Dodaj do ulubionych

Matematyki uczą się poziomowo

14.12.08, 23:20
hmm.. dziwne to gdyż mój syn skończył tą szkołę w tym roku.. nic takiego nie
było jak opisana tutaj wielopoziomowość..
Obserwuj wątek
    • Gość: mati Matematyki uczą się poziomowo IP: *.radom.vectranet.pl 17.12.08, 11:04
      mój syn też kończył w tym roku tę szkołę i nic takiego nie było
      • fnx1 Re: Matematyki uczą się poziomowo 17.12.08, 14:36
        Dla mnie - o ile te pomysły wejdą - lub juz weszły - w życie - są na miarę
        pomysłu "reformy" i utworzenia gimnazjów. Ktos poważnie się musiał uderzyć
        bezpośrednio w rozum i bedąc mocno poszkodowanym cudem udało mu się pod pozorem
        reformy zniszczyć lub poważnie upośledzić system nauczania w Polsce. Może
        oglądał za dużo komedii hamerykańskich z ich systemem oświaty? Moim zdaniem
        takie poziomowanie doprowadzi z jednej strony do ogromnego nacisku na tzw
        najlepszych uczniów - no ale niech tam - będą najlepsi. Ale z drugiej strony
        średniaki i Ci "kiepscy" - mogą przez samo zaszeregowanie zrezygnować z
        jakiejkolwiek ambicji i prób nauczenia się czegoś więcej niż minimum. Poza tym
        jak miałyby wyglądać oceny? Grupa najzdolniejszych - 5-6, średniaki - 3-4 a
        "kiepscy" 1-2? Czy Ci ostatni też dostaną 6 ... tylko na swoim kiepskim
        poziomie? Czy "kiepska" 6 będzie równoważna 6 najlepszej? Może zróbmy po prostu
        trochę szkół specjalnych dla debili i niezdolnych? Będzie wiadomo - że startować
        do dalszej wiedzy nie muszą. A i wymagać od nich zbyt wiele nie trzeba. Chyba Ci
        co te reformy próbuję wdrożyć - do orłów nie należeli. Oj nie. Powrotu do rozumu
        życzę na Święta.
        • Gość: Ga-Ga Do fnx1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.08, 14:55
          Masz w tym dużo racji i popieram Twój sposób rozumowania.
          Wyobraźmy sobie taką sytuację:
          Z grupy najzdolniejszej uczeń dostaje na koniec klasy VI ocenę z
          matematyki - 5, a z klasy o najniższym poziomnie otrzyma ocenę 6.
          I moje pytanie z tym związane który z uczniów dostanie się do
          dobrego gimnazjum????
          Ocena w systemie rekrutacji jest oceną, bo przecież na świadectwie
          ukończenia szkoły podstawowej ni będzie napisane, że ten czy ów
          uczeń ukończył klasę w szkole podstawowej o niższym poziomie
          nauczania matematyki.
          Zresztą o co kruszymy kopie ?
          Pani Dyrektor zrobi co będzi chciała i nikt jej w tym nie
          przeszkodzi - kopać się z koniem to bez sensu.
          • Gość: mac Re: Do fnx1 IP: *.62.udn.pl 18.12.08, 22:05
            he he ale tak już się dzieje.. no może w trochę innej sytuacji.. weźmy pod uwagę
            dwa licea A i B. Liceum A jest liceum renomowanym z b. wysokim poziomem
            nauczania gdzie u sora X o ocenę 3-4 tak trudno jak w liceum B o trochę
            mniejszej renomie o ocenę 5-6.. i nagle uczniowie wybierają się na studia..
            które stopnie będą brane w pierwszej kolejności pod uwagę..
            • Gość: mac Re: Do fnx1 IP: *.62.udn.pl 18.12.08, 22:18
              i jeszcze z życia wzięte.. dwaj koledzy chodzą do jednej klasy podstawówki..
              kolega A ma same 6 a kolega B trójki, kilka czwórek i piątkę z W-F-u :))) teraz
              obaj zmieniają szkoły i idą do gimnazjum.. i teraz kolega A w "renomowanym
              gimnazjum" na lekcjach z bardzo wymagającym Panem X z matematyki ma 3 a kolega B
              w "mniej renomowanym gimnazjum" 4.. do czego dążę.. otóż sytuacja powtarza się w
              liceum i dalej obaj startują na studia.. i mimo iż kolega A jest "zdolniejszy"
              ma gorsze oceny od kolegi B.. resztę pozostawiam do rozważenia..
        • Gość: sor do gaga i do mac IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.08, 18:23
          szkoły średnie przyjmuja na podstawie wyników egzaminu gimnazjalnego -
          jednakowego dla wszystkich i tych lepszych i tych gorszych.
          Studia przyjmują na podstawie procentowo zdanej matury - testy na poziomach np z
          polskiego i matematyki są w całej Polsce takie same. Gdzie niby te oceny miałyby
          mieć zastosowanie???
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: do gaga i do mac 19.12.08, 21:05
            Przy przyjęciach do szkół średnich połowę puli punktów masz za oceny na świadectwie.
        • groma_00 Re: Matematyki uczą się poziomowo 19.12.08, 22:37
          Chyba kolego nie doczytales ze maja taki sam program do przerobienia. Ja to
          widze tak ze Ci z wyzszego poziomu maja sprawdzian (z tego samego zakresu)
          powiedzmy na poczatku miesiaca a ci z nizszego maja na koniec miesiaca, wiec
          maja oceny wystawiane na podstawie tego samego kryterium...
    • bezportek Kto sie boi uczyc? 19.12.08, 17:17
      Wszelkie obawy i niepokoje zwiazane z powaznym traktowaniem
      nauczania budza sie w zacofanych sferach, zawistnych i kombinujacych
      jakis socjalistyczny przekret dla "wyrownania szans". Statystyka nie
      daje sie oszukac - co najmniej 30% polskiego spoleczenstwa nie
      nadaje sie do zadnej szkoly, proby nauczenia ich czegokolwiek to
      czysta marnacja sil i srodkow. Z kolei zmuszanie normalnych,
      inteligentnych dzieci do nudnego asystowania tresowaniu debili
      nikomu pozytku nie przynosi. Selekcja uczniow, dobieranie grup o
      zblizonym poziomie, pozwala zoptymalizowac nauczanie. Jednoczesnie,
      utrudnia sie menelom kariere malego lewaka, ktora zazwyczaj zaczyna
      sie od okradania kolegow z klasy i terroryzowania kolezanek.
      Kryminalisci i zboczency maja wszelkie prawo do zycia, ale przecie
      nie w tej samej szkole z ludzmi.
      • ar.co Re: Kto sie boi uczyc? 19.12.08, 20:10
        No cóż, jeśli chodzi o okradanie kolegów i terroryzowanie koleżanek
        (co w nieco starszym wieku nazywa się molestowaniem), to akurat
        nie "lewaki" (nieważne, czy małe czy duże) tu przodują - to zdaje
        się rządowi koledzy wielce prawicowego PiS odznaczali się
        szczególnie w tej drugiej konkurencji, a samo PiS zaznaczyło nie tak
        dawno swoją "praw(ic)owość" masowym wyłudzaniem od podatników
        jakichś żałosnych 300 zł.
        A sam pomysł stopniowania wiedzy i umiejętności uważam za bardzo
        dobry - zwłaszcza że przypisanie do grup nie jest stałe i każdy ma
        szansę na "awans". Rzeczywiście kwestia ocen może być niepokojąca,
        ale z drugiej strony w dotychczasowym systemie też nie zawsze było
        sprawiedliwie - od dobrego ucznia często wymaga się więcej niż od
        słabego, któremu stawia się często lepsze oceny za to, że wreszcie
        się postarał.
        • fnx1 Re: Kto sie boi uczyc? 19.12.08, 21:46
          Wydaje mi się, że już tylko krok nas dzieli od likwidacji klas w szkołach. No
          bo po co mają być klasy? To najwyraźniej przeżytek. Powinna być jedna hmmm
          "globalna" klasa - pula uczniów, z której tworzone byłyby grupy poziomujące.
          A wydawało mi się, że klasa miała w sobie coś łączącego. Coś co pozwalało
          (bardziej lub mniej) poczuć się członkiem jakiejś małej społeczności. Chociaż w
          chwili obecnej, gdy dzieciaki za chwilę - zanim na dobre poczują się częścią
          grupy - są wyrywane do obcego środowiska - gimnazjum - w którym zresztą
          nauczyciele nie dają sobie rady z dzieciakami w najbardziej burzliwym okresie
          dojrzewania - nie ma to pewnie znaczenia. Jak dla mnie efekty (poronione) jakie
          przyniosło wprowadzenie gimnazjów są oczywistym i co najmniej wystarczającym
          powodem do powrotu do modelu stosowanego wcześniej. Wprowadzenie poziomowania...
          ocenimy znowu po efektach - obawiam się, że dla wielu będą niekorzystne - i
          niestety niekorzystne nie dla twórców poziomowania - ale dzieci. Czy takie
          eksperymenty są na pewno dla dobra dzieci? Czy tylko uzasadniają jakieś
          stanowiska i ciepłe posadki autorów?
          • groma_00 Re: Kto sie boi uczyc? 19.12.08, 22:42
            Ja skonczylem juz i podstawowke, gimnazjum i liceum (teraz jestem na studiach)i
            moge Ci powiedziec, ze zawsze marzylem o to jak nazywasz globalnej klasie z
            zastrzezeniem ze wybieram sobie pule przedmiotow jaka bede sie uczyl w niej
            specjalizowal (rozumiem z twojego postu, ze jestes przeciw takim pomyslom tak?)
            • chris30 Re: Kto sie boi uczyc? 19.12.08, 23:29
              A, prawdę mówiąc, wszystkie nowe pomysły są objawem bezradności. Mój nauczyciel
              matematyki potrafił prowadzić lekcję równocześnie dla najzdolniejszych, którym
              wymyślał dodatkowe problemy, i dla przeciętnych, którzy uczyli się standardowych
              zadań. To samo robił mój asystent na studiach. Ale to było prawie pół wieku
              temu, dziś już takich nauczycieli prawie nie ma...
            • fnx1 Re: Kto sie boi uczyc? 20.12.08, 10:26
              groma_00 napisał:
              > Ja skonczylem juz i podstawowke, gimnazjum i liceum (teraz jestem na studiach)i
              > moge Ci powiedziec, ze zawsze marzylem o to jak nazywasz globalnej klasie z
              > zastrzezeniem ze wybieram sobie pule przedmiotow jaka bede sie uczyl w niej
              > specjalizowal (rozumiem z twojego postu, ze jestes przeciw takim pomyslom tak?)
              Tak. Jestem przeciwny. Zwróć uwagę - bo przecież jesteś na studiach - że nawet
              na studiach pierwsze lata służą nauczaniu ogólnemu a specjalizację wybiera się
              nieco później. Szkoły początkowe powinny dać Ci jak najszerszą wiedzę ogólną -
              po to abyś mógł świadomie wybrać dalszą ścieżkę zdobywania wiedzy... lub
              zarabiania pieniędzy przez podawanie cegieł.
              • Gość: ella Re: Kto sie boi uczyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 21:45
                Muszę zabrać głos w tej sprawie bo dwoje moich czieci skończyło tę
                szkołe i wiem jak przeżywały ten podział na poziomy. O ile wiem był
                to pomysł jednej z matematyczek, która obecnie pracuje w gimnazjum.
                Tam również przefoesowała ten pomysł, który zresztą nie prowadzi do
                niczego. No, ale szkoła poszczyci się nowatorstwem, co na radomskim
                rynku działa jak lep na muchy.Rodzice , nie dajcie sie omamić temu
                pomysłowi. Będzie on tylko powodem dodatkowych podziałów i
                frustracji wśród waszych pociech. Nauczenie poziomowe owszem ale
                dużo póżniej.
                • fnx1 Re: Kto sie boi uczyc? 21.12.08, 22:50
                  Zgadzam się w 100%. Napisałbym 120%... ale matematyczka przeniosłaby mnie do
                  niższej grupy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka