Dodaj do ulubionych

Promieniowanie radiestezja.

24.02.05, 15:25
Czy to szkodliwe promieniowanie jest to promieniowanie elektromagnetyczne, a
jeśli tak to jaka jest jego częstotliwość?(może być długość fali)
Obserwuj wątek
    • melinek_mel Re: Promieniowanie radiestezja. 24.02.05, 18:38
      Wiele artykułów na temat częstotliwości i długości fali znajdziesz w
      www.google.com.pl
      • llukiz Re: Promieniowanie radiestezja. 24.02.05, 22:59
        mnie interesuje promieniowanie cieków wodnych. w guglu nie znjduję
        wyczerpujących informacji.

        Jeśli pytanie o długość było do mnie to odpowiedź brzmi do skutku.
        • tamaya_lunaris Re: Promieniowanie radiestezja. 25.02.05, 14:05
          Jeśli chodzi ci o promieniowanie cieków wodnych to szukaj też informacji pod
          hasłem strefa geopatyczna. Promieniowanie elektromagnetyczne jest przez żyły
          wodne wzmagane. Na długości fal się nie znam, ale polecam Ci książkę A.
          Januszewskiego "ABC Radiestezji" z niej się dużo dowiesz o promieniowaniu.
          Pozdrawiam, Tamaya
          • llukiz Re: Promieniowanie radiestezja. 25.02.05, 14:47
            Problem w tym, że znam fizykę dużo lepiej niż autorzy stron, którzy piszą o tych
            ciekach. Być może ktoś kto nie ma matury nabierze się na wypisywane tam rzeczy.
            Przytoczę może przykład:

            "Na początku lat trzydziestych, fizyk dr Henrich, po przeprowadzeniu wnikliwych
            badań stwierdził ponoć, że cieki wodne promieniują z częstotliwością 1,8Hz"
            Gwarantuję ci, że na studiach o niczym takim nie mówią. Poza tym chodziło im
            chyba o 1,8GHz.

            "Po pewnym czasie, różdżkarze wykazali, badając częstotliwość promieniowania,
            metodami radiestezyjnymi, z użyciem świadka, iż cieki wodne rzeczywiście
            promieniują z ową częstotliwością. Ponadto, późniejsze badania wykazały, że owa
            feralna częstotliwość jest odpowiedzialna za powstawanie choroby zwanej
            powszechnie rakiem"
            To jest czyste kłamstwo. Nic nie zostało wykazane i udowodnione. Chyba, że
            chodzi o to, że jeden kolega przekonał drugiego i udowdnił to paru znajomym.
            Na tych stronach jest czysta socjotechnika. Każdy kto liznął choć trochę wiedzy
            dostrzega całkowity brak sensu w tym co tam wypisują.
            Co do książki to wydaje mi się, że kiedyś (chyba już studiowałem) ją pożyczyłem.
            Były w niej podobne androny jak na tych stronach. Fantastyczne teorie nie
            poparte dowodami i nie trzymające się kupy.
    • radiesteta1 Re: Promieniowanie radiestezja. 26.02.05, 00:01
      Radiestezją param się zawodowo od dawna. I tak na prawdę to przestało
      interesować mnie co jest źródłem promieniowania radiestezyjnego, z czego te
      promieniowanie się składa i jak to można mądrze oraz logicznie wytłumaczyć.

      Nie ma takiej potrzeby!!!

      Znam wiele bardzo całkiem zgrabnych teorii wymyślonych przez radiestetów
      tłumaczących promieniowanie tzw. "cieków podziemnych" - ja wole używać nazwy
      strefa geopatyczna. Tylko tyle, że są to teorie nie sprawdzone. Jedni tłumaczą
      to promieniowaniem elektromagnetycznym bardzo wysokich częstotliwości inni
      bardzo niskich, znam teorie tłumaczące, że to, co czują radiesteci to fale
      akustyczne. Przy czym jedni uważają, że to infradźwięki a inni że hiperdźwięki.
      Co radiesteta - to teoria. Wielu próbuje poszufladkować to co odczuwa. Zupełnie
      niepotrzebnie bo i wiedzy na ten temat nie mają a i udowodnić to trudno.

      Zapewniam wszystkich, żeby być dobrym radiestetom nie trzeba wcale tego
      rozumieć tylko właściwie czuć. To tak samo jak z komputerem. Pisząc te słowa
      nie ma zielonego pojęcia o kodach źródłowych programów, których używam,
      protokółach ani nie wiem nic na temat budowy procesora swojego komputera. Co w
      niczym nie przeszkadza mi dość dobrze poruszać się w kilku oprogramowaniach
      projektowych i graficznych.

      Dorobienie na siłę teorii nie jest mi potrzebne do tego żeby wyznaczyć miejsce
      na studnię czy skutecznie (tak żeby ludzie się dobrze czuli) zneutralizować
      zapromieniowane mieszkanie. Ba obawiam się, że gdybym próbował to pojąć to
      prawdopodobnie bym się w tym wszystkim pogubił albo wymyślił kolejną naukawą
      teorię, którą by pierwszy lepszy fizyk czy geolog odstrzelili w kosmos.

      Jedynym narzędziem ze świata nauki, jakie może być przeniesione na grunt
      radiestezji to metoda statystyczna, stosowana przy liczeniu wyników różnych
      eksperymentów.

      Nie chcę nikogo tymi słowami zniechęcać, ale wiem że wielu radiestetów połamało
      sobie różdżki na chęci naukowego wytłumaczenia swoich zainteresowań.

      Pozdrawiam
      • llukiz Fajnie że odezwał się ktoś taki 26.02.05, 19:02
        Bo mam kilka pytań. Na początek trzy.
        1. Jak wygląda ciek wodny gdyby się do niego dokopać?
        2. Czy jesteś w stanie wykryć którędy idą rury z wodą?
        3. Czy zdajesz sobie sprawę, że istnieje pod ziemią coś takiego jak warstwa
        wodonośna składając się ze żwirów i iłów, w związku z tym nie ma znaczenia gdzie
        się wykopie studnię na terenie działki i 10 metrów w lewo czy w prawo nie gra roli?
        W miarę wolnego czasu proszę o odpowiedź.
        • radiesteta1 Re: Fajnie że odezwał się ktoś taki 27.02.05, 21:52
          Otóż odpowiem na Twoje pytania, mimo że zdają sobie sprawę z Twojego
          sceptycznego podejścia, lekceważącego poglądy uczestników forum. Zacznę od
          pytania 3.
          Znam się co nie co na budowie geologicznej i współpracuję czasami z geologiem.
          Teoretycznie masz racje, ale życie czasami pokazuje zupełnie coś innego. Otóż
          wyobraź sobie, że znam kilka przypadków gdzie było inaczej
          Przykład 1. Przesuniecie odwiertu o 2 m od wskazanego przeze mnie punktu
          uniemożliwiło wywiercenie studni ze względu na głaz stojący na drodze wiertła.
          Ekipa musiała wiercić we wskazanym miejscu, na swój koszt!!!
          Przykład 2 na działce 1500 m kw. były wywiercone 3 odwierty przez ekipę mającą
          rozpoznanie geologiczne. W dwóch otworach woda była koloru rudego od nadmiaru
          żelaza a w trzecim wody nie było. Dlaczego?... Wskazany przeze mnie metodą
          radiestezyjną w czwartym miejscu punkt pod odwiert w odległości 7, 9 i 12 m od
          istniejących odwiertów dał pozytywny efekt, zarówno pod względem wydajności
          oraz jakości wody bez zarzutu.
          Na koniec uwaga tego typu, że iły o których wspominasz, mało kiedy stanowią
          dobrą i wydajną warstwę wodonośną w odróżnieniu od żwirów, piasków, pospółki.
          Co do pytania nr 2.
          Wiem do czego zmierzasz..... Daj spokój..... Po co radiesteta miałby szukać
          rur z wodą?... Jaki miałby być tego sens?
          Ale.... raz zażyło mi się że sytuacja na budowie wymusiła na mnie konieczność
          szukania wodociągu, który powinien być w danym miejscu a po wykopaniu wykopu
          okazało się że rury z wodą nie ma. Na budowie panika, przestój, czas leci,
          maszyny stoją. W sumie okazało się, że po moim wskazaniu radiestezyjnym rura
          biegnie kilka metrów dalej pod zupełnie innym kątem niż była zaznaczona na
          mapie. Potwierdzili to zaraz później geodeci używający sprzętu. A wykop w nowym
          miejscu to potwierdził definitywnie.
          Natomiast w idiotyczne doświadczenia, które niczemu nie służą nie zamierzam się
          bawić.
          No i odpowiem Ci na Twoje pierwsze pytanie. Jak wygląda ciek wodny? Odpowiedź
          prosta - każdy go może zobaczyć. Zapytaj pierwszego lepszego hydrologa lub
          melioranta, a nawet dziecko ze szkoły podstawowej. Każdy wskaże ci rów
          melioracyjny, strumyk, potok, rzeczkę lub rzekę. Bo przecież pytasz o ciek
          wodny. Nie wiem, czemu chcesz go umieszczać pod ziemią? Ale jak już bardzo
          chcesz to zobaczyć to myślę, że powinieneś założyć watek na temat wizualizacji,
          lub świadomego śnienia. Forumowicze na pewno ci pomogą wyśnić lub zobaczyć ciek
          wodny zakopany pod ziemią.
          Na koniec dobra rada. Poucz się jeszcze trochę a zrozumiesz, że świat nie jest
          taki prosty i jednoznaczny. Może też przy okazji nauczysz się pokory i
          tolerancji dla innych poglądów. Przy okazji naucz się zadawać pytania.
          A teraz żegnam.
          • llukiz Re: Fajnie że odezwał się ktoś taki 27.02.05, 22:59
            W Twoje przykady nie wierzę. Nie ma żadnych dowodów iż sobie tego nie
            wymyśliłeś. Poza tym nawet jeśli to prawda, to mógł to być przypadek.

            > Daj spokój..... Po co radiesteta miałby szukać
            > rur z wodą?... Jaki miałby być tego sens?
            Przeprowdzenie eksperymentu który potwierdził by umiejętność wykrycia rury z
            wodą prze pomocy różdżki zrewolucjonizowało by współczesną naukę. Możliwe że byś
            nobla nawet dostał (taki żart). Więc wydaje mi się, że gra jest warta świeczki.

            A co twierdzą geolodzy na temat tego co w ziemi:
            W ziemi są warstwy wodonośne, mające wiele kilometrów długości i szerokości,
            czyli piaski z warstwami żwiru, nasączone wodą, poprzedzielane poziomo iłami.
            Prawie całą powierzchnię Polski i jej płytko położone warstwy kształtowały
            lodowce, które kilkakrotnie w ciągu ostatniego miliona lat spychały z północy
            masy ziemi i skał. W okresach topnienia i cofania się lodowców olbrzymie ilości
            wody przejmowały funkcje kształtowania terenu. Iły wypełniały doliny, a żwiry i
            piaski, jako mniej podatne na przesuwanie, pozostawały wyżej i w korytach
            płynących rzek. Tworzył się więc układ warstwowy. Jedynie w terenach górskich,
            na skutek pękania skał i zjawisk krasowych w skałach wapiennych, mogą istnieć
            podziemne rzeki, zasilane wodą z opadów. Są one jednak w większości znane, gdyż
            są atrakcją turystyczną.Różnica w wydajności wody różnych studni spowodowana
            jest usytuowaniem dna studni w różnych grubościach piasków warstwy wodonośnej.
            Warstwa wodonośna rozciąga się na wiele kilometrów, a jej grubość waha się od
            kilkunastu centymetrów do kilku metrów. Cienkie warstwy wodonośne spotyka się
            między warstwami iłu a skałą, lub innego rodzaju iłami. Struktura warstwy
            wodonośnej też jest zróżnicowana. Znajdują się w niej cienkie warstwy żwiru
            grubości od około 20 czy 30 cm do jednego metra i więcej. W pozostałej części
            warstwy wodonośnej przeważają piaski. Bardzo drobnoziarniste piaski w warstwie
            wodonośnej noszą nazwę kurzawki. Kurzawka w ziemi nie przemieszcza się.
            Drobnoziarniste piaski, czyli kurzawka, występują w zasadzie w dolnych partiach
            warstwy wodonośnej i stopniowo przechodzą w białą glinkę, a następnie w ścisły
            ił. Woda w warstwie wodonośnej w zasadzie się nie przemieszcza. Może się jeszcze
            zdarzyć, że skośnie przebiegająca warstwa iłu oddzieli warstwę wodonośną i
            połowa wsi ma studnie płytkie, a połowa głębsze. Jest to tzw. dział wodny.

            Należy głębiej wyjaśnić zachowanie się wody z opadów. Przesącza się ona przez
            piaski i zatrzymywana jest na warstwie iłu, lub płytko pod powierzchn Poią na
            czerwonej glinie. W żargonie studniarzy, wody te nazywane są wodami zaskórnymi.
            Występują 2 do 4 m. pod powierzchnią i są często wykorzystywane w gospodarstwie.
            Jeżeli wsiąkająca woda z opadów natrafi na skośnie przebiegającą warstwę gliny,
            sączy się po niej, czasem wypływając na powierzchnię jako źródełko. Takie
            sączenie się wody deszczowej nie ma nic wspólnego z radiestezyjną żyłą wodną.
            Warstwy czerwonych glin ciągną się kilometrami. Skośne warstwy glin nie
            występują często. Przesączalność wierzchnich warstw jest bardzo mała. Zgodnie z
            wiedzą geologiczną wynosi 10 cm na dobę. Sączenie się wody po skośnej warstwie
            gliny jest więc rzadkie i w małej skali. Według radiestetów, domniemane żyły
            wodne, czy cieki wodne, są wąskie, wynoszą około do 60 cm i są wydajne w wodę.
            Przecież podstawowym zajęciem różdżkarzy jest wskazywanie miejsca na kopanie studni.

            Skała też jest warstwą wodonośną, gdy znajduje się poniżej poziomu wody,
            ponieważ jest w niej dużo spękań kilkumilimetrowych, oraz wkładki piasku, nawet
            do 2 cm. grubości. Jest to całkowicie wystarczające, by uzyskać dobrą wydajność
            studni. Woda w warstwie wodonośnej utrzymuje w zasadzie poziom. Jednak zasilana
            wodą z opadów, może okresowo nieznacznie go zmieniać, a tym samym na małą skalę
            przemieszczać się.

            i gdzie tu miejsce na żyły wodne? Proszę jednak o odpowiedź


            Powoływanie się na tzw. "promieniowanie" tych żył, jest świadectwem
            nieznajomości elementarnych zasad fizyki. Twierdzenie o szkodliwości tego
            promieniowania dowodzi, że postawą tego oszustwa jest chęć zysku. Ponieważ tylko
            radiesteci "to promieniowanie" wykrywają i tylko oni mogą "jemu" zapobiec.

            I na koniec:
            > Poucz się jeszcze trochę a zrozumiesz, że świat nie jest
            > taki prosty i jednoznaczny
            No właśnie kiedyś nie miałem zdania na temat radiestezji, a pouczyłem się trochę
            i nabrałem sceptycyzmu
            • radiesteta1 Re: Fajnie że odezwał się ktoś taki 08.03.05, 00:17
              Witaj llukiz.
              Wkurzyłeś mnie i niepotrzebnie odpowiedziałem Ci nieelegancko – sorry, ale co
              do meritum wszystko jest aktualne.
              Przez ostatni czas nie mogłem Ci odpowiedzieć, ale... do rzeczy.

              Daruj sobie wykład z geologii. Mam nie jeden już za sobą. Każdy radiesteta,
              który ma na koncie setki odwiertów a w dodatku egzamin mistrzowski w rzemiośle
              radiestezja przed państwową komisją, musi wykazać się wiedzą hydrogeologiczną.
              A uczestnicy forum jak zechcą to zapewne znajdą sobie lepsze źródło informacji
              geologicznej.

              Ponieważ deklarujesz brak wiary w podawane przykłady to tu pole do dyskusji
              jest zamknięte, jak zresztą kwestia pseudo doświadczeń.

              Zaskoczyłeś mnie - bo myślałem, że jesteś rzetelny. A tu lekcje nieodrobione.
              Nigdzie w wątku nie używałem terminu „żyła wodna”, a już na pewno w moim
              poście. Zresztą w życiu zawodowym również go nie używam tak jak pewna grupa
              radiestetów, wiec daruj sobie wywody na ten temat. Moja odpowiedź – nie ma „żył
              wodnych” są strefy promieniowania geopatycznego. A wody zazwyczaj szukam w
              strefach wodonośnych. Być może nie pasuje ci to do twojego stereotypowego
              wizerunku radiestetów szukających tzw. „żył wodnych” ale to nie mój problem.
              Co do zasad fizyki myślę, że ich nie znasz w stopniu wystarczającym aby
              reprezentować świat naukowy. To że współczesne instrumentarium naukowe nie jest
              w stanie czegoś stwierdzić nie znaczy wcale, że tego nie ma. Po prostu obecne
              metody, wiedza i narzędzia uniemożliwiają zbadanie danego zjawiska. Dla
              przykładu, w średniowieczu nie była zdefiniowana grawitacja, czy oznacza to, że
              jej wówczas nie było? A prawo powszechnego ciążenia wówczas nie działało?
              Weź z tamtego okresu teorie astronomiczne i obrońców „jedynej słusznej” teorii
              geocentrycznej. Ci obrońcy mieli prawo ogłaszać ludzi mających inny punkt
              widzenia heretykami i palić na stosie.

              Żarliwość, z jaką zwalczasz to, czego nie jesteś w stanie pojąć swoimi
              fizycznymi zmysłami na nic się nie zda.
              Więc zwiń swoje inkwizycyjne sztandary ze świętym ogień oburzenia. Zużyj swój
              potencjał intelektualny na rozwiązanie swoich problemów, bo pewnie masz ich
              dużo.

              No i uważaj koniecznie - nie daj się oszukać.

              Pozdrawiam
              • j.wojak właśnie- rzemiosło 08.03.05, 10:15
                Dobrze, że znalazł się wreszcie fachowiec. Dyskusja ma wreszcie sens.
                Już gdzieś wspominałem, że radiesteta to zawód z państwowej listy. Wspomniany
                autor ksiązki A. Januszewski był- o ile pamiętam- biegłym sądowym w dziedzinie
                radiestezji.
                Z drugiej strony dyskusja z llukizem jest chyba bezcelowa- gdy coś mu nie
                pasuje, mówi, że nie wierzy i tyle... Musi po prostu dorosnąć, by pojąć, że
                świat nie jest wyłącznie czarno-biały.
                • llukiz Re: właśnie- rzemiosło 10.03.05, 15:03
                  > gdy coś mu nie pasuje, mówi, że nie wierzy i tyle.
                  Tylko wtedy gdy nie ma na to dowodów.
              • llukiz Re: Fajnie że odezwał się ktoś taki 10.03.05, 15:42
                > Nigdzie w wątku nie używałem terminu „żyła wodna”
                I już pierwszy sukces. A wystarczyło napisać: ŻYŁ WODNYCH NIE MA.
                I był bym szczęśliwy

                > w życiu zawodowym również go nie używam tak jak pewna grupa
                > radiestetów,
                czekam więc na tych co używają...

                > egzamin mistrzowski w rzemiośle radiestezja
                Ciekawi mnie jak wygląda ten egzamin. Czy masz działkę kilometr na kilometr
                przebadaną wcześniej normalnymi metodami i musisz wykryć gdzie najlepsze miejsce
                na studnie? Pewnie nie. Pewnie pytają o wiedzę geologiczną. Nie pytają jak
                wykryć promieniowanie. Więc ten egzamin może zdać każdy kto się podszyje pod
                radiestetę i normalnie nauczy. I wedle prawa będzie radiestetą, a żadnej wody
                wykrywać różdżką nie będzie umiał. TO TYLE W TEJ KWESTII. DZIĘKUJĘ :-)

                >są strefy promieniowania geopatycznego
                daj spokój i się nie błaźnij

                > Co do zasad fizyki myślę, że ich nie znasz w stopniu wystarczającym aby
                > reprezentować świat naukowy
                Tak bo studiowanie fizyki to za mało he he. Ty pewnie jesteś profesorem fizyki.
                Pochodził byś sobie na "zjawiska transportu w ciele stałym" albo "zjawiska
                relaksacji w dielektrykach" to byś przestał kwestionować dorobek naukowy.

                > To że współczesne instrumentarium naukowe nie jest
                > w stanie czegoś stwierdzić nie znaczy wcale, że tego nie ma
                To że czegoś nie możemy wykryć, znaczy natomiast że nie ma to na nas ŻADNEGO
                wpływu i nie należy twierdzić że nam to szkodzi.

                > Dla przykładu, w średniowieczu nie była zdefiniowana grawitacja, czy oznacza
                > to, że jej wówczas nie było? A prawo powszechnego ciążenia wówczas nie
                > działało?
                Nikt w średniowieczu nie twierdził, że ciała nie spadają podrzucone do góry.
                Chybiony przykład.

                > Weź z tamtego okresu teorie astronomiczne i obrońców „jedynej słusznej 221;
                > teorii geocentrycznej. Ci obrońcy mieli prawo ogłaszać ludzi mających inny
                > punkt widzenia heretykami i palić na stosie.
                Jak widać historii też nie znasz. W średniowieczu ludzie doskonale wiedzieli jak
                poruszają się planety. Problemem była ideologia, która nakazywała przyjąć za
                nieruchomy punkt odniesienia Ziemię, a nie Słońce. Rewolucja odbyła się tylko na
                płaszczyźnie zmiany układu odniesienia. A na stosie palili nie za poglądy
                naukowe, ale za herezję, czyli twierdzenie, że to Słońce jest w centrum
                wszechświata, a nie Ziemia. (A zresztą poczytaj sobie jak cię to interesuje)

                ps: fajnie że znasz się na geologii, tylko nie wmawiaj ludziom że jesteś w
                stanie wykryć położenie rury z wodą. Taka umiejętność naprawdę
                zrewolucjonizowała by naukę i miał byś z tego dużo większe pieniądze niż teraz.
                • radiesteta1 Re: Fajnie że odezwał się ktoś taki 13.03.05, 11:34
                  llukiz przypominasz mi mikroba, żyjącego w kropli wody i nie dopuszczającego do
                  siebie, że świat jest nieco większy niż ta kropla a zakres zjawisk w nim
                  zachodzących bardziej skomplikowany niż to co widzi swoimi przytępionymi
                  zmysłami i jest w stanie pojąć małym rozumkiem.
                  Nie wierzę, że studiowałeś fizykę, bo to co piszesz, jest po prostu za
                  prymitywne. A nawet jeśli już by założyć, że jesteś posiadaczem tytułu magistra
                  to jest to za mało aby ogłaszać się reprezentantem świata nauki. Ty świat
                  naukowy najzwyczajniej kompromitujesz.
                  Jeśli nie posiadasz, co najmniej habilitacji, to daruj sobie uzurpowanie
                  przywództwa w świecie naukowym. Na marginesie, powinieneś wiedzieć, że wśród
                  radiestetów są osoby z tytułami profesorskimi, z doktoratami i habilitacjami, z
                  najprzeróżniejszych dziedzin. Tak się składa, że między innymi właśnie w
                  dziedzinie fizyki. Ponieważ jesteś niedowiarkiem to dam przykład, który możesz
                  sam sprawdzić: prof. Zbigniew Królicki. Jak weźmiesz informator naukowy to
                  dalej sam zidentyfikujesz osobę. Polecam Ci jego książki z zakresu radiestezji.
                  Co do kontaktów radiestetów ze światem naukowym to wbrew temu co sądzisz nie
                  ogranicza on się jedynie do szukania wody w rurach i ośmieszania radiestezji.
                  Badania naukowe są prowadzone w kilku instytucjach.
                  Widzę, że jesteś człowiekiem pełnym energii i zapału. Spożytkuj go we właściwy
                  sposób, może skończ studia (fizykę), albo zajmij się polityką lub
                  rozwiązywaniem problemów społecznych. A najlepiej zacznij od własnych
                  problemów – takich na miarę twoich możliwości – zacznij od siebie. Marnujesz
                  ten zapał i energie nie wiadomo, po co i w imię czego? Ale jeśli już wchodzisz
                  na forum ezoteryczne to skorzystaj z tego. Może nie wszyscy są szurniętymi
                  wariatami. Może coś jest jednak na rzeczy.
                  Pozdr.
                  • llukiz Re: Fajnie że odezwał się ktoś taki 14.03.05, 14:07
                    > Nie wierzę, że studiowałeś fizykę
                    Ja nie wierze w Twoje przyklady magicznego wykrycia wody.

                    > to jest to za mało aby ogłaszać się reprezentantem świata nauki
                    nigdzie sie nie oglaszam, a reprezentuje wylacznie zdrowy rozsadek

                    > powinieneś wiedzieć, że wśród
                    > radiestetów są osoby z tytułami profesorskimi
                    jak widac tytul naukowy nie przeszkadza im w naciaganiu naiwnych

                    > prof. Zbigniew Królicki.
                    dobrze sie sklada ze jest on z Wroclawia, bo popytam o niego na politechnice i
                    jak sie cos dowiem to nie omieszkam napisac

                    > Badania naukowe są prowadzone w kilku instytucjach.
                    juz kilkadziesiat lat badaja i nic wykryc nie moga. Jak wykryja to zwroce honor.
                    Ciesze sie ze przyznales, ze na razie radiestezja jest niesprawdzona hipoteza.
                    Radiestezja istnieje z tych samych przyczyn co homeopatia. I tu i tu chodzi o
                    pieniadze. Naiwni sie nabieraja.

                    > Marnujesz ten zapał i energie nie wiadomo, po co i w imię czego?
                    Wiadomo natomiast w imie czego ty marnujesz zapal i energie dyskutujac ze mna.
                    Bo gdyby wszyscy ludzie wiedzieli ze radiesteci zadnej wody wykryc nie potrafia,
                    to stracil bys zrodlo latwego dochodu i musial bys sie wziac do uczciwej pracy.

                    > Może coś jest jednak na rzeczy.
                    Moze i jest. Ty jednak nie potrafisz powiedziec co. Upierasz sie ze potrafisz
                    wykryc wode. Zglos sie do tych instytucji badajacych radiestezje i udowodnij im
                    ze zlokalizujesz kazda rure z woda.

                    A na koniec jesli czujesz potrzebe krytykowania mej osoby, a nie moich pogladow,
                    to smialo nie krepuj sie i uzywaj sobie do woli.
    • mama.mimi Re: Promieniowanie radiestezja. 15.10.05, 09:12
      Czy ktoś może mi wyjaśnić, jaki zły wpływ na człowieka może mieć zabawa w
      radiestezję. Tym bardziej jeśli człowiek nie jest silny psychicznie.
      pozdrawiam
      • llukiz Re: Promieniowanie radiestezja. 16.10.05, 19:41
        Zabawa w radiestezje może mieć zły wpływ na człowieka tak samo jak i wróżenie z
        fusów.
        • mama.mimi Re: Promieniowanie radiestezja. 17.10.05, 14:09
          Co to znaczy zły wpływ? Zła energia? Zła czyli jaka?
          • llukiz Re: Promieniowanie radiestezja. 03.11.05, 23:40
            Wróżenie z fusów może być szkodliwe. Można przez przypadek połknąć fusa i się
            zaksztusić
            • mama.mimi Re: Promieniowanie radiestezja. 05.11.05, 17:03
              ha ha ha, rzeczywiście trafne porównanie!!!
      • nabij_faje Re: Promieniowanie radiestezja. 06.11.05, 10:33
        moim zdaniem, ma to znaczenie o tyle, że uwrażliwiając się na takie wpływy,
        stajesz sie poddatna(być może podświadomie tylko) na nie. nastrajasz się na
        pewne wibracje i je wyłapujesz?
    • mama.mimi ale tu cisza!!!!!!!!!!!1 22.10.05, 13:03
      • monikaps pytanie, może ktoś wie... 08.04.06, 00:55
        A ja mam pytanie: Moja teściowa zajmowała się nieco radiestezją i parę lat temu rozmieściła w naszym mieszkaniu kilka kamieni, które miały niwelować szkodliwe promieniowanie. Teściowa nie żyje, a my nie wiemy, czy te kamienie jeszcze spełniają swoją rolę. Czy jeśli nieco się przesunęły, to czy nadal mogę działać? Czy mogą wtedy szkodzić? Czy zostawić je, jak są, czy lepiej się ich pozbyć?
        Nie znam się na tym nic a nic... :(((
        Pozdrawiam
        Monika
        • llukiz Ja wiem 18.04.06, 22:50
          Teściowa panie była osobą chorą na umyśle. Normalni ludzie nie trzymają w domu
          kamieni i wiedzą że nie istnieje coś takiego jak szkodliwe promieniowanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka