Gość: lolo
IP: *.udn.pl
23.06.05, 23:02
W celu oszczędzenia gminnej kasy magistrat zlecił opróżnianie ulicznych koszy
na śmieci tzw. prywatnej inicjatywie. Owa prywatna inicjatywa wzięła sie
ochoczo do roboty. Po godzinie 22 osobnik ubrany w rękawicę ręką wyciągał
śmieci z koszy i wkładał do foliowego worka 120 litrowego. Nie dość, że
wszystkiego nie wyciągnął, to jeszcze porozsypywał koło tego kosza i taki
bałagan zostawił. Wybrane smieci wsadził do worka, worek do bagażnika
samochodu osobowego. Jeździł tak od jednego kosza do drugiego dotad, aż
posiadany przez niego worek się nie przepełnił.
A co było dalej??
Ano przepełniony worek ulicznych nieczystości wylądował w najbliższym
osiedlowym śmietniku, za którego wywóz na wysypisko zapłacą okoliczni
mieszkańcy.
Brawo Magistrat, tak trzymać....