bita_swinia
22.05.14, 14:39
Po drugie: tylko ktoś pozbawiony zdolności słuchania, czytania i patrzenia może wmawiać innym, że państwo prawa sprowadza się do dawania równych praw także oczywistym politycznym łajdakom. W państwie prawa ludzie mają prawo mieć poglądy, nawet najdziksze i najgłupsze i nie siedzieć za to w celi. Ale z tego wcale nie wynika obowiązek telewizji publicznej, by takie poglądy propagować. Nawet jeśli posiadacz tych poglądów gdziekolwiek kandyduje.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,137766,16008719,Czyja_misja_jest_Korwin_Mikke__ten_zalosny_starszy.html#CukGW#ixzz32RmFAWCx
Bo demokracja jest wtedy jak propagowane są poglądy pań z gazety. Demokracja polega na tym, że wychowawczynii Kublik i Dominisia zamienią dyskurs publiczny w domowe przedszkole i będą ustawiać innych i wychowywać jak laleczki w domku dla lalek. Nie ma obowiązku ona go promować, ale telewizja partię z jakimś poparciem już raczej ma.
A tak na marginesie ciekawi mnie poruszenie wokół pana Korwina. Bo poglądy pana Korwina są id polskich polityków na przemian z super ego. Korwinizm jest biblią polityczną współczesności. Nie mogą być tylko zasadą rzeczywistości bo nic z nią nie mają wspólnego.