Dodaj do ulubionych

Afirmacje i przebaczanie

25.02.14, 21:52
Witam Was,

Napisałam już na forum o pozytywnym myśleniu, ale tutaj chyba jest więcej osób, więc postanowiłam i tutaj zapytać i poprosić o pomoc.

Od półtora roku w moim życiu trwa przegrupowanie i totalny Sajgon, wychodzę na prostą, ale chce i muszę wzmocnić/przegrupować pozytywnie moje siły.
Rok temu w maju urodziłam syna człowiekowi, który zostawił mnie w ciąży. Cała moja ciąża to trauma zakończona u psychiatry (powoli odstawiam antydepresanty). Zawsze byłam wolna i swobodna, teraz na dodatek mieszkam z konieczności z matką, z którą się nie dogaduję w mieszkaniu i mieście, którego nienawidzę. Różnych rzeczy próbowałam, by zmienić tę sytuację, ale wierzę w możliwości człowieka, ponoć stoję na wysokim poziomie rozwoju duchowego (słowa człowieka, który mi w swoim czasie pomagał) itd. Doszłam do wniosku, że afirmację są tym, co może mi pomóc. Zaczęłam zgodnie z opisanymi tu niegdyś zasadami (dekret afirmacyjny plus afirmację ja, ty, on...). I widzę, że to dobra droga, bo mam dosyć dużo rzeczy do przepracowania. Widzę jednak - raczej czuję - że dopóki nie wybaczę ojcu mojego syna, nic nie wyjdzie z mojego afirmowania. Musze się oczyścić.
Stąd moje pytanie - jak wybaczyć komuś w gębi serca - bo samemu nie ma się co oszukiwać - czegoś, co tak trudno wybaczyć? Jako zodiakalny skorpion zapamiętuje urazy, to silniejsze ode mnie. Muszę wykonać ogromną prace nad sobą, na szczęście w tym stanie psychiczny i nastawieniu mogę tego dokonać (rok temu nie byłoby na to szans).
Proszę o jakieś wskazówki - jak skutecznie wygasić urazę?
Mowa o człowieku, który miał w nosie i mnie i moje dziecko, kiedy byłam w 6 miesiącu ciąży związał się na 3 miesiące z inna kobietą, rozstali się chwilę przed moim porodem, potrafił dzwonić do mnie i żalić się na nią (sic!), nie odwiedził mnie w szpitalu, gdy leżałam po cc on był na wycieczce, dziecko uznał z wielką łaską pół roku po urodzeniu itd. itd. To tylko pare drobnych zdarzeń, jest jeszcze cała masa z czasów, gdy z nim byłam.
Pomóżcie, proszę, znaleźć sposób, by wybaczyć ogrom krzywd (może dla kogoś to nic takiego, dla mnie wielkie krzywdy).
Z góry dziekuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • olek13 Re: Afirmacje i przebaczanie 26.02.14, 01:06
      Obawiam się, że nie ma panaceum na to. Może kiedyś mu wybaczysz, może to tylko przyschnie, a może zawsze będziesz na niego wściekła. Przede wszystkim, jeśli jest tak, jak to opisujesz, Twoje emocje są w pełni uzasadnione. Masz pełne prawo uważać go za świnię i nie obwiniaj się, że tak uważasz. To tak na początek.
      Nie słuchaj różnych domorosłych psychoterapeutów, że masz koniecznie wybaczyć, bo może tak być, że tylko skutecznie będziesz udawać wybaczenie. Jak zechcesz, to w końcu wybaczysz, a nikt nie zna dobrego sposobu na to, by się chciało chcieć.
    • anten_ka Re: Afirmacje i przebaczanie 27.02.14, 20:27
      Czytałaś na temat ustawień rodzinnych wg Berta Hellingera? Jeśeli nie to poczytaj, być może ta metoda będzie dobra dla Ciebie.
    • mariuszg2 Re: Afirmacje i przebaczanie 28.02.14, 21:24
      herbaciarka7 napisał(a):

      > Od półtora roku w moim życiu trwa przegrupowanie i totalny Sajgon,

      ok....

      wychodzę na
      > prostą, ale chce i muszę wzmocnić/przegrupować pozytywnie moje siły.

      doskonale

      > Rok temu w maju urodziłam syna człowiekowi, który zostawił mnie w ciąży. Cała
      > moja ciąża to trauma zakończona u psychiatry (powoli odstawiam antydepresanty).

      biedne dziecko

      > Zawsze byłam wolna i swobodna, teraz na dodatek mieszkam z konieczności z matk
      > ą, z którą się nie dogaduję w mieszkaniu i mieście, którego nienawidzę.

      pewnie gdzies na Śląsku.... współczuję

      Różnych
      > rzeczy próbowałam, by zmienić tę sytuację, ale wierzę w możliwości człowieka,
      > ponoć stoję na wysokim poziomie rozwoju duchowego (słowa człowieka, który mi w
      > swoim czasie pomagał) itd.

      O jp!!!!

      Doszłam do wniosku, że afirmację są tym, co może mi
      > pomóc. Zaczęłam zgodnie z opisanymi tu niegdyś zasadami (dekret afirmacyjny plu
      > s afirmację ja, ty, on...). I widzę, że to dobra droga, bo mam dosyć dużo rzecz
      > y do przepracowania. Widzę jednak - raczej czuję - że dopóki nie wybaczę ojcu m
      > ojego syna, nic nie wyjdzie z mojego afirmowania. Musze się oczyścić.

      O jp2!!!!!

      > Stąd moje pytanie - jak wybaczyć komuś w gębi serca - bo samemu nie ma się co o
      > szukiwać - czegoś, co tak trudno wybaczyć?

      a nie lepiej pozbyć się wroga jakoś dyskretnie i skutecznie?

      Jako zodiakalny skorpion zapamiętuje
      > urazy, to silniejsze ode mnie. Muszę wykonać ogromną prace nad sobą, na szczęś
      > cie w tym stanie psychiczny i nastawieniu mogę tego dokonać (rok temu nie byłob
      > y na to szans).

      Też jestem skorpionem.... spoko.... cel jest najwazniejszy i efekt końcowy....cena nie gra roli.... jeżeli trup ma słać się gęsto...niech i tak będzie.... tacy jesteśmy....to gwiazdy nas takimi uczyniły i nie mamy na to wpływu.....

      > Proszę o jakieś wskazówki - jak skutecznie wygasić urazę?

      uwielbiam słowo "skutecznie" Ty też prawda?

      > Pomóżcie, proszę, znaleźć sposób, by wybaczyć ogrom krzywd (może dla kogoś to
      > nic takiego, dla mnie wielkie krzywdy).

      Nie da się wybaczyć "świętości".... bądź sobą wbrew ludziom, obyczajom, religii.... nienawiść to ludzka rzecz...bez niej nie ma miłośći....pamiętaj ....cel jest najważniejszy ... za każdą cenę!

      > Z góry dziekuje i pozdrawiam.

      a od siebie dodam (skorpioniaście) - seks jest cudowny....
      • herbaciarka7 Re: Afirmacje i przebaczanie 01.03.14, 21:46
        Ej, Skorpion - możesz mnie nie nakręcać?;)
        Nie, miasto to uznany za bóg wi co Wrocław, niebrzydki, ale ja mam go dość pod każdym względem - moja subiektywna opinia.
        Ciąża traumatyczna, ale dziecko zadbane, zaopiekowane i ukochane, więc wiesz...
        A gościowi dałam już do wiwatu, nie bój się, jak na skorpiona przystało. Tyle, że chciałabym przestać. Ale trudno jest, kurcze, trudno. Afirmacje pomagają, ale nie gaszą urazy niestety. Dzięki jednakże za tekst o ciałach niebieskich kształtujących nasz charakter, faktycznie, może to pomoże trochę mnie samej zrozumieć, że mój niełatwy charakter wynika z faktu bycia skorpionem. Ale to bardzo dobry znak, nie chciałabym być innym;)
        • mariuszg2 Re: Afirmacje i przebaczanie 02.03.14, 01:26
          herbaciarka7 napisał(a):

          > Ej, Skorpion - możesz mnie nie nakręcać?;)

          mogę

          > Nie, miasto to uznany za bóg wi co Wrocław, niebrzydki, ale ja mam go dość pod
          > każdym względem - moja subiektywna opinia.

          a mówiłem, że Śląsk....dolny bo dolny ale Śląsk

          > Afirmacje pomagają, al
          > e nie gaszą urazy niestety.

          to normalne.... każdy ma swoją granicą, po przekroczeniu której zmiany są nieodwracalne....no tak ...skorpiony są wyjątkowo pamiętliwe....

          > Ale to bardzo do
          > bry znak, nie chciałabym być innym;)

          O tak ! niemniej zauważę, że pozostałe 11 znaków są co najmniej równie dobre co skorpion....

          a ciała niebieskie .... wirują, płyną drogą mleczną a planety szaleją....dobranoc...
          • herbaciarka7 Re: Afirmacje i przebaczanie 02.03.14, 09:38
            Dzięki:) To oczywiście było z przymrużeniem oka (mam na myśli "nakręcanie"), ale z drugiej strony usiłuje nad sobą zapanować.
            To prawda, że inne znaki bynajmniej nie są gorsze - więcej - jeśli chodzi o charaktery uważam, że są nawet lepsze, w każdym razie nie tak skomplikowane i emocjonalne oraz pamiętliwe, jak Skorpiony (chociaż znam dwóch facetów spod tego znaku, jeden to mój najlepszy przyjaciel - i żaden nie ma tych skorpionich "przywar", wprost przeciwnie).
            • mariuszg2 Re: Afirmacje i przebaczanie 02.03.14, 18:15
              osobiście uważam, że znaki zodiaku to rozrywka, folklor i strata czasu.... jakby tak wszystkich ludzi dało się poszufladkować w 12 szuflad to jaki koloryt miałoby życie i relacje międzyludzkie?

              dobrze jest czasem wyjść poza okultystyczne wierzenie i oprzeć swoje emocje, myślenie i relacje z innymi o zdrowy rozsądek.... a najlepiej otoczyć się aurą gwiezdnego blasku takiego co cieszy, rozjasnia i poświęca się.... a teraz praca domowa:
              spróbuj wyobrazić siebie i działać przez cały dzień jako zodiakalną Pannę - to na jutro
              Pojutrze - Rak
              środa - koniecznie Koziorożec
              czwartek - wodnik
              piątek strzelec
              sobota bliźnięta koniecznie ;))
              niedziela - ryby
              • herbaciarka7 w sumie off top - ale nie zgadzam się z tym:) 04.03.14, 12:34
                Uważam, że pewne osoby (przynajmniej mam takie w otoczeniu) odpowiadają w pewnej mierze charakterom znaków zodiaku - oczywiście mam na myśli osobowości tych ludzi. Co więcej - sama też nigdy nie przykładałam do tego wagi, ale stwierdzam, że czas urodzenia ma znaczny wpływ na charakter człowieka - widzę to po sobie, mojej matce spod barana, czy przyjaciółce spod bliźniąt. Ludzie spod skorpiona są zwykle trudni - przynajmniej ja taka jestem i wcale tego w sobie nie pielęgnuję.
                Zresztą temat nie dotyczył znaków zodiaku tylko możliwości przebaczenia tego, co niewybaczalne. Tutaj jednak muszę się z Tobą zgodzić - nie można udawać przebaczenia, trzeba to czuć. Co więcej - odkryłam, że afirmację (skupiam się na kwestii finansowej) nie kłócą się z tym, że nie wybaczyłam człowiekowi, który mnie skrzywdził.
                • mariuszg2 Re: w sumie off top - ale nie zgadzam się z tym:) 04.03.14, 16:44
                  herbaciarka7 napisał(a):

                  > Ludzie spod skorpiona
                  > są zwykle trudni - przynajmniej ja taka jestem i wcale tego w sobie nie pielęg
                  > nuję.

                  to dobrze...zwłaszcza u kobiet....kobieta skorpion to dla mężczyzny wyzwanie...okiełznać taką i nie dać się dziabnąć kolcem jadowym to nie lada wyczyn..... uwielbiam skorpioniczki...sa perfidne, wyuzdane, bezlitosne ...po prostu cudowne.... no i ten seks...

                  > - odkryłam, że afirmację (skupiam się na kwe
                  > stii finansowej) nie kłócą się z tym, że nie wybaczyłam człowiekowi, który mnie
                  > skrzywdził.

                  co to są finansowe afirmacje?

                  eeeetam....z tym wybaczeniem to bujdy....nie ma wybaczenia ...jak ktoś Ci zalazł za skórę to kill'im...i już...ale zgadzam się, że kasa, seks i alkohol afirmują mega odlotowo....
                • atman76 Re: w sumie off top - ale nie zgadzam się z tym:) 24.03.14, 15:19
                  herbaciarka
                  w kwestii afirmowania można się konsultować we Wrocławiu u Krzyśka Chrząstka lub Basi Mieloch na przykład.

                  Samo przebaczenie facetowi jest dla ciebie jak najbardziej możliwe. Jest też korzystne :-) Im bardziej przebaczasz i zwracasz wolność tym mocniej stoisz na własnych nogach.

                  Afkę :Ja przebaczam byłemu" można pisać zamiast 10 lub 20X zamiast 5X każdą osobę.

                  POlecam też artykuły np Leszka Żądło nt prawa kreacji. Bo w relację z tym facetem weszłaś na pewno nieprzypadkowo.
                  • tuman76 Re: w sumie off top - ale nie zgadzam się z tym:) 24.03.14, 18:13
                    Ty atman76 nie polecaj nikomu artykułów Leszka Żądło bo ten ktoś wyjdzie na tym jak ty.
                    • atman76 Re: w sumie off top - ale nie zgadzam się z tym:) 24.03.14, 19:11
                      I ty naprawdę specjalnie nicka nowego założyłeś, żeby mi się starać dowalić? Chcesz mnie wziąć na litość chyba...

                      ps
                      Widać że znaczenie dobranego przez ciebie nicka niestety dobrze odzwierciedla twój stan umysłowy
    • wadim.zarski Przepracowanie nienawiści 10.03.14, 20:59
      Zadałaś poważne pytanie. Wybaczanie: Jak pogodzić rolę ofiary i chęć potępienia sprawcy? Dla mnie skutecznym sposobem okazały się metody Colina Tippinga 'Radykalne Wybaczanie" Użył bym od razu nagrań i prowadzonej automedytacji, znam też inne metody, ale ta jest łatwo dostępna i nieskomplikowana. Co do astrologii, aby stwierdzić jaki ma ona wpływ na ciebie, potrzebne są głębsze badania niż to, że masz skorpiona w słońcu. A jeśli chcesz pozbyć się tych emocji do ojca twojego dziecka, które zatruwają twoje życie. Powodują osądzanie mężczyzn i generalizowanie przez podświadomość, że w ostatecznym rozrachunku faceci to świnie. Jeśli czujesz, że przez te świadome i podświadome schematy twoje życie jest ograniczone. To możesz pozwolić aby to rozwiązało się samemu jak proponuje olek13, wziąć na luz i czekać. Albo coś zrobić. Zapewne zarzucą mi tu propagowanie jakiś guseł. Jednak ja wiem, że są sposoby i wymierne ich rezultaty. A szukał bym na twoim miejscu w kręgu ludzi których znasz, osób które przeszły coś podobnego i są teraz szczęśliwe. Które są w szczęśliwej relacji z partnerem, mają dobry kontakt z dzieckiem, dziećmi. Taką osobę zapytać jak się to udało i spróbować jej sposobu. To jest mój sposób na strategie w takiej sytuacji. Znaleźć kogoś kto jest autorytetem w życiu swoim i udało mu się uporać z podobną sprawą. Bo jak wiesz pomocników jest wielu, często za nie małą kasę. Ale zawsze możesz go zapytać i sprawdzić, czy jego życie jest dowodem na to co głosi. Jeśli tak, masz duże szanse, że to właściwej osoby szukasz. Jeśli myślisz, że to nie łatwe... Wszystko zależy jak wielkie jest twoje pragnienie sobie pomocy, im większe tym opory mniejsze :-) Powodzenia herbaciarka7
      • l.george.l Re: Przepracowanie nienawiści 10.03.14, 21:49
        Przestań robić ludziom wodę z mózgu i weź się do uczciwej roboty. Skorpion w słońcu... Ty leczenia wymagasz, człowieku.
        • wadim.zarski Re: Przepracowanie nienawiści 11.03.14, 13:11
          I po co ten złośliwy komentarz? Jedyne miejsce gdzie możesz takie komentarze bez konsekwencji wygłaszać, gratuluje wykazałeś się niebywałą inicjatywą i odwagą. Masz swoje wzorce które działają automatycznie, zastanów się nad nimi. I nie pisz takich komentarzy proszę do mnie, bo mnie obrażasz jak zwykły podżegacz (i to nie pierwszy raz), a to tylko niepotrzebnie stawia ciebie w słabym świetle. Masz wolną wole, używaj jej z większym rozsądkiem.
    • gil32 Re: Afirmacje i przebaczanie 20.03.14, 08:59
      snopek79
      Twoje zarobione pieniądze wydałeś niewłaściwie. Naiwność jest wprost proporcjonalna do straty. Tobie zostało teraz długoterminowe narzekanie a tym co dałeś pieniądze to jeszcze u nich pobudziłeś apetyt . Na przyszłość pamiętaj o rozsądku a od naciągaczy trzymaj się z daleka.
      A teraz weś się w " garść" bo życie się dalej toczy i trzeba mu dotrzymać tępa . O przeszłości zapomnij i nie myśl o niej. Winni doczekają się sprawiedliwości a za zło potrójnie odpowiedzą.!!!
      • wadim.zarski Re: Afirmacje i przebaczanie 20.03.14, 09:25
        gil32
        On umieszcza ten sam komentarz gdzie popadnie. Sprawdź jego login i wpisy jakie umieścił. A co do twojego komentarza, to jest super :-). Jest taka bajka chińska o złodzieju który okradł bogacza, sędzia skazał obu na pół roku więzienia, złodzieja za kradzież, a bogacza za to, że nie umie się dzielić swym bogactwem przez co zmusił wygłodniałego złodzieja do kradzieży z bezsilności. Dla mnie jest tu podobna sytuacja. Wina leży po środku, naiwność to źródło z którego korzystają naciągacze, a naiwność wynika z ignorancji. Jednak to mój jedynie osąd sytuacji. Pozdrawiam
    • euzebiabio Re: Afirmacje i przebaczanie 01.05.14, 15:26
      ostatnio korzystalam z wróżki sary i jestem zadowolona,wróżby się w większości sprawdziły, zajmuje się także rytuałami. zostawiam wam kontakt do niej -kobietamag@interia.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka