Gość: gość IP: *.chello.pl 19.06.10, 19:08 Witam czy ktoś wrócił z tego hotelu.Jeśli tak to proszę o opinie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gość Re: Bodrum Beach Club IP: *.chello.pl 20.07.10, 13:07 ponawiam wątek,czy ktoś był? Odpowiedz Link Zgłoś
idyllla Re: Bodrum Beach Club 20.07.10, 15:59 Witam, bylismy w pierwszej połowie lipca. Ogólnie może być, ale nie 5*. Standart pokoi zróżnicowany. Zapłaciliśmy za zwykły pokoj z dostawką, dostaliśmy apartament dwa pokoje, łącznie ok. 45 m. z duzym balkonem i widokiem na morze. Ktoś inny zapłacił za jakiś super pokoj a dostał gdzieśtam po drugiej strony trasy z przejściem tunelem i z nędznym widokiem. Nasz pokój był odnowiony ale jakos tak niechlujnie, w łazience kafelki przezarte jakims ostrym detergentem, ktoś inny chwalił właśnie łazienki. Fajne baseny dla dzieci (zjeżdżalnie), chociaz nieznacznie na kafelkach wychodzi grzyb. Leżaki trzeba rezerwowac rano, ale przed 8 obsługa zabiera reczniki. Jedzenie niezłe, sporo owoców, ale ciekawostka - na holidaycheck ktoś napisał, że z owoców były tylko jabłka i pomarańcze. Najbardziej ucieszyły nasze dziecko lody codziennie, w ofercie było podane ze są dwa razy w tygodniu. Ogólnie, chyba wiele zalezy od tego jak sie trafi, oferta jest jak widać nierówna. Animacje niemrawe. Okolica piękana (raczej widok z holelu) ale nie ma gdzie wyjść, wokół pustka - autostrada i skały. Trzeba jechac do Bodrum, zatrzymują sie pod holetem czerwono-białe busiki i za 5-6 lirów (ok 3 euro) zawiozą. Polecam wycieczkę na wies, wykupiliśmy dla 2 osob i dziecka za jakies 25 euro w lokalnym biurze podrozy (przy głównej promnadzie prowadzącej do morza w Bodrum). Bus zabrał nas nastepnego dnia spod hotelu, wiec polozona jest pare kilometrow dalej w gorach, naprawde mozna zobaczyc kawałek prawdziwej Turcji. Bylismy tez na wycieczce promem na Kos - jesli chodzi o architekture, bary, sklepy trudno na pierwszy rzut oka dostrzec roznice pomiedzy Kos a Bodrum. Cos jeszcze? :) Odpowiedz Link Zgłoś
bobiska2010 Re: Bodrum Beach Club 21.07.10, 20:16 Również byliśmy w tym hotelu w pierwszej połowie lipca. Od razu wspomnę, że jeśli ktoś szuka dodatkowych opinii na temat tego hotelu to w niektórych biurach podróży widnieje pod nazwą ETAP Altinel i sprzedawany w standardzie 4*. My zakupiliśmy go jako Noa Bodrum Beach Club 5*. Przyznanie tych 5 * jest dla mnie osobiście niezrozumiałe (chyba ktoś podczas odnawiania go przez przypadek domalował tę gwiazdkę). Mieliśmy okazję znaleźć się w tych uroczych pokojach (od nr 500) które znajdują się na zapleczu w towarzystwie kanalizacji, spalarni śmieci oraz trasy do Bodrum a pod nami mieszkała obsługa hotelowa. Na sam standard tych pokoi nie należy narzekać, bo były nowiusieńkie ale sąsiedztwo spalarni odpalanej codziennie około 22:00 oraz dość ruchliwej drogi na pewno nie umilało życia, dodatkowo pokoje te usytuowane kawałek od budynku głównego. Kontakt z recepcją i managerem hotelu raczej marny, 3 dni trwało rozpatrzenie reklamacji co do zakwaterowania, po uprzednim kontakcie z biurem podróży w Polsce otrzymaliśmy inny pokój z widokiem na basen i w budynku głównym, rozmiarów raczej średnich ale odnowiony. Nie polecam również hotelu dla rodzin z dziećmi w wózkach, przy takiej ilości schodów to naprawdę wyzwanie. Co do wspomnianego już "nieznacznego grzyba na kafelkach" w basenie to również go tam zauważyłam. Gośćmi hotelu są głównie Rosjanie, Turcy, Anglicy i Polacy, sporadycznie jakiś inny europejczyk się trafi. Rezerwacja leżaków między 8:00 a 9:00 potem zostaje trawka i leżenie w pełnym słońcu. Ręczniki plażowe są dostępne za kaucją 10 euro za sztukę za cały pobyt 2 tygodniowy jest możliwość codziennej wymiany. Płatny jest również sejf w pokojach 3 euro za 1 dzień. Czystość i sprzątanie raczej niepowalająca z nóg, panie głównie ścielą łóżko i wymieniają ręczniki. Z oferowanych sporów wodnych bezpłatne są tylko kajaki, reszta czyli parasailing, skutery, banan czy ciągnięte przez skuter pontony są płatne. Na plaży ubity piasek, do morza wejście po małych schodkach potem bardzo dużo dużych kamieni. Widok z plaży bardzo ładny. Jedzenie było w porządku owoce: arbuzy, pomarańcze, grejpfruty, czereśnie, śliwki, jabłka, melony. Desery: codziennie lody, ciasta różne nie tylko tureckie utopione w miodzie lub lukrze. Niestety godziny posiłków nie dla śpiochów. Śniadanie od 7:30 do 10:00, obiad 12:30-14:00, na plaży fast foody 13:00-16:00 potem ciasteczka o 17:00, kolacja 19:00-21:30, późna zupa o 24:00. Czystość restauracji i dostępność posiłków w zależności od przyjścia na posiłek (czym później tym gorzej oczywiście). Kontakt z obsługą (barmani, kelnerzy, sprzątające) w języku angielskim też raczej kiepski. W samych hotelu atrakcji mało ale łatwo dostać się do centrum Bodrum 3 liry tureckie za osobę w 1 stronę. Do zwiedzanie polecam zamek w Bodrum (przepiękne widoki). Skorzystaliśmy również z tureckiego biura podróży Tour Expres (znajdują się w Bodrum ale nie na samym początku centrum), w którym wykupiliśmy wycieczki do Efezu (+wizyta w domku Maryjnym) i Dalyanu, są o połowę tańsze niż w biurze podróży, jest polski tłumacz. Ogólnie pobyt udany ale chyba dzięki fajnej otwartej polskiej ekipie ;-). Wybierając ten hotel należy przygotować się na niespodzianki, nie dać wiary w jego 5* a pokoje to jedna wielka loteria. Odpowiedz Link Zgłoś