kwa2005 28.08.05, 11:55 smutno mi. nie ma do kogo sie przytulic, porozmawiać, nie ma z kim usiąść przy stole..Za oknem piekna pogoda.To ide na rower.sama.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andapka Re: jestem sama... 28.08.05, 15:48 no to moze na tym rowerku kogos poznasz:) albo ic na basen;) moze dyskoteczka??? Odpowiedz Link Zgłoś
kwa2005 Re: jestem sama... 28.08.05, 15:58 no i poszłam, a tu okazało sie, że ścieżką która jechałam, waziutką tak awydeptana przez ludzi, jechał jakiś wyścig rowerowy i pare razy zepchneli mnie na bok-o mało nie spadłam z roweru. Dzieki za miłe słowa. Basen niestety odpada (nie umiem pływać). Za tydzień mam nadzieję, że pójdę w góry. I przytulę się (do drzewa) Odpowiedz Link Zgłoś
marika2005 Re: jestem sama... 29.08.05, 00:11 dziewczyno nie zalamuj sie. wiem ze to banalnie zabrzmi ale czasem zycie przynosi takie niespodzianki ze sama bys czegos takiego nie wymyslila ale nie musisz czekac na cud. wez sprawy w swoje rece- wyjdz z domu i zacznij poznawac ludzi a napewno poznasz kogos ciekawego.powaznie powodzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
olllisia Re: jestem sama... 03.09.05, 20:28 idz na rower z kolezanka!! zacznij wychodz na spacery, na zakupy. Ladnie sie ubierz zacznij emanowac sexapilem ale nie przesadzaj. na pewno znajdzie sie jakis przystojny samotny mezczyzna... Odpowiedz Link Zgłoś
malerude Re: jestem sama... 03.09.05, 22:35 eh,..wiem co czujesz...ja mimo ze formlnie jestem z KIMS to jestem sama...kolezanki?jakie kolezanki...mam pecha i trafilam na takie, ktore po okresie przyjazni pokazaly mi gola dupe...facet...eh...jakby go nie bylo...jestem zalamana, gadam z kotem i siedze w necie;/co robic?w wielkim miescie tez nie da sie samej nigdzie wyjsc, poza parkiem jak ladna pogoda...a zagadywac do ludzi, ktorzy juz sa z kims badz w wiekszej grupie?neeeeee Odpowiedz Link Zgłoś