15.08.11, 12:58
Tak mi źle. Nie mam z kim pogadać, bo ze znajomymi mam dość luźne kontakty, nie zwierzamy się sobie. Zdarzyło mi się kilka razy, że się komuś zwierzyłam z jakiegoś drobiazgu, ale zawsze wolałam tego nie robić. Rodziców nie chce martwić. Moja terapeutka wyjechała na urlop.
Nic mnie nie cieszy. Wszystko mnie martwi. Mam wrażenie, że nic nie będzie już dobrze w moim życiu. Czuję się samotna. Z jakiegoś powodu nie wchodzę w zdrowe, bliskie relacje z ludźmi. Jestem w terapii, ale dopiero zaczęłam, może efekty przyjda po latach - zwariuję do tego czasu. Próbuję normalnie funkcjonowac, zmuszać się do czynności, które poprawiają nastrój, ale to wszystko po to, żeby przetrwać kolejny dzień. I jednocześnie mam świadomość, że w ogóle nie żyję pełnią życia, że marnuję swój czas na Ziemi. Czuję się jakoś pokrzywdzona, bo wiem, że mam wiele zalet, a nie umiem ułożyć sobie życia, podczas gdy inni ludzie żyją normalnie i dobrze im. Chciałabym zbliżyć się do ludzi, ale boję się, że mnie odrzucą (chyba trochę odrzucają) albo że mi coś złego zrobią. Wymyśliłam sobie, że może mam borderline. Jestem w rozsypce.
Obserwuj wątek
    • duala Re: Źle mi 15.08.11, 13:02
      niewielka to pociecha, ale wszystko o czym piszesz, staje się bardziej znośne z upływem lat.
      • jagodzianka1-2 Re: Źle mi 15.08.11, 13:06
        Jak to z upływem lat? Nie wyobrażam sobie, żeby taki stan miał trwać jeszcze dłużej! Ja mam ochotę płakac z byle powodu.
        • duala Re: Źle mi 15.08.11, 13:44
          wiecznie trwać nie będzie. a podczas terapii nauczy się pani pewnie obchodzić swoje lęki. pustka dopada czasem każdego, bezsens istnienia też. a z czasem nawet potrzeba natychmiastowej poprawy i rozwiązania nie jest tak przejmująca. i się żyje po prostu.
    • kefirka.de Re: Źle mi 15.08.11, 15:26
      Też mi teraz bardzo źle. Czarna dziura w środku, którą nie wiadomo czym zapełnić. Wiatr tam hula i mróz ściska, ciernie kują. A do południa całkiem znośnie było.
      W TVP Wojciech Cejrowski, uśmiechnięty, spokojny, pewny siebie, z pasją opowiada o Matce Boskiej z Gładelupe (fon.). Ciekawie mówi.
      Wiara nie chroni przed depresją, gdy się wierzy jest jednak troszkę albo trochę lżej. To z własnego doświadczenia.
      • jagodzianka1-2 Re: Źle mi 15.08.11, 16:28
        To jesteśmy dwie. U mnie całkiem znośnie było w zeszłym tygodniu, ale całe ostatnie miesiące to dla mnie niemal powrót do początku, do stanu beznadziei i chronicznego złego nastroju. Nawet nie wiem, co robić w takich dniach, jak dziś - poddać się uczuciom, płakać, analizować, czy raczej próbować je zagłuszyć i na siłe poprawić samopoczucie. Właściwie to nic nie robię i to jest chyba trzecia, najgorsza opcja.
        Nie lubię Cejrowskiego;)
    • olga_w_ogrodzie Re: Źle mi 21.08.11, 20:05
      a konkretnie jak długo na terapię chodzisz ?
      dlaczego zaczęłaś - sama wymyśliłaś czy psychiatra Ci zaproponował ?
      masz jakąś diagnozę ?
      o borderlinie myślisz, bo...?

      /p. Cejrowskiego nie lubię jako człowieka.
      ciekawi mnie jednak to, co pokazuje w swych programach, choć często nie podoba mi się jak to robi./
      • czubata Re: Źle mi 22.08.11, 15:02
        Ostatnio gdy popadłam w depresje to zaczęłam winić siebie za swój smutek, bo myślę sobie w takich sytuacjach,że czas leci a ja marnuję życie na smutki,więc kiedy zacznę z niego korzystać? Kiedy będzie już za późno? Nie chcę tracić już ani chwili,tym bardziej czuję zdenerwowanie gdyż smutek i depresja nie są zbyt zależne od mojej woli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka