Dodaj do ulubionych

jolcia-adams

IP: *.wa.westnet.com.au 10.04.09, 13:33
Witam, sezon juz niedlugo sie zacznie wiec oczywiscie biuro Jolcia-
Adams zaczelo publikowac swoje reklamy. Prosze Panstwa oczywiscie
kazdy ma wolna wole i samodzielnie zdecyduje skad wybierze sie na
wycieczke i z jakim biurem. Nie polecam jednak Jolci..... Po
pierwsze wstepy do miejsc gdzie nie placi sie oplaty za wstepy ,po
drugie ceny wcale nie sa takie konkurencyjne a to co pokaza w
Kapadocji to jej obrzeze a nie najpiekniejsze miejsca-wiadomo za
wejscie trzeba zaplacic a i tak turysci jada po raz pierwszy wiec
mozna im wcisnac kit ze to jest to prawdziwe miejsce....
Na ich stronce licencja turystyczna-szkoda tylko ze z roku 2006!!!!!
przeciez taka licencja jest uaktualniana co rok, wiec gdzie jest
licencja za rok 2008 albo na juz nadchodzacy sezon 2009??? Moze jej
nie posiadaja??? Przewodnik polski, smiechu warte!!! czy pilotka
bedaca z Panstwem na wycieczce miala zawieszony na szyji
identyfikator pilota wycieczek-oczywiscie aktualny, wydany przez
polski urzad marszalkowski??? czy moze byla to jakas niewiasta ledwo
potrafiaca sklecic pare slow o odwiedzanym miejscu??? Zdaje sobie
sprawe ze zaraz odezwa sie osoby ze ktos sie wypowiada a on byl i
bylo super... ciesze sie z szczescia tej osoby ale prosze sobie
sprawdzic wszystkie rzeczy aby nikt nie nabil nikogo w butelke a do
pozytywnych wpisow na temat tego biura prosze podejsc rozwaznie-moze
to sama Jolcia pisze??? albo ktos z jej znajomych pragnacy pomoc w
jej interesie??? Pozdrawiam i zycze milego wypoczynku a przede
wszystkim udanego zwiedzania
Obserwuj wątek
    • 5katia Re: jolcia-adams 10.04.09, 21:58
      ..a może Ty wcale z tym biurem nie byłeś ,a pracujesz dla konkurencji:/)
      • Gość: informator Re: jolcia-adams IP: *.wa.westnet.com.au 11.04.09, 07:57
        tak sie sklada ze akurat bylem rok temu i mocno sie rozczarowalem
        tak jak reszta osob jadaca ze mna autokarem.....
        • 5katia Re: jolcia-adams 13.04.09, 12:37
          Tak się składa, że w zeszłym roku ja tez z nimi byłam i to na licznych
          wycieczkach i wróciliśmy całą grupą bardzo zadowoleni i na pewno w tym roku tez
          skorzystamy z ich usług.
          • yooreck Re: jolcia-adams 13.04.09, 13:05
            zgadzam sie z informatorem, program ich wycieczek jest okrojony a
            kapadocja to najlepszy przyklad. ale cena czyni cuda wiec jak ktos ma
            ochote to jezdzi z biurami ulicznymi.
          • Gość: kropek Re: jolcia-adams IP: 77.79.255.* 14.04.09, 14:40
            no ciekawe ze pani katia jezdzi na wycieczki z biurem ulicznym, ciekawe czemu ma
            opis po turecku??? czyby mieszkala Pai w Turcji alvbo sama pracowala dla
            biura???Jakby pani znala turecki to by sama podrozowala wynajetym autkiem a nie
            z jolcia hahaha.....
            • 5katia Re: jolcia-adams 14.04.09, 17:18
              .....hmmm to ciekawe , że jeden opis dla Pana robi ze mnie "znawcę " języka do
              tego stopnia żeby podróżować w obcym kraju (wg tej teorii każdy znający
              chociażby jedno zdanie w języku angielskim, niemieckim lub każdym innym zna ten
              język ) opis mam taki jaki chciałam mieć i Panu nic do tego czy znam czy nie
              znam język turecki,a w turystyce nigdy nie pracowałam ani nie pracuję i w
              Turcji nie mieszkam (chociaż żałuję bo tam nie spotkałam się nigdy z tak
              nazwijmy to "mądrym myśleniem") życzę powodzenia w podróżach i życiu.Skoro tak
              Panu przeszkadza moja opinia o tym biurze ulicznym to może to Pan pracuje dla
              konkurencji, czyżby jakiś kompleks????. Zaspakajając Pana ciekawość wolę spędzać
              wakacje w sposób zorganizowany przez PB i w tym przez lokalne biura tureckie
              ponieważ taki mam kaprys, każdy organizuje sobie wakacje jak chce ...no chyba
              że mieszkanie w namiotach i jazda samochodem w nieznane jest dla kogoś atrakcją
              to jego wola a może nigdy nie był Pan na wakacjach zorganizowanych przez BP i
              stąd ta złość ??????
    • Gość: polaszea Re: jolcia-adams IP: 195.20.110.* 14.04.09, 15:30
      Byłam w Turcji dwa lata temu. Korzystałam wtedy z usług Jolci -
      wycieczka do Pamukkale oraz łażnia turecka. Wszystko było
      zorganizowane profesjonalnie a co dla mnie ważne (byliśmy z małymi
      dziećmi) nie było po drodze wizyt w "sklepach". W tym roku znów
      jedziemy do Turcji i myślę, że skorzystamy znów ze sprawdzonego już
      przez nas biura czyli Jolci&Adam's. Na forum inni turyści chwalą
      duża wiedzę przewodniczki podczas wycieczki do Kapadocji więc nasuwa
      mi się myśl, że albo "informator" z usług Jolci nie korzystał albo
      jest przedstawicielem konkurencji.
    • Gość: gość Re: jolcia-adams IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 19:05
      Jestem na poważnie zainteresowana porównaniem programu wycieczki do Kapadocji z
      ww. biura z wycieczka kupioną od rezydenta - najlepiej GTI, bo z nimi jade. Ale
      jeśli ktoś z adwersarzy ma porównanie z innym biurem, to też chętnie dowiem się
      szczegółów oferty.
      • Gość: polaszea Re: jolcia-adams IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.09, 20:41
        Program wycieczki z Jolcią masz tutaj:

        jolcia-adams-tour.com/programkapadocja.htm
        • Gość: gość Re: jolcia-adams IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 21:55
          Znam program wycieczkek z biura jolci, ale pytam o róznice tej/tych wycieczek z
          wycieczkami od rezydentów. Skoro ktos wyżej napisał, że te lpkalne sa okrojone i
          mniej atrakcyjne, to chciałabym poznać szczegóły przed wyjazdem.
          • Gość: polaszea Re: jolcia-adams IP: 195.20.110.* 20.04.09, 14:39
            Exim i Jet Turistic mają dokładnie taki sam program Kapadocji jak
            J&A, tylko cena inna :-):
            KAPADOCJA z Eximu
            Wyjazd z hotelu we wczesnych godzinach rannych. W trakcie podróży
            przerwa na śniadanie w Akseki. Następnie zwiedzanie muzeum w Konya,
            w którym poznamy kulturę tańczących derwiszów i historię założyciela
            ich zakonu Mevlany. Obiad w Aksarayi. Po obiedzie dojazd do
            Kapadocji, uważanej za jeden z niepowtarzalnych na świecie cudów
            natury. Niezwykłość tamtejszych krajobrazów jest zasługą tufu
            – miękkiej, porowatej skały utworzonej przez pyły wulkaniczne. Kiedy
            w VII wieku Kapadocję najechali Arabowie, tamtejsi chrześcijanie
            schronili się w domach wydrążonych w miękkiej skale. Jest to jedno z
            najpiękniejszych miejsc warte, by wciąż na nowo je odkrywać. Wizytę
            w tym niesamowitym miejscu zaczniemy od podziemnego miasta Saratli,
            następnie panorama „zamku” Uchisar oraz doliny Göreme. Na koniec
            pierwszego dnia wizyta w wytwórni porcelany. Region ten znany jest
            także z wyśmienitego wina. Wieczór i nocleg w 4* hotelu bez basenu.
            Drugiego
            dnia po śniadaniu przejazd przez najpiękniejsze doliny Kapadocji
            oraz zwiedzanie muzeum w Göreme. Podczas podróży powrotnej przerwa
            na obiad oraz kilka mniejszych postojów na odpoczynek. Powrót do
            hotelu ok. 21:30. Cena orientacyjna 109 EURO

      • kasia_p45 Re: jolcia-adams 14.04.09, 21:41
        Ja podłącze się z pytaniem o Itake, bo akurat z nimi jade.
        Interesuje mnie ogolne zorganizowanie Itaki na fakultetach.. nie
        koniecznie do Kapadocji ale rowniez w inne miejsca (Pamukkale, Efez
        itd)...
        • Gość: S. Re: jolcia-adams IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.09, 19:06
          W ubieglym roku Jolcia okroila program Kapadocji o wejscie do Goreme, czyli jednej z najciekawszych atrakcji tego terenu (sa to wykute w skalach koscioly chrzescijanskie). Dlaczego tak? Bo wstep jest dodatkowo platny, a poza tym nie mieli zatrudnionego na stale pilota z turecka licencja, ktory jest WYMAGANY przez prawo, a wejscie na teren Goreme bez takiej osoby jest praktycznie rownoznaczny z kontrola (brak pilota to wysoka grzywna, a nie ma sily zeby ktokolwiek nie zauwazyl grupy z 1 pilotem i sie nia nie zainteresowal).
          2 rady dla turystow, kupujacych wycieczki w biurach lokalnych:

          - pytajcie nie tylko o pilota polskiego, ale i tego z tureckimi uprawnieniami

          - poproscie o numer polisy ubezpieczeniowej, ktora was obejmuje na wypadek jakiegokolwiek wypadku (macie prawo o to pytać i go znać). W 99% nie dostaniecie go, poniewaz biura uliczne z reguly NIE MAJA takich ubezpieczen. Jezeli cos sie stanie na wycieczce z ulicznym biurem, ubezpieczyciel biura polskiego u ktorego kupowaliscie wakacje nie ma obowiazku (a czesto zastrzega wrecz to w umowie) wyplaty odszkodowania. I nie sluchajcie bzdur o zbiorowym ubezpieczeniu na podstawie licencji na prowadzenie biura w Turcji - zawsze i wszedzie wymagany jest numer ubezpieczenia (macie to na umowie zawieranej z biurem podrozy z ktorym jedziecie na wakacje w kazde miejsce na ziemi).
          • bionda83 Re: jolcia-adams 18.04.09, 01:10
            wskaż mi w warunkach imprezy u ktorego kolwiek operatora, ze nie ponosza
            odpowiedzialnosci za to ze turyscie zdazyl sie wypadek na wycieczce wykupionej u
            kogo innego... owszem nie ponosza odpowiedzialnosci za to ze innemu biuru
            zepsuje sie autokar, ze wycieczka nie dojdzie do realizacji, ale przeciez pakiet
            ubepieczennia podstawowego obejmuje wypadki (oprocz chorob przewleklych i w
            wyniku uprawiania sportow ekstremalnych- kapadocja sie do nich nie zalicza ;))
            do okreslonej sumy, w warunkach uczestnictwa kazdy klient moze sobie doczytac...
            ubezpieczenie obejmuje CALY nasz pobyt a nie tylko godziny spedzone z
            touroperatorem, wiem z doswiadzczenia ze touroperator zawsze zajmuje sie swoimi
            klientami nawet jak na dokupionej wycieczce byli z innym biurem... proste i
            oczywiste koszty leczenia to koszty leczenia, przyklad gdy biuro podrozy mowi:
            "panstwo nie uczestnili w naszej wycieczce wiec co sie panstwu stalo to nie
            nasza wina" rownie dobrze moze powiedziec:"to nie nasza wina ze pan sie potknal
            na chodniku i zlamal noge, to zli turcy sa odpowiedzialni za krzywe chodniki a w
            ogole chodzenie po nich to sport ekstremalny i my za to nie odpowiadmy ;)"
            jezeli wykupujemy ubezpieczenie, to obejmuje ono CALY nasz pobyt!!!! NIE SPAC,
            ZWIEDZAĆ, FOTOGRAFOWAĆ!!!!
            • anulka_dab Re: jolcia-adams 18.04.09, 09:03
              W ubieglym roku owszem nie bylo wejscia do skansenu w Goreme,ale z
              innych biur ulicznych z Alanyi tez tego nie bylo w programie
              Kapadocji.W tym roku Jolcia&Adam`s maja w programie zwiedzanie
              skansenu w Goreme. Jednak bylismy zadowoleni z przewodniczki
              Elizy,ktora miala spora wiedze. Bylismy zakwaterowani w hotelu 4* w
              Urgrup w przecudnym miasteczku wykutym w skalach. Cena byla bardzo
              konkurencyjna,bo wykupujac wycieczke "Aspendos,Kursulu,Side"
              mielismy znizke i za Kapadocje 2 dniowa placilismy 50 euro od
              osoby,a za druga calodniowa zaplacilismy 25 euro.
              Polecam z czystym sumieniem to biuro.
              PS.Maja wygodne nowe,klimatyzowane autobusy
              • 1-tertium Re: jolcia-adams 22.06.09, 17:52
                Byliśmy w czerwcu 2009 na dwóch wycieczkach z Jolcia&Adam's Tour.
                Kapadocję zwiedzaliśmy z Elizą, faktycznie bardzo miła i profesjonalnie
                podchodząca do tematu. Niestety musiała realizować narzucony przez firmę
                program, tak więc zmarnowaliśmy 1 godz. w sklepie skórzanym, gdzie niektórzy
                wycieczkowicze dali się nabrać na "atrakcyjne" ceny. Koszt wycieczki był
                minimalnie tańszy , bo dopłaciliśmy za wieczór turecki, który u rezydenta był w
                cenie. Nie zrealizowano również istotnego punktu programu wycieczki czyli
                Open-Air Muzeum pod patronatem Unesco.

                Fatalny był drugi wyjazd do Pamukkale. Tu towarzyszyła nam Gosia, która nie
                miała pojęcia o historii, gospodarce, ani o społeczeństwie tureckim. Między
                zdaniami wyszło, że jest od miesiąca w Turcji, a poza tym miała kłopoty z
                nawiazywaniem kontaktu i prowadzeniem rozmowy, że o kolokwializmach nie wspomnę.
                Prawdopodobnie przewodnicy Jolcia & Adam's Tour nie posiadają uprawnień do
                oprowadzania wycieczek , bo w Hierapolis wręcz "przebiegliśmy" przez ruiny,
                praktycznie nie zatrzymując się przy żadnej z tablic informacyjnych (a robili to
                inni przewodnicy mówiąc o architekturze i historii tych miejsc). Pięknie
                zachowany starożytny teatr, wg słów Gosi nie był w planie wycieczki, natomiast
                znalazł się tam pobyt w sklepie z bawełną o astronomicznych cenach. Dziewczyna
                po prostu niekompetentna, planowanie czasu wycieczki fatalne (wróciliśmy późną
                nocą zamiast na kolację).
                Jolcia & Adam's Tours żeruje na Polakach, którzy chcieliby trochę taniej
                skorzystać z wycieczek fakultatywnych w Turcji. Zdecydowanie nie polecam tej
                agencji, bo nigdy nie wiadomo z kim pojedziecie, a zawsze będzie w programie
                "zwiedzanie" zaprzyjaźnionych z agencją sklepów. A ów klimatyzowany autobus, to
                można nazwać lodówką, bo ma tylko jedną opcję: mrożenie.
    • 1-tertium Re: jolcia-adams 22.06.09, 17:48
      Byliśmy w czerwcu 2009 na dwóch wycieczkach z Jolcia&Adam's Tour.
      Kapadocję zwiedzaliśmy z Elizą, faktycznie bardzo miła i profesjonalnie
      podchodząca do tematu. Niestety musiała realizować narzucony przez firmę
      program, tak więc zmarnowaliśmy 1 godz. w sklepie skórzanym, gdzie niektórzy
      wycieczkowicze dali się nabrać na "atrakcyjne" ceny. Koszt wycieczki był tylko
      minimalnie tańszy , bo dopłaciliśmy za wieczór turecki, który u rezydenta był w
      cenie. Nie zrealizowano również istotnego punktu programu wycieczki czyli
      Open-Air Muzeum.
      Fatalny był drugi wyjazd do Pamukkale. Tu towarzyszyła nam Gosia, która nie
      miała pojęcia o historii, gospodarce, ani o społeczeństwie tureckim. Między
      zdaniami wyszło, że jest od miesiąca w Turcji, a poza tym miała kłopoty z
      nawiazywaniem kontaktu i prowadzeniem rozmowy, że o kolokwializmach nie wspomnę.
      Prawdopodobnie przewodnicy Jolcia & Adam's Tour nie posiadają uprawnień do
      oprowadzania wycieczek , bo w Hierapolis wręcz "przebiegliśmy" przez ruiny,
      praktycznie nie zatrzymując się przy żadnej z tablic informacyjnych (a robili to
      inni przewodnicy mówiąc o architekturze i historii tych miejsc). Pięknie
      zachowany starożytny teatr, wg słów Gosi nie był w planie wycieczki, natomiast
      znalazł się tam pobyt w sklepie z bawełną o astronomicznych cenach. Dziewczyna
      po prostu niekompetentna, planowanie czasu wycieczki fatalne (wróciliśmy późną
      nocą zamiast na kolację).
      Jolcia & Adam's Tours żeruje na Polakach, którzy chcieliby trochę taniej
      skorzystać z wycieczek fakultatywnych w Turcji. Zdecydowanie nie polecam tej
      agencji, bo nigdy nie wiadomo z kim pojedziecie, a zawsze będzie w programie
      "zwiedzanie" zaprzyjaźnionych z agencją sklepów.
      • Gość: Belian z Ibelinu Bez wieśniackich słów o biurze Jolcia, czyli tylko IP: *.toya.net.pl 22.06.09, 22:37
        prawda. W ubiegłym roku byliśmy w Turcji. Miałem już wtedy napisać
        jak naprawdę wyglądała organizacja wycieczek z tego biura. Będę
        pisał prawdę. Jakiego kto dokona wybory, kompletnie mnie to nie
        obchodzi. Będę wyliczał po koleji numerując zagadnienia.
        1. Wizyta w biurze.
        Do biura poszliśmy wieczorem, kto był w lipcu w Alanyi rozumie
        dlaczego. Jeżeli chodzi o panią prowadzącą to biuro to wydała mi się
        konkretna i nie namawiała na żadną wycieczkę, robił to raczej pan
        Adam. Tu nasze zdjęcia, tu to tu tamto, lalalala. Ona, jakby jej
        średnio zależało, aczkolwiek miła. Może się to nie podobać, ale mnie
        wprost przeciwnie. Nie lubię wazeliniarstwa tylko konkrety. Póżniej
        poszliśmy do sławnego Pacho. A tam herbatka, jesteśmy zaj...ści,
        herbatka to, herbatka tamto. W ofercie ich wycieczka była tańsza.
        Ale nie zawierała np. informacji, że za niektóre obiady trzeba
        płacić. U Jolci, o ile pamiętam, w cenie 65E nie było tylko opłat za
        napoje przy obiedzie i kolacji. Oraz za wieczór turecki. Ale my o
        tym wiedzieliśmy. Zatem zawinęliśmy kuperki i wróciliśmy do Jolci.
        Adam całkiem fajny Turek oczywiście nas namawiał i namawiał, Jolcia
        jedynie tłumaczyła i mówiła konkretnie co będzie a co nie. Gdy
        spytaliśmy ją o wycieczkę, którą ma w swojej ofercie, do Side
        Manavgat Aspendos, to powiedziała bez żenady, że ona sama by w nią
        nie pojechała bo więcej tam zakupów niż zwiedzania. Dosłownie. Więc
        na nią nie pojechaliśmy, tylko wzięliśmy Kapadocję, Rafting i
        wycieczkę po Alanyi. Dostaliśmy jakieś tam małe zniżki.
        2. Sprawa przewodnika.
        Mogę się zgodzić, że polskie przewodniczki, chyba Eliza i Ania nie
        mają koncesji czy tam jakiegoś kursu a'la PTTK, dlatego jechał z
        nimi jakiś Turek (taki wymóg ich władz). Jak byliśmy w Konyi, w
        muzeum Mevlany to była tam inna polska grupa, nie wiem z jakiego
        biura, która miała przewodniczkę, która cały czas trajkotała i
        trajkotała i trajkotała. Nasze powiedziały co wiedziały, znaczy co
        uważały za najważniejsze i sami żeśmy sobie łazili po tym przybytku.
        Była też tam grupa skośnookich, któzy mieli przewodnika z
        krótkofalówką a ona gadałą im do słuchawek wpiętych w ucho. Jak
        widać każda szkoła inna. Ale rozumiem to. Gdybyśmy chcieli takiego
        gadania to byśmy tam spędzili ze 2-4 godziny, a to jest wycieczka 2-
        dniowa. Obiektywnie, by zwiedzić Kapadocję z przejazdem przez Konye
        i jakieś wiochy to trzeba moim zdaniem ze 4 dni. I kierowca musi być
        raczej prężny. Ja nie lubię też jak przewodnik zbyt dużo się
        produkuje. Po prostu jestem fanem przewodników, map, kartografii.
        Były momenty, że jak Eliza zaczęła to trudno jej było skończyć. Ja
        tam słuchałem wtedy muzyczki bo wszystkie informacje miałem albo w
        przewodnikach albo wydrukowałem sobie m. in. z tego forum. Polecam
        nick isabeau i pariss1. Do dziś mam link o kuchni tureckiej.
        Wydrukowane posty z mapami Turcji, Kapadocji zostawiłem innym
        koleżkom z mojego hotelu. Także Elizie dałbym większą ocenę za urok
        i głos. Wiadomości też miała spore. Może nie była obnibusem, ale nie
        każdy musi i chce wiedzieć w jakich gaciach chodził sułtan Ahmet. A
        jak chce to niech zamówi książki z wydawnictwa Dialog.
        3. Autobus.
        Generalnie spoko. Ale miał jedno krzesło zepsute. A gościu, którym
        na nim siedział nie powiedział o tym wcześniej i później kompletnie
        się rozleciało i był dym bo kierowca zaczął pierdzieć jakieś
        dyrdymały po turecku. Wniosek: sprawdzajcie krzesełka i róbcie sami
        dym wcześniej i to po polsku, jakby co przypomnijcie im 1683 rok.
        Klima była w porządku, także nie wiem co to za tekst o tym mrożeniu.
        Może ktoś żarł wtedy loda. Także klima okej. Tylko radzę uważać na
        jej stosowanie bo nie wiemy jak była konserwowana. Ale o tym nie
        wiemy nawet jak jedziemy samochodem znajomego. Wszystko zależy od
        kogoś kto o to dba i może być różnie. Ja tam od tureckich klim się
        przeziębiłem. Są one prawie wszędzie, nawet w hipermarkecie. Zatem
        wchodziło się z 37 stopni w cieniu do 18-20 wewnątrz. Także
        uważajcie z ich stosowaniem. Również w autobusie. Puszczajcie sobie,
        ale nie na długo bo katar murowany.
        4. Program.
        Wszystko się zgadza z tym co na stronie, wszystko. Jeżeli Dolina
        Goreme to nie Air Museum Goreme, to rzeczywiście jej nie było. Jest
        tak jak napisałem. Program był zrealizowany tak jak jest na stronie.
        A tam jak byk pierwszego dnia - widok na Dolinę Goreme. Zresztą
        fajna miejscówka na zakup pamiątek i spróbowanie lodów z koziego
        mleka, a także na kupienie bardzo ładnych koszulek z motywem
        Kapadocji oraz tamtejszego wina. Plus to wizyta, w jednym, jedynym
        sklepie ze skórami. W innych biurach jest to wizyta w fabryce
        onyksu, sryksu, idiotyksu, etc. Tutaj tylko skóry (alkazar leather
        center). Przez te skóry było jednak trochę za mało czasu w tym Air
        Museum, które zwiedzaliśmy najpierw z naszymi paniami, a potem sami
        nawet centymetr po centymetrze.
        5. Hotel w Urgup.
        Miał być inny, który wyglądał całkiem fajnie. Kiedyś Jolcia na
        swojej stronie pisała jaka będzie miejscówka później z tego
        zrezygnowała zamieszczając informację o liczbie gwiazdek. Spaliśmy w
        innym hotelu a niżeli, który pokazywała w biurze. Plus był tylko
        taki, że był w nim basen. Jedzenie też niczego sobie. Kelnerzy jacyś
        cisi, ale tacy są ludzie z Kapadocji z miast na prawo od Konyi.
        Bardziej uduchowieni. Nazwa hotelu www.yeniyukseller. Wkurzę się jak
        ktoś wytknie mi stronniczość (że jestem proJolcia bądź antyJolcia)bo
        musiałem wyszperać wizytówkę z moich szpargałów, w których robiłem
        ostatnio porządek. W tym hotelu spaliśmy. Pokoje jak na 3* - szału
        niet, nasz 3* z Alanyi był lepszy, jeśli chodzi o pokoje. Chyba mają
        kiepskie sprzątaczki i elektryka, bo kurz, lazienka jakaś niedomyta
        no trzeba było się mocować z gniazdkiem by naładować baterie do
        aparatu. Pościel okej i bez zarzutu. Na jedną noc hotel może być. Na
        więcej to jednak ośrodek wczasowy z Jastrzębiej Góry (chodzi mi
        tylko wystrój pokoi i dbanie o porządek). Wieczór turecki bardzo
        fajny w tej jamie jakieś tam. Głośno i radośnie. Zwłąszcza jak mali
        Koreańczycy robią z siebie idotów tańcząc taniec brzucha.
        6. Uwagi i zakończenie.
        Wyjazd spoko, myślę, że adekwatny do ceny. Przedstawiłem opis
        obiektywny i bez żadnych emocji. W jedną i drugą zatrzymywaliśmy się
        w takim centrum przy drodze, które nazywało się Gunaydin. Było tam
        jedzonko i małe centrum handlowe ze słodyczami, napojami, etc.
        Obiadki w restauracji na środku sztucznego zbiornika chyba w Aksaray
        (nie pamiętam nazwy i nie mam żadnego śladu, już mi się nie chce
        grzebać w kwitach). Kelnerzy też cisi. Jak napisałem, nieco inny
        klimat. To chyba wszystko. Jest to opis obektywny. Bez
        cwaniakowania. A to czy pojedziecie z Jolcią czy z innym biurem to
        Wasza sprawa. Dla mnie Kapadocja była okej. Wróciliśmy jednak bardzo
        zmęczeni. Dlatego właśnie powinna być 3-4 dniowa. Dwa dni z zaj..ym
        megamózgiem przewodnikiem to strata kasy dla biura, a dla turysty,
        który chce zobaczyć wszystko to za mało. Decyzja należy do Was.
      • Gość: Rozczarowana Jolcia & Adam`s nieprofesjonalne biuro !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 12:46
        Miło spędzaliśmy wakacje do czasu wycieczki (Pamukale).Zarezerwowaliśmy
        wycieczkę parę dni wcześniej u sympatycznej pani, która spisała dane personalne,
        nazwę hotelu i numer pokoju... W dniu kiedy miała się odbyć wycieczka nikt nie
        pojawił się.Zostaliśmy wystawieni do wiatru o 4:30 nad ranem!
        W efekcie kupiliśmy wycieczkę u innego organizatora!Odradzam wszystkim to biuro
        - jest nieprofesjonalne.
        • Gość: Gośka Re: Jolcia & Adam`s nieprofesjonalne biuro !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.09, 13:51
          Wykupiliśmy dla całej naszej rodzinki 3 wycieczki: Side + Wodospady, Pamukkale i
          Łaźnię Turecką. W łaźni ponoć mieliśmy się zrelaksować, a wyszło zupełnie na
          odwrót, tłumy ludzi, przegonili nas po łaźni, każdy zabieg trwał parę minut,
          śmierdzące ręczniki, kompletny brak higieny, jeden koszmar, szkoda gadać.
          Jeśli chodzi o wyjazd do Pamukkale, to napewno nie polecam tej wycieczki z
          dziećmi !!! Gdyby w biurze powiedzieli nam, że dziecko nie będzie miało swojego
          miejsca w autokarze, w życiu bym nie pojechała ( 750 km z dzieckiem na kolanach
          !!! ). Na miejscu skorzystaliśmy tylko z basenu Kleopatry i zobaczyliśmy
          Hierapolis, zrobiliśmy na szybko parę zdjęć tarasów wapiennych - nie wchodząc na
          nie !!!! - zabrakło czasu, na miejscu mieliśmy tylko 2 godziny. Tyle kilometrów
          przejechaliśmy, żeby na miejscu być 2 godziny !!! Jechaliśmy 20 godzin żeby
          zobaczyć Pamukkale i nie zobaczyliśmy, szkoda :( Dla tych co mają ochotę wybrać
          się do Pamukkale, polecam najpierw zobaczyć piękne tarasy i ruiny Hierapolis, a
          basen Kleopatry zostawić sobie na koniec.
          Wycieczka do Side to kolejna porażka, była to wycieczka po sklepach, o których
          nam oczywiście nie powiedziano w biurze. 3 godziny spędziliśmy w sklepach ze
          skórami i złotem, bo jedna Pani wybierała sobie kolczyki i cały autokar na nią
          czekał. Zła jestem, że tak zmarnowano nasz czas i to za nasze pieniądze. Nigdy
          więcej z Jolcią !!!
          • Gość: Belian z Ibelinu Re: Jolcia & Adam`s nieprofesjonalne biuro !!! IP: 194.42.116.* 24.08.09, 14:10
            Przecież napisałem, że wycieczka do Side to porażka. Nam w ubiegłym
            roku powiedziała o tym Jolcia. I nie pojechaliśmy. Jest ona
            realizowana przez zewnętrzne biuro, tak samo jak rafting. Na pewno z
            Jolci jest Kapadocja, Pamukale i Alanya city tour. Myślę, że do
            Pammukale to najlepiej na 2 dni razem z Efezem. Albo z Turcji
            Egejskiej. Jeżeli chodzi o dziecka, to są dwie strony tego medalu.
            Pierwsza jest taka, że nie powinnaś brać dziecka (jeżeli ma do 6-8
            lat) na taką wycieczkę. Razem z Kapadocją, to najdłuższe wycieczki z
            Riwiery. Druga jest taka, że tamtejsze biura piszą, że dzieciaczki
            jadą za free albo z 1/2 ceny nie wspominając, że dziecko nie będzie
            miało wałasnego fotela w busie/autobusie. Widzę, że "wojna" między
            biurami poszła jak zwykle na ceny. A chyba lepiej zrobić wycieczkę
            za nieco wyższą kasę byle było fajnie.
            • Gość: Slavek Re: Jolcia & Adam`s nieprofesjonalne biuro !!! IP: *.swiecie.vectranet.pl 24.08.09, 20:21
              No hamamu z Jolcią zdecydowanie NIE POLECAM - raczej obskurny...
              ale Pamukale ok.
    • a-d-m Re: jolcia-adams 26.08.09, 12:19
      a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka