Dodaj do ulubionych

Sweet - Alanya (***)

06.07.04, 13:43
A ja polecam hotel Sweet***! Pisałam już zresztą o nim w innych wątkach na
forum. Byliśmy tam z mężem 2 tygodnie w tym tydzień z rodzicami. Mały fajny i
super czysty hotelik poleciła nam Triada, bo zależało nam na czymś kameralnym
ze względu na rodziców. A apartamenty duże, dwupokojowe i b. wygodne. Do
centrum Alanyi bardzo blisko, ale hotel jest przy bocznej i mało ruchliwej
uliczce. Wkoło inne małe hoteliki i normalne domy, gdzie mieszkają tureckie
rodziny. Do plaży żółwim krokiem 5 minut (ale uliczka, którą się idzie b.
miła - mija się trzy knajpki, sklepik, punkt sprzedaży wycieczek i pocztówek
i każdemu trzeba powiedzieć "Hello"). Obsługa hotelu grzeczna i kompetentna.
Jedzenie troszeczkę może dla niektórych monotonne, choć my nie narzekaliśmy.
W hoteu jest basen, ale mały (no bo hotel mały), ale po co basen skoro morze
tak blisko? Choć b. wiele osób korzystało właśnie z basenu (codziennie
zmieniana woda). Hotel czyściutki, mowy nie ma o żadnym robactwie! Codziennie
sprzątane łazienki, zamiatana podłoga. Dwa minusiki: 1. ciepła woda w kranie
(taka do wzięcia przysznica i umycia głowy) tylko w ciągu dnia - rano i
wieczorem letniawa, bo już wychlapana przez gości, a nowa nie nagrzana (bo
grzeje się w zbiornikach na dachu). 2gi minusik: niewygodne płaskie twarde
poduszki. Mnie to przeszkadzało i żałowałam, że nie wzięłam jaśka. Jednak w
sumie pojechałabym tam natychmiast z powrotem, gdybym tylko mogła. Nie ma -
moim zdaniem - porównania z wielkimi lux hotelami, z których wiele jest poza
miastem na niemal kompletnym odludziu (bo założenie jest takie: hotel
zapewnia wszystko), często przy samej szosie, a w oddali widać tylko inne
hotele.

Agnes
Obserwuj wątek
    • turhotel Re: Sweet - Alanya (***) 29.07.04, 14:45
      Zaczne od tego że w Alanii jest naprawde super.Wyjechalismy do Turcji z Triadą
      do hotelu Sweet niestety tylko na tydzień. O tym hotelu już jest dużo napisane,
      także dodam że jest bardzo fajny, natomiast do minusów trzeba zaliczyć skromne
      wyżywienie( w szczególności śniadania-obiadokolacje są smaczne) no i brak
      ciepłej wody przez większość dnia, ale to szczegóły.
      Samo miasto to raj dla osób, które lubią jak sie cały czas coś dzieje.Naprawde
      nie sposób tam sie nudzić choćby przez chwile.Do Turków trzeba sie przyzwyczaić-
      idąc ulicą pomiędzy staganami i sklepami cały czas jest sie zagadywanym i
      zachęcanym do wejścia i kupienia ich towaru.Tak więc każdemu trzeba odpowiadać
      skąd sie jest a oni na to zaczynają mówić po polsku np: "Jak sie masz"?Z czasem
      człowiek sie do tego przyzwyczaja, natomiast na początku jest to troche
      uciążliwe.
      Po wejściu do sklepu zaczyna sie targowanie-uważajcie bo często "mylą się"
      oczywiście na naszą niekorzyść przy wydawaniu kasy.Najczęściej tak sie dzieje
      jak płacimy dolarami a wydają w lirach-do ich milionów potrzeba kilku dni żeby
      sie z nimi oswoić.Najlepiej w sklepie od razu powiedzieć że sie czegoś
      konkretnego szuka, bo inaczej wciskają nam cały asortymet swojego sklepu co
      może zrazić niektórych wogóle do wchodzenia.Tak wogóle to lepiej na początku
      porównać ceny z różnych stoisk, nie należy ulegać Turkom bo ci naprawde umią
      przekręcić klienta(sam sie dałem na poczatku a później sie okazało że mogłem
      kupić taniej).
      W Alanii napewno warto pojechać do ruin zamku które górują nad miastem-piękne
      widoki i zdjęcia-można tam sie dostać dolmuszem który odjeżdża z portu, nie ma
      sensu przepłacać taksówki.Cały port jest super, miasto jest naprawde zajebiste.
      Na wycieczkach byliśmy na raftingu i w Pamukale.Szczególnie polecam rafting-
      super zabawa w szczgólności jeśli jest sie z fajną grupą.Triada poszła po rozum
      do głowy i za rafting zapłaciłem 32 euro-to więcej niż z biura lokalnego ale
      nie tyle co na początku pisali w katalogu.Natomiast do Pamukale pojechaliśmy z
      Jolcią& Adams Tour i wbrew temu co nieraz czytałem na forum wycieczka była
      naprawde w porządku.
      Cała wycieczka była super, Triada z którą byłem drugi raz zasługuje na ocene 7,5
      (w skali 10).Ocena byłaby wyższa gdyby nie to że po przylocie do Polski
      mieliśmy mieć transfer z Katowic do Krakowa ale Triada sobie o nas zapomniała i
      czekaliśmy 2 godziny na autobus.Ale ogólnie było super!

      Jaco
    • riwiera_turecka Re: Sweet - Alanya (***) 17.08.04, 00:37
      SWEET hotel - Alanya namiary

      Autor: Agnes 16-08-2004 18:22
      Bo hotel Sweet jest przy ulicy która nie ma nazwy tylko numer! Hotel Wien jest
      na przykład w pobliżu albo hotel Gold. Sweet jest super położony! Blisko
      głównej ulicy, ale na uboczu i tylko malutki ruch lokalny jest obok niego. Do
      samego centrum jest ok. 15 minut pieszo. Ale tak naprawdę już jak wychodzisz na
      główną ulicę, jesteś w centrum. No bo knajpy, sklepy, bulwar z palmami nad
      morzem...Za centrum potocznie uważa się port, pomnik Ataturka, bazar itp. No to
      do tych punktów trzeba się doczłapać albo podjechać autobusem 3 przystanki (700
      tys. lir).
    • turhotel Re: Sweet - Alanya (***) 01.03.05, 11:09
      Byłem w zeszłym roku i polecam! Bardzo fajny hotelik, apartament z dwoma dużymi
      pokojami, balkonem i aneksem kuchennym. Do hotelu oficjalnie można wnosić
      jedzenie i picie z zewnątrz. Minusy to słabe wyżywienie (obiadokolacje są w
      porządku ale śniadania tragiczne) oraz to że klima jest tylko w sypialni, a w
      drugim pokoju robi sie przez dzień niezła sauna

      jaco
    • etrusek Re: Sweet - Alanya (***) 15.07.05, 22:00
      Autor: malgorzata.orechwa@alfapvc.com.pl

      Co do łazienek to przygotuj się że nie ma mydła i suszarki (wielu osobom z
      mojego turnusu to przeszkadzało) ręczniki takie trochę derkowate więc lepiej
      mieć swoje, reszta spoko, ale jak na początku zabrały (pokojówki) do prania
      dywanik to już go nie oddały, używaliśmy właśnie tych ręczników zamiast dywanika
      w łazience. Na początek położyliśmy na łóżku 5$ i mieliśmy czysto, ale właściwie
      wszyscy mieli sprzątane codziennie. Nic nam nie zginęło ale do hotelu było
      włamanie szczególnie trzeba uważać na niższych piętrach i nawet na noc zamykać
      balkon, bo nie wiem czy zdajesz sobie sprawę że hotel jest położony wśród
      tureckiego blokowiska. Basen mały i trzeba bardzo wcześnie zajmować leżaki,
      czynny tylko do 18.30. O godzinie 22 zamiera życie w hotelu i trzeba szukać
      wrażeń na mieście. Z tego co się dowiedzieliśmy to dyskoteka jest ok 4km.
      Jedzenie cięgle to samo. Na śniadanie jajka, ser żółty, ser biały(słony),
      turecka mortadela albo salami (ale wygląd ten sam) oliwki, dżemy, bułka i takie
      małe bułeczki na ciepło. Kawa i herbata - ohyda, można pić soki. Śniadanie od
      07.30-09.30. Kolacja od 19-21 ale o 20 można się już obejść ze smakiem. Sałatek
      dużo ale ciągle te same, na ciepło niby codziennie coś innego ale żadna
      rewelacja. Można mieć w pokoju swoje jedzenie więc weź sobie coś z polski.
      Wszystko można wnieść nawet niektórzy przynosili swoją kawę na sniadanie.
    • turhotel Re: Sweet - Alanya (***) 20.07.05, 23:11
      Byłam w tym roku w tym "pożal się Boże" hotelu i powiem wam, że te trzy
      gwiazdki to można zobaczyć, ale z okna ostatnich pięter (na innym hotelu), bo
      to co tam zastaliśmy było jak zły sen:
      - pokoje z aneksem kuchennym: wyposażenia dla 4 osób: 1 widelec, 1 łyżeczka,
      dwie filiżanki plastikowe (w środku nich niezmywalny osad z herbat poprzednich
      lokatorów z ostatnich paru lat), czajnik, kuchenka elektryczna jednopalnikowa i
      lodówka
      - widok z okna: w odległości 3 metrów obdrapana ściana bloku mieszkalnego
      - w pokoju dziennym stały trzy plastikowe krzesła, kiedyś chyba były białe -
      teraz czarne - niezmywalne
      - na jadalni: jak nie przyjdziesz przed rozpoczęciem posiłku to albo zjesz na
      stojąco albo postoisz i poczekasz aż zwolni się stolik. Nie próbuj przyjść
      później, bo mimo, że wydawanie posiłków trwa dłużej to możesz już niewiele
      zobaczyć (gorące posiłki: 1 danie nakładane przez kucharza i limitowane).
      Obrusy są zawsze brudne, filiżanki brudne tak jak te w pokojach, do posiłku
      kelner da ci (jak się upomnisz) dla czterech osób 2 serwetki, naucz się jak
      jest po angielsku nóż i wiedelec, bo codziennie musisz się upomnieć,
      - hotel w całości obsadzany przez Triadę, a rezydent Triady uważa, że jak
      zapłaciłeś takie marne pieniądze za wczasy to nie spodziewaj się czegoś
      lepszego,
      - w niektórych pokojach, np 41 w łazience z sufitu leje się woda (brudy z
      kąpieli z pokoju piętro wyżej) - po tygodniu chodzenia do recepcji oraz
      osobistych telefonów do : rezydenta, kierownictwa Triady w Polsce, właściciela
      hotelu, właściciel hotelu zgodził się zamienić nam pokój ,
      - teraz uwaga! Okna nie są niczym zabezpieczone przed otwarciem z zewnątrz i
      podczas naszego pobytu było włamanie i kradzież
      - na basenie: jeśli chcesz poleżeć na leżaku, zajmij go przed śniadaniem, bo
      leżaków starcza na cztery rodziny. Uważaj na parasole- są tak zdezelowane, że
      można stracić życie.
      Jeśli już kupiłeś pobyt w tym hotelu to jedna wiadomość na pocieszenie: dobrze
      działa klimatyzacja.
      Mogłabym tak jeszcze długo, nasza reklamacja w triadzie zajęła 6 stron.
      Beata
    • etrusek Re: Sweet - Alanya (***) 01.01.06, 15:00
      autor: martynkamaj@wp.pl

      Chciałam się podzielić wrażeniami z pobytu w Turcji. Do Turcji wybraliśmy się z
      biurem podróży TRIADA i nie mam nic do zarzucenia, co obiecali to było. Hotel
      bardzo fajny, czysty i z bardzo miłą obsługą. Świetni kelnerzy, straszni
      podrywacze zwłaszcza Jeki. Jedzenie po tygodniu się nudzi, ale nie było żadnych
      niespodzianek typu zatrucie. Morze bardzo ciepłe, ale za to bardzo słone. Warto
      szukać knajp gdzie są pyszne doner kebaby za 1 euro. Mogę polecić świetną
      knajpę, która nazywa się ROSSO - super obsługa, naprawdę potrafią zabawić
      klienta. Tradycyjnie trzeba się targować, można nieżle cenę zbić (ale nie
      przeginać). Jeśli chodzi o wycieczki to bardziej opłaca się brać wycieczki z
      ulicy. My byliśmy na trzech i wszystkie się odbyły. Myślę że to nie był jedyny
      mój wyjazd do Turcji, ponieważ zakochałam się w tym kraju, jest boski i taki
      ciepły. Na koniec przyznam racje temu co powiedział że Turcy lubia blondynki,
      miał całkowitą rację - tak jest. Z całego serca polecam Alanye i hotel Sweet.
    • turhotel Re: Sweet - Alanya (***) 20.01.06, 23:13
      W Turcji byłam w lipcu 2005r.Mieszkałam 2 tygodnie w hotelu Sweet i jestem
      bardzo zadowlona,Turcja mnie zafascynowała,pokochałam ten kraj i teraz
      poszukuję wszystkiego co związane z tym pięknym krajem.Hotel Sweet jest
      naprawdę \"sweet\",jestem zadowolona,że mieszkałam właśnie tam,miła obsługa i
      warunki również bardzo dobre.Wszystkim gorąco polecam.Moim marzeniem jest
      wrócić tam...

      agi18
    • etrusek Re: Sweet - Alanya (***) 08.01.07, 22:39
      bardzo przyjazny hotelik, wszedzie blisko, basen fajny, nie duży i mało osób z
      niego korzystało, wiec często cały basen był dla nas:) jedzenie takie sobie,
      ale za to jaka miła obsługa..:D polecam wszystkim
      Autor: gosiacek wakacje.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka