nemne
05.05.08, 19:07
Witam
Okazuje się, że na tym forum jest pewien "bystrzacha", który na
wszystkim się zna, a najbardziej podnieca go Wspólnota.
Dlatego należy podziwiać (nie wiem jak inni, ale ja go podziwiam),
za upór i zacietrzewienie dotyczące rozstrzygnięć wydanych przez
Sądy Administracyjne.
Dla jasności, to w tych Sądach rozstrzygane były wszystkie "ale",
jakie na forum zgłasza <studentas>. Z tym, że "takie same ale" już w
tych Sądach zgłaszał Wybitny Znawca Prawa (to jest moje zdanie i nie
każdy musi się z tym zgadzać), Największy Autorytet (to też moje
zdanie i jw.) czyli JNP.
Wobec powyższego, staje się oczywiste, że skoro "argumenty"
Taaakiego Prawnika (wybitnego) nie przekonały Wojewódzkiego i
Naczelnego Sądu Administracyjnego, to znaczy, że albo JNP się na tym
nie zna (w co ja nie wierzę), albo ...nie ma racji. (hehehe).
Wobec powyższego wszelkie "ale" w tej sprawie należy zgłaszać do
NSA, a nie do mnie. Tym bardziej, że okazuje się, że (sam to
przyznał) <studentas> nie ma praw do Wspólnoty.
Dlatego proponuję, dyskusję ze <studentasem> na temat konfliktu o
archipelag wysp Kurylskich, bo skoro <studentas> nie ma praw do
Wspólnoty, to pewnie nie ma tez i do Wysp Kurylskich. (chociaż, może
jestem w błędzie, dlatego oczekuję odpowiedzi.;)))
Czy <studentas> ma prawa do Wysp Kurylskich????
Pozdrawiam - Sławek