Dodaj do ulubionych

bioenergoterapia dowody

22.05.09, 20:27
Witam Cichocki Warszawa.
Miesięcznik Nieznany Świat Nr. 6 / 222 / z 2009r.
str. 60 - 65
Bioenergoterapia miażdżące dowody biofizyczne, kompromitacja
opowiastek o złych duchach i rzekomym oszustwie.
Wyniki badań były przeprowadzone w różnych ośrodkach naukowych.
Mam nadzieję, że ten artykuł spowoduje , że przeciwnicy
bioenergoterapii będą musieli się głęboko zastanowić nad swoimi
wypowiedziami. Napewno znajdą się przeciwnicy, że i tak nie uwierzą
ale forum jest właśnie do WYMIANY POGLĄDÓW.
Pozdrawiam
Cichocki.
22.05.2009r.

Obserwuj wątek
    • mirek-73 Re: bioenergoterapia dowody 24.05.09, 00:31
      Czy może Pan napisać coś więcej na ten temat,bo to jest bardzo ciekawe.Ciekawe
      dlaczego Kościół tak zawzięcie zwalcza bioenergoterapię.Może bierze się to z
      faktu,że jak zaczął uważać Ducha Świętego za osobę,to przestał wierzyć w Bożą
      energię.
      • iwonka7775 Re: bioenergoterapia dowody 24.05.09, 10:04
        Nie kościół tak zawzięcie zwalcza bioenergoterapię lecz księża, jak
        dostawali kasę to nawet organizowali seanse z bioenergo... w
        kościele.
        • willlooow Re: bioenergoterapia dowody 26.05.09, 14:56
          kilka pytan do Maga
          1. a kim sa charyzmatycy koscielni?(bioenergoterapeuci?:jakja metode
          stosuja?czymu nikt ich nie rozgryzl jeszcze?
          2.skad wiec jest tylu ludzi opetatych po zabawie z ezoteryka, sam
          znam jedna tarocistke ktora popelnila samobojstwo i 2
          bioenergotareapetow ktorzy musza chodzic do egzorcysty, szereg tez
          osob ktore zajmowaly sie magia i podczas mszy o uwolnienie
          demonstruja objawy opetan, ,cos jak padaczka,obled)
          3.sam Pan pisze ze jest pan atakowany, wiec cos za cos chyba, ta moc
          ktora dysponuje bioenergoterapeta przyciaga zlo, wiec cos w tym musi
          byc,
          jest tyle niewiadomych ze tylko w dniu sadu poznamy chyba prawde:(
          • mag401 Re: bioenergoterapia dowody 26.05.09, 17:36
            Witam Cichocki.
            Postaram się napisać bardzo zrozumiale ale pewnie mi się nie uda.
            1.Ludzie zajmujący się ezoteryką najczęściej chcą bardzo szybko
            rozwijać się duchowo a nie zmieniają nic w swoim życiu. Ogólnie
            mówiąc żle czynią co nie pozwala im stopniowo rozwijać się duchowo.
            W zamian intensywnie medytują i uruchamiają czakry np 3 cie oko.
            Efekt jest taki , że zaczynają widzieć brudy z tego i duchowego
            świata. Bardzo im pomagają w tym złe istoty duchowe.
            2.Ludzie o lepszym rozwoju duchowym mają znacznie lepszą energię w
            stosunku do innych ludzi i idealnie się nadają jako przekąska w
            sensie energetycznym dla innych ludzi czy bytów. Większość tych
            ludzi nie potrafi się bronić przed tego typu atakami lub nie zdaje
            sobie sprawy co się z nimi dzieje. Tego typu ataki mogą być parę
            razy na dobę. Ja nie potrafię się zabezpieczyć w sposób ciągły przed
            tego typu atakami ale doskonale je likwiduję.
            3. Nie będę pisał o uzdrowicielach w kościele bo mogę urazić ludzi
            wierzących / sam jestem wierzący /. Napewno za czasów Jezusa takich
            DZIWNYCH UZDROWIEŃ NIE BYŁO!
            Pozdrawiam
            Cichocki Warszawa.
            26.05.2009r.
            • finibilo Re: bioenergoterapia dowody 30.05.09, 09:51
              Czy ktoś spoza środowiska, jak ja, nie zajmujący się ezoteryką może
              zobaczyc osobę duchową ewentualnie odczuc jej obecnoś? Jeżeli taka
              możliwośc istnieje, to proszę o informacje jakie warunki muszę
              spełnic aby doszło do kontaktu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka