Dodaj do ulubionych

wariuje...

01.10.05, 02:13
nie prosze o wrozenie...
zajrzalam tu, bo zastanawialam sie nad tarotem. ale poczytalam wiadomosci na
forum i tak mysle, ze jednak sie do tego nie nadaje. tzn do kupna talii, o
czym myslalam.
nawarstwienie problemow, dlugofalowy stres - to nie powod. ale stad sie prwnie
wzielo to moje wzmozone zainteresowanie tematem. wczesniej - raczej przypadkowe.
jestem koziorozcem - przeczytalam watek na ten temat.
jestem siodemka.
moja karta zycia jest wisielec.

i tylko to mi sie tlucze po glowie... koziorozec, siodemka, wisielec. wszystko
tak wspolgra, tak pasuje do siebie. troche sie boje moze... pewnie stan w
ktorym jestem wszystko wyolbrzymia... nigdy nie czulam sie ze soba dobrze. ale
teraz to juz przekracza wszelkie normy.
mam 26 lat, a czasami czuje jakbym miala o piecdziesiat wiecej... urodzilam
sie w wigilie Bozego Narodzenia w 1978r.
Obserwuj wątek
    • kindov Re: wariuje... 01.10.05, 15:38
      Witam,

      Co prawda nie prosisz o radę, ale z Twojego posta bije taki smutek i
      rezygnacja, że postanowiłem napisać kilka słów.

      Jeśli uważasz, że to nie moja sprawa i nie powinienem się wtrącać, proszę, nie
      czytaj dalej :)
      ----------------------------

      Z tych informacji, jakie podałaś, wynika (w telegraficznym skrócie), że:
      1) jako Koziorożec - jesteś osobą ambitną, która pragnie uznania za swój
      wysiłek i pracę i która potrzebuje zdobywać coraz to nowe szczyty w swoim
      życiu, żeby mieć poczucie własnej wartości. Nie widzę w tym nic złego, o ile
      nie przesadza się z samokrytyką - czy wiesz, że wcale nie musimy być doskonali
      i perfekcyjni (nawet Koziorożce nie muszą :)? Po prostu trzeba chcieć i starać
      się żyć jak najlepiej i coraz lepiej :)

      2) jako numerologiczna siódemka - potrzebujesz połączenia duchowej strony życia
      z tą codzienną, praktyczną i przyziemną.

      Mnóstwo emocji i uczuć kłębi się w Tobie (masz w horoskopie urodzeniowym silną
      koniunkcję Wenus i Urana a także Księżyca i Plutona - choć ścisłość i siła tej
      koniunkcji zależy od godziny urodzenia) i możesz odczuwać z tego powodu chaos w
      sobie - szczególnie, że prawdopodobnie masz silnie rozwiniętą wyobraźnię (luźne
      aspekty Neptuna do Merkurego i Księżyca?) a do tego skłonność do samokrytyki
      (czasem możesz to somatyzować w postaci jakimchś problemów z komunikacją, np.
      zacinaniem się; mozesz też w sytuacjach stresowych podświadomie nadmiernie
      napinać mięśnie brzucha, co z kolei prowadzic moze do problemów jelitowych).
      Możliwe są też zaburzenia wzroku i kłopoty ze stopami, oraz skłonność do
      odczuwania niepokoju.

      Te blokady (jeśli je odczuwasz, bo wcale tak być nie musi :) można usunąć,
      trzeba tylko trochę nad tym popracować :)

      3) natomiast ciekaw jestem, na jakiej podstawie wyznaczylaś sobie tarotową
      kartę wisielca, jako kartę życia? Dotąd spotkałem się z wyznaczaniem karty na
      podstawie np. znaku solarnego lub wibracji numerologicznej - wówczas "twoją
      kartą" byłby Rydwan :)

      Nawiasem mówiąc, Wisielec - wbrew skojarzeniom ze swoją nazwą - ma wymowę
      bardzo pozytywną, ponieważ jest to w swej istocie karta zagłębienia się w
      sobie, medytacji nad życiem i rozwoju duchowego :) Oznacza spowolnienie życia
      na zewnątrz, a skierowanie uwagi do swego wnętrza, które niejednokrotnie
      okazuje się znacznie bogatsze i intensywne, niż świat zewnętrzny!

      A jeśli urodziłaś się po godzinie 5.20 rano, to Symbolem Sabianskim stopnia
      Twojego Słońca jest:
      DUSZA LUDZKA, SPRAGNIONA NOWYCH DOŚWIADCZEŃ, POSZUKUJE WCIELENIA.

      Opisuje on Twoją osobowość, najgłębsze pragnienia i potrzeby :)

      Czy ten Symbol nie brzmi dla Ciebie intrygująco i inspirująco? W skrócie,
      oznacza on, że jesteś osobą pragnącą wyrażać siebie, odkrywać nowe poziomy
      życia, istnienia i samoświadomości. Może temu towarzyszyć niecierpliwość, ale
      musi upłynąć trochę czasu, żeby Twój potencjał mógł ujrzeć światło dzienne i
      zrealizować sie w Twoim zyciu. Czas ten jest potrzebny na to, by "dojrzeć" i
      nabrać doświadczenia życiowego :)

      A jeśli urodziłaś się przed godziną 5.20 rano - to ten Symbol opisuje kierunek
      Twojego rozwoju, dzięki któremu - jeśli go wybierzesz - osiągniesz spokój ducha
      i poczucie spełnienia :)

      Więcej o Symbolach Sabiańskich możesz dowiedzieć się z mojej strony:

      Symbole Sabiańskie

      pozdrawiam serdecznie,
      kindov :)
    • marlena.skrabulska Re: wariuje... 01.10.05, 20:45
      hajduszek napisała:

      > nie prosze o wrozenie...
      > zajrzalam tu, bo zastanawialam sie nad tarotem. ale poczytalam wiadomosci na
      > forum i tak mysle, ze jednak sie do tego nie nadaje. tzn do kupna talii, o
      > czym myslalam.
      > nawarstwienie problemow, dlugofalowy stres - to nie powod. ale stad sie prwnie
      > wzielo to moje wzmozone zainteresowanie tematem. wczesniej - raczej przypadkowe

      Pora skorzystać z pomocy , by oczyścic się energetycznie i zacząć pracować w inencji odzyskania radości życia i zrobienia porządków ze swoim zyciem...
      W tymstanie odradzam tarota i wszelkie tego typu narzędzia, raczej polecałabym I stopień Reiki, to powinno bardzo Pania pozytywnie odmienic.

      > .
      > jestem koziorozcem - przeczytalam watek na ten temat.
      > jestem siodemka.
      > moja karta zycia jest wisielec.

      I co z tego? Fakt, Koziołek ma troche pokręcone zycie i zazwyczaj do 40-stki zmaga sie z róznymi problemami, ale jest przez to bogatszy i bardziej wartościowy wewnętzrnie :)
      Prosze sie nie sugerować wisielcem ani siódemka tylko zacząć zmieniać swoje życie...
      >
      > i tylko to mi sie tlucze po glowie... koziorozec, siodemka, wisielec. wszystko
      > tak wspolgra, tak pasuje do siebie. troche sie boje moze... pewnie stan w
      > ktorym jestem wszystko wyolbrzymia... nigdy nie czulam sie ze soba dobrze. ale
      > teraz to juz przekracza wszelkie normy.

      Przesilenie, po którym wyjdzie Pani mocniejsza... Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, a skłonnośc do melancholii nie jest dobrym sprzymierzeńcem Koziołka :)
      Trzeba z tym walczyc i zacząć zyc dla siebie, dla swojej przyjemności...

      > mam 26 lat, a czasami czuje jakbym miala o piecdziesiat wiecej... urodzilam
      > sie w wigilie Bozego Narodzenia w 1978r.

      To normalne :) Koziołki zawsze są starsze wewnetzrnie :) ale za to z czasem, im więcej lat przybywa pieknieją bardzo, sama sie Pani o tym przekona.. :)
      A teraz głowa do góry i skończyć ze smutkami:)

      Pozdrawiam serdecznie :)
    • hajduszek Re: wariuje... 01.10.05, 21:51
      Bardzo, bardzo dziekuje

      poczytam, a wlasciwie juz zaczelam, o Symbolach. i nie tylko o tym, zaczyna mnie
      to chyba wciagac :) urodzilam sie o 5 rano :) a karta zycia... obliczona w
      internecie... czy powinnam sie zaczac za to wstydzic jako niepowazne podejscie
      do tematu? :)
      Pani Marleno, dziekuje za trzezwa ocene sytuacji - tego mi bylo trzeba chyba
      najbardziej :) strona o Reiki jest bardzo interesujaca i z tego co zdazylam
      przeczytac, mysle ze pomogloby mi to w sytuacji w ktorej sie znalazlam.
      niestety, przebywam w anglii (teraz to wlasciwie podwojne niestety;)), ale i tak
      zawsze zaczynam od teorii, a znalazlam w sieci sporo materialow..
      szczerze mowiac, ta swoja 'koziolkowatosc' postrzegalam ostatnio niemalze jak
      uposledzenie.... chyba faktycznie czas na zmiane postrzegania :)
      Jeszcze raz dziekuje
      • marlena.skrabulska Re: wariuje... 01.10.05, 22:02
        hajduszek napisała:

        > Bardzo, bardzo dziekuje
        >
        > poczytam, a wlasciwie juz zaczelam, o Symbolach. i nie tylko o tym, zaczyna mni
        > e
        > to chyba wciagac :) urodzilam sie o 5 rano :) a karta zycia... obliczona w
        > internecie... czy powinnam sie zaczac za to wstydzic jako niepowazne podejscie
        > do tematu? :)
        > Pani Marleno, dziekuje za trzezwa ocene sytuacji - tego mi bylo trzeba chyba
        > najbardziej :) strona o Reiki jest bardzo interesujaca i z tego co zdazylam
        > przeczytac, mysle ze pomogloby mi to w sytuacji w ktorej sie znalazlam.
        > niestety, przebywam w anglii (teraz to wlasciwie podwojne niestety;)), ale i ta
        > k
        > zawsze zaczynam od teorii, a znalazlam w sieci sporo materialow..
        > szczerze mowiac, ta swoja 'koziolkowatosc' postrzegalam ostatnio niemalze jak
        > uposledzenie.... chyba faktycznie czas na zmiane postrzegania :)
        > Jeszcze raz dziekuje



        Proszę bardzo :) Ja tez jestem Koziołkiem ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka