Dodaj do ulubionych

Nowa świecka tradycja

29.03.14, 17:41
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,15708002.html
Psychodrama historyczna. Umęczona polska szuka wdzianek dla swych traum. Jedni pokazują sceny z padania na warszawskie barykady, inni jak bici są przez zomo, inni jak ich kościół gnębi. Spektakle te mają coś z religii z ołtarzami.

Obserwuj wątek
    • miesz2 Re: Nowa świecka tradycja 29.03.14, 17:44
      Czy będą medaliki z głową na pieńku? albo może breloczki?
      • dolor Re: Nowa świecka tradycja 09.04.14, 23:51
        Wolałbym reprodukcje łaskami słynącej cudownej rzeźby Rodina:
        "In one experiment, researchers asked participants to look at images of sculpture: either Rodin’s The Thinker, a well-known portrayal of deep thought, or another artwork of a discus thrower that was matched to The Thinker for color and posture. (In a previous trial, the researchers confirmed that simply viewing Rodin’s work improved people’s performance on a syllogistic reasoning task.) Those who viewed The Thinker were also significantly less likely than the control group to say they believed in God."
        www.humanizm.net.pl/losing.html
        • dolor Re: Nowa świecka tradycja 10.04.14, 00:07
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/12/The_Thinker_close.jpg/450px-The_Thinker_close.jpg
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5d/Chrystus_Frasobliwy_kapliczka_przydrozna_Kurowice_r.1997.jpg/408px-Chrystus_Frasobliwy_kapliczka_przydrozna_Kurowice_r.1997.jpg
    • dolor Re: Nowa świecka tradycja 24.04.14, 01:23
      Mądry (choć fatalnie sfilmowany) wykład Andrzeja Dominiczaka:
      www.youtube.com/watch?v=ZQP6ny_FTCM#t=1573
      • negro.y.azul Re: Nowa świecka tradycja 24.04.14, 10:01
        Kilka niegłupich zdań, mnóstwo wałkowania oczywistości i nieśmiertelne "państwo opiekuńcze jako rozwiązanie wszystkich problemów". Coraz rzadziej nazywam samą siebie feministką i chyba coraz rzadziej będę używać określenia ateistka. (JESTEM feministką i ateistką, ale zaskakująco mało wspólnego, poza niewiarą w bóstwa i sprzeciw wobec dyskryminacji, mam z tak określającymi się grupami).
        • dolor Re: Nowa świecka tradycja 24.04.14, 13:35
          Nie odebrałem tego jak agitacji za państwem opiekuńczym, raczej było to stwierdzenie faktu: ludzie, którzy nie muszą aż tak walczyć o byt, mają więcej czasu by myśleć i więcej odwagi by coś w tej kwestii zmieniać. Ale w tej wcześniejszej niż zalinkowana części wykładu było sporo zastrzeżeń do tego, jakie mogą być efekty.
          Mnie się podoba określenie "racjonalista", chociaż i to się ostatnio zdewaluowało. A skoro coraz więcej się o tym ateizmie mówi, bardziej mi zależy, żeby się ateista nie kojarzył jak Świadek Jehowy albo słuchacz Radia Maryja. Ani mi się nie chce zacząć ukrywać z poglądami, ani bym nie chciał, żeby to zagalopowało w jakieś absurdalne rejony. Jest takie nieco już zapomniane narzędzie do korekcji poglądów, polega na rozmowie z użyciem najlepszych argumentów, na jakie cię stać z jednoczesnym słuchaniem i analizą argumentów drugiej strony.
          A wiesz już, na kogo zagłosujesz? Bo chyba czas się porozglądać.
          • negro.y.azul Re: Nowa świecka tradycja 24.04.14, 15:04
            > Nie odebrałem tego jak agitacji za państwem opiekuńczym, raczej było to stwierd
            > zenie faktu: ludzie, którzy nie muszą aż tak walczyć o byt, mają więcej czasu b
            > y myśleć i więcej odwagi by coś w tej kwestii zmieniać.

            Może i istnieje jakaś zależność między "opiekuńczością" państwa a jego dechrystianizacją. Problem w tym, że nie oznacza to wyzwalania się spod wpływu religii - w "państwach opiekuńczych" świetną przystań znaleźli wyznawcy innej, dużo bardziej ekspansywnej religii. Najpopularniejsze imię nadawane chłopcom w ostatnich latach w Wielkiej Brytanii: Muhamad.
            • dolor Re: Nowa świecka tradycja 24.04.14, 16:49
              To jednak trochę inny problem, przy czym ja tej "opiekuńczości" państwa wielkim zwolennikiem nie jestem, nie bardzo bowiem wierzę w "naturalną" uczciwość ludzi. Tutaj bardziej pewnie chodzi o otwartość na innych i problem przyzwolenia na relatywizowanie wartości (nie powinno się pozwalać na więcej, niż dana kultura pozwala naszej tam, gdzie ma większość).
              Ale wybór między utrzymywaniem kiepskiego status quo lub inwazją religii znacznie gorszej niż ta, z którą ma się problemy, wydaje mi się fałszywym dylematem.
              A Muhammad jest najpopularniejszym imieniem w Londynie, w całej Wielkiej Brytanii to Harry.
              • negro.y.azul Re: Nowa świecka tradycja 24.04.14, 17:18
                > Ale wybór między utrzymywaniem kiepskiego status quo lub inwazją religii znaczn
                > ie gorszej niż ta, z którą ma się problemy, wydaje mi się fałszywym dylematem.

                Ale ja piszę o czymś zupełnie innym: o inwazji islamu jako skutku ubocznym "państwa opiekuńczego". Jest socjal, to przyjeżdżają. I przyjeżdżaliby niezależnie od tego, jak bardzo chrześcijańskie byłoby państwo. To nie kwestia dylematu, w którym można sobie coś tam wybrać, to rzeczy zupełnie od siebie niezależne.
                Inna sprawa, że taki twór jak "państwo opiekuńcze" z natury swojej nie może być stabilny w długim okresie - ale to już zupełnie na marginesie - chodzi mi tylko o to, że nie można stawiać znaku tożsamości między "państwem opiekuńczym" a dobrymi warunkami bytowymi, które sprzyjają myśleniu, a w wykładzie zostało to tak przekazane. I tylko do tego piję, bo chyba jedyne w czym się ze sobą nie zgadzamy, to to, czy wykład można nazwać mądrym.
                • dolor Re: Nowa świecka tradycja 24.04.14, 18:18
                  W USA nie ma socjalu, a też muzułmanie przyjeżdżają jak tylko mogą i od czasu do czasu coś wysadzają. Przy czym bardzo wolno postępuje też laicyzacja. Napływ muzułmanów to nie zasługa "socjalu", tylko biedy i fatalnych rządów w krajach, w których nie ma ropy, im większa tam nędza, tym bardziej warto wyjechać gdziekolwiek, gdzie są lepsze szanse i gdzie wpuszczą. Teza o istnieniu korelacji między poczuciem zagrożenia a poziomem religijności jest ciekawa, choć nie wiem, czy prawdziwa. Może jednak, gdy ktoś się boi, wymyślony przyjaciel i poczucie jedności z wspólnotą wierzących w niego, jakoś uspokaja. Stąd też pewnie te parasekciarskie ciągoty niektórych ateistów (których sam nie oceniam tak ostro, raczej traktuję jak okres uciążliwej detoksykacji). W samym wykładzie jednak był tylko przykład na jeden z rodzajów lęku - przed nierównością społeczna, który w krajach, gdzie państwo zapewnia minimum socjalne, jest mniejszy i ma sprzyjać przyspieszeniu laicyzacji, która postępuje i tak, o ile sami ateiści nie odstraszają od tego. Nie wyciągałbym z tego wniosków idących dalej, niż że faktycznie wydaje się tak być.
                • dolor Re: Nowa świecka tradycja 24.04.14, 22:41
                  Na dodatek kwiat naszego jajeczno-złośliwego ateizmu też zamieszkuje obecnie, o ile dobrze się domyślam, Irlandię. Jedyna moja znajoma, o której wiem, że w Wielkiej Brytanii szaleje, też ateistka. Więc państwa nieopiekuńcze rozsiewają co mają.
                • gopnick Re: Nowa świecka tradycja 25.04.14, 08:16
                  > Inna sprawa, że taki twór jak "państwo opiekuńcze" z natury swojej nie może być
                  > stabilny w długim okresie - ale to już zupełnie na marginesie

                  podobnie jak wszystko inne. w kapitalizmie nic nie możne być stabilne, bo kapitalizm to ciągła zmiana.

                  tradycyjne polskie rytuały nad bytami fikcyjnymi. proszę się nie lękać w Polsce nie będzie żadnego państwa opiekuńczego. Tu jest ustabilizowany Gowinoland na kilka dekad.
                  • gopnick Re: Nowa świecka tradycja 25.04.14, 08:51
                    A z innej beczki państwo w Anglii jest tak samo opiekuńcze jak w Polsce. Jest bogatsze to stać ja na większe świadczenia społeczne.Proszę nie zapominać o istnieniu feministki Taczerowej. Państwa opiekuńcze jako jakiś projekt polityczny to były po wojnie i może w Skandynawii jeszcze jakoś funkcjonuje, ale strzelam, nie wiem chyba też to się zmienia. Gdzie redystrybucja dotyczyła większości społeczeństwa na poziomie miejsc pracy. Skończyło się to już z kilka dekad temu. Później już nawet lewica socjaldemokratyczna w latach 90 mówiła o trzeciej drodze w sensie : wolny rynek + osłony społeczne, ideologia socjalizmu już wyparowała. Po prostu bardziej wypasiony przytułek dla bezdomnych jakie istniały zawsze.
                    • gopnick Re: Nowa świecka tradycja 25.04.14, 10:06
                      Na zachód się nie przyjeżdża ot tak bo ładnie. Oczywiście, że wszyscy chcą, Arabowie chcą, tylko nie wszyscy tam przyjadą, bo nie wpuszczą. Większy związek ich przyjazdów jest z zapotrzebowaniem na tanią siłę roboczą, ze strony zachodniej i ma to większy związek z innymi ideologiami niż obrońcy państwa opiekuńczego. Mit arabów na socjalu, których wcale nie jest jakoś strasznie więcej niż białych, bierze się z tego, ze jest bezrobocie młodzieży, więc siłą rzeczy młody arab trudniej dostanie pracę niż biały europejczyk. A jak jest kryzys to rosną nastroje ksenofobiczne. Rośnie w siłę narodowe kibolstwo jak u nas. Arab nie zostanie kibolem, więc zostanie arabskim skinem talibem.
    • negro.y.azul Re: Nowa świecka tradycja 24.04.14, 09:40
      Boszsz, znowu mój przebrzydły sąsiad w pierwszych szeregach się pałęta. Zastanawiam się od jakiegoś czasu, jak by zareagował, gdyby rano zastał na drzwiach niezmywalne K+M+B... <diabelski rechot>
    • gopnick Re: Nowa świecka tradycja 25.04.14, 10:25
      Pochylanie się nad tym jak wyzwolić ludzi od religii jest zabawne i trąci kaznodziejstwem.

      Rozumiem czego chciał Marks krytykując religię a raczej różnorakie ideologię, bo już jego nawet nie specjalnie interesowała religia chrześcijańska. Natomiast nie bardzo rozumiem czego chcą ateiści współcześni, poza oczywiście postulatami politycznymi te każdy może mieć jakie chce.

      Co to znaczy dechrystianizacja? Żyjemy w czasach z przeciwnym zwrotem na zachodzie to raz i jest powrót do religii. Po drugie czym jest ta religia? Religia kiedyś była całokształtem życia kulturowego człowieka. W świecie nowoczesnym po prostu wszystko to co znajdowało się w kościele zostaje rozbite na atomy. Hipermarket po prostu daje wiele towarów a nie jeden i z wielu działów.

      Połowa ludzkości to zawsze będzie twarde genetyczne zaplecze zorganizowanej religii. Sorry ale z rydzyka nie zrobisz wojewódzkiego. CHodzić może żeby ta połowa ludzkości bardziej autorytarna nie uciskała tej drugiej. Ale i ta druga też nie musi mieć szczególnie dobrego samopoczucia wobec tej pierwszej. Ateizm nie jest jakimś wyższym stanem świadomości.
      • gopnick Re: Nowa świecka tradycja 25.04.14, 10:38
        Jeśli ktoś myśli, że ruszy kwestie polityczne wikłając się w spory tożsamościowe to chyba jest pijany.
        • gopnick Re: Nowa świecka tradycja 25.04.14, 10:47
          Głównym gwarantem wszechistnienia kościoła katolickiego w Polsce jest pan Adam Michnik i gw inteligentyzm beibibumerski ze swoim dziełkiem "Kosciół, lewica , dialog". Nie wiem czy ten pan obalił komunizm, flaszkę czy coś innego ale napewno obalił wszystko na lewo od kościoła katolickiego w 3 rp. Skutecznie działa na rzecz tego, żeby on jako konserwatywny liberał był w Polsce zwany lewakiem. To ze strony gazety wyborczej pierwsze będą glanowane panie chcące prawa do aborcji, albo pojedzie się po jakimkolwiek zaistnieniu ateizmu w przestrzeni publicznej. Oczywiście cały czas dbając, żeby elektorat antyklerykalny był po ich stronie. Bo to jest taka religia : my wam sprzedamy gazetę z antypisem, ale będziemy dbać, że by pis rządził mentalnie w Polsce.
          • dolor Re: Nowa świecka tradycja 25.04.14, 20:05
            Cóż daje ateizm? Niewiele, możliwość nie popełniania jednego rodzaju błędu. Szansę na lepsze rozumienie świata, bez papieskich uzdrowień, zmartwychwstań, dogmatów o nieomylności. Oraz bez absurdalnych zakazów. Dlatego to "żeby było tak jak chcemy", czyli rozumnie, bo ateizm daje taka możliwość, choć nie gwarancję.
            A co do Michnika, to nie wiem, z jednej strony ogromna promocja katolicyzmu, nurtu bardziej liberalnego, ale jednak, z drugiej oprócz peanów na cześć religii publikowane są też dość skutecznie z tym polemizujące wypowiedzi, jak ta Palikota.
            Nie da się skutecznie zachęcać do myślenia z jednoczesnym wprowadzaniem tematów, gdzie tylko autorytety miały by mieć prawo się wypowiadać. Stąd pewnie przy każdym prokościelnym tekście ogromna ilość polemicznych komentarzy czytelników. W "Naszym Dzienniku" możliwości komentowania jak dotąd nie ma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka