semna
17.01.14, 09:37
www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,15286612,Oplata_audiowizualna___Tak__ale_niech_media_publiczne.html#BoxSlotIIMT
Zadziwia mnie, że media, które nieustannie tłumaczą, dlaczego państwo nie powinno na coś płacić, tłumaczą nam dlaczego państwo powinno płacić na media. Okazuje się, że ze wszystkim może sobie poradzić społeczeństwo samo z siebie, oprócz produkcją spektaki. Być może państwo nie musi zajmować się szpitalami, ale przecież musi zajmować się pielgrzymkami papieskimi, stadionami piłkarskimi i telewizją publiczną. W Polsce show business jest niedochodowy i niezbędny do egzystencji, tak, że musi dotować go państwo.
Artyści mieli kiedyś taką reklamówkę w dawnych czasach : "Jesteśmy wreszcie we własnym domu, nie czekaj, nie stój , co robić, pomóż" w czasach wychodzenia z minionego systemu. I to jest ich trwała filozofia. Wzięta w sam raz z minionego ustroju.
W krajach słowiańskich, ze względu na zapóźnienia cywilizacyjne było coś takiego jak inteligencja. Na zachodzie to nie występowało. A analogia istniała tylko w marksizmie, w którym też musiała być jakaś awangarda zdolna do krytyki kultury na rzecz postępu. Dlatego w PRL jest etos był bardzo silny. Bo w sam raz łączył to, że PRL jest zapóźniony cywilizacyjnie z tym, że był właśnie związany z marksizmem. Dlatego pozycja twórców kultury była znaczna i w słowiańskich domach, które nie załapały się na rewolucję w designie jest trochę półek z książkami. W ramach zmiany systemu stała się zbędną, ale ci co najbardziej się przyzwyczaili do korzyści z niej nie odpuszczają i liczą na dotację, bo przecież mają misję. Tak więc państwo reklamuje się w gazecie wyborczej ładując tam kasę. twórcy kultury są dotowani, telewizja w imię urojonej misji jest dotowana. Niech wypierdlają. Jeśli ktoś ma być w kulturze dotowany to niech to będzie widz, a nie artysta. Jeśli jakiś sport ma być opłacany publiczny to miejsca do jego uprawiania przez obywateli.