08.01.08, 00:35
przedwczoraj zrobilam 1 stopien reiki. Bardzo mnie to zafascynowalo,
czuje w dloniach przechodzaca przeze mnie enrgie w postaci ciepla i
mrowienia.
Kolezanka zasiala w mojej glowie watpliwosci na temat reiki.
Twierdzi,ze nie jest to energia pochodzaca od Boga lecz od szatana i
duzo ryzykuje, moze skonczyc sie nawet opetaniem.
Nie wiem juz co o tym myslec, pomozcie
Obserwuj wątek
    • zoyka30 Re: reiki 08.01.08, 09:04
      Decydując sie na poznanie Reiki musiałas byc pewna,że dobrze
      robisz.Dlaczego teraz wątpisz? Może twoja koleżanka mówi tak z
      zazdrości lub jest nawiedzona jak jedna z tych osób co uważają że i
      wróżenie z kart to przyciaganie szatana. Pełno jest takich osób
      które na siłe starają się wmusic swoje racje każdemu. Uważam że
      energia Reiki to Boska energia, chyba ze zaczniesz ja wykorzystywac
      w złym celu.
      • bezsensu70 Re: reiki 08.01.08, 10:54
        nie da się energii reiki wykorzystać w złym celu...
    • urmila Re: reiki 08.01.08, 11:15
      Twoja koleżanka jest jedną z tych sceptycznych osób, które nie wierzą w nic i do
      tego sieją zwątpienie, nie słuchaj jej tylko dalej pracuj z Reiki... Na Twoim
      miejscu ograniczyłabym z nią kontakty, chociaż kto wie, może to Twoja przeszkoda
      i praca do przerobienia jesli chodzi o jej osobę? Czasem życie podstawia nam
      takie kłody byśmy mogli je przepracować. Nie daj się omotać tymi szatańskimi
      pomysłami i idź swoją drogą. Jeśli zrobiłaś krok ku reiki pamiętaj, że możesz
      szczególnie podczas procesu oczyszczania spotykać różne osoby, które nie będą
      tolerowały tego co robisz. Energia Reiki nie działa, jesli jest wykorzystywana w
      złych intencjach. Pozdrawiam :)
      • angelbell Re: reiki 08.01.08, 16:05
        Mozliwe, ze kolezanka mysli schematem wyuczonym: jesli ksiadz jest
        bioenergoterapeuta to ok, pomaga mu Bog, jesli osoba swiecka to stoi
        przy niej szatan i dziala.Jesli ksiadz jest jasnowidzem to ok,
        pomaga mu Bog, jesli osoba swiecka to jest to robota szatana.Idac
        dalej mozna domniemywac sobie, ze przy kazdym ksiedzu stoi Bog a
        przy kazdej osobie swieckiej szatan.Nie dajmy sie zwariowac.Tak sie
        przezabawnie sklada, ze Bog nie jest szowinista jakims i jest przy
        kazdym z nas.Dziala przez nas.Dziala na rozne sposoby-przez jednych
        uzdrawia, przez innych broni, przez jeszcze innych uczy, przez
        innych jeszcze obdarowuje swiat pieknem sztuki.Nie robi roznic czy
        to ksiadz czy nie ksiadz.Jesli uzywasz swoich umiejetnosci zeby
        niesc dobro, pomoc, masz milosc i szacunek dla ludzi, nie wbijasz
        sie w pyche i nie pragniesz wladzy nad innymi, jesli nie kombinujesz
        jak tu dokopac blizniemu, jak sie zemscic, jak wykolowac, jak
        dokuczyc, jak dac mu poznac ze jest niczym i nikim to moce ciemnosci
        nie maja do Ciebie dostepu.Bog ma dostep do nas zawsze a my do
        Niego, zas na towarzystwo sil ciemnosci sami wyrazamy zgode swoimi
        myslami, slowami i czynami.Jesli tej zgody nie wyrazimy, nie moga do
        nas podejsc.Wedlug biblijnej przypowiesci nikt nie zmusil
        prarodzicow do wcinania zakazanego jabluszka, ani Bog ani diabel,
        sami mieli na nie apetyt.Zycze Ci wiary w to co czynisz i nie
        ulegania wplywom kogokolwiek "wszystkowiedzacego".
        • kobraluca Re: reiki 08.01.08, 23:05
          tak wlasciwie to nie tylko ona jedna przekonuje mnie o szkodliwosci
          reiki, wlasciwie kazdy z kim o tym rozmawiam przestrzega mnie ze
          laduje sie w rece sekty. W glebi serca czuje,ze tak nie jest,ze
          reiki jest dobre. Ale ziarno niepewnosci zostalo zasiane.

          Jestem mama 3-miesiecznego Kajtusia, niestety moj synek mial wylew.
          W reiki upatruje nadzieji. Ale co jesli rzeczywiscie go skrzywdze,
          jesli reiki rzeczywscie nie jest tak do konca dobra energia, a
          ja,zdesperowana matka, trace moj zdrowy rozsadek?

          Bije sie z myslami. Na razie stosuje reiki tylko na sobie,
          potrzebuje jeszcze czasu,zeby tak do konca przekonac sie czym tak
          naprawde jest ta energia.



          Kajtek bez majtek:)
    • ag_at5 Re: reiki 09.01.08, 20:54
      Po reiki swiat mi sie zawalil. Pojawiali sie ludzie 'spod ciemnej
      gwiazdy'; kurde - z innego swiata. Stracilam wszystkich przyjaciol.
      Jak ja to przetrzymalam - nie wiem. Jeszcze odlamki mnie rania i
      niespecjalnie potrafie sie podniesc.

      Wiem, ze reiki dziala. Sprawdzilam zanim sie nie
      zniechecilam /przestraszylam/
      Jednak zbyt wiele mnie to kosztowalo by do tego wrocic. Przynajmniej
      na ten moment.

      Moze to wszystko dlatego, ze nie do konca wiedzialam w co sie
      pakuje... Los mnie rzucil w reiki...
      i porzucil - /na pewien czas:)- tu pozytywne myslenie z 'Sekretu'/
      • kobraluca Re: reiki 09.01.08, 21:55
        No wlasnie, zdarzaja sie przypadki,ze reiki jednak rani tych, ktorzy
        z niego korzystaja. Czesciowa odpowiedzialnoscia za to mozna na
        pewno obciazyc mistrza, ktory cie inicjowal.Powinna to byc dobra,
        kochajaca osoba, z ktorej milosc wrecz emanuje. Ja mialam takiego, a
        jaki byl twoj?

        Ja boje sie nie o siebie lecz o swoje dziecko, ktore przez glupote
        matki, moze bardzo ucierpiec.
        • urmila Re: reiki 09.01.08, 22:56
          Kobraluca... z reiki dla tak małych dzieci byłabym ostrożna, lepiej o ile chcesz
          oddaj synka w ręce doświadczonego bioterapeuty...
          Natomiast trochę mnie tutaj zastanawia postawa wobec reiki...
          Ja nie mam złych doświadczeń, owszem wyczyściło się wokół mnie trochę, ale z
          perspektywy czasu uważam, że było to dla mnie korzystne... Reiki to rozwój
          duchowy, a on kosztuje... Kto wkroczy na tę ścieżkę, czesto nie jest rozumiany
          przez społeczeństwo...
          Żyjemy po to by się w gruncie rzeczy rozwijać, ale niekoniecznie tylko w kwestii
          materii...
          • kobraluca urmila 11.01.08, 00:05
            Mistrz reiki,ktory mnie inicjowal to cudowna kobieta,pelna dobroci i
            milosci.Mowila,ze moge bez strachu dawac reiki mojemu synkowi,bo
            reiki to dobra energia i nie moze skrzywdzic.
            Nie wiem wiec jak sobie wytlumaczyc to,ze niektorzy maja zle
            doswiadczenia z reiki.Jest to wina ich podejscia do reiki,a moze nia
            kazdy jednak powinien reiki stosowac?
            • yoginka2 Re: urmila 11.01.08, 12:43
              Hej,

              ja tez jestem po Reiki (2 st.) i mysle, ze energia Reiki nie mozna wyrzadzic
              nikomu krzywdy. Adept, ktory by probowal wykorzystac Reiki w zlym celu -energia
              do niego wroci ze zwielokrotniona sila i biada mu ;)Zle doswiadczenia z Reiki
              -mysle, ze to chodzi o okres oczyszczania -wtedy przyciagamy do siebie roznych
              ludzi, wydarzenia aby przerobic pewne problemy. Ja do dzis przyciagam do siebie
              ludzi z problemami, niezrownowazonych emocjonalnie, z klopotami finansowymi,
              ktorych zycie to istna tragedia -ale tak sobie mysle, ze na ich tle, widze ile
              mam szczescia i jakie ja mam fajne, harmonijne i poukladane zycie -choc nie
              pozbawione problemow ;)

              Pzdr. serdecznie.
              • ag_at5 Re: urmila 11.01.08, 17:08
                Mile Panie.
                Dzis zaluje, ze zabralam glos w tej sprawie.
                Byc moze zle towarzystwo na kursie /tak czulam/, byc moze sugestie
                ze strony uczestnikow i prowadzacego, ze nasze zycie moze sie
                zmienic na gorsze /w naszym odczuciu/, spowodowalo, ze
                samospelniajace sie proroctwa staly sie faktem.
                Calemu temu kursowi towarzyszyla jakas ciekawosc, nie do konca
                jestem pewna czy zdrowa; a na koniec niepewnosc, niezdecydowanie i
                strach.

                Zle trafilam, w nieodpowiednim dla mnie czasie, albo to nie jest dla
                mnie... - i koniec.
                A byc moze, to co sie stalo w moim zyciu, nie ma nic wspolnego z
                reiki.

                Yoginko, Urmilo - pieknie piszecie. Z przyjemnoscia Was czytam i na
                nowo odkrywam reiki.
                Znam wiele osob, ktore pomagaja i jest ok. Znam tez sporo takich,
                ktore zrezygnowaly.
                Sadze, ze powinno sie sporo wiedziec na ten temat, zanim podejmiemy
                decyzje o zajeciu sie reiki.

                Kobraluca - czytaj; rozmawiaj na ten temat z pieknymi ludzmi, a
                potem zdecyduj. Glowa do gory:)
                Pozdrawiam.
    • ag_at5 Re: reiki 09.01.08, 21:14
      Skoczylam pisac i poszlam do drugiego pokoju.
      Tam uslyszalam /w TV/:"Bez wzgledu na przeszlosc, jestes dobrym
      czlowiekiem. Kazdy zasluguje na druga szanse. Mozesz miec wszystko.
      Kocham Cie."
      Jakby do mnie ktos mowil...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka