dotera 31.01.20, 16:38 To chyba najgorszy film Tarantino. Zemsta amerykańskiego macho.. Karateka i hipis. Czyli w co wala dziś tlusciochy oglądające UFC. Do scenek z epoki stracił dryg. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dotera Re: Dawno temu w Holywood 31.01.20, 19:30 Jedyne sceny które mi się spodobały to te z dziewczynka. Dobrze ze zakończenie było ładne. Ale poza tym niewiele było. Odpowiedz Link
dotera Re: Dawno temu w Holywood 01.02.20, 21:00 Tarantino opowiada nam wiecznie o dylematach chlopca ktory ma wygrac wojne o dominacje. A co z bogiem ojcem bez konkurencji? Stworzycielem nieba i ziemi? Sam na sam z zywiolem, starym czlowiekiem i morzem. O tym w amerykanskim micie nic. Zostaje stary tom cruise grajacy porucznikow w kolejnym top gun Odpowiedz Link
dotera Re: Dawno temu w Holywood 01.02.20, 21:42 Moim zdaniem to kluczowa kwestia. Dlaczego zachod leczy depreehe. Jest infantylny. Zachod nie jest cywilizacja postepu lecz wypasionego nastolatka ktory idzie na przedwczesnego samoboja, Odpowiedz Link
dotera Re: Dawno temu w Holywood 02.02.20, 07:33 W filmach Tarantino sa zawsze te same motywy. Dla jasnosci na marginesie lubie jego filmy . I tu moze nie tyle w jego wale co jednak fakt ze te same tematy podnosi dzis amerykanski dyskurs intelektualny w postaci Petersona non stop. Intym motywem jest kryzys wieku sredniego. Mi sie wlasnie zdaje ze twor amerykanskiego konsumpcjonizmu i wizji swiata jak z filmow Tarantino a nie cos egzystencjalnie ogolnoludzkiego. Odpowiedz Link