alienor_rose
27.08.10, 14:15
Witam. Jakiś czas temu przyjechała do mojego miasta koleżanka, z
którą znałam się do tej pory z wakacji. Nie znała tutaj nikogo, więc
byłam pierwszą osobą, do której się odezwała. Polubiłam ją i
chciałam pomóc w zaklimatyzowaniu się w nowym miejscu. Zaprowadziłam
na zajęcia, na które uczęszczam, zapoznałam z moimi ziomkami.
Widziałam, że to jej pomogło, ale niestety, teraz widzę, że o ile
ona zyskała, ja na tym straciłam. Bowiem od kiedy X pojawiła się w
gronie moich bliskich kolegów i koleżanek, wszystko obraca się wokół
niej. Ciągle jest na pierwszym planie, wszyscy się z nią liczą,
chwalą "jaka to ona zdolna, fajna" itp. Ja natomiast czuję się kimś
z drugiego planu. Sprawę pogłębia fakt, że ona kręci się wokół
faceta, który mi się podoba i próbuje wbić się między mnie a moją
najlepszą przyjaciółkę. Nie wiem czy robi to świadomie, bo w gruncie
rzeczy to fajna dziewczyna i do tej pory nie zawiodłam się na niej,
ale czuję się z jej powodu jak takie piąte koło u wozu. Proszę,
poradźcie mi, bo boję się, że stracę moją przyjaciółkę.