modaronix 22.01.09, 18:05 Czy kiedykolwiek będzie Restauracja Wirzbickiego z której Radom był znany w Europie ???? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
axel-1033 Re: Czy będzie w Radomiu Restauracja Wierzbickie 22.01.09, 18:40 >>Ciekawe kto pana nawiedził i skąd ma pan takie myśli utopijne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b-ania Re: Czy będzie w Radomiu Restauracja Wierzbickie IP: *.internet.radom.pl 22.01.09, 19:32 Dlaczego? Wierzbicki-Reaktywacja podniosło by z pewnością koloryt tego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Czy będzie w Radomiu Restauracja Wierzbickie IP: *.41.234.29.sub.mbb.three.co.uk 22.01.09, 19:23 O to trzeba spytać Wierzbickiego. Ale chyba już nie żyje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor Re: Czy będzie w Radomiu Restauracja Wierzbickie IP: 88.156.227.* 23.01.09, 12:46 To jest wlasnie myslenie - radomskie , Wierzbicki nie zyje , pamietaj osle , że ta restauracja , byla chlubą i prestizem Radomia w okresie miedzywojennym w ktorym nasze miasto dynamicznie sie rozwijało ,w miescie bylo, czysto, schludnie i byl porzadek a wladze owczesne dbaly o Radom , dlatego przyjezdzali tu najwyzsi dostojnicy panstwowi a restauracja - Wierzbickiego miała taka slawę jak - " Wierzynka " w Krakowie , dlatego niema z czego szydzic a pomysł przywrucenia dawnej tradycji dobrej kuchni w Radomiu uwazam za bardzo dobry, tak sie robi na calym swiecie , dobre marki , slawne restauracje maja tam tradycje nawet 500 - letnie i dalej sie je pielegnuje. Przed wojna Radom tez byl miastem powiatowym , ale staral sie wlasnie przez takie incjatywy byc znaczacym i slyszanym miastem w calej II-ej Rzeczpospolitej, dlaczego nie mozemy sie wyroznic pozytywnie w obecnym czasie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szacuneczek... Człowieku... :)))))))))))))))))))))))))))))))) )) IP: 193.111.147.* 23.01.09, 12:49 Facet, który wyzywa innych od osłów napisał "przywrucenia"... Przecież to proste słowo jest... Jakież to typowe zachowanie Internauty... (zgaduję, że... radomskiego) :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor Re:Do Szacuneczka z szacunkiem IP: 88.156.227.* 23.01.09, 20:12 Czlowieku o dziwnym szlaczkowym logo , dziekuje za zwrocenie mi uwagi na bład ortograficzny , przyznaje moja wina , przepraszam za to wszyskich poprawnie piszacych na tym forum. Natomiast nie zgodze sie z opinia , ze nie moge nazwac kompletnego dyletanta zabierajacego glos w tym temacie - osłem , to dla niego i tak łagodne okreslenie z ktorym napewno musiał spotkac sie juz w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
mnjut Re:Do Szacuneczka z szacunkiem 23.01.09, 21:11 Wierzbicki był przed wojną człowiekiem - ikoną Radomia. Legenda (czy może fakt) głosi, że w Kampanii Wrześniowej, podczas koncentracji rozbitych pododziałów Wojska Polskiego w okolicach Radomia, któryś z oficerów wpadł na pomysł, żeby nadać przez radio otwartym tekstem informację: spotykamy się na obiedzie u Wierzbickiego. Każdy Polak przecież wiedział, że Wierzbicki ma słynną restaurację w Radomiu. Nie znam dokładnie dalszych losów tego słynnego restauratora, ale jeśli ktoś podjąłby sie reaktywacji tej słynnej restauracji to chapeau bas! Poprzeczka wszak uniesiona jest baaaaaaardzo wysoko. Wydaje mi się, że lokal ten mieścił się przy ulicy Żeromskiego w budynku, gdzie teraz jest sklep spożywczo - cukierniczy (a kiedyś był tam firmowy sklep Wedla), zaraz za gmachem Urzędu Miasta. I była to restauracja słynąca na całą Polskę, podobnie jak krakowski Wierzynek. W przedwojennym Radomiu dobrych lokali było więcej. Ach, gdzież te niegdysiejsze śniegi? PS Do mentora, błędów ortograficznych w Pana poście jest więcej. Chyba, że trzyma sie Pan przedwojennej pisowni, bo "niema" razem pisało się przed wojną. Poprawne posługiwanie się językiem ojczystym, to dla mnie wyraz patriotyzmu, więc pozwalam sobie się do tego "przyczepić". Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szapo klak Re:Do Szacuneczka z szacunkiem IP: *.radom.vectranet.pl 23.01.09, 22:29 Ja też cię poprawię, to był sklep firmy Wawel. Restauracja-skład win (są jeszcze tablice)zajmowała cały parter aż do bramy. Odpowiedz Link Zgłoś
mnjut Re:Do Szacuneczka z szacunkiem 23.01.09, 23:30 Szapo klak, dziękuję za poprawkę. Masz rację to był sklep firmowy marki Wawel. A swoja drogą ciekaw jestem skąd ten pierwszy post na temat Wierzbickiego? Czyżby zrodził się jakiś pomysł na reaktywację, czy to tylko czyjeś pobożne życzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re:Do Szacuneczka z szacunkiem IP: *.41.73.120.sub.mbb.three.co.uk 24.01.09, 11:20 Człowieku ubogi duchem i umysłem - Chrystus kazał odpuszczać takim jak Ty więc i ja Ci odpuszczam. |Chociaż mam nadzieję, że w szkole ani nigdzie indziej się nie spotkaliśmy i nie spotkamy. Pragnę jednak zwrócić uwagę, że nadawanie takiej nazwy nawet znakomitej ale nowej restauracji, nie mającej z Wierzbickim nic wspólnego - jest to zwykła kradzież cudzego nazwiska. Tak jak nazwa "E. Wedel", która została swego czasu oprotestowana przez potomków Wedla. Odpowiedz Link Zgłoś
mnjut Re:Do Szacuneczka z szacunkiem 24.01.09, 11:42 No chyba że jakiś ambitny spadkobierca się za tę reaktywację weźmie? A szperając po zakamarkach sieci znalazłem artykuł na temat restauracji Wierzbickiego w Radomiu. link: miasta.gazeta.pl/radom/1,78404,1366030.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antymendor Re:Do Szacuneczka z szacunkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 11:54 > Natomiast nie zgodze sie z opinia , ze nie moge nazwac kompletnego > dyletanta zabierajacego glos w tym temacie - osłem , to dla niego i > tak łagodne okreslenie z ktorym napewno musiał spotkac sie juz w > szkole. A więc ja pozwolę sobie nazwać ciebie kompletnym durniem za nazwanie osłem kogoś, kto rozsądnie i zgodnie z faktami stwierdził, że nie jest możliwa reaktywacja restauracji przez osobę nieżyjącą. Prawnie wątpliwe jest także użycie nazwiska tej osoby dla celów marketingowych przez inną osobę, która chciałby otworzyć nową restaurację, nawiązującą do tradycji tej starej. Odpowiedz Link Zgłoś
mnjut Re:Do Szacuneczka z szacunkiem 24.01.09, 13:14 Taaaaaaaaaaaaaaaak. Przygladam się (a i czynnie uczestniczę) w tej przemiłej dyskusji i cóż z niej wynika? Konkretów i merytorycznych argumentów coraz mniej, a coraz więcej pyskówki. A wyglądało to na początku na oddolną tęsknotę za dawną świetnością i legendą gastronomiczną. Może, gdyby ten wątek potoczył się w tym kierunku, udałoby się obudzić jakieś pozytywne fluidy w spadkobiercach Stanisława Wierzbickiego. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bigot Re: dawny czar Radomia IP: 88.156.227.* 24.01.09, 16:28 Masz zupelna racje , obecny Radom zamieszkaly jest przez ludzi o rodowodzie robotniczym z przewaga ludnosci wiejskiej, ktora w okresie Polski ludowej zdecydowanie zmienila strukturę demograficzna miasta. Radom powiekszyl zdecydowanie licze ludnosci , rozbudowal sie o nowe socialistyczne osiedla , ale jednoczesnie - zchamial , stal sie miastem prowincionalnym , szarym , bez incjatywy i braku ludzi przedsiebiorczych i inteligentnych, dlatego to nasze miasto ma sie tak marnie obecnie i nie ma zadnego znaczenia w Polsce. Tesknimy za tymi dawnymi czasami , za Radomiem z czasow - Wierzbickiego , Grzecznarowskiego, za miastem eleganckim kulturalnym , zadbanym i dynamicznie rozwijajacym sie w tamtym okresie , - jednym slowem Radom byl w okresie miedzywojennym - miastem znanym i szanowanym w calej Rzeczpospolitej. Chcialbym doczekać tej chwili , by obecny Radom dorownał kiedys blaskiem i splendorem temu wizerunkowi , jakim cieszyl sie stary Radom przedwojenny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wierzbaniepłacząca Re: dawny czar Radomia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 18:52 > Tesknimy za tymi dawnymi czasami , za Radomiem z czasow - > Wierzbickiego , Grzecznarowskiego, za miastem eleganckim > kulturalnym , zadbanym i dynamicznie rozwijajacym sie w tamtym > okresie , - jednym slowem Radom byl w okresie miedzywojennym - > miastem znanym i szanowanym w calej Rzeczpospolitej. > Chcialbym doczekać tej chwili , by obecny Radom dorownał kiedys > blaskiem i splendorem temu wizerunkowi , jakim cieszyl sie stary > Radom przedwojenny. Coś Ci się chyba ten dawny Radom z Krakowem pomylił:) Radom zawsze był prowincjonalną dziurą, a teraz jest tylko dziurą większą niż przed wojną. Jeśli komuś się wydaje, że Grzecznarowski z Wierzbickim pospołu plus jedna restauracja kiedykolwiek mogliby to zmienić, to chyba najwyższa pora wynieść się bliżej Krychnowic. A co do okresu, kiedy Radom rozwijał się najszybciej, to też warto by najpierw coś poczytać i dowiedzieć się prawdy, zamiast pisać bzdury i potem samemu się nimi ekscytować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ford Re:Do Szacuneczka z szacunkiem IP: *.radom.vectranet.pl 24.01.09, 16:31 Po Wierzbickim przejął restaurację niejaki Szyposzyński, jednak pod szyldem H. Szyposzyński dawniek St. Wierzbicki nie pociągnęła długo. Co ciekawe nad drzwiami tej winiarni widzę znak Automobilklubu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pliz Re:Do Szacuneczka z szacunkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 23:22 "miasta.gazeta.pl/radom/1,78404,1366030.html " Renata, wróć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szacuneczek... Szacuneczek do niego... :))))))))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 26.01.09, 08:35 O rany, ale mi się dostało... :))))))) Człowiek, który używa nicka "mentor" uważa, że ja mam dziwne szlaczkowe logo (uśmiałem się czytając o tym, serio...). I to akurat on, który po przeczytaniu jednego krótkiego zdania automatycznie obraził Internautę nazywając go osłem. Czyżby nie przestudiował wcześniej (z wykorzystaniem np. Google) definicji słowa "mentor"? Zaiste... jak łatwo szastać słowami... bezmyślnie... :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mnjut Re: Szacuneczek do niego... :)))))))))))))))))))) 26.01.09, 11:44 Namawiałbym do pisania na temat główny w tym wątku. Może spadkobiercy pana Stanisława zachęceni zainteresowaniem "oddolnym" przejawią jakąś inicjatywę i coś sie zacznie dziać w tej sprawie. Proponuję do "adremu", drodzy internauci! Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mnjut Re: Szacuneczek do niego... :)))))))))))))))))))) 27.01.09, 20:47 Szanowni Państwo, serdecznie zapraszam do merytorycznej dyskusji. Temat wydaje się być interesujący, bo dotyczy tradycji i ambicji. Radom ma tradycje, to fakt. Ale czy Radom ma jeszcze jakieś ambicje? Może więc jednak.... ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale_o_co_kaman? Re: Szacuneczek do niego... :)))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 16:16 Nie bardzo rozumiem, co chcą osiągnąć twórcy i entuzjaści tego wątku. 1. Lokal o nazwie "Wierzbicki" może sobie założyć każdy, bo kto mu zabroni? Tyle, że jak to będzie buda z hotdogami czy setą pod śledzia ze słoika, to chyba efekt promocyjny dla miasta będzie niewielki. 2. Można oczywiście przyjąć, że lokal "Wierzbciki" założy jakiś radomski mistrz patelni czy znamienity restaurator. Tylko dlaczego jakoś się do tej pory w grodzie nad Mleczną nie objawił? Bo gdyby się objawił (może o tym nie słyszałem?), to "warszawka" już by do nas przyjeżdżała do "Iksińskiego" czy "Zetowskiego". 3. Jak wyraźnie wynika z tekstu p. Renaty sposób prowadzenia interesu przez p. Wierzbickiego nie miał wiele wspólnego z ekonomiką - mała ilość stolików przy ogromnej ofercie dań, zwłaszcza, że znacząca część była ekskluzywna. Zdaje się, że to najprostsza droga do katastrofy. Odpowiedz Link Zgłoś
mnjut Re: Szacuneczek do niego... :)))))))))))))))))))) 29.01.09, 18:07 Gość portalu: ale_o_co_kaman? napisał(a): 3. Jak wyraźnie wynika z tekstu p. Renaty sposób prowadzenia interesu przez p. Wierzbickiego nie miał wiele wspólnego z ekonomiką - mała ilość stolików przy ogromnej ofercie dań, zwłaszcza, że znacząca część była ekskluzywna. Zdaje się, że to najprostsza droga do katastrofy. Mam całkiem świeży przykład dotyczący tego właśnie punktu. Byłem zaraz po Nowym Roku w Kamiennej Górze (ok. 100 km za Wrocławiem w stronę granicy z Czechami). Miasto mniejsze zdecydowanie od Radomia. Żaden kurort, ani ośrodek wypoczynkowy, ale... Tuż obok ryneczku jest lokal, któwy nazywa się Kawiarnia Leszka. Jeden nieduży pokoik, pięć (sic!) stolików, klimatyczne wnętrze, fajna muzyczka sącząca się delikatnie i pyyyyyyyyyyyyyszne jedzonko, wyśmienita kawa, desery itp. A własciciel, który wygladem pasuje do całej atmosfery tego miejsca, to dodatkowa atrakcja. Jest to osoba, która na zaproszenia polskich placówek dyplomatycznych oraz wielu polskich i polonijnych stowarzyszeń, przygotowuje stoły, bufety i przyjecia na całym świecie. Trafiłem do niego, skierowany przez mieszkańca Kamiennej Góry, zapytanego na ulicy o ciekawy lokal z dobrym jedzeniem. Bez wahania wskazał na ten właśnie lokal. Przez godzinę z hakiem, kiedy tam byłem, patrzyłem z pewną zazdroscią na to co działo się przy sąsiednich stolikach. Uśmiechnięci ludzie, fajne rozmowy, gościnna atmosfera... Na sali zarówno miejscowi, jak i przyjezdni, całe rodziny z dziećmi i dorosłe towarzystwo. I to wszystko w niedużym mieście, przy pięciu stołach, w jednym niedużym pomieszczeniu. A jak się potem dowiedziałem, sława tego lokalu i jego własciciela datarła nie tylko do Wrocławia, Warszawy i innych polskich miast, ale zaczyna być o nim głośno zagranicą. Można? Można! A w Radomiu była kiedyś restauracja Stanisława Wierzbickiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale_o_co_kaman Re: Szacuneczek do niego... :)))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 18:29 > A w Radomiu była kiedyś restauracja Stanisława Wierzbickiego... No właśnie. Była. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Szacuneczek do niego... :)))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 18:42 > A jak się potem dowiedziałem, sława tego lokalu i jego własciciela datarła nie tylko do Wrocławia, Warszawy i innych polskich miast, ale zaczyna być o nim głośno zagranicą. Można? A dokładniej, to skąd się dowiedziałeś o tej całej "światowej sławie" lokalu pana Leszka z pięcioma stolikami w Kamiennej Górze? Z amerykańskiej edycji przewodnika Micheline'a, jeśli można wiedzieć? Można? Odpowiedz Link Zgłoś
mnjut Re: Szacuneczek do niego... :)))))))))))))))))))) 29.01.09, 19:45 Dowiedziałem się o tym z kilku źródeł: 1. z wycinków prasowych, dyplomów i podziękowań wiszących na ścianach lokalu, 4. z rozmowy z włascicielem, p. Leszkiem, 3. z opinii o lokalu mieszkańców: Kamiennej Góry, innych pobliskich miejscowości, Wrocławia, Warszawy, Krakowa, Gdańska, 4. z Internetu. Oczarował mnie ten lokal, więc zacząłem po powrocie do Radomia pytać i szukać. Stąd moja wiedza na ten temat. I troszkę gorzkiej refleksji: taka mała miejscowość i taki fajny, klimatyczny lokal, którego sława wyrosła ponad prowincjonalną. A tak na marginesie, jest też w Kamiennej Górze winiarnia i sklep prowadzony przez bezpośredniego przedstawiciela win mozelskich. Spróbowałem, jestem pod wrażeniem i zostałem smakoszem tych win. I to wszystko w takim małym mieście, gdzie byłem tylko jeden dzień. No ale widać tam można. Odpowiedz Link Zgłoś