Dodaj do ulubionych

Kochanowski - jak tam jest???

IP: *.internet.radom.pl 09.05.03, 14:25
W tym roku kończę gimnazjum i zamierzam składać papiery m.in do VI LO... ale
trochę mnie przeraża ten mit o nieprzerwanej nauce, nieprzyjemnej atmosferze,
olewaniu uczniów, chamskich nauczycielach i ciągłym wyścigu... nie wiem czy
to prawda, bo znam ludzi, którzy szkołę tą uwielbiają...

Bardzo proszę więc osoby, które uczą (albo uczyły) się w Kochanowskim...
powiedzcie jak tam naprawdę jest!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Bee Re: Kochanowski - jak tam jest??? IP: *.acn.pl 11.05.03, 11:40
      Zajrzyj na forum szkoły , gdzie buszują aktualni
      uczniowie.www.kochanowski.iq.pl/
      Ja jestem weteranem, ale kiedyś to była cudowna szkoła.Byłam przecietnie
      zdolna ,ale nuczyłam sie tam bardzo dużo ,bez kucia (tylko lekcje)i zapewniam
      Cie ,że imprez nie brakowało. A co najważniejsze z perspektywy czasu,
      przyjaźnie tam zawarte trwaja po dziś dzień (20 lat), nadal możemy na siebie
      liczyć. Pozdrawiam
      • Gość: Butterfly Re: Kochanowski - jak tam jest??? IP: *.internet.radom.pl 14.05.03, 20:19
        Gość portalu: Bee napisał(a):

        > Zajrzyj na forum szkoły , gdzie buszują aktualni
        > uczniowie.www.kochanowski.iq.pl/

        Niestety, forum nie działa :(((((
    • Gość: Patyczak Re: Kochanowski - jak tam jest??? IP: *.tkdami.net 16.05.03, 17:42
      Moja kuzynka, która miała okazje ukończyc VI LO powiedziała mi tak: trzeba sie
      duzo uczyc, to fakt, alew każdej szkole nie ma tyle imprez co w Kochanowskim :P

      Bo w sumie nauke trzeba odreagować :-)

      PS> Agnieszka?

    • Gość: reddevilsfan Re: Kochanowski - jak tam jest??? IP: *.radom.pilickanet.pl 23.10.03, 14:14
      stary! robiłem maturę w kochanowszczaku w 1995 roku. To nie jest prawda że w
      tej szkole nic nie robisz tylko się uczysz! Trzeba popracować ale też za moich
      czasów odbywały się niezłe balety, graliśmy dużo w kosza! Moja klasa
      zaszczepiła w innych chłopakach zamiłowanie do koszykówki! Grałem w pierwszym w
      historii radomia, wygranym przez kochanowskiego meczu z chałbińskim! to było
      niesamowite uczucie!!! Miałem super wychowawczynię, Panią Beresińską, inni
      nauczyciele też byli super. Koledzy na osiedlu mnie na początku żałowali że dla
      nich przepadłem ale to nie okazało się prawdą! Nigdy nie żałowałem, nie żałuję
      i nigdy nie będę żałował że tam się uczyłem!!! Życzę Ci żebyś wpadł na takich
      super nauczycieli i znajomych jak ja! Pozdrawiam
      • Gość: gocha Re: Kochanowski - jak tam jest??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 01:38
        ja skonczylam ta szkołe w zeszlym roku i jest tam naprawde swietnie....a
        nauka...jak w kazdej sa rozne typy..da sie przezyc...ja jakos zyje...... mam
        sie dobrze...spotkalam tam swietnych ludzi... i jak konczylismy szkole to
        chcielismy zostac tam kolejne 4 lata. swietna szkola...serdecznie polecam
        • Gość: ula Re: Kochanowski - jak tam jest??? IP: *.proxy.aol.com 15.01.04, 03:01
          Szkola byla swietna. Przyjaznie przetrwaly(za rok mam nadzieje bedziemy
          obchodzic 20-lecie), a wielu nauczycieli (tych lepszych i gorszych) pamieta sie
          do dzis. Polecam!
    • Gość: Becia Re: Kochanowski - jak tam jest??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 14:21
      Ja również skończyłam Kochanowskiego.
      Większośc moich kolegów chodziła na korepetycje, dzięki Bogu mieli nadzianych
      starych. Fikcyjne choroby, nerwice, płacze i sraczki były na porządku dziennym.
      Jak słyszę te pieśni pochwalne na temat tej szkoły to rzygać mi się chce.
      Uprzedzając ewentualne komentarze typu nieudacznica, mało zdolna,
      nadmienię tylko, że byłam olimpijczykiem. STANOWCZO ODRADZAM!
      • Gość: Ola Re: Kochanowski - jak tam jest??? IP: *.acn.pl 15.01.04, 20:16
        Nie wierze,że byłaś olimpijczykiem.(wybacz). Olimpijczykami zostaja TYLKO
        ludzie zdolni mając pasje i zadne tam płacze i inne wymienione przez Ciebie
        rzeczy ich nie dotycza. Ja nie byłam olimpijczykiem za to byłam w klasie ,gdzie
        było ich ok.17 na 36 osób.Byli to ludzie którzy mieli po kilka olimpiad i to
        począwszy od drugiej klasy do czwartej . Poziom klasy zatem był jak sie
        domyslasz dość wysrubowany ale atmosfera w klasie i szkole wspaniał. Do dzisiaj
        sie bardzo czesto spotykamy(20 lat po maturze), pomagamy sobie i wszyscy
        powtarzamy ,że jeszcze raz bysmy tam wrócili. Owszem,wierzę, że mogło byc
        obrzydliwie jeżeli małaś przeciętne zdolności i zawyżone ambicje Twoje lub
        rodziców.To może wpędzić człowieka w nerwice. Do wszystkiego trzeba dystansu.
        Tego tez właśnie szkoła mnie nauczyła.To ,że nie miałam olimpiady nie psuło mi
        humoru.Potrafiliśmy w klasie w kazdym znaleźdź jego wspaniałą strone którą
        rozwijał i inni go w tym wspierali. Nie była wyscigu szczurów.Wszyscy dostali
        sie na studia za pierwszym razem tam gdzie chcieli( prawo , medycyna
        politechnika)I zawsze z duma powtarzam ,że chodziłam do wspaniałej szkoły gdzie
        byli cudowni nauczyciele i cudowni koledzy.
        Jeżeli było tam tak strasznie to kazdy normalny człowiek wynosi sie z takiej
        szkoły(a kazdy kochajacy rodzic widząc co sie z dzieckiem dzieje zabiera go bo
        zdrowie jest najważniejsze)Jezeli zaś zostawi sie dziecko samo w takiej
        sytuacji i jeszcze niezdrowo wymaga to o efektach tego właśnie piszesz. Szkoła
        była i zapewne jest cudowna . Oczywiście trzeba sie uczyć ..ale chyba po to tam
        sie chodzi. Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: Becia Re: Kochanowski - jak tam jest??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 11:06
          Najpierw droga Olu przeczytaj UWAŻNIE to co napisałam, a później odpowiadaj.
          Nie wierzę(wybacz), że skończyłaś studia, bo tam akurat uczą,żeby nie naginać
          faktów do swojej mętnej teorii.
          Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: Carolus Re: Kochanowski - jak tam jest??? IP: *.acn.waw.pl 18.01.04, 19:32
            Oj Becia, Becia! Ja zaczynam sądzic,że Ty nawet nie kończyłaś tej szkoły, nie
            mówiąc już o byciu olimpijczykiem :(
            Jakie mętne teorie. To szczera prawda o wspaniałej szkole, która doskonale
            przygotowuje zarówno do studiów ,jak i normalnego życia. Ukończyłem ją 10 lat
            temu. W pierwszym podejściu dostałem się na stomatologię i uważam, że to co do
            dziś osiągnąłem zawdzięczam w dużej mierze "Kochanowskiemu". Twoje teorie to
            wywód ludzi, którzy nigdy nie przestąpili progów tego liceum, bo po prostu
            zabrakło im odwagi.

            Pozdrawiam wszystkich absolwentow tej wspaniałej szkoły.

            • Gość: rad Re: Kochanowski - jak tam jest??? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 15:32
              Brawo Carolus. Wypowiedź celna, mądra i oddająca prawdziwą opinię o
              Kochanowskim. Oczywiście trudna do przyjęcia dla kogoś kto tam nie był(patrz
              Becia).
              Dziękuję za pozdrowienia i pozdrawiam Ciebie.. i nas wszystkich. Do Siego 2004
              Roku !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka