izzadorra
03.10.06, 20:12
Zostawił mnie 2 miesiące temu.Dla innej.Ciężko było,ale wyszłam z
tego.Zaczęłam dbać o siebie bardziej,wychodzić,zmieniłam fryzurę...Już
myślałam,że mam to za sobą.Chyba się myliłam lub oszukiwałam samą
siebie.Teraz po tym czasie moje myśli wróciły,zaczynam niebezpiecznie myśleć
o tym co robi,że na moim miejscu jest inna,ONA,której wprost nienawidzę
teraz.Mieszkaliśmy razem od jakiegoś czasu i jak teraz pomyślę,że ona tam
jest na moim miejscu (!!) to niewiem co się ze mną dzieje...Zaczyna na nowo
mi go brakować,tęsknię za wspólnymi chwilami,chociaż nie powinnam,bo przecież
zachował się na koniec jak niedorośnięty szczeniak....Czemu to znowu wraca?
Nie chcę już się zadręczać,myśleć i cierpieć...Chcę zacząć nowe życie z kimś
innym,a czuję,że cały czas żyję jego życiem... ;(