bita_swinia
15.05.14, 00:56
Obejrzałem trzeci film na podstawie prozy tego samego pisarza. Dwa wcześniejszy były bardzo sugestywne. W to nie jest kraj dla starych ludzi było zło, w Drodze była depresja, a w dziecięciu bożym nic nie ma. Po prostu sfilmowano degenerata. Aczkolwiek zajrzałem na mapę Stanów Zjednoczonych i znów pojawiła się podobna lokalizacja, która była w dwóch filmach już o strasznych ludziach. Jesień w hrabstwie Osage i Do szpiku kości. Północe skraje dawnych stanów konfederatów. To jakiś amerykańska ziemia socjopatów skrajnych.