dotera
13.06.19, 10:55
Kiedyś słuchałem wykładu trenera amerykańskiego fitness z bardzo naukowym podejściem do rzemiosła. Klienci u niego trenują z maskami podłączonymi do komputera w którym analizowane jest z kilkanaście parametrów jeśli nie lepiej. I to nie jakiś ekskluzywny klub. Zwykły w miasteczku w jakimś w USA dla przeciętnych ludzi.
On bardzo hejtował intensywne treningi modne współcześnie. Mowił, że sportowcy dziś umierają na boiskach bo brakuje im wydolności aerobowej. Silni, skoczni zawodnicy footbalu amerykańskiego padają w upały choć są dobrze nawodnieni. ALe wydolność układu sercowego i oddechowego słabiutka.
Ocieplenie klimatu następuje. Ludzie padają jak muchy. Czytałem ze 2010 roku w Moskwie z powodu upału zmarło 10000 ludzi. To duże miasto, ale to tak jakby w Warszawie tysiąc ludzi.
Trzeba robić kondycję już po to zeby nie wykorkować. Aeroby są ważne. Jeśli się mówi ze chory ma silny organizm i przetrwał chorobę to właśnie ta wydolność to ta siła.