olga_w_ogrodzie
07.07.12, 19:52
zaczęłam oglądać "Różę".
się długo zbierałam, bo nie lubię takiej tematyki, nie mogę, nie chcę.
no i nie dobrnęłam do połowy - musiałam uciec.
na poprawę nastroju po raz enty wskoczyłam w "Jasminum" i , gdy Eugenia do brata Zdrówko z tym swoim : - A co się dziwisz ? - to już ok. się zrobiło.
nie wiem czy ja "Różę" tę do końca obejrzę.
ale już na "Pianistę" poszłam jednak do kina, i książkę przeczytałam - chyba chodziło mi o to, iż wiedziałam wszak, że Wł. Szpilmanowi się udało.
a na "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł" też dałam się namówić, ale równo 3 razy w kinie się rozpłakałam skrycie.