Dodaj do ulubionych

osoby i czas we wróżbach

26.06.05, 18:55
zastanawia mnie jedna sprawa, dlaczego w kartach wychodza te a nie inne
osoby, konkretnie chodzi mi o to ,że jak byłam u wróżki-tarocistki to mi
powiedziała, że będzie w moim życiu dwóch mężczyzn jeden teraz, juz jest a
drugi sie pojawi za dłuzszy czas, mniej wiecej mi ich opisała. No wiec ten
jeden juz sie w mim zyciu pojawil- i nawet juz zdążył sie ulotnic, a na tego
drugiego musze jeszcze poczekac.Natomiast przeciez w zyciu pojawia sie duzo
wiecej osób i mężczyn z którymi cos "zaiskrza" na dłuzej lub krócej, wiec
dlaczego o nich karty nic nie mówią?Teraz na przykład poznałam bardzo fajnego
faceta ,który nie jest ani jednym ani drugim z wróżby,cieplo o nim mysle i
wiem ze on o mnie-ale czy mam rozumiec ze i tak to nie to i raczej nic
znaczącego z tego nie bedzie? i w sumie podobnie było u drugiej, tyle ze ona
mi powiedziala nie tyle kto ale w jaki czas bedzie sprzyjający7 ucziciom, tez
byly to dwa , jeden juz minął a drugi za jakies 7 miesiecy, a co z
pozostałymi miesiącami?np teraz?
Obserwuj wątek
    • landrynka8 Re: osoby i czas we wróżbach 26.06.05, 20:22
      Natomiast przeciez w zyciu pojawia sie duzo
      > wiecej osób i mężczyn z którymi cos "zaiskrza" na dłuzej lub krócej, wiec
      > dlaczego o nich karty nic nie mówią?


      może poza iskrzeniem i chemią nic by z tego nie wynikło na przyszłość, po co
      więc to mówić? takie sytacje stale mają przecież miejsce w życiu.
      • sigma26 Re: osoby i czas we wróżbach 26.06.05, 20:42
        no na logiczny sposób myślenia jak najbardziej...natomiast zastanawiające jest
        to ze o tym jedny z mężczyzn, którzy sie w kartach pokazali wrózka powiedziała,
        żeby raczej go sobie odpuścic, bo to nie facet dla mnie. I faktycznie jest juz
        po wszystkim, a ja do niego nie czułam jakiegoś większego uczucia..... Chyba ;)
        • landrynka8 Re: osoby i czas we wróżbach 26.06.05, 21:01
          moze wróżka Ciebie nastawiła już na taki rozwój wypadków, zaprojektowała
          Ciebie?

          pamietam ze gdy ja byłam u wróżki I raz, (miałam wówczas z 19 lat) i był w moim
          życiu facet którego darzyłam uczuciem i było to wzajemne (chciał ze mna zawrzec
          związek małżeński, a ja sie cieszyłam). Wróżka przepowiedziała mi że z tego nic
          nie będzie, ze mam sobie dać spokój, ze on nie jest mi przeznaczony.

          Tak to wtedy przyjełam do siebie że nawet nie myślałam że moze być inaczej, 19
          lat samo za siebie mówi. Wiec w Twoim przypadku może było podobnie?
          • sigma26 Re: osoby i czas we wróżbach 26.06.05, 21:40
            moglo i tak być, chociaż gdybym NAPRAWDE kochała, uwierz, że nic by mnie
            powstrzymało w dążeniu do rozwoju tego uczucia, a dziś nie myśle o tej osobie z
            najmniejszymnawet sentymentem, co nieczęsto mi się zdarza. chociaż może gdyby
            była to wróżba w odwrotną strone, czyli: to ten jedyny, z nim jest ci pisane
            spędzić wspaniałe życie, to kto wie, może bym się tym zasugerowała do tego
            stopnia, że dziś już kroczyłabym w białej sukni ;)-ale to tylko gdybanie, tak
            naprawde sami siebie i swoich reakcji do końca nie znamy..
            • eska27 Re: osoby i czas we wróżbach 26.06.05, 23:46
              jakis czas temu bylam u wrózki, wyszło mi,że bede z tym i tym mężczyna(znałam
              go),zapytałam dlaczego akurat z nim, przeciez moze to byc inny mężczyna ,
              niekoniecznie ON...odp. karty pokazują,że ten a innych nie widze. Mysle,ze ci
              inni mężczyzni, ktorzy sie pojawią nie odegrają znaczącej roli..
              natomisat co do tego,poczatkowo cieszyłam się a teraz sie waham....generalnie
              jestem ani na nie ani na tak..zobaczymy co dalej:)
    • kozica111 Re: osoby i czas we wróżbach 27.06.05, 07:53
      A ja byłam u wrożki mając totalny chaos uczuciowy i zapytalam o konkretny
      zwiazek ktory mi sie rozpadal, bylam totalnie zdeprymowana.Wrozka rozlozyla
      karty i powiedziala ze mimo aktualnych klopotow jednak to wypali bo jestesmy
      sobie przeznaczeni, tylko musze czekac jeszcze troche i przetrwac.
      Chcac sprawdzic ta wrozke, pobieglam za kilka dni do drugiej, a ta mi
      powiedziala cos odwrotnego.No i nie wiem co myslec.Choc slyszalam ze jak sie
      nie idzie w prawdziwej potrzebie tylko z ciekawosci (jak ja za 2 razem) to
      karty moga klamac, wiec w sumie mam nadzieje ze za 2 razem sklamaly.
      • zonka15 Re: osoby i czas we wróżbach 27.06.05, 09:51
        Ja mam ten sam problem,poszlam wtedy gdy tez mialam chaos uczuciowy po
        rozstaniu,tez mi powiedziala ze wroci ale za jakis czas.Jednak nie pobieglam na
        nastepny seans.Caly czas bije sie z myslami czy moze jednak nie pojsc jeszcze
        raz.Lepiej trzymac sie jednej wrozby,a nie miec mentlik w glowe
        • sigma26 Re: osoby i czas we wróżbach 27.06.05, 20:37
          oj ja to już byłam u kilku wróżek i nieraz w bardzo krótkim odstępoe czasu,
          zawsze wtedy kiedy łam totalnego doła i pasmo niepowodzen w życiu, głównie
          uczuciowym. Szłam, żeby usłyszeć coś dobrego, co da mi nadzieje, ale potem jak
          usłyszałam, że faktycznie będzie dobrze i karta sie odwróci, to było mi tak
          ciężko w to uwierzyć, że MNIE jeszcze faktycznie coś miłego spotka, że szłam za
          jakiś czas do następnej, żeby to potwierdzić. I mnie się w sumie niektóre
          rzeczy pokrywały, ale część nie i miałam faktycznie gorszy mętlik niż przedtem.
          Osobiście nie polecam, chociaż mnie samą korci. Ostatnio byłam u dwóch i
          powiedziały prawie to samo. Ale obiecałam sobie, że to ostatni raz.Tym bardziej
          jeśli wiesz lub czujesz że wrózka była dobra.
          • kozica111 Re: osoby i czas we wróżbach 29.06.05, 08:03
            No wlasnie, mnie szczegolnie interesuje kwestia "roznych" wrożb, skoro karty
            nie klamią (Pani Marlena tak napisala w ktoryms z watkow), to jak to mozliwe,
            ze 2 wrozki mowią coś innego i to w zasadniczych kwestiach? Ktoras byla w
            niedyspozycji? kłamała? naciągała? Karty sie "nabijały"?
            Kwestia ze cos sie moglo zmienic w miedzyczasie nie przekonuje mnie bo czas byl
            krotki (kilka dni) a ponadto skoro ten a nie inny był mi "ewidentnie
            przeznaczony" :)to nawet male zawirowania nie mogły tego zmienic.
            • marlena.skrabulska Re: osoby i czas we wróżbach 29.06.05, 10:29
              Tak sobie czytam Wasze posty dziewczyny i przyznam, że nie mam jakiejś sensownej odpowiedzi.. Na pewno nie oczywistej i rozwiązującej wszelkie kwestie, a to z tych powodów, że :
              1. Nie biega się do tylku wróżek naraz, bo wywołuje to opłakane skutki w postaci chaosu i zamętu w glowie..
              2. Wskazana jest cierpliwość bowiem czas jest pojęciem względnym i często bywa tak, że nieprzewidziane okoliczności przesuwaja wszystko w czasie.
              3. Każdy szuka szczęścia i spełnienia i pragnie ponad wszystko, by pozytywna wróżba spełniła się, natomiast negatywne wieści deprymują przez co upewniacie się dzowniąc np. do linii 0700 lub wysyłając sms`y do wróżek. Skutek? Wiadomo jaki..
              4. Wiadomo, że sprawy uczuciowe wymagają subtelności i szczególnego podejścia, ponadto jak wiecie "cały w tym ambaras aby dwoje chciało naraz".. Jest wiele trudnych przypadków i choć karty pokazują, ze ktoś jest sobie przeznaczony to jedna ze stron tak mnoży przeszkody, że bardzo trudno jest wyklarować daną sytuację...
              5. Nie traktujcie wróżki jako ostatecznej wyroczni, szczególnie jesli chodzi o uczucia.. Macie przeciez serce, intuicję tylko często nie chcecie jej dopuscić do głosu uruchamiając wszędobylski rozsądek, który często zabija to, co piękne.
              Wrózka wskazuje mozliwości, pokazuje za i przeciw oraz ewentualne przeszkody czy też ułatwienia.. Wszystko zależy od Was i Waszego pratnera.. W ostateczności można popróbowac magii miłosnej by przełamać opory, ale jak wiele razy powtarzam, wszystko musi byc zgodne z wolną wolą drugiej strony..
              6. W moim przypadku, jeśli widzę szansę to nigdy przenigdy nie odbiorę nadziei drugiej osobie tym bardziej, jeśli widze jak bardzo cierpi i z jaka mocą kocha..
              Nawet jesli sytuacja wydaje się beznadziejna w sensie oporu drugiej strony, niedojrzałości lub innego traktowania nie mozna tego przeciąć mówiąc, ze nic z tego nie będzie.. Dana osoba nie musi być gotowa na takie wieści..
              7. Często bywa tak, że w niedalekiej perspektywie rysuje się nowy związek, miłośc inna niz do tej pory, ale nikt nie jest tym zainteresowany próbując nadal sklejac to, w czym tkwią przez długi okres czasu. I co wtedy mozna zrobić? Nic.. czas pokazuje, że mozna było zmienić swój los, ale ktos tego po prostu nie chciał.. Nie każdy jest na to gotowy.. Ma ptym samym prawo do błędów..
              To sa bardzo skomplikowane sprawy i nawet jesli sytuacje są jednakowe, a ludzie inni, to każdy zachowuje sie w inny sposób.. Jeden dokona rewolucji w swoim zyciu inny przez lata całe będzie ciągle od nowa przeżywał przeszłość..
              8. Jesli chodzi o mężczyzn, których spotkacie... Nie patrzcie na każdego, który pojawi się w waszym zyciu jako na potencjalnego partnera, bo wpadniecie w kłopoty.. Szybko może okazac sie, że to nie ten tylko np. następny, a Wy przejdziecie przez gorzka lekcje zycia, niekoniecznie potrzebną..
              9. Nie zrzucajcie odpowiedzialności za Wasze zycie na wróżki.. Jak w każdej pracy są tacy, którzy się moga mylić i są tacy, którzy moga mieć np. zły dzień.. Nawet lekarz stawia czasem błędna diagnozę, dlatego postarajcie sie szukać profesjonalistów, najlepiej sprawdzonych przez znajomych.. Ale między kolejnymi wróżbami zachowajcie chociaż 3 miesiące odstępu, najlepiej jesli jest to pół roku, choc wiem, że bywają różne przypadki, ale generalnie MUSI minąć jakis okres czasu, by zaczęło się dziać.
              Uffff...
              Pozdrawiam serdecznie :)
              • landrynka8 Re: osoby i czas we wróżbach 29.06.05, 16:17
                Pani Marleno,

                czyli przeznaczenia nie mozna uniknąć (mam na myśli jakieś niepozytywne
                wydarzenia), skoro o nich wcześniej wiemy?

                czy moze jest tak że na niektóre sprawy mamy wpływ a na niektóre nie; i w taki
                sposób wypełnia się niepowtarzalna historia naszego życia.

                To mi właściwie spędza sen z powiek.

                Ps.
                Pisze niegramatycznie, ale mam problemy z koncentracją-za co przepraszam.
                • anahella Re: osoby i czas we wróżbach 30.06.05, 00:45
                  Moim zdaniem przeznacznie odnosi sie do narodzin i smierci. Koniec, kropka.
                  Reszta to nasz wybor - swiadomy lub mimowolny.

                  Karty pokazuja najbardziej prawdopodobny rozwoj wydarzen. Zawsze jednak mozna
                  zadzialac inaczej. Czasem moze sie zdarzyc, ze ktos/cos zadziala i wtedy ten
                  podany przez Tarota rozwoj wypadkow ulega zmianie.

                  Na pewno znacie takie historie: ktos sie dowiaduje, ze pociag, na ktory sie
                  spoznil wykoleil sie i byly ofiary w ludziach. Wtedy jest ingerencja sil
                  wyzszych, przed ktorymi zawsze nalezy miec pokore.
                  • landrynka8 Re: osoby i czas we wróżbach 30.06.05, 13:41
                    Powstaje pytanie czy życie człowieka nalezy do Niego?

                    Ile razy jest w życiu tak ze próbujemy coś zrobić, dwoimy sie i
                    troimy,wykorzystujemy całą energię i artylerię środków - ale niestety nasze
                    zamierzenia nie wychodzą. Tak jakby na złość. I właśnie wtedy rozwijamy się i
                    pokorniejemy.
                    Czy nie jest to ingerencja kogoś kto wie lepiej od nas, co bedzie lepsze?

                    Ja cudem uniknęłam śmierci i to pozwoliło mi otworzyć oczy na inną
                    rzeczywistość, duchowość.

                    Przenikanie przyszłości pasjonuje ludzi od wieków, ale moze czasami lepiej nie
                    wiedzieć, zwłaszcza gdy z tym sie nie da nic zrobić (bo przecież nie zawsze się
                    da)?
                    • landrynka8 link 30.06.05, 13:43
                      moze nie do kńnca tak na temat, ale warto przeczytać.

                      www.focus.pl/focus2/index.jsp?place=Lead01&news_cat_id=9&news_id=396&layout=2&forum_id=107&page=text
                  • sigma26 Re: osoby i czas we wróżbach 30.06.05, 15:19
                    Anahella, Ty jako ekspert może masz cierpliwośc, żeby mi to jakoś wyklarować?
    • sigma26 Pani Marleno, a coPani na to? 28.06.05, 22:07
      • eska27 osoby i czas we wrozbach 30.06.05, 12:11
        >Karty pokazuja najbardziej prawdopodobny rozwoj wydarzen. Zawsze jednak mozna
        zadzialac inaczej. Czasem moze sie zdarzyc, ze ktos/cos zadziala i wtedy ten
        podany przez Tarota rozwoj wypadkow ulega zmianie<

        skoro wszystko moze ulec zmianie , mimo,ze tego nie chemy ale to juz nie jest
        zalezne od nas. Czyli, np:w sferze zawodowej od niepzrewidzianych okolicznosci
        a w sferze uczuciowej z braku chceci drugiej strony to jaki sens ma w ogole
        wrozenie?
        czy nie nakresla w takim razie terazniejszej sytuacji?

        Logicznie rozumujac moze sie wydarzyc wiele rzeczy, negatywnych i pozytywnych.
        • sigma26 Re: osoby i czas we wrozbach 30.06.05, 15:18
          wiem już teraz jedno, że nie powinno sie traktowac wrózby jak wyroczni, ale
          jako wskazówki!!nie można mieć pretensji do wróżki, że coś się niesprawdziło,
          nie wydarzyło itd, także niezupełnie jest to pozbawione sensu.Ale kiedyś
          właśnie tak to traktowałam. Natomiast teraz usłyszałam od dwóch różnych wróżek
          mniej więcej to samo. Jedna z nich to był astrolog a druga tarocistka i skoro
          obydwie podały mniej więcej ten sam czas mających się wydarzyć sytuacji, to
          chyba jednak jest tu duże prawdopodobieństwo, że będzie tak a nie inaczej.
          Rozumiem, że w kartach może nastąpić przesunięcie czasu, ale w astrologii?
          kurcze znowu mam mętlik i zaczynam myśleć "szufladkowo"
          • eska27 Re: osoby i czas we wrozbach 03.07.05, 12:37
            sigma mam dokładnie to samo
            2 wrózki wywrózyły mi to samo
            ta druga jest moja znajomą, postawiła tarota nie informując mnie o tym, nie
            chciała mi nic sugerowac(widziała moje rozterki), dopiero jak poinformowałam ja
            o tym,ze sie wybrałam do wrózki mi obcej, po opowiedzeniu jej co mnie "czeka"
            nie zdziwiła sie a wrecz to potwierdziła to samo,
            póki co nic sie nie dzieje, coraz bardziej wydaje mi sie to nieprawdopodobne
            ale skoro dwie osoby mówia to samo...to cos w tym musi byc..
            juz sama nie wiem,, mam metlik w głowie...
            • sigma26 Re: osoby i czas we wrozbach 06.07.05, 16:47
              eska, myślę że teraz poprostu nie pozostaje nam nic innego jak tylko trochę
              poczekać. Wiem ,że o to najtrudniej, przynajmniej w moim przypadku, ale cóż
              zrobić...do kolejnej wróżki na razie sie nie wybieram...aza jaki czas ma sie
              coś u Ciebie wydarzyć??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka