kara.mija 14.06.10, 19:35 na dwa tygodnie ..... rodzinny urlop .... dzieci 24 godz. na dobę ....może przeżyję. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lucyna_n Re: ulatniam się .... 16.06.10, 10:51 Urlop z dziećmi zwłaszcza małymi to harówka,najgorsze to ciągłe zapewnianie jakichś atrakcji i zabawa. ale może coś tam jednak skorzystasz. Mam nadzieję. Odpowiedz Link
kara.mija i wróciłam 29.06.10, 23:04 Nie było tak źle, pogoda się udała więc dzieci na plaży miały co robić. Nie przytyłam mimo braku diety to też plus. Miałam tylko jeden dzień płaczliwy i depresyjny. Za to po dwóch dniach w domu już mam dosyć ... góra prania i znowu ogólny Sajgon. Pies smutny bo się tam zakochał w 3 miesiące młodszej suni rasy tej samej i co wieczorne spacery i szaleństwa po plaży o zachodzie słońca uskuteczniali ....... Odpowiedz Link
lucyna_n Re: i wróciłam 30.06.10, 09:05 Kup sobei pralkę automatyczną to ci sama wypierze, a jak równo rozwiesisz to i prasowania za dużo nie będzie, zresztą prasowanie to czynność uspokajająca, wystarczy dodać kilka kropli olejku do wody ktorą skrapia się ciuchy, lub do żelazka jak jest z zasobnikiem na wodę. Ja pasjami prasuję ogladając filmy lub słuchając książek. Tylko że ja jestem dziwaczka pod wzgledem lubienia prac domowych z wyjątkiem mycia podłóg. Odpowiedz Link
laurpi Re: i wróciłam 13.07.10, 19:26 Problemy depresyjnego - do pralki automatycznej jeszcze trzeba włożyć i nie zapomnieć wyjąć, a co gorsza rozwiesić, właśnie równo i koniecznie strzepnąć, zeby nie trzeba było prasować o! Odpowiedz Link
emen Re: i wróciłam 13.07.10, 20:26 no już nei przesadzaj, chyba niewiele osób jest tutaj w takim stanei że nie może zrobić prania w pralce automatycznej. Odpowiedz Link
laurpi Re: i wróciłam 13.07.10, 20:48 Hallo! Oto ja np. mam z tym problem, żeby się zmusić. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: i wróciłam 13.07.10, 21:00 najgorzej jak sie komuś pomyli lenistwo z depresją:P Odpowiedz Link
kara.mija Re: i wróciłam 13.07.10, 22:21 samo pranie to nie problem ale tyle tego potem do złożenia i poupychania w szafkach w których już się nic nie zmieści ..... Prasować nie ma sensu bo i tak wygniecione się wyciaga .... Prasujemy przed założeniem .... Na szczęście to roblem powyjazdowy i zimowy ... teraz jużjestem na bierząco dzięki pogodzie i sznurkom na balkonie. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: i wróciłam 13.07.10, 22:48 ja wywalilam bezlitośnie 3/4 ciuchow, zostawilam tylko te naprawdę najulubieńsze i od tego czasu pranie przestało mnei przerastać. wogóle cały czas wyrzucam różne rzeczy, bo już mnei przedmioty zaczęły męczyć, kiedyś nei mogłam się obejść bez stu milionów sentymentalnych drobiazgów, wszystko "mogło się przydać" tak to jest jak się z biedy wyjdzie to człowiek się boi że mu zabraknie, teraz już mnei tylko męczą więc wywalam bezlitośnie, ale jeszcze daleka droga, bo za łatwo przychodzi kupowanie przez net. Odpowiedz Link
ichnia Re: i wróciłam 14.07.10, 07:16 no tak, zbieractwa się pozbywszy, popada się w zakupoholizm Odpowiedz Link
lucyna_n Re: i wróciłam 14.07.10, 13:10 aż tak źle nei było, do zbieractwa brakowało mi sporo, zakupoholizm tak, ale tylko dotyczący książek i indyjskich ciuchów powstrzymywany na szczęście dość znacznie przez depresyjne skąpstwo. jakkolwiek raz na jakiś czas też je przeglądam i wyprzedaję. Mam w rodzinei kulku rasowych zbieraczy i są mi oni przestrogą, wręcz nie mogę do niektorych chodzić bo mam ochotę wyjąć worki na śmieci i zacząć sprzątać. Odpowiedz Link
ichnia Re: i wróciłam 14.07.10, 14:04 lucyna_n napisała: > powstrzymywany na szczęście dość > znacznie przez depresyjne skąpstwo. Od kiedy to skąpstwo jest depresyjne? Ee, to raczej cecha charakteru ;) > Mam w rodzinei kulku rasowych zbieraczy i są mi oni > przestrogą, wręcz nie mogę do niektorych chodzić bo mam ochotę wyjąć worki na > śmieci i zacząć sprzątać. Idealny perfekcjonizm. Z tego niektórym udaje się wyjść :) Odpowiedz Link
lucyna_n Re: i wróciłam 14.07.10, 16:44 nie nie, depresyjne skąpstwo istnieje, jest naprzemienne z maniakalną rozrzutnością. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: i wróciłam 14.07.10, 21:26 ja zawsze byłam zdrowa tylko ze światem coś nie tak. Odpowiedz Link
ichnia Re: i wróciłam 15.07.10, 07:38 lucyna_n napisała: > ja zawsze byłam zdrowa tylko ze światem coś nie tak. :DD Odpowiedz Link
kara.mija Re: i wróciłam 15.07.10, 11:49 mój przypadek jest odmienny - ja mam i depresyjną i maniakalną rozrzutność :( No chyba, że depresja głęboka to wtedy nie robię nic. Też wywalam co się da ale ponieważ dużo rzeczy oddaję to zgodnie z zasadą, że co dasz innym to do Ciebie wróci, dużo rzeczy też dostaję (głownie ciuchy dla dzieci). Zbierać też przestałam poza rzeczami po starszej dla młodszej ale już zostawiam tylko te super fajne i w idealny stanie. Dzisiaj pozbyłam się młodszewgo dziecia i powinnam nadrobić porządki a upał taki, że się nic nie chce ..... lenistwo podepresyjne bo chyba przyzwyczaiłam się do mniejszej aktywności w domu .... ale ciężko jest się zmobilizować do czegoś czego się nie lubi bo ja dla odmiany prac domowych nie cierpię. Odpowiedz Link
ichnia Re: i wróciłam 15.07.10, 12:01 kara.mija napisał: > Dzisiaj pozbyłam się młodszewgo dziecia To w ramach pozbywania się niepotrzebnych rzeczy? :DDD Odpowiedz Link
lucyna_n Re: i wróciłam 15.07.10, 13:59 hyhy, to dopiero ulga powiem tak, jak ten upał nie minie to oszaleję, ja i tak niechętnie wychodzę z domu ale to już jest piekarnik. Mam ochotę zaknąć się w lodówce i zrobiłabym to chyba gdyby nie to że mam klaustrofobię:) w poznaniu podobno są najwyższe temperatury od 85 lat, a przedtem pewnei nikt niczego nie notował to ja z gory uznaję że są najwyższe ewer, a u mnie jeszcze wyższe bo tam dwa dni temu padało a u mnie tylko widać było chmury ale nie dotarły psiajuchy. Odpowiedz Link