31.07.09, 13:52
Witam !
Mam pytanie Jaki wpływ ma druga osoba na moje zycie ...jesli jego
planety dosc silne są w dokłanej koniunkcji lub trygonie przede
wszystkim do moich osi...i tak mam asc w 28` wodnika on ma tam
saturn
po za tym jego saturn w trygonie do mojego ksiezyca...
jego ksiezyc w koniunkcji z moim neptunem ( moj 9 dom)....lub siedzi
wrecz na moim MC ( nie znam gdziny a w przypadku połozenia jego
ksiezyca to moze byc kilka stopni róznicy - wiec albo mam jego
ksiezyc na MC albo na neptunie ...dodam ze neptun u mnie jest blisko
MC) ....jego wenus w 28 byka tworzy kwadrature do mojego DC w 28
lwa

moje słonce 8` byka tworzy trygon z jego uranem w 7 stopniu
panny ...to mój 7 dom..jest jeszcze wiele innych aspektów ale pytam
o te , które aja zwiazek z osiami. Jaka zaleznosc miedzy osobami
powstaje wówczas gdy planety tworza zgodne aspekty z osiami?
Dziekuje serdecznie
Pozdrawiam Asia
Obserwuj wątek
      • asia.33 Re: aspekty 08.08.09, 18:44
        dziekuje Anahello.....wklejam takie zdjecie moje planety są w
        srodku -moje asc = 28`wodnika...godziny ur tego Pana nie znam wiec
        tak nie zbyt to wyszło ..chodzi mi tylko o takie aspekty rzucające
        sie w oczy , które dla mnie z powodu braku wiedzy sa niewidoczne a
        dla Kogos wtajemniconego rażą az w oczy.

        on i ja - jakie wpływy wzajemne
        Serdecznie dziekuje za jakiekolwiek wskazówki smile nawet
        najdrobniejsze .
        Pozdrawiam Asia
        • mii.krogulska Re: aspekty 08.08.09, 22:24
          Witam,
          to zależy, w jakiej jesteście relacji. Bywają sytuacje, kiedy Saturn w
          koniunkcji z Asc jest przydatny. Ale miłość do nich zwykle nie należy.

          Pozdrawiam serdecznie, Mii
          • kadet744 Re: aspekty 12.08.09, 22:04
            Witam. Dodam swoje "3 grosze. Synastria dla Ciebie nie bardzo
            korzystna. O koniunkcji Jego saturna do Twojego ASC., wspomniala juz
            Mii. Dodam do tego: Uran i Pluton wlaza Ci do VII domu, wladza
            absolutna i wielka niewiadoma, co mu za chwile wpadnie do glowy.
            Twoj Saturn natalny robi kwadrat z IV domu do tego ukladu, czyli nie
            wyraza zgody na zachowanie partnera. Szczegolnie gdy wynioslas z
            domu rodzinnego inne wartosci. Jego Slonce koniunkcja Twoj Merkury,
            ale za bliska orba-2. Jak sie bedziesz czula kiedy to On bedzie mial
            zawsze racje. Nie dasz rady, "zadusi" Cie. Jestes zapewne piekna
            kobieta KONIUNKCJA Wenus z Marsem w natalnym. Tu upatruje Jego
            fascynacje Twoja osoba. Zalecam rozwage.
            • kadet744 Re: aspekty 12.08.09, 22:45
              Spogladam po raz drugi na Wasza synastrie i mam pytanie. Co Wam sie
              sni ? Ksiezyce w koniunkcji z Lilith (horrory czy orgie?), ale tak
              bardziej na powaznie. Jego Slonce w Twoim II domu, a to tradycyjnie
              oznacza ochote na przywlaszczenie sobie dobr partnera, czyli Twoich.
              Nalezy to wszystko co czytasz traktowac z przymruzeniem oka.
              Zerknalem na Was, ot tak sobie. 10 minut. Pomysl o tranzytach Pluton
              po trochu aspektuje Twojego Jowisza w XI dom, to taki przymus miec
              dobrego kumpla, przyjaciela. Tranzyt Saturna mimo separacji
              koniunkcji ,ma jeszcze wplyw, robiac kwadrat do natalnej pozycji. To
              taki bunt i chec pozostawic dom. Widac konflikt interesow. POMYSL.
              Saturn wymusza myslenie. Powodzenia.
              • asia.33 Re: aspekty 13.08.09, 20:12
                dziekuje bardzo za te kilka słó┤w...nie znam jego godz ur wiec nie
                wiem czy jego saturn to koniunkcja czy moze tylko trygon...nie wiem
                tez czy jego słonce to moj 2 dom ..zabrac nie ma mi co ...to raczej
                ja dzieki niemu mogłabym rozwinąc sie finansowo wiec moze trygon
                rozbiezny co ? Zastanawia mnie tez aspekt jego ksiezyc moj
                neptun???? Na stłamszenie i jego racje nie pozwalam sobie ...nazywam
                rzevczy po imieniu czy jemu sie podoba czy tez nie ...ksiezyce w
                koniunkcji z lilith ... co prawda mocno iskrzy ale charaktery
                podobne - indywidualisci , jedno zauwazyłam rozumiemy sie dosc
                dobrze ( moj mekrury i jego słonce + trygon do jego ksiezyca i moj
                neptun ) troszke go zozgryzłam od środka ) ksieezyc moj w skorpio i
                trygon do jego saturna) ..nie ma aspektów mars wenus, ani podst
                swiateł słonce ksiezyc a jednak strasznie iskrzy ...skad to sie
                bierze?????? z jakiego aspektu??? On ma dziwną słabosc do mnie wink a
                mnie podoba sie jego charakter...uwielbiam z nim gadac o wszystkim i
                o niczym !

                Dziekuje baaaaaaardzo za kazde wskazówki
                Pozdrawiam
                asia
            • asia.33 Re: aspekty 13.08.09, 20:23
              mam saturn w 3 domu nie w 4 ...czy to cos zmienia ? jestem osoba
              która ceni sobie prywatnosc i nie zagaduje do kazdego sąsiada , nie
              lubie plotek...on jest dosc towarzyski wiec moze "zburzy" tą moja
              rzekomą izolacje ?????
              • kadet744 Re: aspekty 13.08.09, 21:35
                Witam. Proponuje na przyszlosc uporzadkowac wiedze o potencjalnym
                partnerze nim wyslesz ja w "eter" pytajac o synastrie. Zaczynam sie
                gubic. Nie nadazam za Toba. Roznica niewielka, prawie niezauwazalna,
                wsiadalismy do samochodu a lecimy samolotem. Drobnostka,przeciez i
                to i to zaczyna sie na s. Tak Cie wzielo, ze tracisz glowe. Idac
                dalej, pytam juz dla swojej wiedzy? Czy ceniac prywatnosc nie nalezy
                zagadac do sasiada? Jesli nie lubisz plotek, to nie plotkoj. Jak
                nalezy rozumiec, cytuje "...on jest towarzyski wiec moze "zburzy" ta
                moja RZEKOMA izolacje?????) Gdybys zechciala przetlumaczyc to na
                jezyk prosty. Izolacja jest? Czy jest rzekoma? Jak On moze cos
                zburzyc co jest rzekome? Dlatego, ze jest towarzyski. ACHA.... to
                nie rozumiem. Troche zlosliwosci nie zaszkodzi. Wybacz. Przytul sie
                do niego i zapomnij o klopotach. pozdrawiam.
                • asia.33 Re: aspekty 13.08.09, 21:47
                  teraz to ja nie rozumiem .... zapytałam czy sa jakies aspekty ,
                  których ja nie widze ( bo nie widze relacji masowo wenusowej ani tez
                  ksiezycowo słonecznej) ... a wytłumaczyły cos czego nazwac lubieniem
                  tylko nie mozna. Nie straciłam głowy ...nie rozumiem o co chodzi.
                  Chodziło mi o to ze majac saturn w 3 domu to zazwyczaj takie
                  lubienie bycia samemu w swoim domu np...a poniewaz ieszkam w takim a
                  nie innym srodowisku nie mam mozliwosci porozmawiac z kims rzeczowo
                  a plotek nie lubie wiec nie mam nawet wyboru ...po za tym 3 dom
                  rodzenstwo baaaardzo daleo wiec itd. Moze robie bład ze nie
                  zaczepiam sasiadów i nie z kazdym zagadam kogo spotkam ale taka
                  jestem ...on jest bardziej otwarty na innych i moze warto abym tego
                  sie od niego nauczyła - o to mi chodziło.
                  • asia.33 Re: aspekty 13.08.09, 21:52
                    sorry jesli zle sie wyraziłam..zapytałam po swojemu by lepiej
                    wytłumaczyc to co sie dzieje ...z tego co wiem - anie jestem tu po
                    raz pierwszy nie ma przeszkód by pytac , zadawac pytania i
                    dowiadywac sie ...moje wiedza jest nirwielka ... przeciez gdybym
                    wiedziała nie pytałabym wink
                    Dzieki za kazda podpowiedz i jesli mółbys cos dodoac to prosze
                    jasniej bo nie wszystko rozumiem - tak jak 5latkowi najlepiej smile
                    Dzieki i pozdawiam ...ja tez złosliwa małpa ale to nic nowego
                    skorpioni ksiezyc wink
                    asia
                      • asia.33 Re: aspekty 14.08.09, 08:35
                        dzieki wink
                        a dlaczego mam sie jego trzymac ? powinnam ? i to nie złośliwość ,
                        czy to jednak dobra dla mnie "partia" ?
                        Co on z tej znajomosci moze miec ?jak ja wpływam na jego zycie ? On
                        w moim mocno namieszał oj namieszał ... przewrócił mi swiat do góry
                        nogami wink
                        • kadet744 Re: aspekty 14.08.09, 13:17
                          Witam. Moze nim ruszysz z miejsca, wez gleboki oddech i spokojnie
                          okresl czego tak naprawde oczekujesz? To ma byc zwiazek staly,
                          powazny,z koncesja USC na malzenstwo. Co ma z tego wyniknac? Wiem
                          juz, ze przewrocil Ci swiat do gory nogami, namieszal w Twoim zyciu
                          itd. Rozumiem, ze jestes tym co sie dzieje wielce zakrecona. Dlatego
                          odpowiedz sobie samej w spokoju (jesli to mozliwe) czy pragniesz z
                          nim byc, bo....., czy nie do konca jestes jeszcze o tym przekonana
                          bo...... Pozniej "pogadamy" o szczegolach.
                          • asia.33 Re: aspekty 14.08.09, 15:36
                            kadet744 nic nie jest na zawsze ...i tylko to czego ja pragne nie ma
                            znaczenia...przeciez zwiazek z kims to dwie osoby wiec po swoich juz
                            dotychczasowych przezyciach i doswiadczeniach nie planuje nic "do
                            konca zycia" ... badziej interesuje mnie to co on ma do mnie, czy to
                            wogóle mozliwe bo na razie nic takiego sie nie dzieje wiec co mam
                            planowac ...bardziej interesuje mnie to kim ja mogłabym dla niego
                            byc ile znacze teraz by wogóle cokolwiek planowac.
                                  • kadet744 Re: aspekty 14.08.09, 17:09
                                    Relokacje radixu, mozna i nalezy wykonac, pod warunkiem, posiadania
                                    informacji o znaczacych wydarzeniach, ktore mialy miejsce w zyciu
                                    czlowieka w okreslonym czasie (jesli takowe zapamietal). Umiescilas
                                    jego ASC akurat tak, by Immum Coli bylo w idealnej koniunkcji z
                                    Twoim ksiezycem, jesli to bylby prawidlowy czas jego urodzin, to ten
                                    aspekt jest wielce zachecajacy (korzystny), niestety musze go
                                    zaliczyc do prawdopodobnych (odrzucam). Natomiast jego wezel PLD.,
                                    jest w koniunkcji z Twoim Jowiszem, On czuje sie z Toba znakomicie,
                                    swobodnie i bezpiecznie. Poza tym podwojny nelson koniunkcji Ksiezyc-
                                    Neptun. To daje uczucie i wzajemne mocne przyciaganie. Dalej bedzie
                                    pozniej.
                  • kadet744 Re: aspekty 13.08.09, 23:18
                    Umawiamy sie, bez zlosliwosci ok? Faktycznie, nie ma aspektow miedzy
                    Swiatlami, ale to niewiele przesadza. O zakochaniu, milosci,
                    fascynacji "mowi" rowniez Neptun (wyzsza oktawa Wenus) Mars,energia,
                    fizycznosc jak sie bierze to co Wenus chce, bo ona tylko chce.
                    Jowisz, ktory zwyczajowo wszystko powieksza, Merkury, trzeba czasem
                    pogadac itd. Saturn w III domu to nie koniecznie siedzenie i dumanie
                    w domu. To podstawy nauczania w sposob rzetelny, dokladny, rozsadny.
                    to rowniez kontakt z najblizszym otoczeniem, ktore winno byc
                    powazne, stateczne. Moze dlatego "wymiotlo" rodzenstwo bo Saturn
                    domaga sie uscislenia relacji ze starszymi. Wymusil na Tobie niechec
                    rozmow na tematy blache, malo znaczace (plotki). Mozna zalozyc, ze
                    pojawienie sie JEGO jest momentem zwrotnym (tranzyty planet). Teraz
                    nadszedl czas na zabawe, otwartosc, luzne tematy rozmow, nareszcie
                    swoboda, pelen luz. Sluchaj siebie. Napisalas "...moze warto abym
                    tego sie od niego nauczyla". Podswiadomosc Ci podpowiada MOZE WARTO.
                    Dlatego nie przegap okazji. Zacznij zyc. Pozamiataj po Saturnie.
                    Pozdrawiam.
            • kadet744 Re: aspekty 13.08.09, 08:20
              Partner ma przekichane, oczywiscie to zart, choc moze byc cos na
              rzeczy. W wiekszosci, tego typu uklad wskazuje na powazne
              traktowanie zwiazku, ale i kontrole, dominacje. Saturn ma ochote byc
              szefem tego ukladu. Widomo, ze nie mozna oceniac calosci na
              podstawie wyrwanego z kontekstu jednego aspektu.
              • leyaxxi Re: aspekty 13.08.09, 11:27
                No tak coś w tym jestwink Ale może łagodzi to nieco Jowisz z drugiej
                strony, który z kolei umiejscowił się na asc partnera (urodzeniowa
                opozycja Saturna z Jowiszem). Ta opozycja zresztą dość karkołomna,
                bo tworzy kwadrat ze Słońcem i Wenus i cały ten połkrzyż w montował
                się w radix partnera przedziwnie. Z jednej strony wspomniana
                opozycja na tej osi asc-dsc z drugiej to Słońce z Wenus tworzy
                koniunkcję z Księzycem partnera. Co z tym zrobić? Z takim układem
                wszystko co wypada na Słońcu i Wenus kobiety dostaje od razu jej
                Saturnemsmile
                • kadet744 Re: aspekty 13.08.09, 12:03
                  Podchodze bardziej sceptycznie do opozycji Jowisz-Saturn, w
                  kwadracie do koniunkcji Slonce-Wenus. Jowisz wcale nie musi
                  lagodzic, a wrecz przeciwnie, powiekszac iskrzenie opozycji i
                  kwadratury. Nie widze podstaw do wielkiego optymizmu (Jowisz}.
                  • leyaxxi Re: aspekty 13.08.09, 12:20
                    To smutne, bo wychodzi na to, ze nie ma szansy zrealizowac się ta
                    jej Wenus ze Słońcem...
                    Myślałam, ze w takim razie może trzeba by bardziej zwrócić uwagę na
                    Ksieżyc, ale ten też jest wirzchołkiem półkrzyża wcale nie milszego,
                    bo utworzonego z inna opzycją tj. Plutonem i Marsem. Żeby było
                    ciekawiej te dwa wierzchołki tych dwóch półkrzyży czyli Słońce i
                    Księżyc tworzą w jej radixie kwinkunks O st. I wydaje mi się, że
                    realizuje się to w taki sposób, że rozbudza nadzieje, z których
                    zawsze wychodzą nici. Korzystając z czasu "ogórków" może ktoś
                    umiałby coś doradzić jak taki układ przepracować?
                  • kadet744 Re: aspekty 13.08.09, 18:18
                    Nie wpadaj w panike, nie rezygnuj. Podales strzep informacji, ktory
                    tak naprawde o niczym nie stanowi. Zawsze trzeba miec calosc, by o
                    calosci rozmawiac.Dla twojej wiedzy podalem kilka informacji w
                    odniesieniu do zadanych 2,czy 3 pytan. Jak to sie ma do calosci, nie
                    wiem. Wiem natomiast, ze te informacje pozwola na spokojna analize
                    wszystkich skladnikow synastrii w sposob bardziej obiektywny a nie
                    subiektywny. Emocje czesto wpuszczaja nas w "maliny". Znam to z
                    autopsji. Sugerujemy sobie pewien scenariusz i podswiadomie szukamy
                    jego potwierdzenia, odnajdujac aspekt potwierdzajacy, ze to wlasnie
                    jest ONA, serce skacze do gardla z radosci, okazuje sie bardzo
                    czesto, ze to co nas zachwycilo, "mowi" zupelnie o czyms innym w
                    kontekscie calosci. PATRZ SERCEM. Powodzenia.
                        • leyaxxi Re: aspekty 14.08.09, 21:16
                          kadet744 jeśli jesteś tak miły, to problem głownie dotyczy tego, ze
                          jej związki zwykle kończą się zanim się na dobre zaczną i
                          podejrzewam, ze duże znaczenia mają tu własnie te oba półkrzyże
                          powiązane kwinkunksem księżycowo-słonecznym. Nie wiem jak można by w
                          tym układzie ocenić to, że ta jej Wenus uszkodzona Saturnem wymienia
                          się z nim znakiem tzn. Wenus w Koziorożcu(znak Saturna) a Saturn w
                          Byku (znak Wenus). Czy można to interpretować tak, ze ta Wenus w
                          jakiś pozytywny sposób wpływa na ten jego dsc czy to nie ma
                          znaczenia?

                          W tej synastrii podobnie jak u asi33 nie ma w zasadzie powiązań
                          Marsowo-Wenusowych. Jest natomiast ścisła koniunkcja jego Marsa i
                          jej Neptuna, ale to chyba lepiej byłoby na odwrót i luźna
                          koniunkacja jego Słońca i Plutona(władca jego horoskopu) z jej asc.
                            • kadet744 Re: aspekty 15.08.09, 09:55
                              W telegraficznym sktocie: jwgo Wenus kwadratura twoj Asc., jego
                              Ksiezyc opozycja Twoj Saturn, nie Ty jestes wymarzonym idealem
                              kobiety, o ktorej marzy. Czuje sie z Toba dobrze-koniunkcja jego
                              wezla pld. z twoim Jowiszem, ale to nie ten kierunek.Jego Saturn na
                              Twoim Asc., dokona staran by dominowac, potwierdza to rowniez
                              wejscie do Twojego VII domu jego Urana i Plutona. Wladza
                              absolutna. "Jedziecie" na podwojnym nalsonie koniunkcji Ksiezyc,
                              Neptun, Lilith. Jazda bez trzymanki w gestej mgle. Twoj Saturn w
                              kwadracie do VII domu a tym samym do Plutona i Urana. Konflikt na
                              gwarancji im dluzej tym gorzej. Zycze Ci najlepszego (z innym).
                              • asia.33 Re: aspekty 15.08.09, 10:35
                                dzieki kadet744 ...zastanawiam sie w takim razie po co mi facet
                                głowe zawraca? Obawaim sie tez ze swojego ideału bedzie szukał w
                                nieskonczonosc (zauwaz ile ma lat! 45) Wziąłes pod uwage ze w sumie
                                tworzy sie jemu kwadrat jego saturna z jego wenus ?? ...nie wiem czy
                                to beda co raz wieksze wymagania im straszy czy moze odpusci sobie
                                bo stwierdzi ze za duzo wymaga? Wyczytałam, ze mezczyzni z wenus w
                                byku lubia kobiety z pełniejszymi kształatami ...ale wiem dobrze ze
                                on lubi szczupłe i to moze byc to działanie saturna...wiec bardziej
                                tu wenus w byku podkresla charakter tej kobiety. Miałam faceta z
                                pieknymi synastriami moj ksiezyc jego słonce w scisłym trygonie i
                                dokładnie odwrotnie jego ksiezyc + moje słonce ...i rozpadło sie
                                mimo ze teoretycznie wszystko było cacy ...jak dla mnie za
                                monotonie, nic sie nie działo. Twoim zdaniem jaki partner byłby dla
                                mnie odpowiedni?
                                Jeszcze raz dzieki
                                Asia
                                • asia.33 Re: aspekty 15.08.09, 10:57
                                  kadet744..teraz tak jeszcze patrze na jego uklad ..mysle ze ten jego
                                  saturn troszke sie kłóci z jego wenus.....tak jak pisałam ma jakies
                                  wyobrazenie partnerki ale to mi sie nie zgadza z tym co wiem ze
                                  lubi, na jakie kobiety zwraca uwage ...wg horoskopu nie jestem jego
                                  ideałem bo tworzy sie kwadrat mojego asc z jegoo wenus ...ale jesli
                                  siedzi tak tez jego saturn czy to nie oznacza ednak np ..jakiejs
                                  słabosci do mnie ? Ja mam marsa w bliznietach i wenus tez lubie
                                  facetów modnych, ekstrawaganckich, bystrych, błyskotliwych, z
                                  którymi wiele sie dzieje i nie bede sie nudzic,
                                  indywidualistów...tacy mnie pociagaja. Zerknij na moje kółeczko wg
                                  Ciebie kiedy mam szanse na cos konkretnego - konkretny ziwazek. Z
                                  góry dziekuje ..jakby co moge w zamian postawic tarota smile
                                  MOJE KÓŁECZKO smile
                                  • kadet744 Re: aspekty 15.08.09, 12:11
                                    Asiu, za tarota nie dziekuje (nie mozna), natomiast jesli moge
                                    prosic o przeczytanie moich postow pt: "Tranzyt Plutona na Merkurym"
                                    i drugiego "Czy z tej maki...? Tam znajdziesz informacje, rozjasnia
                                    sytuacje co do obecnych tranzytow i stanu psychicznego w jakim mi
                                    przyszlo obecnie funkcjonowac. Moze Tarot w Twoich raczkach zechce
                                    podeslsc mi kilka patentow na zycie OK? PROSZE. Oba Tematy na
                                    astroforum.
                                  • kadet744 Re: aspekty 15.08.09, 12:40
                                    Kiedy mam szanse i kiedy mam szanse. Co ci sie tak pali? Wez na
                                    wstrzymanie. Ten Twoj moze pojawic sie w kazdej chwili. (Myjcie sie
                                    dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny. Myjcie sie chlopaki, bo
                                    i wasz los taki.) Mieszkam w Lodzi tu gdzie kiedys Sztaudinger to
                                    jego autorstwa, nie moje. Dla rozladowania nerwow. Za chwile wracam
                                    do ekranu.
                                    • asia.33 Re: aspekty 15.08.09, 12:56
                                      mnie sie pali ?? a to dobre ...biorąc wszystko pod uwage to mozna by
                                      rzec wyjątkowo cierpliwy ze mnie człowiek hahahaha ... i trudno mnie
                                      zachwycic ...a emocje musza byc ( ksiezyc w skorpionie) i to nie
                                      bylejakie emocje te z najwyzszej pólki wink i wiem o tym doskonale
                                      wiec na byle spacerku z psem mi nikt nie zaimponuje ..chyba ze zrobi
                                      cos baardzo ostentacyjnego co mnie rzuci na kolana smile big_grin
                                      • kadet744 Re: aspekty 15.08.09, 13:48
                                        Mam klopoty techniczne z wklejeniem linku. Patrze na twoje koleczko,
                                        podoba mi sie koleczko, ale zlaz z mojego ASC i Slonca (koniunkcja)
                                        w 10 i 14 st. Strzelca, mozesz natomiast pozostawic opozycje swojej
                                        koniumkcji Wenus, Mars. Patrze dalej w koleczko.
                                        • asia.33 Re: aspekty 15.08.09, 14:05
                                          asc i słonce w strzelcu no prosze ..czyli uran dał Tobie juz
                                          popalic ? kwadratura rozbierzna czyli do czegos , dokas Cie
                                          prowadzi , zmusza do zmian ...przezrabiaam ta zbierzn a chyba
                                          trudniejsza i bardziej bolesną nie była poczatkiem tylko koncem
                                          czegos ale i uwolnieniem dzieki czemu mogłam cos zacząc na nowo,
                                          jakbym sie ponownie narodziła. Dobrze kombinuje ? ciekawe gdzie masz
                                          uran ...gdzies blisko MC? 9 czy 10 dom ?
                                          • kadet744 Re: aspekty 15.08.09, 14:28
                                            Dlatego chce spytac Tarota. Tak dostaje po .upie, ze szkoda rak na
                                            gadanie. Saturn w opozycji do Urana caly czas tranzytuja moja
                                            koniunkcje ASC., Slonce kwadratura. Analogicznie z IX i III domu. Na
                                            dokladke tranzytujacy Pluton siedzi i dlugo siedzial bedzie na moim
                                            Merkurym koniunkcja Chiron w I domu w Koziorozcu. Fobie, obsesje,
                                            przymus analiz, kopanie az do zrodel, udreczenie a poza tym nic nie
                                            uklada sie dobrze, wszedzie pod gore.
                                            • asia.33 Re: aspekty 15.08.09, 14:58
                                              ale przeciez wiesz ze za chwilke uran wejdzie do baranka i pczujesz
                                              ulge wink ...nie bedie lekko wg mnie bo jeszcze jowisz wlezie do rybek
                                              co znowu ustawi Cie w kwadracvie do strzelca ale to do czegos Cie
                                              prowadi ..tak sbie mysle ze bedziesz miał dosyc po jakims roku tego
                                              tu i moze sobie prysniesz w swiat i to by sie zgadzało z uranem w
                                              baranku i poczujesz wielka ulge ksiezyc bedzie w
                                              trygonie ...kwadrature urana przezyłam - ktos mi ją
                                              zafundowała...był mąz (waga !) i dzisiaj emu za to dziekuje po
                                              stokroc !!! Jego ycie jest bardziej poukładane i stabilne ale
                                              strasznie sztywne i nudne jednak... teraz ta mysle ze i u bylego
                                              meza i u tego "rozszyfrowywanego" baranka ..oboje wazili mi z uranem
                                              i plutonem do 7 domu i wiesz co to było... najpierw dziecko pozniej
                                              slub ihhihihi .. tylko ze ja wtedy slubu nie chciałam i chyba nie
                                              powinnnam chciec..musze miec poczucie wolnosci w zwiazku i
                                              wrazenieze nie naleze do nikogo .. wtedy rozwijam sie równolegle i
                                              jetem indywidualna jednostka obok partnera w przeciwnym razie zyje
                                              jego zyciem
                                              kadet wklej swoje kółeczko albo podaj date co ? Tez chce popatrzec.
                                              To juz tak definitywnie sadziszz ze z tym moim barankiem koniec?
                                              kurcze a on mi dawał taka nadzieje na realizacje mojego 9 domu!!!!
                                              • kadet744 Re: aspekty 15.08.09, 15:26
                                                Na forum nazywajacym sie ASTROFORUM jest moj "portret astrologiczny"
                                                na ostatnich 2 pozycjach listy uczestnikow forum. Nota bene, wpisz
                                                sie (to ja przestane byc ostatni, nie cierpie robic za czerwone
                                                swiatla). Urana mam w radixie kiepsko usadowionego w kwadracie do
                                                Saturna (dzisiejsze tranzyty) i w kwadracie (luznym orba 9), ale
                                                jednak do Ksiezyca w koniumkcji z Jowiszem. Jestem wielkim
                                                optymista, to pomaga mi przetrwac najgorsze.
                                              • kadet744 Re: aspekty 15.08.09, 15:39
                                                Koniec z twoim barankiem. Pozamiataj. O jakiej szansie w kontekscie
                                                IX domu powiadasz? Jako ciekawostke, jedna z wielu o innych moze
                                                nastepnym razem. W ubieglym roku wrocilem po 2 latach nieobecnosci w
                                                Kraju. Nosilo mnie od Azarbejdzanu-Baku, Rosje, Bialorus, Litwe,
                                                Anglie, Francje, Belgie, Holandie,Wlochy, Grecje, Hiszpanie, Niemcy,
                                                caly Strzelec i IX dom juz mam przerobiony.
                                                • asia.33 Re: aspekty 15.08.09, 16:02
                                                  no to po cos Cie ten uran zatrzymał ...na niego nie ma siły , działa
                                                  z zaskoczenia i dosc silnie..uwaga na nerwy ! ...zycie w napieciu i
                                                  stresie non stop ...ale gdy minie jestes innym człowiekiem ...nie
                                                  wiem jak to w przypadku rozbieznej ale u mnie tak było...odnanlazłam
                                                  siebie taka jak jestem..gdyby nie uran nie zainteresowałabym sie
                                                  tarotem np.
                                              • kadet744 Re: aspekty 15.08.09, 15:45
                                                Jeszcze w odniesieniu do IX domu. Jestem pedagogiem, fizjoterapeuta,
                                                astrologiem, krawcem. Na pytania o zawod, odpowiadam, ze mam ich
                                                duzo a najwiecej.....milosnych.
                                                • asia.33 Re: aspekty 15.08.09, 15:53
                                                  nie masz pomysłu dokąd moze chciec Cie prowadzic ten twój uran ? Z
                                                  barankiem zamiatalisy juz kika razy smile i znowu nas ciagnie do siebie
                                                  eh smile
                                                  • asia.33 Re: aspekty 15.08.09, 15:58
                                                    pozalismy sie gdy jowisz był w strzelcu ( jego ksiezyc i moj neptun
                                                    9 dom) Po czym , po jakiej planecie twierdzisz ze pozmaiatne? On ma
                                                    opozycje do mojegouraa i plutona , jakby to co mogłoby byc bedzie
                                                    trwalsze niz 7letniosc dotychczasowych zwiazków.... po za tym jego
                                                    uran rozwija moje słonce ( scisły trygon) i to jest fajne ...nie
                                                    musi to byc miosc ale mysle ze to nie koniec naszej
                                                    znajomosci...owece powiem to dopiero poczatek. Neptun to jakby on (
                                                    w moim hor) moze tak ma swoje słonce tz moze urodz sie jakos w
                                                    południe ...iwec ten neptun tóry mi teraz siedzi na asc w wodnikui
                                                    jowisz to tez on...i wiem ze bedzie miał wpływ na dalsze moje zycie .
                                                  • asia.33 CZYTAŁAM WĄTKI 15.08.09, 16:29
                                                    kadet czytałam watki Twoje na astroforum ...kurcze powiem
                                                    tak...kocham ezoteryke owszem , wierze w nia z caego serca...ale
                                                    jesli tafił Cie amor to nie rozbijaj swojej miosci na
                                                    drobne ...pojawiał sie wiec ja bierz taka jaka jest...napisze
                                                    jeszcze cos astrologia est fajna , lubie ja szaleneie ale wez na to
                                                    poprawke...moja siostra jest z facetem od 20 lat..mja jedna fajna
                                                    synastrie i t bardzi nie dokładny trygon ...jeden jej słone i jego
                                                    słonce w uzej odleglosci ok 15 stopni...po za tym zadnej zgodnosci
                                                    ani wenus , ani mars , kazdy sobie ... kwadratura jego ksiezyca do
                                                    jej słonca ...i jej ksiezyca ...mowie Ci nic mi nie gra a jednak
                                                    kochja sie strasznie i szanuja od 20 lat ..to nie miłosc tylko
                                                    zjawisko niespotykane ..wiec jesli Cie trafiło walcz o ta
                                                    miłosc...jesli to czujesz ...bo nie ma przypadków...moze nie
                                                    spotkała nikogo innego i nie spotka ...i Ty nie spotkałes nikogo
                                                    innego i nie spotkach kto by bardziej pasował do Ciebie . byłam z
                                                    kims kto miał ideana synastrie swiateł ...jego sonc mój ksiezyc,
                                                    jego ksiezyc móje słonce trygoniki jak ta lala..nawet wzmocnione
                                                    jowiszem u niego i u mnie ..zwiazek przetrwa tylko 8 miesiecy ..nie
                                                    czuje nic ..byo by zgodnie ale nijak ...moze akurat nie kazdy
                                                    realizuje sie przez swiatła a przez inne ksiazkowe aspekty .
                                                    Napisz co o tym myslisz
                                                  • kadet744 Re: CZYTAŁAM WĄTKI 15.08.09, 16:59
                                                    Dzieki za poswiecenie czasu mojej sprawie. Jesli juz tak ze soba
                                                    szczerze "rozmawiamy", to wypada mi kontynuowac, otoz jestem po
                                                    trzech zwiazkach (czytaj malzenstwach), szybko to poszlo. Nie chce
                                                    juz nikogo kaleczyc swoja osoba, poza tym jestem tak wolny z gruntu,
                                                    ze zadna kobieta nie dala rady ze mna wytrzymac. Obawiam sie
                                                    angazowac na tyle by czynic komus nadzieje i karmic sie nia samemu.
                                                    Jasne, ze bardzo bym chcial ale......, no i stalo sie jest
                                                    rewelacyjna. Wolna, piekna, madra, zakochalem sie, dopadlo mnie.
                                                    majac jednak na uwadze tranzyty tak dla mnie dziadoskie obawiam sie,
                                                    ze moze wystapil u mnie okres projekcji wlasnej, wypaczenie realiow,
                                                    dlatego prosilem o pomoc doswiadczonych kolegow, ale nie ma zbyt
                                                    duzo chetnych astrologow. mysle, ze po raz ktorys zostane ze sprawa
                                                    sam na sam.
                                                  • kadet744 Re: CZYTAŁAM WĄTKI 15.08.09, 20:01
                                                    Po wielokroc razy spotyka sie mariaz z 20 letnim stazem, gdzie w
                                                    synastrii jest "pusto". brak aspektow zaliczanych do KONIECZNYCH dla
                                                    zwiazku dlugodystansowego. Swiatla, Wenus-Mars, Wezly, nic. Co ich
                                                    trzyma ? Okazuje sie, ze wystarczyl trygon Saturn do Wenus i to samo
                                                    odwrotmie, trygon Wenus do Saturna (podwojny nelson), koniunkcja
                                                    Merkurych w trygonie do Slonca. Taki zwiazek traktuje sie bardzo
                                                    powaznie. Wiecej swojego czasu spedzali na gadaniu, gadaniu,
                                                    gadaniu. Pod pierzyne wchodzili sporadycznie, bo nie czuli potrzeby.
                                                    Pani z tego ukladu na pytanie co takiego spowodowalo trwalosc
                                                    zwiazku, odpowiadala, ze zawsze miala czas dla meza i to
                                                    wystarczylo. Nie ma regul. PATRZ SERCEM.
                                                  • asia.33 Re: CZYTAŁAM WĄTKI 15.08.09, 20:33
                                                    oj na perzyne to wchodzili az za czesto bo maja 3 dzieci i nie wiem
                                                    co by to było gdyby.. gdyby sie "rozbujali w swojej miłosci " ...ale
                                                    nie o to chodzi...jesli zakochales to słuchaj serca ..nawet jesli to
                                                    ma sie nijak do aspektów wenusowo marsowych ... co by mnie
                                                    obchodziły aspekty gdyby z moim barankiem było dobrze ..myslisz ze
                                                    bym tu zerkneła ..ale to zupełnie inna historia i gdybym ja
                                                    opowiedziała to telenowela ta z najlepszych po prostu jest niczym
                                                    eh. Ale powiem Tobie cos od siebie ...nie interresuje mnie cy jego
                                                    neptun jest w opozycji czy tez nie czy moja wenus jemu pasuje czy
                                                    tez nie .... własnie z nim rozawiałam i iskrzy wiec to jest
                                                    najwazniejsze i tego sie trzymam..wole zwiazek krtki ale z emocjami
                                                    i prawdziwy niz rozsądny , poparty aspektami w którym nic nie bedzie
                                                    sie dziac ...bo to bez sensu.
                                                    Trzymam kciuki i jedno Tobie jeszcze powiem nie rob błedutego który
                                                    robi wiekszosc facetów..tzn ..nie pozostawiaj sprawy samej
                                                    sobie ...cos zrób..spróbuj cos zrobic zebyscie byli
                                                    razem !!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • kadet744 Re: CZYTAŁAM WĄTKI 15.08.09, 22:02
                                                    Dziekuje za slowa nadziei i rady od serduszka. Jesli jednak
                                                    znajdziesz chwile, to prosze spytaj jak to z tym kadetem744
                                                    (Krzysztof) sie potoczy i co mi pisane? Swojego Tarota. Milo bylo z
                                                    Toba "pogadac". Ciesze sie, ze nie sluchasz innych. Czyn to co
                                                    czujesz.
                                                  • asia.33 Re: CZYTAŁAM WĄTKI 15.08.09, 23:36
                                                    Krzysiu wejdza na forum "szkóka tarota" tam zaraz postawimy Tobie
                                                    karty tylko pomysl co chciałbys wiedziec ok? sprecyzuj pytanie . A
                                                    wiesz własnie rozmawiałam z moim barankiem ...i jestesmy zakrecni ta
                                                    nasza rozmowa ...isrzy wiec ..nie patrze co planety na
                                                    to ...poznałam go gdy miał Jowisz wstrzelcu na swoim ksieycu a
                                                    ksiezyc to kobieta ...rozwinęło sie dy jowisz był mi przychylnym
                                                    znaku koziorozcu i dokładnie podczas gdy jowisz był w kzoirozcu pod
                                                    oniec twrzył trygon do jego wenus w byku stało sie to na co
                                                    czekalismy ...wiec czujez e to jest to ..najwyzej bede płakac ale
                                                    wole płakac po niz płakac ze nic nie zrobiam ..kazda chwila jest
                                                    wazna a los nas do siebie pcha wiec ..biore to co mi daje . Krzysiu
                                                    jesli serduszko tobie pika bierz to uczucvie i oglafaj go z kazdej
                                                    strony...poczułes cos ...i to jest najwazniejsze !!!!
                                                  • kadet744 Re: CZYTAŁAM WĄTKI 16.08.09, 09:41
                                                    Asienko, zapomnialem zyczyc Ci wczoraj wesolego hop do luzka.
                                                    Wybacz. Dziekuje za wszystko, bo to byla rowniez dla mnie pogadanka
                                                    wnoszaca wiele swiatla na moje postrzeganie zycia. "Z dzika rozkosza
                                                    przenosze sie na "Szkolke Tarota". Do milego.
                                              • kadet744 Re: aspekty 15.08.09, 16:36
                                                Chcialbym byc dobrze rozumiany. Nie traktuj mojej "radosnej
                                                tworczosci" jako dogmat. Masz swiadomosc,ze do ostatecznej wykladni
                                                w kontekscie bycia ze soba dwojga ludzi nie wystarcza 2,3,4,5 godzin
                                                pracy, na te okolicznosc sporzadzam: radix jednej i drugiej osoby,
                                                porownawczy (synastrie), kontaktowy, relacyjny, wtedy juz cos lapie.
                                                Natomiast o was tak naprawde nic nie wiem. Prosilas o sugestie i
                                                takie Ci przekazalem (to nie jest tylko moje zdanie na ten temat).
                                                Powtarzam On jest znakiem kardynalnym, ochoczo zaczyna ale nie
                                                utrzymuje i nie konczy i tak przez cale zycie. to wpisane jest w ten
                                                jego osobisty scenariusz. Dobrze mu z Toba bo jego wezel PLD. jest w
                                                koniunkcji z twoim Jowiszem On to juz zna, jest "fajnie", ale na jak
                                                dlugo?
                                                • asia.33 Re: aspekty 15.08.09, 20:38
                                                  starczajaco długo by kochac tylko o to chodzi ..przeciez nie wiem
                                                  jak dugo pozyje..to czuje moje serce i dobrze ze dziaisj to
                                                  przeczytalam - Twoją hstorie i akurat on zadzwonił...ale to tylko
                                                  potwierdziło moje przekonania.Jesli sie pojawił w moim zyciu i mimo
                                                  wszystko jest ( a mamy bardzo powazne sprawy i problemy ) to znaczy
                                                  ze nie tak łatwo nas złamac!!!! nie damy sie i to jemu powiedziałam
                                                  własnie i on to czuje i ja tez!!!
                                                • asia.33 Re: aspekty 15.08.09, 21:46
                                                  a wiesz co spojrzmy na moj "zwiazek" i na Twoj w ten sposób..a moze
                                                  to bardzo duzo te wezły itd moze lepszych aspektów z innymi nie
                                                  sworza ani oni ani my...moze to jest potrzebne własnie...tak jak
                                                  pisałam pzerabiałam zwiazki ze swiatłami i marsowo wenusowe i co ?
                                                  nic !!! Zreszta ja tylko mam zwiazki z kardynalnymi ...waga , 3
                                                  raków sie przwneło i teraz baranek wiec wcale mnie to nie dziwi
                                                  wrecz musze miec osobe silniejsza obok bo wtedy jestem zupenie
                                                  inna ..przy raku opadam niestety ...ale silniejszy juz koziorozec
                                                  czy baranek daje mi kopa którego potrzebuje i jestem taka jaką
                                                  siebie lubie .
                                • kadet744 Re: aspekty 15.08.09, 11:49
                                  Witam. Pisze po raz 3, za kazdym razem (tekst jest bardzo obszerny)
                                  musze sie powtornie zalogowac, ale po zalogowaniu trace wszystko co
                                  napisalem. (mam Ksiezyc w koniunkcji z Jowiszem w baranie) ciskam
                                  gromy gdzie popadnie. Asiu jak odetchne to "pogadamy". W tak zwanym
                                  miedzyczasie wyjdz na spacer i pokaz innym jaka piekna i wolna
                                  dziewczyna oczekuje na milosc.
                                  • asia.33 Re: aspekty 15.08.09, 12:10
                                    no musze z pieskiem wyjsc hahahaha ale nie lubie jak mnie ktos
                                    zaczepia ( eh ten moj saturn w 3 d)...działam na zasadzie to ja
                                    wybieram faceta , który mnie wybierze wink
                                • leyaxxi Wenus w Byku 16.08.09, 12:09
                                  Z tymi pełnymi kształtami to przyznam, ze bardziej kojarzy mi się
                                  Wenus w Raku. W praktyce sprawdzone. Mezczyźni z Wenus w Raku
                                  gustują w kobietach nawet bardzo pełnych. Wenus w Byku co prawda
                                  lubi zaokrąglenia, ale niekoniecznie obfitość ciała jako taką. Wenus
                                  w Byku pozatym ogromnie kojarzy mi się ze zmysłowością. A
                                  zewnętrznie są szczególnie wrażliwi na wszelkie dekolty, rozcięcia w
                                  spódnicach itd. Tak gdzies kiedyś wyczytałam. O praktyce trudno mi
                                  natomisat powiedziećwink
                                  • kadet744 Re: Wenus w Byku 16.08.09, 14:24
                                    Masz racje, Wenus w Byku tradycyjnie daje kobiete o obfitym biuscie,
                                    okraglych ksztaltach, lubiaca sobie niezle pojesc i polezec na
                                    kanapie. A przy tym uparciucha. To oczywiscie w wielkim skrocie,
                                    oraz wiadomo nam, ze nie ma regol. "Rzucam okiem" na zadana prace.
                                    • leyaxxi Re: Wenus w Byku 16.08.09, 14:36
                                      Oooo... i jak już leżeć, to na luksusowej kanapie, w końcu ta Wenus
                                      wyjątkowko lubi zbytek ale też gustu u niej ci dostatekwinkAle fakt
                                      nie ma reguł, zwłaszcza, ze jak rozumiem tam wpływy Saturna są więc
                                      może być umiłowanie do kobiet poważnych, rozsądnych a myślę, że i
                                      gospodarność na pewno jest w cenie. Taka kobieta piękna, zmysłowa, z
                                      klasą,z dobrze poukładaną głową mi się jawi.
                                      • asia.33 Re: Wenus w Byku 16.08.09, 14:45
                                        mam słoneczko w byczku ..co moge powiedziec ... lubie rzeczy
                                        porzadne , markowe, perfumy dobrej jakosc, oryginalne i stylowe
                                        przedmioty...moja pasja to aranzacja wnetrz i florystyka....lubie
                                        dbac o siebie , lubie luksusowe i stylowe wnetrza ..nie zadowole sie
                                        byle czym ..niektórzy maja o mnie zdanie ze jestem rokarpyszona
                                        ksiezniczką ...ale to nie jest tak do konca bo mam w opozycji
                                        ksiezyc ..wiec dobry ze mnie przyjaciel ...lubie luksus ale nie
                                        szastam kasa wydaje narzeczy potrzebne i które naprawde mnie
                                        urzekna ...bbazarek omuijam wielkim łukiem...wole miec czegos mniej
                                        ale dobrej jakosci ...caa wenus w byku ..no i gospodarna jestem..w
                                        domu nawet jak czegos brak a zdaza sie jak kazdemu ...z niczego cos
                                        potrafie zrobic smile
                                        • kadet744 Re: Wenus w Byku 16.08.09, 15:29
                                          Matulu chwala nas, a kto? wy mnie a ja was. Asia Przestan. To co
                                          jest dla Ciebie zakupem potrzebnym, dla innych jest zbedne i
                                          odwrotnie. A ze jestes Byczek to wiekszosc "ladnych" rzeczy Cie
                                          urzeka i chetnie je gromadzisz. Wolisz miec mniej ale dobrej
                                          jakosci, ale tych dobrej jakosci jest bardzo duzo i u Ciebie nie
                                          jest mniej, ale bardzo duzo dobrej jakosci i tak mozna w
                                          nieskonczonosc. Tak wlasnie Byczek postepuje, caly czas cos
                                          gromadzi. Bylas na swojej poczcie?
                                      • kadet744 Re: Wenus w Byku 16.08.09, 15:46
                                        Wyznam szczerze, ze nie znam zmyslowych kobiet z przewaga wplywow
                                        Koziorozca w natalnym, wydaja sie byc raczej oschle, zasadnicze,
                                        trzymajace na dystans, etykieta jak najbardziej, ale z emocjami
                                        slabiutko. Ziemia ma twarda skorupe i nim sie ktos przez nia
                                        przebije,czesto rezygnuje z powodu trudnosci. To ciezka praca. Ponad
                                        to dziala tu czynnik obawy przed utrata kontroli nad sama soba,
                                        dlatego nie dopuszczaja fantazji, marzen na poziom ich realizacji.
                                        to wlasnie jest przyczyna, ze odbieramy je jako ozieble, chlodne w
                                        relacji damsko-meskich. Napewno masz racje co do kobiet z cechami
                                        Koziorozca, w kontekscie dobrze poukladanymi w glowach,rozsadnymi,
                                        zaradnymi, gospodarnymi.
                                        • leyaxxi Re: Wenus w Byku 16.08.09, 16:09
                                          Ależ w pełni się z Tobą zgadzam! Tyle tylko, ze tu miałam na myśli
                                          Wenus w Byku schwytaną przez Saturna.
                                          Z drugiej strony, kobiety z Wenus w KOziorożcu potrafią być jednak
                                          baaardzo zmysłowe, ale jak sam zauważyłeś ta zmysłowość jest okryta
                                          grubą skorupą, przez która niezmiernie trudno się przebić. Trzeba
                                          bardzo dużo ciepła, żeby stopić lód. Mało kogo stać na taki wydatek
                                          energii, zwłaszcza w czasach kryzysuwinkA jesłi nawet to potem brakuje
                                          już sił cieszyć się tym co pod lodemcrying
                                          • kadet744 Re: Wenus w Byku 16.08.09, 16:46
                                            Udana prowokacja do.....teoretycznych rozwazan. Wielokrotnie lowilem
                                            ryby z pod lodu. Faktycznie w ramach rewanzu musze i chce sie z Toba
                                            zgodzic. Po wielu trudach dostania sie do wody, nim pokonalo sie lod
                                            ryby autentycznie byly piekne w calej swej krasie. To byla nagroda
                                            za cierpliwosc, starania, finezje podejscia do calosci zadania.
                                            Warto bylo. Naprawde warto dac z siebie ogien odpowiednio dawkowany,
                                            by w efekcie finalnym cieszyc sie rozkosza......z lowienia ryb.
                                            • leyaxxi Re: Wenus w Byku 17.08.09, 22:31
                                              Ładne porównaniesmile
                                              Pachnie troche ryzykiem, z jednej strony, że pod lodem nic nie będzie
                                              a z drugiej, że lód stopnieje tylko na tyle, ze stanie się
                                              przezroczysty...
                          • kadet744 Re: aspekty 15.08.09, 10:20
                            Wszysto ma znaczenie, nalezy widziec co jest a nie szukac tego czego
                            nie ma. Leyaxxi, bo to do Ciebie. Niewiele podalas, lub przepraszam
                            podales (Jestes ON, czy ONA?"),bedzie super dobrze jesli wkleisz
                            radix osoby, nad ktora pracujesz, jesli jest to nie do
                            zrobienia,odpowiesz na pytania, ktore mnie interesuja OK?
                              • leyaxxi Re: aspekty 15.08.09, 14:46
                                Fajnie piszeszsmile

                                Czyżbyś miał asc w Pannie? Skoro Saturn Cię teraz dręczy to na to by
                                wyglądało. To by wyjaśniało dlaczego tak mocno odczuwasz tego
                                Plutona na Merkurym i... dlaczego fajnie piszesz i analizujesz.
                                Aaaa...co do chłopak/dziewczyna nic nie szkodzi, bynajmniej nie
                                czuje się urażona.

                                Odpowiem na pytania.
                                • kadet744 Re: aspekty 15.08.09, 15:05
                                  Witam. ASC. w koniunkcji Slonce w 10 i 14 st. Strzelca. Kwadratura
                                  do tranzytu opozycji Saturn, Uran od strony IX i III domu. To
                                  oczywiscie za malo by mnie zlac, dlatego podlaczony jest
                                  do "kapitalnych aspektow" Pluton siedzacy w nieskonczonosc na moim
                                  Merkurym w koniunkcji z Chironem w I domu w Koziorozcu. I co super,
                                  prawda? Dzieki za darowanie FO PA, w kontekscie plci. Ktorys z
                                  dzisiejszych postow jest adresowany do ciebie. Prosze, "powiedz" jak
                                  proponujesz zajac sie interesujaca Cie sprawa.
                                  • leyaxxi Re: aspekty 16.08.09, 14:29
                                    Tak sobie myślę o tym działaniu tranzytu Plutona na Twojego
                                    Merkurego. Na pewno bystrości Ci teraz nie brakuje! (tym bardziej
                                    polecam do analizy podesłane wątkiwink), ale myślę, ze możesz zbyt
                                    mocno analizować zaistniałą sytuację a to może odebrać Ci szansę na
                                    szczęście, bo doszukasz się przeszkód, których być może nie ma. W
                                    zyciu tak ciężko spotkać jest osobę, która nas zachwyci (może mi
                                    tylko się tak wydaje?), ze gdy się ją spotka nie warto zwlekać...
                                    zgadzam się z asią33... jesli ona jest wolna, mądra a do tego
                                    piekna... to... jeśli nie spróbujesz nigdy się nie dowiesz czy
                                    rzeczywiście nie była to jedyną, która w niwecz obróci wszelkie
                                    życiowe rozterki. Ale rozumiem... łatwo jest mówić gdy stoi się z
                                    boku, ale wiem tez, że jak to jest ta miłość przez wilekie M to
                                    strach jest ogromnie paraliżujący, to niemal tak jakby człowiek miał
                                    przejść po linie rozpostartej między szczytami gór na wysokości
                                    1000m...
    • asia.33 rozwiazanie :))) 13.09.09, 13:04
      chciałam sie pochwalic ..no to z tym moim barankiem fajnie sie
      probiło chcemy byc razem !!!!!!!
      I jade na koniec swiata do Niego smile Oj neptuny nas trzymają jednak wink
      [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/zd/ah/zpzi/Dg81a7bpx5quAk3kHB.jpg[/img]
      Dziekuje za wszystko smile i dla mnie zaswieciło słonce smile
      Pozdrawiam Asia
        • asia.33 a gdzie kadet? 14.09.09, 09:56
          no włąsnie a gdzie kadet ? co u Niego ?
          mamm nadzieje ze walczy o swoja Lady ?
          Pozdrawiam wszystkich
          I wiecie co przepraszam ze tak sie chwale ..ale wreszscie jestem
          szczesliwa !!!!!!!!!!!
          Wyjzało słonko za chmur wink Ciekawe czyja to sprawka ? Jakiej
          planetki ?
          Pozdrawiam Asia
          • leyaxxi Re: a gdzie kadet? 14.09.09, 20:06
            Ależ to cudownie, że się cieszysz, a zwłaszcza, że jesteś
            Szczęśliwa! Radość dzielona z innymi się mnoży podobnosmile
            Też zastanawiam się gdzie zniknął kadet. Mam nadzieję, że też ma
            wiele powodów do radości!!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka