facetdeprecha24 01.06.16, 22:01 jak przyciągnąć odpowiedniego partnera? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lara9369 Re: miłosć 05.06.16, 19:01 1salamandra MIŁOŚĆ nie jedno ma na imię. brzmi jak gorycz zdradzanej żony. ...Cóż, każdy co innego ma na myśli mówiąc o miłości - komuś kojarzy się z kontaktami łóżkowymi, poszukiwaniem co raz mocniejszych orgazmów, tylko że ta prawdziwa Miłość, zawsze jest tylko jedna. nie ważne, jak ma na imię;) Zwał jak zwał, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
lara9369 Re: miłosć 03.06.16, 20:34 Bardzo mi się podoba odpowiedź misianty - być sobą, ale też mogę doradzić medytacje z rytmami binauralnymi, jak na przykład www.youtube.com/watch?v=EEdRGuZ-33U Sesje Theta healingu są też niezwykle pomocne , na przykład www.youtube.com/watch?v=h3mW60Jgwpw Odpowiedz Link Zgłoś
krysiek84 Re: miłosć 07.06.16, 09:43 Przez wiele lat miałam ten sam problem! Trafiałam albo na samych dupków, albo tkwiłam przez dłuższy czas sama... dopiero pomoc wróżki Pani Emilii Angel mi pomogła. Raz w sposób związany z ezoteryką (rytuał), a innym razem zwykłą poradę i dobrym słowem! Polecam Ci odezwać się na maila: wrozbyemiliiangel@gmail.com A na pewno Ci pomoże! Odpowiedz Link Zgłoś
carlos.78 Re: miłosć 22.09.16, 21:36 Bardzo polecam tą pare to jest coś unikatowego dwoje pracuje dla jednego. Są naprawde skuteczni. Pomogli mi odzyskać moją ukochaną. Pomogli kilku moim znajomum są naprawde skuteczni. Polecam anaxis54@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
olek13 Re: miłosć 23.09.16, 16:42 Powyższy wpis jest reklamą (reklamą płatną? autoreklamą?) i nie jest wiarygodny. Odpowiedz Link Zgłoś
pigwa_anyz Re: miłosć 11.10.16, 17:49 Należy zaufać intuicji, tak naprawdę już przy pierwszym kontakcie wiemy czy ktoś jest właściwą osobą. Nie można myśleć, tak jak robi to wielu ludzi, że oceniamy poszczególne cechy. Albo kogoś akceptujemy w całości albo wcale. Nie należy też tworzyć sobie wyobrażeń - ludzie często zakochują się nie w konkretnym człowieku ale w wyobrażeniu o nim. Schemat będzie taki (jeżeli poprzedni punkt jest spełniony to przechodzimy do następnego, jeżeli nie po prostu tym razem się nie uda). 1.Spotykamy kogoś, jeżeli jest "chemia" to przechodzimy do punktu 2 2. Rozmowa (kilka minut) jeżeli dobrze się rozmawia to wymieniamy się kontaktami np. nr telefonu 3. Kontakt na odległość ograniczamy do minimum, jeżeli jest przyjemna atmosfera to umawiamy się na spotkanie, nazwijmy je randką. 4. Jeżeli na randce czujemy, że to właściwa osoba to nie ma na co czekać :D 5. Jeżeli po miesiącu czujemy, że jesteśmy zakochani to jeszcze o niczym nie świadczy. 6. Jeżeli po 20 latach czujemy, że jesteśmy zakochani to już o czymś świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
lara9369 Re: miłosć 11.10.16, 19:01 pigwa_anyz wybitnie ciekawy wpis Szkoda ze link nie działa co do zakochiwania się, każdy ma własne doświadczenia: ja mam takie, że "chemia" to często bywa zwykłe zauroczenia. Często ciała wyczuwają, jak ciała zwierząt, ze z tym człowiekiem - będziesz miała udany seks. Fajna rzecz, tyle że po jakimś czasie taki związek może zamienić się w piekło, a po 20 latach kończy się brzydkim procesem rozwodowym. W odniesieniu do punktu 2, rozmowa bywa całkowicie zbędna, jeśli czujesz - że przed Tobą odpowiednia osoba. To są jakieś fluidy, energie, magia... Po prostu się wie, wyczuwa duszą, że masz przed sobą kogoś, z kim chcesz spędzić nie jedną noc - tylko resztę życia. A więc oceny wtedy - są zbędne. Gdyż kiedy kogoś kochamy, nie ważne, czy potrafi prowadzić ciekawe konwersacje i czy czytał Sandersona. Oczywiście, pod warunkiem - ze rozmawiamy tutaj o miłości, a nie o pragnieniu posiadania partnera przeciwnej płci;) Odpowiedz Link Zgłoś
pigwa_anyz Re: miłosć 11.10.16, 20:23 Pomiędzy 5, a 6 jest dużo punktów. Podobno, były takie badania, że są okresy po których ludzie statystycznie częściej się rozstają. Po 3 latach bo po tym czasie dziecko ma 2 lata i nie wymaga już tak dużej opieki (to jest oczywiście podejście psychologii ewolucyjnej czyli nasz zachowania ukształtowały się w paleolicie i wcześniej). Po 7 latach, bo podobno nasza osobowość zmienia się całkowicie po tym czasie, tak samo jak atomy, które budują nasze ciała. To akurat nie wiem czemu przyczynia się do rozpadu związków, może dlatego, że ludzie się zmieniają, ale nie rozwijają. Ostatnio mam wrażenie, że dużo związków z długim stażem się rozpada - przynajmniej na serwisach plotkarskich. Forum gazeta ucina mi moje linki w sygnaturce, eh... Przy punkcie nr 2 lepiej ograniczyć rozmowę do minimum, zgadzam się ;) Z tymi długimi związkami to chyba jest tak jak z byciem bogatym, wielu chce, a tylko niektórym się udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
lara9369 Re: miłosć 11.10.16, 20:40 Tak, znam te badania. Tylko to wszystko dla ludzi, kt nie wiedzą - czym jest prawdziwa Miłość. Myślę, że w Mistrzu i Małgorzacie mamy opis takiej miłości: Mistrz, ciężko chory na schizofrenię, i Małgorzata, która dla Ukochanego jest gotowa dosłownie i absolutnie na wszystko, a może i znacznie więcej, i - żadnych dzieci. Oni kochają tylko siebie nawzajem. Bywa, ze nikt więcej, nie jest potrzebny. Dwa, liczba doskonała;) Rozpadają się tylko te związki, w których nie ma prawdziwej miłości. Prawdziwa - ta która, o której mówimy;) - rozbudza w człowieku odwagę. Nawet odwagę - pójścia przecwko wszystkim i wszystkiemu. Tylko dla tej jednej jedynej osoby. Tu mi się przypomniał piękny jugosłowiański film (dawniej), gdzie zgodnie z tradycją, ma pozbawić żonę oczu - no, takie tradycje mieli za niewierność - ale kiedy spojrzał jej w oczy - zrozumiał, że Ona jest ważniejsza, niż tradycje i wszyscy którzy zebrali się , aby dopilnować, żeby dokonał tego -zgodnie z wola społeczności - powinien. Wyciągnięty miecz użył - nie przeciwko Ukochanej, lecz przeciwko tym, którzy chcieli, aby "tradycji stało się zadość" Czyż to nie jest, właśnie ta - prawdziwa? Odpowiedz Link Zgłoś
lara9369 Re: miłosć 11.10.16, 20:49 W temacie Mistrza i Małgorzaty chcę dodać, że pasjonaci tej lektury często upuszczają z widoku że zarówno Ona jak i On - mieli za sobą nieudane małżeństwa, zdaje się dzieci też tam były, ale prawdziwej miłosci nie mogą powstrzymać ani żadne paragrafy, ani wywody teoretyczne niejakich naukoffcóf, kt próbują sklasyfikować nawet takie porywy ludzkiej duszy, jak - miłość\ chociaż, z drugiej strony - zrozumiałe, strach ma wielkie oczy. To ze strachu i zapobiegliwośc - powstają te wszystkie badania naukowe, kt mają na celu wydedukować powody, dla kt ew. związek mógłby się rozpaść i przyczynom owym - zapobiec. Cóz, widać, nawet zaobrączkowanie partnera ani podpisanie i podstemplowanie różnorakich papierzysk nie powstrzymuje duszy ludzkiej - na spotkanie prawdziwego szczęścia. Wiadomo, do odważnych świat należy, co nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
pigwa_anyz Re: miłosć 11.10.16, 21:24 Z pewnością ;) Mówi się, że miłość jest ślepa. Wierzcie mi, to zupełne kłamstwo – nie ma niczego bardziej widzącego niż prawdziwa miłość. Niczego. Jest ona czymś najwyraźniej widzącym pod słońcem. Poświęcenie jest ślepe, przywiązanie jest ślepe, pożądanie jest ślepe – ale nie prawdziwa miłość. Nie popełnij błędu i nie nazywaj tych uczuć miłością. Nie można kochać odrzucając prawdę. Nie można kochać będąc nieszczerym z samym sobą. Mistrz i Małgorzata byli szczęśliwi ale czy byli przebudzeni? Czy widzieli siebie takimi jacy są naprawdę? Odpowiedz Link Zgłoś
lara9369 Re: miłosć 11.10.16, 21:41 Jacy byli - naprawdę?? Dla siebie nawzajem - byli prawdziwi. Co za róznica, co o tym sądzi np. Dalajlama? :))) To ich - życie. Jeśli są szczęsliwi - guzik kogo obchodzi, czy są "oświeceni"> Znam pary, gdzie prawdziwa Miłosc połączyła osoby chore, niepełnosprawne. Wiesz, ludzie okrutnie doświadczeni przez los - potrafią znaczniej bardziej od tych pozornie "normalni" - doświadczać szczęścia, każdej radosnej chwili życia, nie osądzają partnera za kolejną fałdke na brzuszku, niedoskonałe słownictwo,.. he he, nie oczekują od partnera - perfekcyjnej doskonałośći/ Kochają ludzi takimi - jacy są. I zapewniam Cię, tacy np. dowan'i albo niewidomi, nieraz są znacznie szczęśliwsi w związkach, niż niejeden bissnesmen, czyja żona morduje się na fitnessach, chodzi wiecznie głodna, a kończy najczęściej na psychotropach. A skąd wiesz, że oświeceni - istnieje?? W wyniku wieloletnich głodówek i medytacji, mózg uruchamia mechanizmy obronne i zaczyna działać w innym trybie. Kto tego pragnie - jego prawo. Źycie, takie jakie jest - jest najlepszą szkołą. Tylko trzeba umieć z nauk - korzystać;) Odpowiedz Link Zgłoś
lara9369 Re: miłosć 11.10.16, 22:04 zresztą, oni - nawet nie wiedzieli, że umarli... złączenie w swojej miłości, nie zauważyli tego drobiazgu... nie mogłam tego przeboleć - czytałam powieść od nowa i od nowa - być może, źle coś zrozumiałam? To nie może być prawdą. Dlaczego - nie za życia? Dlaczego - dopiero na Księżycu? Dlaczego - człowiek nie może być szczęśliwy za życia, na tej pięknej planecie? Bo inni - nie chcą im na to pozwolić? Najwyższy - zmień to. Zmień, scenariusz Please Odpowiedz Link Zgłoś
lara9369 Re: miłosć 11.10.16, 22:41 chociaż, abstrahując od konkretnych wątków literackich, - niektórym nie potrzebne są "osoby trzecia" do nieszczęścia, a brak szczęścia - zawdzięczają tylko i wyłącznie własnej głupocie, zatwardziałej, bezgranicznej - głupocie... niewolnicy, własnego słowa... A tu nawet Najwyższy nie ma jak pomóc, wolna wola człowieka;) no chyba że przekona się że - za wcześnie dał ludziom ową wolną wolę, większosc - nie dojrzała, aby z niej korzystać Odpowiedz Link Zgłoś
lara9369 Re: miłosć 11.10.16, 22:59 myślisz, że jednak jest jakiś reżyser, co pociąga za sznurki? czy jesteśmy niewolnikami własnych uprzedzeń i sieci okoliczności, które same na siebie zastawiamy? Odpowiedz Link Zgłoś
pigwa_anyz Re: miłosć 11.10.16, 23:58 Złudzenie bierze się stąd że myślenie dzieje się w czasie. Nie wiemy jaka będzie nasza odpowiedź zanim nie skończymy się namyślać. Gdybyśmy od razu znali odpowiedź (neurony w naszych mózgach komunikowały by się ze sobą bez opóźnień czasowych) to nawet nie przyszło by nam do głowy, że może istnieć coś takiego jak wolna wola lub jej brak. Po prostu od razu byśmy znali odpowiedź. Najdziwniejsze jest to że właśnie intuicja stara się wyprzedzić czas, spojrzeć na ułamek sekundy w przyszłość. Podobno niektórzy czują, że za chwilę za, najdrobniejszy kwant czasu coś się wydarzy ale to też może być tylko złudzeniem ponieważ świadomość wcale nie jest punktowa, ale jest minimalnie rozciągnięta w czasie. Czyli to jaki jest świat jest dla nas zagadką ale możemy zastanawiać się w jaki sposób go postrzegamy. Odpowiedz Link Zgłoś
pigwa_anyz Re: miłosć 12.10.16, 00:09 Nie wiem czy jesteśmy niewolnikami, ja wewnętrznie zawsze czułem się wolny. Odpowiedz Link Zgłoś
lara9369 Re: miłosć 12.10.16, 07:46 bycie wewnętrznie wolnym oznacza brak jakichkolwiek pragnień, życzeń celów, miłość zakłady że chcemy być z ukochaną osobą, (no chyba że się mylę w tej kwestii, ale tak jest u mnie) brak spełnienia oznacza cierpienie. a więc albo jesteś wolny od uczucia pragnienia bycia z kim... no ale dlaczego wtedy piszesz o związkach i zagrożeniach rozpadu? Wolnemu człowiekowi w sumie jest obojętne, czy jest w związku, czy sam , on po prostu - jest. Odpowiedz Link Zgłoś
pigwa_anyz Re: miłosć 12.10.16, 07:51 Czuję się wolny raczej w tym sensie, że moje wnętrze jest moim bastionem i nawet gdybym znalazł się w ciężkiej sytuacji (w której na szczęście nie jestem) to nie poczułbym się zniewolony. Odpowiedz Link Zgłoś
lara9369 Re: miłosć 12.10.16, 08:20 nie wiem, czy wolność można uznać za synonim szczęścia? jeśli ktoś ma naturę niewolnika, jest szczęśliwy wtedy - kiedy ma Pana. W sumie, nie można wymagać od wszystkich, aby byli wolni... wtedy to już - niewola;) z bastionem, obawiam się, może być krucho, gdyż historia uczy że na każdy bastion może się znaleźć jakiś zdobywca;) Kiedy twoje (z małej litery, bo tak, ogólnie) serce do kogoś należy, nie możesz być wolny. A kiedy - do nikogo nie należy, nie możesz być szczęśliwy. paradoks? Odpowiedz Link Zgłoś
pigwa_anyz Re: miłosć 12.10.16, 14:05 Jednak obstawał bym przy tym, że wolność, miłość i szczęście to ta sam energia, która materializuje się w różne kształty. Prawdziwa miłość to wolność i szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
lara9369 Re: miłosć 13.10.16, 08:57 wolność, miłość i szczęście to ta sam energia, Całkiem możliwe. Jak podłączymy energię do fajnej żarówki, będzie świecić. Do pralki, będzie pranko. Do kosiarki.... wiadomo. To wciąz ta sama energia. Ważne, kto i po co korzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
lara9369 Re: miłosć 14.10.16, 22:26 Jeśli zrezygnować z punktacji, wszystko, co napisałeś powyżej, można ując następująco: jeśli podłączy się do źródła energii (w omawianym przypadku - miłości) niedziałające, tudzież zepsute urządzenie - skutki mogą być fatalne. A więc najpierw "urządzenie" dobrze by było naprawić :) z dwóch zepsutych ekspresów do kawy ani jednej filiżanki się nie zaparzy, a wiec co tu, filozofia Odpowiedz Link Zgłoś