misio_a
25.07.06, 14:05
Nie wiem, czy to był tylko bardzo sugestywny sen czy coś innego ale
przydarzyło mi się to już po raz kolejny. Leżę w łóżku i budzą mnie czyjeś
kroki po mieszkaniu, słyszę jak ktoś podchodzi do łóżka i zatrzymuje się przy
nim. Ja leżę z zamkniętymi oczami ale czuję czyjąś obecność obok - próbuje
otworzyć oczy i nie mogę, nie mogę się ruszyć - nie jestem w stanie nic
zrobić. I nagle słyszę nad sobą taki 'trzepot' - nie wiem jak to określić
inaczej, słyszę taki dźwięk jaki wydają dziecinne wiatraczki. I czuję jakby
ktoś głaskał mnie po głowie. Trwa to wszystko kilka minut - po czym otwieram
oczy i jestem w pustym mieszkaniu. Wrażenie mam takie jakby to nie był sen,
jakby to wszystko wydarzyło się naprawdę. Wariuję? Czy ktoś pomoże mi to
wytłumaczyć?