zlocistakoka
13.11.15, 02:06
Dali jej zdjęcie, że zginęła.
A później info, że się znalazła opisując zdarzenie wskazujące na jej jakieś problemy, nie wiadomo jakiego rodzaju.
Po co się ją stygmatyzuje?
Można było w ogóle nie dawać informacji, że się znalazła. Nikt nie wstrzymał oddechu lub nie pognał szukać. Zdjęcia z zagionionymi ciągle są i nie musimy znać rozwiązania sprawy.
A nawet jak już muszą koniecznie podać, że się znalazła wystarczyło tylko podać ten fakt.
Media wpierdalają się w życie ludzi jakby byli ich własnością. Dziennikarze to tacy pisarze, którzy nie wymyślają historii tylko zrzynają z ludzi obgadując ich.
Ludzie kiedyś bali się wizji przeszłości z Wielkim Bratem i w całkowicie krótkim okresie czasu raptem on po prostu stał się faktem. I nic. Z ludźmi jednak możńa w sumie zrobić wszystko. Po prostu się dostosują do okoliczności.