hrutyk
14.10.13, 09:55
Fusy wyborcze w Warszawie ułożyły się niespotykanie i w sposób płodny dla interpretacji wszelakich. Komentatorzy spekulują kto wygrał, co mówią do nas kolejne liczby z wyborczego tortu. Nowocześni obywatele pracujący w mediach zajmują się działalnością religijną. Trochę jak z powiedzenia gdyby woły miały palce malowały by bogów o twarzach wołów. Każdy powtarza swoje modły do boga splecione z myśli życzeniowych. A trochę są jak pisarze z dzikiego zachodu tworzący niezwykle dramatyczne legendy rewolwerowców. Tak oni ożywiają wyobraźnię ludu robiąc z każdego zdarzenia w rzeczywistości telenowelę. Skąd może ktoś wiedzieć co znaczy sześć procent jakieś? Stąd , że znaczy to co znaczy dla gadającej głowy, czyli używa świata żeby móc na nim uzewnętrznić stany swojego ducha.