mmyszsza
21.06.09, 15:28
w sobotni wieczór trafiłam do tejże knajpki,po kilkunastu minutach zobaczyłam
kelnera, przyjął zamówienia od dwóch stolików pomijając kilka pozostałych.
wymusiłam przyjęcie zamówienia!!! i znowu czekamy, para siedząca obok
zrezygnowała, a my czekamy kolejne 12 minut(w lokalu nie ma tłoku więc dziwi
mnie to, tym bardziej). nagle pojawia się kelner i wita wchodzących znajomych
- po 2 minutach są już obsłużeni a my wciąż czekamy. kiedy już wreszcie
chcieliśmy wyjść nawet nie liczyłam na to, że pojawi się kelner z rachunkiem,
pojawiła się pokusa przyjęcia w prezencie całego zamówienia. na szczęście tym
razem kelner trafił na uczciwych i cierpliwych. zastanawiam się tylko czy w
tej knajpce jest zawsze tak beznadziejnie z obsługą? ciekawe co na to
właściciel i ŻYDZI???