimi wychowali cię twoi rodzice, wiec
      umów się proszę na spotkanie z moim kapciem? Co ty na to?

      Bo o ile niegrzeczne zachowanie jest normalne u kilkulatków, to u dorosłego
      takie brednie jak twoje są niedopuszczalne. To co teraz? Kapciowanie czy
      przywiązywanie?


      Wychowawczynie, zapewniam cię, miały 5 lat z naszych podatków, na poznanie
      metod, które pozwalają na spokojne i bezinwazyjne wychowanie i nauczanie
      dziecka. Malo tego- doskonale zdają sobie sprawę (nie wiem, czemu ty i pozostali
      broniący nie?), ze przemoc fizyczna wobec dziecka jest zabroniona.

      Dlaczego uznano to za "metody wychowawcze"- nie rozumiem. Chciałabym poznać
      uzasadnienie merytoryczne, najlepiej z odniesieniem do współczesnych źródeł
      pedagogicznych i psychologicznych.


      Twojemu dziecku nie życzę, pchełko, takiej nauczycielki w przedszkolu- pewnie
      sama je już lejesz lub będziesz lać w imię krzywo pojętej "dyscypliny".
    • tsuranni i dobrze robiły 02.07.08, 08:59
      dzisiejsza gó..arzeria jest tak rozhulana, że tylko porządny
      wpie..może jej pomóc....
      • Gość: Marcus Re: i dobrze robiły IP: *.superkabel.de 02.07.08, 09:02
        No to ty stanowczo za malo obrywasz
      • Gość: krasnal Re: i dobrze robiły IP: *.securities.com.pl 02.07.08, 11:29
        Aż żal czytać. Po co w ogóle człowieku zabierasz głos?
    • Gość: rodzic W Bajce bili kapciem IP: *.jg.energiapro.pl 02.07.08, 09:12
      A może w rewanżu przywiązać panie sznurkiem do krzesła i lać po
      pustych łbach kapciem? To są pedagodzy, którzy powinni umieć sobie
      poradzić z dziećmi bez stosowania przemocy. Jaki dały wzorzec innym
      maluchom? Mam nadzieję, że ktoś złoży zażalenie na decyzję
      prokuratury.
    • Gość: pra-przedszkolak W Bajce bili kapciem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.08, 09:16
      Z tego co pamiętam to w przedszkolu( 25lat temu) jak i w pierwszych
      klasach podstawówki normą było ciągnięcie za uszy czy klapsy linika
      po dłoniach( sam już nie pamiętam ile razy dostałem za głupie
      zachowanie i uważam że mi sie należało).Jakoś nikt wtedy z rodziców
      nie protestowała a na nauczyciela i wychowawce nikt z podopiecznych
      kosza na smieci nie nakładał.
      • Gość: m. Re: W Bajce bili kapciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 20:30
        Żal czytać takie debilizmy, zwłaszcza o tych koszach na śmieci.
        Zdarzył się raz incydent w BUDOWLANCE, nie w przedszkolu, tam gdzie
        trafia najgorsza młodzież.
        Linijką po dłoniach...Jasne szkoda,że ci żył nie uszkodziły, może
        nie pisałbyś bredni.
      • Gość: joanka Re: W Bajce bili kapciem IP: *.plock.mm.pl 02.07.08, 23:43
        rany, ja tez 25 lat temu chodzilam do przedszkola, o kurcze 25 lat
        temu ! jaka jestem stara :( , mnie nigdy nikt nie bil w przeszkolu i
        nie przypominam sobie zeby bito lub "kapciowano" kogokolwiek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka