Dodaj do ulubionych

Oglądam kolejny raz

28.05.14, 23:31
pod mocnym aniołem i jestem zdumiony, że polacy taki film nakręcili dobry.
Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: Oglądam kolejny raz 29.05.14, 00:44
      a ja nie uważam, że całość dobra.
      tj. dobra.
      ale nie bardzo dobra.

      za to zadziwiłam się aktorami.
      • bita_swinia Re: Oglądam kolejny raz 29.05.14, 10:53
        no ale co jest złe? masz coś co zawodzi w tym filmie?
        • wolfbreslau Re: Oglądam kolejny raz 29.05.14, 11:08
          bita_swinia napisał:

          > no ale co jest złe? masz coś co zawodzi w tym filmie?

          poprostu nie zrobil na mnie wrazenia..i tyle
          niepotrzebnie poszedlem do kina. opowiadanie bylo dla mnie wiekszym przezyciem duchowo-intelektualnym.
          i tyle.nie obchodzi mnie, cyz tam cos bylo zle, czy dobrze...od tego sa krytycy.ja jestem widzem i mam prawo do swich wrazen
          • wolfbreslau Re: Oglądam kolejny raz 29.05.14, 11:14
            od razu wyjasnie..moje wieloletnie doswiadczenie z alkoholem jest rownie bogate jak filmowego bohatera...ani mnie to wzrusza szczegolnie, ani straszy. natomiast gdy ogladalem swego czasu "zolty szalik" z gajosem...to w kilku momentach poczulem sie dotkniety doslownie i pot mi polal sie po plecach...jakbym na nowo przezywal pewne zdarzenia ponownie na wlasnej skorze.
            nie wiem na czym to polega...pewnie na roznorodnosci nas .
            • bita_swinia Re: Oglądam kolejny raz 29.05.14, 16:06
              akurat ty pytałem nie o wrażliwość odbiorcy, tylko o sam film, bo na tle polskich filmów, w których widzimy nudne scenariusze, aktorstwo coraz słabsze itd tu jakaś niespodziewana kumulacja jak dla mnie. ja poszedłem na niego przez przypadek, wcześniej będąc już całkowicie pewien, że polskich filmów nie będę oglądał i mam dość.
        • olga_w_ogrodzie Re: Oglądam kolejny raz 29.05.14, 12:05
          bita_swinia napisał:

          > no ale co jest złe? masz coś co zawodzi w tym filmie?

          mam.
          zawiódł mnie sposób opowiadania.
          mącenie i mącenie obrazem, aż, zamiast wtrącenia w empatyzowanie było zmęczenie i obojętność.
          wolfbreslau przypomniał "Żółty szalik".
          faktycznie.
          i do mnie ten "Szalik" mocno trafił, weszłam we współodczuwanie.
          oczywiście cel mógł być inny przy kręceniu obu filmów.
          i ja może lubię współodczuwać, choć to męczy.
          ale mącenia obrazem "Pod mocnym aniołem" za dużo.
          • bita_swinia Re: Oglądam kolejny raz 29.05.14, 15:58
            aż, zamiast wtrącenia w empatyzowanie było zmęczenie
            > i obojętność.

            kwestia wrażliwości, bo mnie akurat wciągał w swój pijany świat. niby się mówi, że pijaka najłatwiej zagrać, ale ja tu naprawdę pierwszy raz czułem gorzałę z ekranu.
            • olga_w_ogrodzie Re: Oglądam kolejny raz 29.05.14, 17:06
              bita_swinia napisał:

              > aż, zamiast wtrącenia w empatyzowanie było zmęczenie
              > > i obojętność.
              >
              > kwestia wrażliwości, bo mnie akurat wciągał w swój pijany świat. niby się mówi,
              > że pijaka najłatwiej zagrać, ale ja tu naprawdę pierwszy raz czułem gorzałę z
              > ekranu.

              ja momentami czułam.
              ale ile można.
              tam, wg mnie, była fizjologia, a nie psychologia.
              może taki był cel.
              ale rzetelnie mnie jednak przejął J. Gajos i D. Szaflarska.
              powtarzać się nie ma co - chyba idzie o wczuwanie się.

              p.s. no to co właściwie było celem?
              po co?
              • bita_swinia Re: Oglądam kolejny raz 29.05.14, 17:21
                > p.s. no to co właściwie było celem?

                myślę, że były dwa.

                główny to kwestia alkoholu.

                poboczny to kwestia Smarzowskiego i jego poprzednich filmów, które zlewały się w komiksowy obraz polski jako meliny. Z kamerą wśród polaczków dla tych szlachetnie urodzonych. Tu mamy jakby odwróconą kamerę jak na końcu Amatora Kieślowskiego. Z kina społecznego przechodzimy na samego twórce tych historii.

                >tam, wg mnie, była fizjologia, a nie psychologia.

                i to było celem. To znaczy była psychologia alkoholu jak najbardziej, ale nie psychoanaliza alkoholika, tylko bardziej behawioralnie. Psychologia organizmu biologicznego z świadomością, uzależnionego od pewnej substancji chemicznej. Był pokazany alkoholiczny narcyzm i jego mechanizmy. Ale nie było psychoanalizy. Wszelki język uzależnionego mięsa był fałszywy i zakłamany. I tu nie kładzie się delikwenta na kozetce jak neurotyka i robi analizę, tylko raczej sam się musi położyć na chodniku żeby coś przejrzeć i raczej poskładać z skorupek niż wyparte treści wydobyć.
            • wolfbreslau Re: Oglądam kolejny raz 30.05.14, 11:43
              w "zoltym szaliku" gdy gajos usiluje nie pic na raucie....czulem jak fizycznie mnie skreca w środku i potem ten pierwszy rozlewający sie wreszcie kieliszek...czulem to fizycznie...potem niemal współodczułem jak po pijanemu w poł jawie, poł snie, ...gadal i kłócił sie sam ze swoimi głosami,....z dziecinstwa, przeszlosci, teraxniejszosci i takie tam....a klimaty melinowe w "aniele mocnym".....nie robia na mnie wrazenia, bo melina jako taka.... juz zawsze był u mnie moment, gdy miałem film urwany . i tylko niekiedy ocknięcie sie rano było mniej, lub bardziej bolesne.
              ot i zycie
              • bita_swinia Re: Oglądam kolejny raz 30.05.14, 13:14
                Nie widziałem tamtego, kawałki na youtube i podejrzewam, że to są filmy całkiem inne.

                Klimaty menelowe w tym filmie są jak w we wszystkich filmach Smarzowskiego. Ale w moim przekonaniu ten film nie miał być realistyczny, choć o realnych problemach. To film o mitologii picia i te klimaty menelowe w ramach kontrastu do tej mitologii.

                • olga_w_ogrodzie Re: Oglądam kolejny raz 30.05.14, 14:07
                  w istocie.
                  tak się zastanowiłam - tam mitologia a nie chlanie.
                  nie wiem czy o tym samym mowa.
                  • bita_swinia Re: Oglądam kolejny raz 30.05.14, 14:56
                    No chlanie razem ze swoją nieodłączną mitologią. Wóda kształtuje świadomość. To nie był film realistyczny w tym sensie, że kontrastowano w nim różne rzeczywistości z różnych punktów widzenia , a nie pokazywano studium jednej: pijanego umysłu , zewnętrznego spojrzenia. były różne kamery: przemysłowa , była filmowa była taka jakby telewizyjna przy zdjęciach z ulicy.
                    W sposób oczywisty nie jest to film realistyczny raczej tragifarsa grubymi kreskami robiona. Ale bardzo prawdziwy.
    • wolfbreslau Re: Oglądam kolejny raz 29.05.14, 08:49
      film , jak film...samo opowiadanie pilcha, bardziej do mnie przemawialo. to temat bardziej na wyobraznie i osobiste doswiadczenia...filmowanie obrazow wyobraxni malo kiedy sie udaje.
      sa pewne tematy, ktorych nie da sie przeniesc na ekran...i nie udalo sie chya i tym razem...ale chwala za sama próbę .
      • bita_swinia Re: Oglądam kolejny raz 29.05.14, 10:53
        Nie znam tego tekstu, więc nie patrzę na to w kategoriach przenoszenia na ekran. Z reguły przenoszenie na ekran rozczaruje czytelnika, bo odbiera mu jego osobisty stosunek. Książka i film to zawsze dwie różne materie, na które patrzeć trzeba osobno. Próba wiernej ekranizacji jest rzeczą najgorszą.
      • olga_w_ogrodzie Re: Oglądam kolejny raz 29.05.14, 12:06
        też nie znam tekstu.
        się zaciekawiłam.
        zdobędę, to przeczytam.
    • bita_swinia Re: Oglądam kolejny raz 30.05.14, 21:13
      Ja chyba oglądałem ten Żólty szalik, tylko całkiem o nim zapomniałem.
      • bita_swinia Re: Oglądam kolejny raz 31.05.14, 02:00
        Żółty Szalik jakoś mnie nie rusza specjalnie. Teatr telewizji w formie, no ale to nie zarzut, bo nie każdy dostanie kasę na film jak Smarzewski. Ale i niestety w treści . Odnosząc się do "Pod mocnym" - dlaczego Gajos jak jest pijany ciągle mówi "pełnymi zdaniami" całkiem tak samo jak jest trzeźwy?
        • bita_swinia Re: Oglądam kolejny raz 31.05.14, 02:37
          Bohater z ironią stojący obok swojego nałogu w stanie trzeźwości.

          Gubi ciągle szaliczki łączące go z przyzwoitym życiem. Aż w końcu nie chce zgubić. Bo dworek szlachecki mamy, barszcz z uszkami i msza święta uzdrowią przecież polskiego zucha. CHoć chyba raczej na końcu powinien zacząć skręcać pętle z szaliczka. Bo ciepły szaliczek raczej go w nałogu ciepło trzyma jak wszystkie panie, które mówią mu tak zamiast nie.
          • wolfbreslau Re: Oglądam kolejny raz 31.05.14, 10:25
            bita_swinia napisał:

            > Bohater z ironią stojący obok swojego nałogu w stanie trzeźwości.
            >
            z szalikiem, czy juz bez niego...wyladowal wsrod meneli w stanie deliry.
            takie zycie....
            kazdy pewnie z nas inaczej reaguje na te same bodźce...i dlatego jednemu film sie podoba taki, drugiemu inny.
            ja na widok sniadej i ciemnowłosej...nawet gdy to monica belucci, nie doznaje extazy...ale na widok rudej, lub blondynki , zawsze ;-)
    • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 08.06.14, 13:49
      www.woydyllo.pl/start.html
      Pani psycholog zarzuca filmowi, że nie zagląda do chorej duszy bohaterów, że film stracił szansę. Bo pewnie powinni przy temacie zatrudnić nadreżyserki z psychologii, które mają monopol na temat, które by wyjaśniły wewnętrzne konflikty targające bohaterami. A może podział na wnętrze i zewnętrze nie jest taki jednoznaczny? I co pokazane w tym filmie wnętrze jest z reguły cudzą zewnętrznością wpojoną ( nomen omen)

      Pod względem artystycznym jest dość jasne, że to nie jest film realistyczny. Dowodów, że wszystko dzieje się w głowie bohatera, aż nadto.
      • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 08.06.14, 13:53
        Niech pani sobie nakręci film dokumentalny o alkoholu w którym dyskurs psychobranźy jest dominujący. Co prawda niewiele z niego wynika, najwięcej przestaje pić w AA czyli jakby poza branżą, ale pani psycholog będzie miała gdzie założyć garsonkę i porobić za uczoną psychoterapeutkę - dzisiejsze wcielenie mieszczańskiej guwernantki.
        • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 08.06.14, 13:58
          "Filmowy "oddział deliryków" został wymyślony ewidentnie przez deliryka i to prawdopodobnie podczas ostrego ataku halucynozy. Czegoś takiego nigdzie w Polsce od kilkudziesięciu lat już nie ma. Nawet izby wytrzeźwień dawno zostały zhumanizowane. "

          haha, no proszę pani psycholog nie poleca filmu już nawet za to, że nie zamierza być realistyczny. Tak, właśnie tak został wymyślony. W filmie są odwołania do literatury. Jest też do "Lotu nad kukułczym gniazdem" biblii antypsychiatryzmu. Całkowicie ironiczne.
          • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 08.06.14, 14:02
            Pani Wojtyłło, szkoła psychologii Twojego Stylu i Pani Domu jest po prostu oburzona, że film zamiast pokazać alkoholików czystych schludnych i przede wszystkim mających kasę na jej terapię, pokazał ludzi, którzy się stoczyli przez alkohol. Jest to marnotrawienie kliszy filmowej bo ona nic z tego nie ma.
            • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 08.06.14, 14:10
              "Tymczasem programy terapii dla uzależnionych motywują pacjentów do pracy nad sobą mającej na celu odrodzenie uczuć wyższych, uporządkowanie systemu wartości, rozbudzenie zaufania do ludzi i nauczenie umiejętności koniecznych do poprawy swego życia wraz z jego ważnymi relacjami.
              Film Smarzowskiego, podobnie jak książka Pilcha o tym samym tytule, jest ordynarną i kłamliwą satyrą na leczenie odwykowe, na terapeutów, a zwłaszcza terapeutki uzależnień, a chcący czy niechcący także na kilkadziesiąt tysięcy alkoholików, którym terapia pomogła skutecznie uwolnić się od nałogu. "

              Tak w filmie też jest tego odniesienie jak bohater mówi, że był na terapii przez 57 dni, całkowicie bez problemów, odcięty od świata zewnętrznego. Zapewne terapia pozwoliła niejednej gwieżdzie rocka wyjść z nałogu. Jest jeszcze do czego wracać z kilkoma milionami dolarów na koncie. Bo terapie działają ale klasowo. Wtedy problemem są wyższego rzędu, więc można zając się relacjami, zaufaniem, poznawaniem prawdziwych potrzeb, odkrywaniem siebie na nowo...itp.
              • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 08.06.14, 15:21
                Jednym z elementów tego filmu jest pokazanie, że świat degenerata jak to mówi pani psycholog niczym się nie różni od świata tych lepszych.

                A może ten świat degenerata jest wyprojektowanym złem przez tych lepszych?

                Albo i świat lepszy jest tylko polukrowanym gównem.

                Nie wiemy czy historia menela to historia menela czy historia bohatera. W tych samych miejscach odbywają się te same historie grane przez inne osoby.

                Widzimy też, że pospolite zdarzenia postrzegane są w sposób bardziej estetyczny. Dialog dwóch deliryków na sali pod nadzorem bohater widzi jako dialog starodawnych harabiów lub inteligentów ( z czegoś jest ta scena zapożyczona na dworzu tylko nie pamiętam jaki to film). Tak bohater pojmuje, że"jest mu dane coś więcej."
                • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 08.06.14, 15:45
                  "Nie polecam tego filmu również ze względu na pornograficzny naturalizm fizjologicznych reakcji na zatrucie alkoholowe. Odnoszę wrażenie, że pokazując je w turpistycznym przerysowaniu jego twórcy chcieli coś zakrzyczeć - może strach? może wstyd? Nie wiem co. "


                  Argument psychoanalityczny. Bo jak wiadomo, alkoholizm bierze się z wewnętrznych konfliktów a nie z chlania wódy. A może droga pani psycholog jest tak, że terapia narcyza, a tam bez wątpienia mieliśmy do czynienia z alkoholicznym narcyzmem, nie przyniesie dokładnie żadnych skutków, dopóki narcyzm nie dozna konkretnego bolesnego rozczarowania z zewnątrz. Inaczej zajmowanie się terapeutyczne narcyzem jest tym co narcysta łaknie jak wódy. Czyż narcysta nie chce zajmować się swoją chorą duszą? Tam byli sami psychoanalitycy na terapii. Opowiadali o tym czemu piją, z jakich powodów. W zasadzie jak oni mówili o swoim piciu to nie koniecznie dla siebie. Dla innych, żeby inni mogli zobaczyć w nich swoje zakłamanie. Piękna była scena jak wszyscy słuchali zasępieni przemowy politycznej jednego z bohaterów o powodach picia.
      • wolfbreslau Re: Oglądam kolejny raz 09.06.14, 14:27
        zbite_wisnie napisał:

        > Pod względem artystycznym jest dość jasne, że to nie jest film realistyczny.
        psychologia mimo wysilków tez nie jest realistyczna..dlatego wisi mi co mysla i mowia psycholodzy...jest taka dwana teoria przciewstawna dla osiągnięć rzekomych Freuda...według niej: "pacjent" ulega sugestiom i skojarzeniom psychoterapeuty..prawdy w tym za grosz, wszystko opiera sie na sile sugesto wmówienia co komu dolega...jednym pomoze, innych kopnie w dupe , aż zaboli...no to ja sie już wole kopnąć w dupe sam , i mam wtedy czyste sumienie, ze nikt ze mnie nie zrobił wała wedle wlasnego urojonego pomysłu :-)
        jak ta cala wojdyłło....fajna babka kiedyś była...jako babka...i tyle :-) reszta to bzdety :-)
        • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 09.06.14, 15:08
          według niej: "pacjent" ulega sugestiom i skojarzeniom psychoterape
          > uty

          Ale to jest też zarzut, którzy psychodynamiczni zarzucają behawioralno-poznawczym terapeutą, którzy są bardziej aktywni w stosunku do pacjenta. Pacjent mówi o poprawie, bo chce zrobić dobrze terapeucie, który jest dla niego taki dobry.

          Praktyka Freuda w tym względzie sprzeczna jest trochę z teorią. To znaczy psychoanalityk jako wielki interpretator jest śmieszny, tak jakby lekarz który stawiał diagnozę i odsłyłał do googla po zgłębienie i zdrowienie. A pacjent tylko znajduje w sobie kolejne objawy. Rolą terapeuty jest być akuszerką i pomóc się otworzyć osobnikowi i uzewnętrznić jego emocje z którymi ma sobie lepiej poradzić. A nie rozbudowywać mu to co z zasady wedle teorii i tak ma zakłamane.

          Psychologia w jakiejś części jest realistyczna, jest jakiś układ nerwowy, który jakoś reaguje i możemy to opisać. Ale psychoterapia zajmuje się też zmianą i wolnością więc nie jest w tym sensie realistyczna, że człowiek nie jest tylko rzeczą. Jest świadomy i ma wybór. Nazbyt często przeważa w psychoterapii rola autorytetu, co by przypilnować, żeby czasem człowiek wybrał co trzeba ;) i odstawia się fikcję.
        • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 09.06.14, 15:52
          no to ja sie już
          > wole kopnąć w dupe sam , i mam wtedy czyste sumienie, ze nikt ze mnie nie zrobi
          > ł wała wedle wlasnego urojonego pomysłu :-)

          no ale coś takiego też można odczytywać trochę jak w tym filmie "tobie się wydaje, że kontrolujesz wszystko i wszystkich". na filmie pokazane to było najpierw satyrycznie jak zniszczeni alkoholicy klepią formułki o bezsilności bo tego od nich oczekują, ale na końcu był jednak ten terapeutyczny autentyzm, gdy poczuł w końcu swoją bezsilność i utratę kontroli i zaczął się angażować w terapię. czasem nawet jak terapeutka jest narcystyczna, lepiej samumu się poddać niż z nią walczyć. ona przegra. bo ona dalej będzie na terapeutyzowaniu ludzi sobie coś rekompensować całe życie, a dlatego, który przełamie strach przed utratą kontroli będzie to tylko epizod w jego życiu dzięki , któremu coś popuści w zesztywniałej sabotującej się osobowości i otworzy się szczelina na zmianę.
    • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 08.06.14, 14:31
      Od strony pani psycholog link dalszy do gw inteligencji

      m.krytykapolityczna.pl/artykuly/film/20140121/alkoholowe-safari
      "Smarzowski nie ma wyczucia etnografa, nie buduje opowieści z detalu. Nie potrafi przytrzymać kamery, przeciągnąć sceny, zagrać drobiazgiem. Brak „ucha i oka” dokumentalisty rekompensuje pozornym realizmem: brutalność, rzygi, kał, pośpieszny mizoginiczny seks przysłania empiryczną pustkę."

      Bo nie taka była funkcja tego filmu. Świadomie tutaj używano grubych kresek. Tylko, proszę mi pokazać jakikolwiek polski film ostatnimi czasy, w którym tyle by "zagrano drobiazgiem" jak w tym, który nie miał tego za zadanie?

      GW inteligencja oporuje, bo jebnał reżyser granatem centralnie w jej szambo.
      • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 08.06.14, 14:38
        "Zgoda, można dać się porwać frazie Pilcha, można ulec narracji Smarzowskiego, ale jeśli oczekujecie czegoś więcej, będziecie zawiedzeni. Żyjemy w czasach po awangardzie, już wszystkie chwyty formalne poznaliśmy, znamy już wszelkie narracyjne patenty, może zacznijmy opowiadać proste historie."

        Mam w dupie prostee historię masowy chłam produkowany przez dzieci Gw inteligencji po polskich filmówkach. Kolejne gówno o dojrzewaniu 30 letniej kretynki lub 30 letniego debila, którzy konieczni muszą podzielić się tym światem?
        • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 08.06.14, 14:48
          ale ja już to czytałem i już heitowałem ten tekst. błędne koło internetu. a teraz jeszcze wyszukiwarki są spersonalizowane. normalnie pod mocnym aniołem.
    • zbite_wisnie Re: Oglądam kolejny raz 08.06.14, 23:07
      Pojawiła się charakterystyczna odwaga. Skoczyłem na płot. Puściły spawy. Poszło kilka metrów płotu. Olabodze chyba kiedyś gałąź puściła i poszła na rałfud. Od jutra rałfud więc.......wypierdalac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka