dolor
11.01.10, 01:06
Całkiem ciekawe, niektórym z pewnością by się przydało:
" Jak sama nazwa sugeruje, polega ona na powtórnym wychowaniu pacjenta od
maleńkości. Czego własna matka nie zrobiła należycie, może - w przekonaniu
Schiff - poprawić psychoterapeuta.
Ta technika psychoterapeutyczna polega na tym, że pacjentowi nadaje się status
oseska - spożywa on wszelkie płyny za pośrednictwem smoczka, a pokarmy stałe
podaje mu do ust własnoręcznie terapeuta; pacjent powinien także zakładać na
czas sesji pieluchę i nie może odzywać się ani słowem (w końcu jest dopiero
oseskiem). Teoria głosi, że jeśli pacjent, a także psychoterapeuta (którym
równie dobrze może być jego własna matka) dobrze wcielą się w swoje role, to u
pacjenta nastąpi psychiczny powrót do wczesnego dzieciństwa i będzie go można
na nowo wychować.".
Także o tym, że bez większego znaczenia,czym cię terapeutyzują:
supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,91626,7282790,Najbardziej_szalone_terapie.html